Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2006-03-15

Chorego wzięli za pijanego


– Jest pan pijany, proszę wyjść – takie słowa usłyszał niepełnosprawny iławianin na spotkaniu wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Niepodległości w Iławie. Cytowane słowa wypowiedział pracownik miejskiej spółki ITBS. Obrażonego rencistę już przeproszono.


Do naszej redakcji zawitał 59-letni Andrzej Kubacki, najemca komunalnego mieszkania przy ul. Niepodległości 4 w Iławie.

– Zaraz obok wykupione mieszkanie ma moja teściowa. W jej imieniu, choć bez wymaganego upoważnienia na piśmie, poszedłem na coroczne spotkanie wspólnoty mieszkaniowej mojej kamienicy. Organizatorem spotkania był ITBS (spółka zarządzająca miejskimi lokalami - przyp. red.) – opowiada Kubacki.


PAN JEST PIJANY!

Zebranie z ramienia ITBS prowadził Wiesław Kuczmarski, kierownik działu technicznego spółki. Między nim a Kubackim wywiązała się dyskusja na temat braku wspomnianego upoważnienia do reprezentowania teściowej na spotkaniu.

– W pewnym momencie pan Kuczmarski powiedział do mnie publicznie, przy ludziach: „Jest pan pijany, proszę wyjść” – oburza się Andrzej Kubacki. – Problem w tym, że ja pijany nie byłem!

Mężczyzna był zawodowym kierowcą. Dziś, po dwóch wylewach, które nastąpiły szybko po sobie niespełna 3 lata temu, jest na stałej rencie (II grupa inwalidzka). Ma prawostronny niedowład i rzeczywiście, jego trudności w mówieniu sprawiają wrażenie, jakby był podpity. Do tego poważnie choruje na cukrzycę.

– Wiem, że trochę bełkoczę, słowa wypowiadam powoli, ale jest to skutkiem niedowładu, nie zaś picia alkoholu! – denerwuje się iławianin.

Po uwadze urzędnika Kubacki co prawda wyszedł ze spotkania, ale też zaraz zadzwonił po policję, by ta przyjechała z alkomatem i udowodniła świadkom zajścia, że jest trzeźwy.

– Niestety, nie przyjechali. Policjant, który odebrał zgłoszenie, odpowiedział mi, że nie wyjeżdżają do prywatnych osób na takie pomiary – opowiada rencista. – Dlatego zdecydowałem się przyjść do „Kuriera” i o wszystkim opowiedzieć. A pan Kuczmarski niech mnie teraz publicznie przeprosi!


POLICZYĆ DO DZIESIĘCIU

Wiesław Kuczmarski z kolei wspomina, że nerwy Kubackiego zaczęły się już w momencie, kiedy ten został poproszony o pełnomocnictwo od teściowej.

– Wtedy już ten pan się uniósł – mówi kierownik. – To nie było tylko moje wrażenie, ale całego zebrania, że on może być pijany. Niestety, nie jesteśmy lekarzami, byśmy stwierdzili stan zdrowotny tego pana. Dopiero po spotkaniu dowiedzieliśmy się o jego chorobie. Przykro mi, że wynikła taka sytuacja i przepraszam za nią tego pana.

Kierownik Kuczmarski na swoje wytłumaczenie wspomina, że już wcześniej miał przypadki, gdy w zebraniach wspólnot brali udział rzeczywiście pijani mieszkańcy. W tym wypadku jednak jest w stanie przeprosić pana Kubackiego nawet osobiście.

– Przepraszam tego pana w imieniu całej spółki – dodaje jeszcze Ryszard Ławrynowicz, prezes ITBS. – Ten pan był na zebraniu wspólnoty bez wymaganego pełnomocnictwa i nie mógł brać udziału w głosowaniu. Rzeczywiście, padły też słowa o tym, że jest pijany. Myślę, że stwierdzenie to wynikło z emocji. Czasem warto policzyć do dziesięciu, zanim się coś powie.

Jak zapewnia prezes Ławrynowicz, stara się uczulać swoich podwładnych na to, by byli uprzejmi wobec petentów, bo to już „nie te czasy, co kiedyś”. W dodatku spółka działa na wolnym rynku usług, polegającym na zarządzaniu budynkami wspólnot mieszkaniowych. A w tym biznesie, jak w każdym innym, grzeczność to podstawa.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI


Komentarz

Przeciętny Kowalski wreszcie przestaje bać się szeroko pojętej „władzy”, a zwłaszcza tej, która formalnie władzą nie jest, a tylko na taką pozuje, czerpiąc z ludzkich słabostek wyniesionych jeszcze z czasów choćby PRL-u.

Na przykład lekarz. Zaczyna być postrzegany wreszcie jako konkretny usługodawca (wykonawca zlecenia), a nie szaman, którzy posiadł wiedzę tajemną i łaskawie obdziela nią wybranych z ciemnej tłuszczy.

Albo policjant. Zaczyna być traktowany wreszcie jako stróż prawa i porządku, grzecznie i fachowo dbający o bezpieczeństwo obywateli, a nie jako nietykalny, arogancki „Pan Władza”.

Albo sędzia sądowy. Zaczyna być postrzegany wreszcie jako bezstronny arbiter, który niczym krawiec wymierza sprawiedliwość. Ludzie coraz bardziej przestają ulegać lub przemilczać jego niesolidność, lenistwo, obcesowość czy – nie daj Boże – brak wiedzy.

Albo – wreszcie – urzędnik wszelkiej maści, od magistratu miejskiego lub gminnego po zakład energetyczny czy gazownię. Tu ludzie też coraz bardziej domagają się traktowania ich jak... ludzi. Przeciętny Kowalski coraz częściej podnosi głowę i przypomina urzędnikowi, że ten pracuje tu wyłącznie po to, by ułatwiać, a nie utrudniać obywatelowi życie.

Jeśli czytelnicy Kuriera zauważają patologie lub nawet przestępstwa w tych czy innych środowiskach, to coraz częściej zgłaszają to do redakcji. I bardzo dobrze, bo nic tak nie dyscyplinuje i zmusza do pokory szeroko pojętą „władzę”, jak snop świateł reflektorów... I wypchnięcie ich na środek sceny... (jak na deskach teatru). I wrzawa widowni...

Podstawą jest coraz większa świadomość przeciętnego Kowalskiego, że te tego rodzaju grupy zawodowe nie koszą trawy w swoim prywatnym ogródku, a pracują na niwie publicznej – nie z łaski własnej, ale za publiczne, czyli nasze pieniądze.

red. nacz. Jarosław Synowiec


  2006-03-15  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129996127


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.