Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

Forum

29906. 
Zauważyłem, że na nasypie kolejowym wzdłuż Małego Jezioraka kręci się grupa pracowników. Już się cieszyłem, że zabierają się wreszcie za budowę drugiej nitki torów kolejowych, które zostały tam już dość dawno temu zdemontowane. Byłoby to bardzo wskazane, gdyż od dłuższego ruch na iławskim odcinku jednej z najważniejszych linii kolejowych w Polsce, wiodącej z Warszawy do Gdańska, odbywa się na jednym torze, co stwarza ogromne niebezpieczeństwo dla pasażerów wielu jeżdżących tam pociągów. Ale nic z tego…

Otóż zapracowana ekipa zajmowała się zakładaniem faktycznie drugiej nitki, ale słupów, do których mają być przymocowane zupełnie niepotrzebne tam ekrany dźwiękochłonne. Takie słupy już wcześniej ustawiono na tym nasypie od strony leżącej powyżej ul. Nowomiejskiej, a teraz stawiane są od strony jeziora. A wszystko to odbywa się wbrew woli większości mieszkańców pobliskich domów, którzy sobie w ogóle nie życzą tego typu ekranów, ponieważ te skutecznie odetną im widok na Mały Jeziorak. Tak więc owe ekrany, obok wątpliwej roli dźwiękochłonnej, staną się głównie ekranami „widokochłonnymi”.

Z tymi całymi ekranami dźwiękochłonnymi w ogóle panuje w Polsce jakaś dziwna psychoza ze strony różnych inwestorów. Ostatnio np. przy nowo budowanych drogach szybszego ruchu, stawia się z lubością właśnie tego typu bardzo kosztowne, lecz szpetne i zupełnie najczęściej bezsensowne kurtyny, często w miejscach zupełnie odludnych. Nie służą one także do ochrony zwierząt, gdyż do tego wystarcza zwykły płot z metalowej siatki. A więc po co? Nie wiadomo. A wiadomo, że gdy nie wiadomo, to najczęściej chodzi o pieniądze.

Coraz częściej daje się słyszeć, że projektanci tych zasłon stawianych masowo przy drogach i liniach kolejowych, są ulubionym celem zabiegów „marketingowych” pewnych firm, które na produkcji owych płotów zgarniają niezłe fortuny. Aż dziw bierze, że tego typu praktykami „marketingowymi” nie zainteresowało się jeszcze nasze dzielne Centralne Biuro Antykorupcyjne. [...]

W wielu miastach polskich, które podobnie jak Iława, są zasłaniane owymi zbędnymi ekranami, trwają protesty mieszkańców [...]. Z jakim skutkiem? Ano z żadnym, gdyż inwestorzy drogowi i kolejowi lepiej wiedzą co ma służyć dobru lokalnych społeczności i z maniackim uporem stawiają im przed nosami te znienawidzone bariery. Widocznie mają w tym jakiś interes.

A jak wyglądają te swoiste zasieki, to możemy się przekonać patrząc na pobocze torów w rejonie przejazdu kolejowego na ul. Wyszyńskiego i Grunwaldzkiej. Tam już ustawiono fragment barier złożonych z nader szpetnych płyt gipsowych. Kiedy zostaną ukończone na całej trasie wiodącej przez środek Iławy, miasto zostanie optycznie podzielone na pół za pomocą ohydnie brzydkiej kiszki, przez którą pociągi pasażerskie będą przebijać się niczym przez ponury korytarz bez dachu.

Dotychczas większość pasażerów jadących z różnych regionów Polski trasą ze stolicy na morze lub odwrotnie, z ciekawością i lubością oglądała piękny widok na nasze miasto rozpościerające się na malowniczym jeziorem. Wielokrotnie to zauważyłem. Wielu z tych podróżnych ten piękny widok zachęcił zapewne do późniejszych wypraw turystycznych nad Jeziorak. A co będzie w przyszłości?

W przyszłości pasażerowie „Pędziolina”, które ma kursować przez nasze miasto oraz innych pociągów, nawet nie zauważą jakiegoś tam Jezioraka i leżącej nad nim Iławy, gdyż cały widok zostanie skutecznie zasłonięty paskudnym dwustronnym płotem, który wkrótce zostanie zapewne upstrzony prymitywnymi mazajami autorstwa miejscowych domorosłych miłośników „sztuki” spreyjowej, których u nas niestety nie brakuje. I cała ta kosztowna inwestycja jest realizowana niby w interesie mieszkańców okolicznych domków, którzy tej ochrony zupełnie sobie nie życzą, gdyż oni także przed oknami będą mieli jedynie to paskudztwo.

