Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2014-05-14

Chirurg-przestępca znów narozrabiał


Chirurg Marek L., który z Iławy odchodził w niesławie po tym, jak został złapany na jeździe samochodem po pijanemu, a potem złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, znów narozrabiał. Tym razem upojony alkoholem pojechał do 94-letniej pacjentki. Kobieta zmarła następnego dnia.


Jeszcze dwa lata temu chirurg Marek L. (61 l.) pracował w iławskim szpitalu, skąd odszedł po tym, jak został zatrzymany na jeździe samochodem po pijanemu. Jak na ironię, później zaczął pracę w... Zakładzie Karnym w Iławie. Dyrektor więzienia Piotr Klimas zerwał z nim umowę kilka miesięcy później, gdy lekarz popełnił kolejne przestępstwo – złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.


Z 3 PROMILAMI
DO PACJENTKI

L. od 30 marca tego roku pracował w prywatnym Nowym Szpitalu w Wąbrzeźnie. Został zatrzymany w niedzielę 4 maja rano. Śledztwo prowadzi prokuratura w Wąbrzeźnie.

– O godzinie 7 lekarz rozpoczął dyżur, a w granicach 7:30 miał pierwsze wezwanie do 94-letniej kobiety – mówi Michał Goldyszewicz, prokurator prowadzący sprawę. – Pojechał do niej karetką wraz z dwoma ratownikami medycznymi. Na miejscu wszyscy zorientowali się, zarówno opiekun prawny pacjentki, jak i sami ratownicy, że zachowanie lekarza – mowa i chód – wskazują, że znajduje się on w stanie nietrzeźwości. Ratownicy medyczni przejęli inicjatywę udzielania kobiecie pomocy, a opiekunka wezwała policję.

Chirurg w momencie zatrzymania miał prawie trzy promile w wydychanym powietrzu. Pacjentkę zabrano do Wąbrzeźna, gdzie zorganizowano innego lekarza w zastępstwie, a następnie przewieziono ją do Grudziądza. Tam następnego dnia zmarła.

Lekarzowi przedstawiono zarzut bezpośredniego narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W trakcie przesłuchania swój stan upojenia tłumaczył problemami rodzinnymi.

– Ostatecznie nie przyznał się do winy – mówi prokurator. – Zarzut został sformułowany w ten sposób, że lekarz odmówił udzielenia pomocy medycznej pacjentowi znajdującemu się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Nie przyznał się co do meritum zarzutu, niemniej jednak nie zaprzeczył faktowi, że znajdował się w stanie nietrzeźwości. W jego ocenie był w stanie udzielić pacjentce pomocy.

Na razie nie wiadomo, czy lekarz usłyszy dodatkowy zarzut związany ze śmiercią pacjentki. Prokuratorzy czekają na wyniki sekcji zwłok oraz zleconych badań laboratoryjnych.


TŁUMACZENIA
NIE DO PRZYJĘCIA

Tomasz Ławrynowicz, prezes Nowego Szpitala w Wąbrzeźnie, natychmiast po tym, jak dowiedział się o incydencie, zerwał z lekarzem kontrakt.

– Nie miałem okazji wręczyć mu wypowiedzenia, bo zniknął – mówi prezes szpitala. – Od momentu, kiedy został wypuszczony z aresztu, nie pojawił się w firmie. Dokument czeka na niego do odebrania w biurze zarządu. Nie sądzę jednak, by pofatygował się po niego.

Marek L. wprawdzie nie kierował karetką, ale do pacjentki pojechał w towarzystwie dwóch ratowników. Czy ci nie widzieli, że pełnią dyżur z kompletnie pijanym lekarzem?

– Z wyjaśnień pisemnych, jakie ratownicy złożyli w zarządzie, wynikałoby, że zorientowali się o jego stanie psychofizycznym na miejscu zdarzenia – dodaje prezes. – To jest dla mnie trudne do przyjęcia, dlatego też zostali ukarani karą dyscyplinarną, jaka jest zapisana w umowie między szpitalem a tymi osobami. Jest to kara na pewno dotkliwa oraz na tyle czytelna w odbiorze dla pozostałych pracowników, że taki brak refleksu, staranności i uwagi nie jest akceptowany w naszym szpitalu.


8 WYROKÓW NA KONCIE

Marek L. ma bogatą przeszłość przestępczą. Do tej pory był co najmniej ośmiokrotnie (o tylu Kurier wie) skazywany prawomocnymi wyrokami sądu za przestępstwa. Oprócz tych popełnionych w Iławie był też między innymi skazywany za spowodowanie po pijanemu kolizji drogowej czy fałszowanie dokumentów. Czy prezes szpitala wiedział, kogo zatrudnia?

– Zatrudniając pana doktora opieraliśmy się na dokumentach oficjalnych, jakie były dostępne w momencie zatrudniania, czyli ważność prawa wykonywania zawodu, ważność polisy ubezpieczeniowej oraz opieraliśmy się na jego oświadczeniach będących częścią umowy kontraktowej – odpowiada prezes.

Pomiędzy pracą w Iławie i Wąbrzeźnie L. zatrudniony był w Szpitalu Powiatowym w Szczytnie. Stamtąd odszedł w drugiej połowie ubiegłego roku. Dlaczego?

– Nie doszło do żadnego incydentu związanego z tym panem – mówi Marek Michniewicz, dyrektor szczycieńskiego szpitala. – Organizowaliśmy nowy oddział chirurgiczny i kompletowaliśmy nową kadrę. Pan L. ma tylko pierwszy stopień specjalizacji i bliżej mu do emerytury, niż do uzyskania drugiego stopnia. Stąd nasza wspólna decyzja o rozstaniu.

Zanim chirurg odszedł z Iławy do Szczytna, próbował prosić prezydenta Bronisława Komorowskiego o ułaskawienie. Chciał odzyskać zabrane mu przez sąd prawo jazdy, bo jak twierdził, niezbędne jest mu do pracy. Ostatecznie decyzją sędziego Tytusa Szymanka akta sprawy lekarza nie trafiły do kancelarii prezydenta, ponieważ nie zasłużył na akt łaski.

Lekarzowi grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

KRYSTIAN KNOBELZDORF





Marek L. ma na koncie co najmniej osiem wyroków sądu.
Tu scenka sprzed dwóch lat: lekarz jest pakowany
do radiowozu po zatrzymaniu przez iławskich policjantów
za jazdę po pijanemu


  2014-05-14  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129976925


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.