Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2007-03-07

Przed sąd wjechał na łóżku


Gmach elbląskiego sądu okręgowego. Kilkunastu policjantów zabezpiecza budynek. Z eskortą antyterrorystów pod salę wjeżdża Jan R., utrącony mafiozo z Kisielic. Wewnątrz sali siedzi już jego ośmiu najbliższych współpracowników. Rozpoczyna się kolejna sprawa procesu gangu „Kulawego”, na którego koncie zapisuje się nawet morderstwa.


Jan R. z Kisielic, pseudonim „Kulawy”, ze względu na stan zdrowia leży na szpitalnym łóżku. Opiekuje się nim biegła lekarka sądowa i pielęgniarka. W trakcie transportu są też przy nim dwaj sanitariusze. Jeszcze niedawno mężczyzna, mimo inwalidztwa, kierował jedną z największych w Polsce grup przestępczych.


BEZPIECZEŃSTWO

Od wczesnych godzin rannych gmach sądowy zabezpieczają policjanci z olsztyńskiego oddziału prewencji. Wejścia do sądu strzegą bramki z wykrywaczami metalu. Torby prześwietlane są na specjalnej taśmie. Pracownicy sądu sprawdzają, kto i po co do niego przyszedł. Wejście na rozprawę Jana R. umożliwiają tylko specjalne przepustki.

Dzięki komunikacji radiowej policjanci pilnujący pierwszego piętra wiedzą, że nadjeżdża Jan R. Jego wejście poprzedzają uzbrojeni po zęby antyterroryści. To na wypadek odbicia ex-bossa kisielickiej mafii...


ŁAWA OSKARŻONYCH

Osiem osób, wśród nich Elżbieta R., żona Jana R. Ława oskarżonych pełna. Trzech młodych mężczyzn jest ubranych w pomarańczowe uniformy. Mają na rękach i nogach kajdanki, połączone ze sobą łańcuchem. Należą do najgroźniejszych przestępców w kraju, szczególnie niebezpiecznych.

Większość z nich nie ukończyła 30. roku życia. Młode twarze wydają się być wręcz miłe. Mężczyźni co chwilę się uśmiechają, porozumiewają miedzy sobą na migi. Brak jakiejkolwiek skruchy czy poczucia winy. Zupełnie jakby to nie o ich wolność chodziło, jakby byli na jakimś przedstawieniu.

Naprzeciw nich na szpitalnym łóżku leży ich szef, sam Jan R. Długa, siwa broda świadczy o długim przykuciu do szpitalnego łóżka. Mówi do specjalnego mikrofonu.


ZIMNA I PIĘKNA

Żona Jana przez całą rozprawę bacznie obserwuje swojego męża. Wstaje nerwowo, kiedy ten jęczy z bólu i powtarza co chwilę „o Jezu”. Momentami na jej twarzy maluje się ból i współczucie. Wydaje się cierpieć wraz ze swoim mężem.

Elżbieta R. wnioskuje do sądu o przeprowadzenie kompleksowych badań lekarskich. Stwierdza, że w kartotece medycznej Jana są liczne braki. Upiera się, że jej mąż jest za bardzo chory, żeby przebywać w areszcie. Nie przejawia najmniejszego strachu przed sądem. Pewna siebie stawia dobro Jana ponad wszystko. Mówi tylko i wyłącznie o nim. Tak, jakby jej w tej sprawie nie było…


WIERNI DO KOŃCA

Najbliżsi współpracownicy „Kulawego”, w tym szef elbląskiej grupy „Kacpry”, wydają się nie przejmować swoim losem. Na przemian to ziewają, to porozumiewawczo uśmiechają się do siebie. Nie wytrzymują jednak, kiedy jęki ich szefa sięgają zenitu. Gdy jego cierpienie zdaje się wypełniać całą sądową salę, wszyscy maksymalnie wytężają wzrok. Ich oczy stają się nieprzyjemnie zimne. Napięte rysy twarzy emanują wrogością. Wszyscy jak jeden patrzą wyłącznie w stronę szefa. Jakby oczekiwali od niego jakiegoś rozkazu...


W SKRÓCIE

Rozprawę, która rozpoczęła się kilka minut po 9:00, zakończono po 13:00. Jak stwierdziła obecna na miejscu biegła lekarka sądowa, cierpienie Jana R. było prawdziwe. Tak więc nie mógł on dalej uczestniczyć w procesie.

Przez pierwszą godzinę rozprawy odczytywano listę obecności. Później obrońca Jana R. jak i jego żona wnioskowali o przeprowadzenie kompleksowych badań „Kulawego”. On sam złożył przed sądem oświadczenie. Stwierdził w nim, że pracownicy więzienia, w którym przebywa, prześladują go i poniżają, łamane są jego prawa konstytucyjne jako człowieka i chorego. Uważa, że w rzeczywistości nie badają go żadni lekarze, a opinie lekarskie są fałszowane na potrzeby sądu.

Tego dnia przesłuchiwany był Marcin O., syn jednego z dwóch zaginionych prawdopodobnie w Kisielicach szczecińskich biznesmenów. Obaj najprawdopodobniej zostali zamordowani przez ludzi „Kulawego”. Ciał nie odnaleziono.

Przesłuchania nie skończono. Nie pozwolił na to stan zdrowia głównego oskarżonego, Jana R. z powodu wzmożonego napięcia mięśni prawej nogi i silnego bólu sprawę odroczono do 12 marca.

MONIKA SMOLIŃSKA




Sad w Elblągu. Mafiozo Jan R. z Kisielic uczestniczył
w procesie leżąc na łóżku szpitalnym. Co chwilę skarżył się,
że nic nie słyszy. Biegły lekarz sądowy potwierdził u niego
obustronny niedosłuch. Jan R. mówił do zamontowanego
specjalnie dla niego mikrofonu.

  2007-03-07  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130004165


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.