Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2004-03-11

Rodzinny interes pana sekretarza II


Radni iławscy zgodzili się, by burmistrz na 10 lat wydzierżawił działkę przy ul. Ostródzkiej. Nie wzięto
pod uwagę naszego artykułu sprzed tygodnia, w którym ujawniliśmy, że sekretarz miasta nakłaniał radnych
do podjęcia uchwały o 10-letniej dzierżawie, pomimo
że dzierżawcą miał być jego ojciec.

Wniosek o 10-letnią dzierżawę jako osoba fizyczna złożył w ratuszu Zygmunt Dzieniszewski, obecny jej dzierżawca. Chodzi o teren położony przy ul. Ostródzkiej, naprzeciw wejścia na cmentarz komunalny. Bez zgody rady burmistrz może jednak wydzierżawić nieruchomość jedynie na okres do 3 lat. Powyżej tego okresu wymagana jest zgoda rady.

Na sesji Rada Miejska wyraziła zgodę na wydzierżawienie terenu na 10 lat. Za uchwałą głosowało 10 radnych, 4 było przeciw,
2 się wstrzymało.

OŚWIADCZENIE SEKRETARZA

Radni wyrazili zgodę na długoletnią dzierżawę, chociaż na dzień przed sesją ukazał się w „Nowym Kurierze” artykuł o kulisach powstania projektu tejże uchwały. Przed samym głosowaniem sekretarz miasta Andrzej Dzieniszewski odczytał oświadczenie, w którym zarzucił „Nowemu Kurierowi” m.in. stronniczość i nierzetelność w przedstawieniu jego roli w tej sprawie, a także zagroził zawiadomieniem organów ścigania o popełnieniu przestępstwa.

W artykule napisaliśmy, że sekretarz Andrzej Dzieniszewski nakłaniał radnych (czego byliśmy świadkami jako obserwatorzy obrad komisji oświaty, które nagrywaliśmy), by wyrazili zgodę na oddanie gruntu w długoletnią dzierżawę.

Zapytany przez nas sekretarz Dzieniszewski tłumaczył się po komisji, że dlatego przedstawiał radnym projekt uchwały, ponieważ na komisji wyjątkowo nieobecny był Wiesław Pieńczewski, kierownik Wydziału Gospodarki Mieniem Komunalnym w ratuszu.

Zachowanie sekretarza – naszym zdaniem – było stronnicze i interesowne, wiązało się bowiem z wykorzystaniem stanowiska w celu zapewnienia swojemu ojcu korzystnej transakcji na majątku miasta. W tej sytuacji sekretarz powinien wstrzymać się od przekonywaniu radnych co do zasadności podjęcia uchwały, a niestety, taka sytuacja miała miejsce, co szeroko opisaliśmy przed tygodniem.

POD DOMEM RADNEGO

Już po publikacji artykułu dowiedzieliśmy o kolejnym wątku tej sprawy. Otóż sekretarz Dzieniszewski w sprawie działki dla swojego ojca próbował nakłaniać radnych także... po godzinach!

– Spotkaliśmy się na parkingu przed moim domem – mówi miejski radny Marcin Woźniak. – Sekretarz prosił mnie o spotkanie w sprawie działki. Wtedy jeszcze chodziło o projekt jej sprzedaży bez przetargu, na co nie zgadzałem się od samego początku. Moim zdaniem byłoby to nadużycie, sprzedawać działkę bez przetargu w miejscu, gdzie niebawem pobiegnie nowa obwodnica. Sekretarz powiedział, że będzie rozmawiał także z innymi radnymi w celu aprobaty tego pomysłu. Ostatecznie projekt uchwały w sprawie bezprzetargowej sprzedaży ziemi wszedł na komisje, ale został zdjęty. Tamtego dnia zaprosiłem sekretarza do siebie do mieszkania. Nie chciał wejść, spotkaliśmy się więc przed moim blokiem i wtedy sekretarz pokazał mi mapki oraz inne dokumenty dotyczące tej działki mówiąc, że jego ojciec jest nią zainteresowany.

Poprosiliśmy sekretarza Dzieniszewskiego o zweryfikowanie tej informacji, ten odmówił jednak jakiegokolwiek komentarza.

DLACZEGO TAK GŁOSOWALI?

Pomimo tego, że był nakłaniany przez sekretarza pod własnym domem, radny Woźniak zagłosował za oddaniem ziemi w 10-letnią dzierżawę. Dlaczego?

– Głosowałem za, ponieważ każdy ma prawo funkcjonować jako przedsiębiorca – odpowiada Woźniak. – W tej formule Andrzej Dzieniszewski nie istniał. Liczył się tylko Zygmunt Dzieniszewski jako przedsiębiorca i określona nieruchomość.

Jednym z radnych, którzy głosowali przeciw dzierżawie, był Ryszard Kabat, zawodowo dyrektor Wydziału Geodezji w iławskim starostwie.

– Po pierwsze za duża działka została wcześniej wydzielona pod sprzedaż – tłumaczy radny. – Ostatnia uchwała była tego konsekwencją. Wcześniej w każdym przypadku burmistrz przekonywał, by sprzedawać, sprzedawać, a nagle wydzierżawiamy nieruchomość na 10 lat. Przez 10 lat tej dzierżawy nie będzie można wypowiedzieć. Miasto na ten okres straciło kontrolę nad swoim gruntem, a być może będzie on potrzebny do realizacji miejskich zadań.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI



Ponad 1300-metrowa działka przy ul. Ostródzkiej. Radni iławscy zgodzili się, by burmistrz wydzierżawił ją na 10 lat.

  2004-03-11  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117175628


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.