Tak w ogóle Iława nie ma ostatnio zupełnie szczęścia do inwestycji kolejowych. Skandalem jest i długo jeszcze będzie dalsze egzystowanie w środku miasta prymitywnego, fatalnie wykonanego jeśli chodzi o profil jezdni, a także bardzo niebezpiecznego, przejazdu kolejowego; wlokącej się od lat budowy peronów i przejścia podziemnego na dworcu głównym , no i teraz afera z niechcianymi ekranami „widokoszczelnymi”. Jakaś dziwna sprawa…

A cóż na to nasze „dzielne i energiczne” lokalne władze samorządowe? [PO] Ano to, co zawsze, czyli nic… Sprawę przejazdu, normalnie swym zwyczajem, przespały, a kwestią ekranów zaczęły zajmować się jak zwykle poniewczasie, ale chyba tylko dlatego, że mieszkańcy ulicy Mickiewicza, zdesperowani obojętnością ratusza i starostwa, zwrócili się o pomoc do naszego posła Adama Żylińskiego, wobec którego nasi lokalni władcy pałają szczerą i zajadłą niechęcią w imię swych egoistycznych i małostkowych uprzedzeń.

A poza tym zarządcy ratusza i starostwa nie mają przecież czasu na takie głupstwa jak walka z szarogęszeniem się inwestorów kolejowych na terenie Iławy i obronę interesów jej mieszkańców. Wszak muszą oni, z kielichami w spracowanych dłoniach, swój czas poświęcać na obowiązkowe uczestnictwo w mnożących się ostatnio noworocznych, uroczystych spotkaniach, finansowanych ze środków społecznych lub z „dobrowolnych” datków tzw. sponsorów, organizowanych we wszystkich okolicznych pipidówkach, gdzie lokalni działacze zebrani tłumnie w różnych knajpach, chwalą się swymi „wielkimi” osiągnięciami, które tak naprawdę należą do ich zwykłych „psich’ obowiązków.

Ps. W dawnych czasach panujący otrzymywali takie i i inne przydomki, określające ich osiągnięcia. I dlatego proponuję, by podobne znamiona nadać naszym aktualnym, lokalnym władcom samorządowym, tyleż nieudolnym, co i absolutnym. I zgodnie z tym obyczajem związanym z oficjalną tytulaturą, proponuję, by pana na ratuszu uroczyście nazwać Włodzimierzem I Gnuśnym, a zarządcę starostwa Maciejem I Opieszałym. Ave! Niechaj niemoc będzie z wami!
 iławianin [165]
 Iława, Sobota 08-02-2014

29904. 
Odnośnie wpisu numer: 29886

A czym różni się nasz powiat od innych w tym kraju?
[...]
Ten zwierzyniec robi z nas idiotów. Wymieniają się stołkami, trzymają palec w dupie jeden drugiemu, dbając tylko o własny interes. Powiązania rodzinne, towarzyskie - pośród pracowników iławskiego samorządu zawsze były, są i będą. Nie możemy wymagać od nich zbyt wiele, bo wtedy wypinają w naszą stronę swoje tłuste dupska a żyć jakoś trzeba.
 Andrzej
 Iława, Sobota 08-02-2014

29902. 
Odnośnie wpisu numer: 29894

Ukradli żeby mogli kraść jeszcze więcej.
Gdyby tego nie zrobili, Tuskowi skończyłyby się w tym roku możliwości złodziejstwa, kasa państwa z obecnego dna osiągnęłaby poziom poniżej dna, a tu trzeba lemingów jakoś przetrzymać, bo to i wybory do UE, i do samorządów.
Z czego by taki chłop dla żony kiecki kupował, rocznie to jakieś 100 tys. z kasy podatnika, ale toć czy premierowej w samej kiecce wypada się ludowi na oczy pokazywać no przecież i pantofelki są potrzebne i jakiś tam wisiorek i torebka a to wszystko kosztuje!
A i do ZUS-u coraz więcej i więcej trzeba dokładać, bo pracujących coraz mniej, a to przez wysokie bezrobocie, a to i ludzie w kwiecie wieku wyjeżdżają do Anglii za chlebem, a to teraz już tylko umowy śmieciowe z których do ZUS nic nie spływa, a samo wydłużenie wieku i posłanie szybciej dzieci do szkoły to chyba będzie za mało, bo po kolejnych wyborach trzeba będzie znowu wiek podnieść, a dzieci ze żłobka do szkoły posłać.
Jeszcze dwa lata rozPOsty a jeno w skarpetkach zostaniemy, a kto nam kasę da jeśli cała poszła już na Grecję etc. Pójdzie naród w niewolę do Niemca i Ruska, oj pójdzie...
No ale w końcu Polska to Zielona Wyspa Tuska, tak jak powiat iławski za panowania Rygielskiego i Hordejukowej.

