Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Więcej...

CZYTAJ

2005-03-09

Nadzieja nie jest matką głupich


Psycholog radzi: Katarzyna Echt

„Wszystko układało się bardzo dobrze, ja nie pracowałam, a mąż pracował i jakoś to szło. Teraz nie pracujemy oboje. To znaczy ja robię wciąż to samo, trójka dzieciaków daje zajęcie na cały dzień, a czasem w nocy. Rozchodzi mi się o męża. On się zmienił, jest nie ten sam. Najpierw szukał pracy, nie powiem, ale teraz siedzi przed telewizorem, albo pije z takimi jak on, bez pracy. Oni zawsze mają na wódkę. Mój wynosi z domu, bo zasiłki też się pokończyły i jeszcze kłamie, a jak tylko wspomnę, żeby się wziął za jakąś robotę, to wrzeszczy i rwie się do bicia. Nie mam już siły. Czasem nachodzą mnie czarne myśli, żeby ze sobą skończyć, tylko dzieci szkoda. Co mam robić?” – pyta Helena.

Pisze pani, że mąż szukał pracy, ale mu się nie udało znaleźć. Nic nie wiem o tym, co pani dotąd robiła, żeby pomóc mężowi. Napisała pani, że mu wciąż przypomina. Tyle że mąż stracił nadzieję na znalezienie pracy i bardzo potrzebuje pomocy. Przypominanie już nie działa. Czas zmienić taktykę. Oto moja propozycja.

1). Przestać wytykać i obwiniać. Proszę powiedzieć mężowi, że pani też się czuje bezradna, ale że pani w niego wierzy. We dwoje coś wymyślicie.

2). Razem z mężem proszę wypisać na kartce dotychczasowe starania: gdzie był i kiedy, na jakie stanowisko się starał.

3). Na drugiej kartce niech mąż wypisze wszystko to, co umie robić, przynajmniej 15 umiejętności, a następnie wybierze trzy, którymi może się podzielić z innymi ludźmi i są dla innych ludzi cenne. Teraz ma z tych trzech wybrać taką umiejętność, która sprawia mu najwięcej satysfakcji, czyli to, co lubi robić najbardziej.

4). Porównajcie pierwszą listę starań o pracę do wybranej przez męża umiejętności. Czego mąż szukał, a w czym jest dobry? Co w związku z tym powinien zrobić?

5). Napiszcie na trzeciej kartce czego mężowi brakuje, żeby zwiększył swoje szanse i atrakcyjność na rynku pracy w wybranej przez siebie umiejętności (np. wybrał stolarstwo jako swoje ulubione zajęcie, ale ma skończone technikum mechaniczne, musi więc uzyskać dokument, czyli świadectwo ukończenia szkoły, kursu itp. z zakresu stolarstwa).

6). Na koniec zróbcie listę miejsc, firm, zakładów pracy, gdzie mąż może szukać zatrudnienia jako… no właśnie to, co wybrał powyżej.

I od jutra zaczyna drogę, która musi przynieść sukces, bo każda wizyta u potencjalnego pracodawcy przybliża do upragnionego zatrudnienia. A pani ma go wyprawiać z domu na poszukiwanie pracy tak, jak by szedł do pracy naprawdę. Bo też samo poszukiwanie jest pracą. Poza tym przypominam, że iławski Urząd Pracy skupia ludzi, którzy potrafią i chcą pomagać. Nie jesteście sami, znajdziecie tam odpowiedź nie tylko na pytanie o oferty pracy, ale i o aktywne poszukiwanie potencjalnych pracodawców np. w internecie.

Pani Heleno! To, co napisałam powyżej, jest praktycznym sposobem rozwiązania problemu męża. Sądzę jednak, że warto zatrzymać się też nad tym, co pani czuje i co się dzieje z panią. Nie wiem jak duże są wasze dzieci, ale może już nadszedł czas, żeby pani również włączyła się w pracę zawodową. Wiem, że nie jest to łatwe, ale może...

Odpowiedzialność za dom i rodzinę może przytłoczyć każdego jeśli słyszy tylko „zrób coś!”, a nie „co my możemy zrobić?”. Pierwsze jest żądaniem, drugie pytaniem. Pierwsze wytyka palcem „ty”, drugie szuka wspólnej drogi. Fakt, że mąż jest bez pracy, i tak zmienił wasze życie. Pisze pani, że nic nie jest jak dawniej. Tylko zmiana nie musi być na złe we wszystkim: brak pieniędzy jest już wystarczająco zły, żeby nie dokładać sobie zła w rodzinie. A najgorszy jest brak zaufania, początki uzależnienia męża od alkoholu, pani depresja.

„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Wy już wiecie, kto ze znajomych jest waszym przyjacielem. Wszyscy inni przestali was odwiedzać i przestali zapraszać do siebie. Nie mają dla was czasu. Pytanie: czy wy jesteście przyjaciółmi dla siebie samych? Bo przyjaciel to taki ktoś, kto zawsze stanie po twojej stronie. Zamiast wytykać – pyta jak pomóc, zamiast krytykować – mówi, że się uda następnym razem.

Czy pomyślała pani jak bardzo źle musi się czuć mężczyzna, który przez wiele lat uczciwie pracował, a później stracił pracę? Pani mąż najwyraźniej nie znalazł sobie zajęcia na czas poszukiwania pracy. Pewnie nawet nie pomyślał, że praca oprócz pieniędzy daje np. satysfakcję, kontakt z ludźmi, rozwój osobisty.

Zgłosiło się kiedyś do mnie małżeństwo Kowalskich, bo zawalił im się świat, gdy mąż stracił pracę. Ona, opiekując się dzieckiem, zupełnie straciła z oczu swojego męża. Kiedy rozpoczęli pracę nad ratowaniem swojego małżeństwa, byli skłóceni, obrzucali się pretensjami, a nawet wyzwiskami i coraz bardziej pogrążali się we własnym nieszczęściu. On uważał, że jego słodki kwiatuszek zamienił się w oset z tysiącem kolców. Najłagodniej wyrażał to słowami „po co ja się z tobą ożeniłem?”.

W trakcie pierwszych spotkań państwo Kowalscy uczyli się wyrażać swoje uczucia i słuchać tego, co mówi druga strona. Następne spotkania poświęcili swoim upodobaniom. Okazało się, że pan Kowalski uwielbia majsterkować. Kiedy pracował, nie miał na to czasu, a teraz żona mu wytyka, że majsterkuje, zamiast szukać pracy. Dzięki utracie pracy pan Kowalski uświadomił sobie, że dotąd robił nie to, co lubi. Kiedy żona zaczęła go wspierać w tym majsterkowaniu, to przed południem szukał pracy, a po południu zrobił w mieszkaniu szafki, półki, kwietnik i karmnik dla ptaków, korzystając z odpadów w stolarni, u ślusarza, ze złomowiska itp. Najważniejsze, że dzięki swoim wędrówkom, znalazł starego kolegę, który później stał się wspólnikiem, kiedy rozpoczęli własną działalność gospodarczą. W końcu można sobie samemu stworzyć miejsce pracy, zwłaszcza że urząd pracy daje bezzwrotną pożyczkę na początek.

Czytałam niedawno ostatni wywiad z naszym noblistą literatury – Czesławem Miłoszem. Dziennikarz zapytał go, co najcenniejszego może ofiarować człowiek człowiekowi. Miłosz odpowiedział krótko: nadzieję.

Dlatego, jeśli pyta pani „co robić?”, odpowiem słowami Miłosza: daj mężowi nadzieję.

Katarzyna Echt
kecht@wp.pl

  2005-03-09  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129458433


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.