Vivat Orban!
 rodak
 Iława, Czwartek 06-02-2014

29898. 
Odnośnie wpisu numer: 29893

Po buńczucznych zapowiedziach Pani komendant Woś, że będzie chodziła w teren, jakoś jej jeszcze nie widziałem "spacerującej" po iławskich ulicach. Strażników też jak na lekarstwo.
Gdzie są nasi radni, którzy rozliczają ją za wykonaną pracę? Miało być tak idealnie, a jest jak poprzednio.
Tak to jest jak się dostanie stołek po znajomościach. Chyba lepiej by było jak by ta Pani wróciła rejestrować pojazdy do starostwa [...]
 Maciej
 Iława, Środa 05-02-2014

29897. 
Odnośnie wpisu numer: 29896

Ciekawe...
W Prabutach chwalą Susz i Kisielice.
W Kisielicach chwalą Susz i Prabuty.
Jeżdżę codziennie do Kwidzyna i zastanawiam się gdzie te środki w Prabutach są ulokowane - chyba poza miastem :) Bo oprócz remontu części odcinka miejskiego drogi 521, zmian nie widać.
Wybory lokalne za pasem, to i kandydaci już widzę walczą :)
 turysta
 Ulnowo, Środa 05-02-2014

29896. 
Odnośnie wpisu numer: 29866

Już dawno mijając Prabuty w drodze do pracy stwierdzałem, że zaniedbania Susza we wszystkich sferach i brak kompetencji urzędników w pozyskiwaniu środków z zewnątrz są ogromne.
Susz jest ok 20 lat za Prabutami. Najgorsze jest to, że takich środków już nie pozyska, bo kończą się okresy przejściowe UE. Ludzie nie są kompetentni, mają za to pochodzenie sołtysine i tacy też ludzie goszczą w Chełmżycach itp.
Burmistrzowie do tej pory byli żałośni (Pomidor, Sadowski, Pietrzyk). Sytuacja jest w mojej ocenie nie do odrobienia. Od Prabut, Zalewa czy Kisielic uczcie się w końcu włodarze! Lepiej późno niż wcale!
 Rumburak
 Susz, Środa 05-02-2014

29894. 
Różne już były przekręty w historii Polski, ale czegoś taaaakiego jeszcze nie było, bo dotknie każdego z nas najbardziej bezpośrednio, jak to tylko możliwe.

Raptem 14 lat temu Jerzy Buzek i Leszek Balcerowicz obiecali Polakom emeryturkę pod palmami i wprowadzili OFE. Dzisiaj, przeflancowana pod inną nazwę, partia tych panów ukradła z tych bajecznych emeryturek nam wszystkim 150 miliardów złotych w biały dzień. I nie ma sprawy.

Oczywiście media Głównego Ścieku stoją na straży informacji, więc mają dziś na zadymionej tapecie albo pyskówki dwóch dużych chłopców - Kuby Wojewódzkiego i Tomasza Lisa, albo wcielanie poprawności z ideologią gender, albo znowu strasznie Kaczyńskim i Macierewiczem, albo znowu ataki na Kościół. Bo to najważniejsze wydarzenia dla 40 milionów ludzi.

A tymczasem jakaś wioska pod Lublinem nadal rozpaczliwie woła o pomoc odcięta od świata. Ale nie, zaraz! Przepraszam! Jest ratunek po 7 dniach, bo oto mamy tytuł w telewizji 25 godzin na dobę podającej Całą Prawdę:

„Pług napędzany silnikiem z czołgu!”
„Radziecki ził walczy ze śniegiem”

Uuuuuuuuuurrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaa!!!
 logik
 Iława, Poniedziałek 03-02-2014

29893. 
Odnośnie wpisu numer: 29878

Zasłużona dla OSP...?
A co takiego przez tyle lat konkretnie wykonała Pani Woś dla OSP Mątyki?
Bo zapisać się i należeć do OSP, a czynnie uczestniczyć i brać udział w akcjach i sytuacjach nawet zagrażających życiu - to dwie różne sprawy!
 Maciej
 Iława, Poniedziałek 03-02-2014

29892. 
ś†p ksiądz KAZIMIERZ JAN LENART
kanonik honorowy Pomezańskiej Kapituły Konkatedralnej w Prabutach
proboszcz Parafii Św. Jana Nepomucena w Biskupcu k. Iławy
wicedziekan dekanatu Iława-Zachód

Urodzony 11 marca 1940 roku w Zakrzówku na Lubelszczyźnie.
Święcenia kapłańskie 18 czerwca 1967 roku w Olsztynie.
Zmarł, zaopatrzony sakramentami św., 31 stycznia 2014 roku w Iławie.

† † † ... UROCZYSTOŚCI POGRZEBOWE ... † † †

Niedziela, 2 lutego - godz. 16:30
Wprowadzenie ciała zmarłego kapłana do kościoła parafialnego pw. Św. Jana Nepomucena w Biskupcu k. Iławy

Wtorek, 4 lutego - godz. 12:00
Msza święta pogrzebowa w kościele parafialnym pw. Św. Jana Nepomucena w Biskupcu k/ Iławy (po Mszy św. przewiezienie ciała do rodzinnej parafii w Zakrzówku – archidiecezja lubelska)

Środa, 5 lutego - godz. 14:00
Msza święta żałobna w kościele Św. Mikołaja w Zakrzówku (po Mszy świętej złożenie ciała zmarłego do grobu na miejscowym cmentarzu)

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie...
Requiescat in Pace...
 parafianka
 wieś, Poniedziałek 03-02-2014

29891. 
Odnośnie wpisu numer: 29879

Nie może być dobrze w jakimkolwiek szpitalu jeżeli zarządzaniem zajmuje się [!] technolog żywności, doradza mu też technolog żywności (znawca każdego tematu). Dyrektorzy ds. medycznych zmieniają się co kilka miesięcy. W radzie społecznej szpitala sami znawcy medycyny. A nad nimi wszechwładny "Książę Maciej".
To musi się kiedyś źle skończyć. To chyba będzie piękna katastrofa.
 Majka żona Teodora
 Iława, Niedziela 02-02-2014

29889. 
Odnośnie wpisu numer: 29876

Pamiętam jeden z niewielu ostatnich newsów stanu wojennego, jakoby w milicji wprowadzano oszczędności podczas używania środków transportu. Otóż milicjanci mieli jeździć nie tylko na motorach WSK-ach, ale także na ORMO-wcach.
W OSP mamy taką listę dodatkowych środków transportu od 1989 roku i w razie potrzeby wsiądziemy i jedziemy.
Ale jakoś tak dziwnie po ukraińsku brzmią te nazwiska z okolicznej PO... (kurierzy łatwo mogą to sprawdzić). Ptasznyk, Hordejuk... itd.

Pamiętamy, że Polska nie będzie
ani Wojtka, ani Siwaka,
ani krasna, ani krasiwa,
lecz samorządna i sprawiedliwa.
Wara więc od OSP i od Waldemara.

PS. Tak na serio, PO-wcy weszli w nasze grono jak choroba niechciana.
 koziołek matołek
 Iława, Niedziela 02-02-2014

29886. 
Odnośnie wpisu numer: 29878 29876

Każdy ma prawo do swoich osobistych przemyśleń, ale jak już publicznie zabiera się głos na tematy publiczne, to warto zadbać o prawdę, która jest ogólnie dostępna.
W naszym powiecie rządzi starosta Maciej Rygielski z Platformy w koalicji zarówno z SLD, jak i PIS. Różnice programowe nie są dla nich żadną przeszkodą.
Wychodzi na to, że dzierżenie władzy jest najważniejsze dla nich i kropka! Nie wiem w jakiej partii jest Pani Magdalena - nowa komendant straży miejskiej. Jeśli jednak okaże się, że należy do PO, to wtedy będzie to już bardziej przejrzysta (czy może chora?) sprawa, bo stanowiska dla swoich. Chcę wierzyć, że tak nie jest.
Natomiast z tego co wiem, to PSL - jako jedyna siła polityczna w naszym powiecie - jest w opozycji do starosty. To tylko w celu sprostowania.
 Jurand
 Gmina Iława, Sobota 01-02-2014

29885. 
Odnośnie wpisu numer: 29878

I to właśnie w szeregach OSP jest jej miejsce a nie na siłę pchała się na stanowisko komendanta straży miejskiej.
Jak ktoś już wcześniej zauważył, za siedzenie za biurkiem i brylowanie w mundurze na imprezach samorządowych ja też chętnie brałbym niezłą pensyjkę.
To nie był rozsądny wybór ze strony Burmistrza Ptasznika. Bo jakoś nie zauważyłem poprawy pracy Straży Miejskiej. Chyba że szefowa pracuje w zaciszu gabinetu nad "ogładą" strażników.
 Maciej
 Iława, Sobota 01-02-2014

29884. 
Odnośnie wpisu numer: 29866

[...] tylko jak tych wszystkich zwyczajnych ludzi przekonać, że zmiany są konieczne? BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ! Tylko wtedy może coś tu ruszy. Trzeba przerwać przede wszystkim kolesiostwo i brak szacunku dla zwykłego obywatela.
Trzeb skończyć politykę usuwania i ciemiężenia niewygodnych. Inwestycje takie jak chociażby wspomniana świetlica w Lubnowych wyjdą bokiem. No może nie w Lubnowych bo tam pani świetlicowa mocno zaangażowana w życie wiejskie na świetlicy więc jak opału zabraknie (a gmina na niego nie da - wiem z doświadczenia), to z własnego portfela wyjmie i kupi. Bo wtedy zasługi będą niekwestionowane.
Aż strach nawet na głos powiedzieć dlaczego spięto budżet gminny (a co po drodze zniszczono żeby go spiąć?).
Jeszcze te wyróżnienia na balu. Poza kilkoma zasłużonymi, reszta to jedna wielka ściema, a przecież jest tylu dobrych ludzi, aktywnych działaczy, którzy nie robią pod publiczkę tylko z potrzeby serca i dlatego o nich nie słychać. No cóż... człowiekiem się jest!
 uczciwy
 gmina Susz, Sobota 01-02-2014

29882. 
Odnośnie wpisu numer: 29873

Mamy nowego dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Suszu.
Ta Pani pracowała w PCPR w Iławie.
Czy ktoś widział w prasie ogłoszenie o konkursie na te stanowisko?
 Jola
 Iława, Piątek 31-01-2014

29881. 
Odnośnie wpisu numer: 29873

A ja myślę, że rozwiązanie Straży Miejskiej nie jest dobrym pomysłem! Najgorszym problemem w dzisiejszych czasach jest to ze wszystko mamy po znajomość lub za przysłowiową d...! Niestety, ale do tego w ówczesnym świecie doszło!
Gdybyśmy zaczęli rozwiązywać wszelkie instytucje tylko ze względu na słabą władzę rządzącą jednostka, która to właśnie siedzi na stołku po znajomości a nie za wiedzę, to naprawdę nie mielibyśmy dzisiaj nic! Uważam, że Straż Miejska naprawdę może wiele zdziałać dla miasta i zapewnić nam bezpieczeństwo w mieście! Potrzebna jest tylko mądra głowa, którą swoja pomysłowością, pracowitością, inteligencją okiełzna jej działanie i polepszy jej funkcjonowanie!
Dlaczego zawsze to po rozstrzygnięciu konkursu na stanowisko pracy czy to w Starostwie czy w Urzędzie Miasta wygraną okazuję się osoba dobrze znana w jednostce? Dlaczego normalni ludzie mający naprawdę dobre wykształcenie, doświadczenie zawodowe i pomysł na sprawne funkcjonowanie jednostki nie mają szans na objęcie etatu w Urzędzie? Niestety ale są układy i układziki, których my przeciętni obywatele tego miasta nie zrozumiemy! Czy mamy się temu biernie tylko przyglądać?
 xyz
 Iława, Piątek 31-01-2014

29880. 
Odnośnie wpisu numer: 29860

...ale u nas każdy śnieg, mający nawet 3 cm jest katastrofą drogową...
Był taki obrazek krążący po internecie - jak co roku mamy takie dziwne zjawisko - białe coś spadło z nieba paraliżując Polskę i tworząc atmosferę paniki.
Od lat tak jest... Ciągle mamy problemy, bo spadnie trochę śniegu. Dziwnym jest, że za czasów znienawidzonej komuny aż takich problemów z transportem podczas zimy nie było.
 Michał, lat 48
 Nowa Wieś, Piątek 31-01-2014

29879. 
Odnośnie wpisu numer: 29875

Nie tylko lekarzy wina. A położne są przy porodach? Zobacz co się dzieje w szpitalu w Iławie.
Położne irytują się tym, że muszą ruszyć tyłek i zająć się pacjentką. Uważają, że są przeciążone pracą (tylko, że w iławskim szpitalu jest około 800 porodów, a już w Warszawie prawie 5 000 w roku). Jak przyjeżdżasz w nocy ze skurczami to czekasz, zanim panie wypiją kawkę i się obudzą. Z łaski wszystko robią. O sikaniu przy otwartych drzwiach i podcieraniu się przez położną na oczach pacjentki, nie wspomnę. To jest personel?
Na zgłaszane problemy pani stwierdza, że nie zawoła lekarza, bo rodząca przesadza. I bywa różnie.
Powinny być obowiązkowe szkolenia dla personelu medycznego. Doszkalanie. A tu nic. Panie żyją w świecie sprzed 30 lat łamiąc prawa pacjenta i krzyczą, że od tego się nie umiera i one lepiej wiedzą, co się dzieje (już mieliśmy przykłady, kiedy matka mówiła, że jest coś nie tak, a została zignorowana - i mamy niedotlenioną bliźniaczkę naszego sportowca, olimpijczyka Bąka, co prawda nie w Iławie, ale też z personelem wybitnie wykształconym).
Czasem jest to demonizowanie, ale sprawdzenie to nie jest wielka praca. O innych metodach sprzed przynajmniej 10 lat nie wspomnę. Szerokie pieluchowanie, wmawianie niedouczonym matkom, że tak trzeba. Ortopedzie przydałoby się pojechać do miasta i dowiedzieć się, jaką bzdurę chce propagować. USG jakie robi szpital - nie zrobi się prawidłowego usg bioder niemowlakowi zwykłą głowicą, jaką robi się USG brzucha, a w Iławie tak jest.
Gdzie kangurowanie szeroko stosowane w każdym większym mieście? Od dłuższego czasu w Iławie jest problem ze służbą zdrowia, co widać. Ale czemu nie ma działania ku poprawie?
O impertynencji w przychodniach nie ma co wspominać. Rzeczywiście zlikwidowanie państwowej służby zdrowia jest jedynym rozsądnym stanowiskiem.
 Michał, lat 48
 Nowa Wieś, Piątek 31-01-2014

29878. 
Odnośnie wpisu numer: 29873

Pani Magdalena Woś, komendant straży miejskiej, pochodzi ze wsi Mątyki.
Jej rodzić był wieloletnim szefem OSP w Mątykach i jest działaczem PSL. Widać z tego, że ratusz przed wyborami montuje nową cichą koalicję.
 zima
 Polska, Piątek 31-01-2014

29876. 
Odnośnie wpisu numer: 29874

Pani Komendante Straży Miejskiej w Iławie była i nadal jest zasłużoną działaczką OSP ze wsi Mątyki.
Ochotnicy ze straży pożarnych należą do zbrojnego ramienia Waldeczka z PSL, które to ugrupowanie, o czym wiadomo nie od dziś, ochoczo wspiera rządy PO, czyli starostę M. Rygielskiego, minister B. Hordejukową oraz Ptasznika, burmistrza nieobecnego.
Waldeczek dba bardzo o swoich ludzików, lokując ich po różnych, wedle zasług dla hałastry, widocznych i eksponowanych stołeczkach. To oni i ich szerokie rodziny, od pradziadka i od prawnuka licząc, murem stoją przy komendante Wademarze, kiedy przyjdzie zew do urn wyborczych.
 ORMO-wiec
 Mątyki, Piątek 31-01-2014

29875. 
Po ostatnich wypadkach śmiertelnych w szpitalach na oddziałach położniczych, stawiam pytanie:

1). co to znaczy godna pensja;
2). ile chce zarabiać polski lekarz na etacie;
3). ile powinien zarabiać w Polsce lekarz na etacie;
4). ile godzin polski lekarz musi być na wachcie w szpitalu.

Moja znajoma, lekarka 15 lat pracy, w Kanadzie zarabia około 5-6 tys. dolarów Canada. Narzeka na przeciążenie fizyczne w pracy, często dyżur trwa do 10-12 godzin. Pracuje na państwowym etacie. Obowiązują ją kursy i szkolenia, za które płaci z pobytem w hotelu od 400 do 600 dolarów za dobę. Kursy trwają od 5 do 10 dni. Niezaliczenie szkoleń łączy się z obniżeniem kwalifikacji i zarobków.
 Eskulap
 Iława, Czwartek 30-01-2014

29874. 
Odnośnie wpisu numer: 29873

Rozwiazanie Strazy Miejskiej bedzie najkorzystniejsze.
Pani Komendant przestanie kompromitowac wszystkich i siebie. Skoncza sie spekulacje ile i co musiala robic zeby zdobyc stanowisko. Burmistrz przestanie zbierac obelgi i smieszne gratulacje z tytulu wyboru tej pani komendant.
Wszyscy ci, ktorzy siedza na stolkach w strazy miejskiej i ukladaja puzzle beda musieli wziac sie do pracy. Pracujacy tam ciezko niczego bac sie nie musza.
Dla pani komendant, jako tej wyksztalconej i posiadajacej najwieksze kompetencje, zapewne szybko ktos zaproponuje ciekawa oferte pracy, moze zrobi kariere w fashon magazine albo wyda swoje czasopismo: "Kroje mundurow i przeboje".
 Amelka
 Susz, Czwartek 30-01-2014

29873. 
Odnośnie wpisu numer: 29863

Pani Komendant to może by się za robotę wzięła a nie za gwiazdowanie! Niech może ruszy dupsko zza biurka i zobaczy co się dzieje na mieście!
Na te stanowisko potrzebny był człowiek, który miał polepszyć w Iławie funkcjonowanie i sprawność Straży a nie błyszczeć w mundurze na balach urzędowych!
Tu trzeba działać. Jeden siedział, to już dzisiaj nie pracuje! Niech może ruszy dupsko i sama pochodzi po mieście! Bo nie widziałem jej jeszcze ani razu! Dobrze, że na balu w mundurze była to chociaż wiem, że takowa Pani Komendant istnieje! Za siedzenie i nic nie robienie też chciałbym dostawać pieniądze!
 Przemek
 Iława, Czwartek 30-01-2014

29869. 
Odnośnie wpisu numer: 29860

Było i tak.
Zima. Zaspy po pachy. Im ostrzejsza zima tym PZPR trzyma się mocniej, nie jak teraz. Z Tchórzanki do Iławy po uszy brnąc środkiem drogi przez Ławice i Dziarny dotarłem pieszo, bez spóźnień. Dochodzę do stacji Iława Główna na godzinę 11:30, aby zdążyć na "zakopianiaka", który latem zatrzymywał się punktualnie o godz. 12:05.
Tym razem, w Polsce rządzonej przez Tuska i jego kamaryllę, komunikat następującej treści słyszę:
Opóźniony pociąg pośpieszny z Zakopanego do Olsztyna wjeżdża na tor czwarty przy peronie drugim (dusza na ramieniu - ile bęzie spóźnienia?!). Podróżnych informujemy, że chodzi tym razem o spóźniony pociąg z dnia wczorajszego.
 podróżny
 Biskupiczki, Wtorek 28-01-2014

29868. 
Odnośnie wpisu numer: 29863

[...]
Trzeba rzeczywiście mieć ukłaaaaady żeby zostać komendantem straży.
Jeśli zaś chodzi o to, że strażnicy siedzą za biurkiem i nic nie robią, to świadczy to o szefowej, nie potrafi zapanować nad paroma osobami. [...]
 Maciej
 Iława, Wtorek 28-01-2014

29867. 
Odnośnie wpisu numer: 29854

A czyja to wina, że samorząd nie ma działek dla inwestorów?
Przecież jeszcze kilka lat temu magistrat wyprzedawał ziemię za bezcen, żeby była kasa na inne bzdury. Niby więc dlaczego prywaciarze mają teraz odsprzedawać ziemię za pół ceny?
Skoro na pstryknięcie palcami znalazło się pół miliona PLN na skatepark (dla kilku dzieciaków, które za kilka lat wyjadą ZA PRACĄ), to w tak bogatej gminie nie znajdzie się pieniędzy na kilka hektarów ziemi dla inwestora? Nonsens.
 muminek
 Susz, Wtorek 28-01-2014

29866. 
Byłem na spotkaniu noworocznym w Chełmżycy.
Długo zastanowiłam się czy powinien w tej propagandzie uczestniczyć. Jednak musiałem sam sobie potwierdzić, że to co wiem jest prawdą i to co mówię - też. Potrzebowałem kolejnego dowodu na to że, w suskim środowisku jest mnóstwo osób, które lubią bylejakość, kłamstwo, lenistwo, brak szacunku do pracy uczciwych ludzi i niestety prezentują sobą bardzo niska wiedzę na temat wizji szybkiego rozwoju gminy i nie dostrzegają jak włodarze susza kpią sobie z mieszkańców - za nie małą pensyjkę co miesiąc.
Na spotkaniu recenzowano jak dużo samorząd zrobił dla społeczeństwa. Jednak w mojej ocenie to jest tylko minimum możliwości tej kadencji. Inwestycje wykonane i te zaplanowane na 2014 to inwestycje z w 85% z kasy urzędu, bez środków z zewnątrz.
Czym chce się pochwalić Pietrzykowski - świetlicą w Lubnowych, którą buduje, a ciągle nie ma podpisanej umowy na jej sfinansowanie ze środków unijnych, bo kilkakrotnie jest już w poprawie wniosek o dofinansowanie.
Rok 2013 jeszcze jeszcze miał środki unijne na inwestycje - i na małe i na duże, czy został złożony jakiś wniosek na remont czy modernizację chociażby małej infrastruktury miejskiej czy wiejskiej ? Nie! Lepsi są od nas nawet Kisielice czy Zalewo! Dlaczego gmina Susz nie stara się o pieniążki na drogi lokalne z programu rządowego? Czy został złożony wniosek do NPPDL? Nie!
Wygodniej jest pouśmiechać się i obiecać przedsiębiorcy zwolnienie z podatku i już jest ok.
Drogi przedsiębiorco, masz o wiele więcej możliwości na poprawę kondycji swojego przedsiębiorstwa niż umorzenie podatku przez burmistrza. I tego burmistrz na pewno ci nie powiedział, bo nie o tym zielonego pojęcia. Dlaczego Gmina nie stara się o pieniążki unijne dla lokalnych przedsiębiorców na organizację tragów, wystaw itp.? (aby lokalne firmy mały szansę lepszego rozwoju). To tylko jeden z przykładów.
Działek na inwestycje nie ma - to fakt. Jednak Burmistrz może dogadać się z prywatnymi właścicielami gruntów i rozpocząć dialog, aby taki grunty pozyskać, czy to takie trudne i niemożliwe?
Czy sukcesem jest dla Pana Burmistrza Pietrzykowskiego to, że został uchwalony budżet w nowej procedurze? [...] Pytam: czy to JEST ten SUKCES...?!
Zamontował windę w ośrodku zdrowia za własne pieniążki. Dobra inwestycja - bardzo potrzebna, ale dlaczego nie pozyskał na ten cel środków w PFRON?
Bardzo łatwo jest budować za swoje. Jednak polskie samorządy walczą o każdą zwłokę euro czy złotówkę z budżetu Państwa - GMINA SUSZ, buduje za swoje - taka BOGATA jest.
Takich przykładów niegospodarności jest jeszcze kilka. Ale wiem, że prawda w Suszu nie ma miejsca, lepiej załatwić sobie parę groszy na swoją wieś, aby jesienią wygrać wybory na radnego i dalej przez 4 lata pobierać dietę za obecność i posłuszeństwo burmistrzowi.
 gość
 Chełmżyca, Wtorek 28-01-2014

29864. 
Odnośnie wpisu numer: 29863

Gdy wrócimy, to przyszywanych generałów przez Ptasznika mianowanych popędzimy bez stawiania paragrafów.
Nie żartujmy. Na majora, pułkownika i generała to trzeba sobie zasłużyć się w działaniu i walce, a nie za biurkiem lub przed lustrem.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 27-01-2014

29863. 
Odnośnie wpisu numer: 29837

...bo jest to jedyna inteligentna osobowość w Straży Miejskiej Iławy! Wiedząca co to jest uczciwa praca!
Reszta pracowników iławskiej Straży Miejskiej potrafi tylko siedzieć za biurkiem, mądrować, podlizywać się nowej Pani Komendant a nie uczciwie pracować i wypełniać obowiązki należące do Strażnika Miejskiego! Tak niestety jest!
Nie pracowitość dzisiaj się liczy lecz układy! Ale tacy ludzie niestety nie są doceniane przez swoich szefów! Cwaniactwo i nieróbstwo niestety w tej kwestii bierze górę!
 anonimowa
 Iława, Poniedziałek 27-01-2014

29862. 
Z prowincji płyną głosy zaniepokojenia i paniki ustami nawet legionów własnych żołnierzy, takich jak Maciej Rygielski czy Bernadeta Hordejuk.
Rety, co się dzieje!
DON TUSK zdenerwował się nie na żarty, więc kilka zagonów specjalistów od kreacji zapowiedziało odsiecz medialną.
I oto jest! PKP wychodzi naprzeciw oczekiwaniom podróżnych i instaluje – uwaga! – kamery w pociągach. Dzięki temu każdy nawet w domu zobaczy krewnych, którzy – sorry, taki mamy klimat – przez zimę (-4 C) utknęli w podróży.
 anty-bolszewik
 Iława, Poniedziałek 27-01-2014

29861. 
Odnośnie wpisu numer: 29853

Do "starszego sierżanta".
Wosiowa już jest majorem i teraz bryluje w Iławie. Na razie widać ją tylko na różnych imprezach wystrojona w mundur w kusej spódnicy świecącą jak choinka.
Poprzedniego komendanta to choć można było zobaczyć jak jeździł albo chodził w teren. Dziś komendant jest tylko do celów reprezentacyjnych.
[...]
 Maciej
 Iława, Poniedziałek 27-01-2014

29860. 
Przepraszam, ale klimat jaki w Polsce jest, to każdy wie. Nie nie nie! Przecież mówi się inaczej - idzie ocieplenie klimatu. Po licho zatem winić rząd za przestój pociągów? Rząd wszystko robi, by podróżnym jechało się szybko, bezpiecznie i punktualnie (oklaski). Po temu zmniejsza rząd ilość składów, by ludzie dojechali bezpiecznie i na czas. A że, kurde no, niezapowiedziana zima wtargnęła, to co? Kto winien? A może naród winien, któremu wciśnięto ciemnotę o nadejściu ciepłego klimatu...?

Za czasów komuny wracałem z wczasów pracowniczych ze Szklarskiej Poręby do Iławy 32 godziny, a na dodatek z 1-dniowym opóźnieniem. Powiem wam, że nawet pies z kulawą nogą nie poskarżył się na rząd, ani na partię. Nikt nie śmiał. Tak szanowaliśmy ustrój socjalistyczny. Nawet nikt nie pomyślał. Każdy przeklinał zimę, ale nie rząd.

O tym, że na północy Polski zaczęło duć, radio w trosce o obywateli, mówiło już na 2 dni przed naszym wyjazdem ze Szklarskiej, niektórzy nie słuchali, jednak wielu zostało o dzień dłużej. Zostali dlatego, by dać szansę rządowi i Towarzyszowi Edwardowi Gierkowi skupić siły i środki celem udrożnienia duktów kolejowych na całej Polsce północnej.

Ci, którzy nie słuchali przestróg nadejścia śniegowego kataklizmu dostali za swoje. Nie dość, że jechali tę trasę nie 32, a prawie 50 godzin, to jeszcze zabierali się chętnie za łopaty, by pomóc w odśnieżeniu szyn, ale też dla rozgrzewki, gdyż wagony kompletnie zamarzły.

My, wyjechawszy na drugi dzień, mieliśmy w miarę dobrą drogę kolei państwowej. Kilometrami jechaliśmy w wielkich 2-metrowych tunelach śniegowych (co za widoki!), jak na północy Kanady. A przecież podróż nasza wyglądała tak: Szklarska - Wrocław - Poznań - Toruń - Iława.

Gdyby jednak obecny rząd PO ocieplenia nie ogłaszał, to nie byłby zaskoczony raptowną zimą. Ale ma to, na co sobie zasłużył. Zima zawsze u nas będzie i, co więcej - zima zimy sięgać będzie. Ten rząd myślał, iż kiedy ogłosi, że ciepła woda zawsze dotrze do mieszkań, że autostrad nie ruszy żadem mróz. A zatem się pomylił. Traaaaach!
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 27-01-2014

29859. 
Odnośnie wpisu numer: 29854

Czy niektórym się wydaje, że tylko wy jesteście tacy spostrzegawczy, że problem bezrobocia istnieje?
Każdy z nas to widzi, a ja jestem przekonany - choć nikogo nie mam zamiaru bronić - że i w tym znienawidzonym przez Was urzędzie widzą to samo i podejmują działania, tylko czy któryś z Was mądrale poszedł i zapytał? No po co, skoro wiecie wszystko.
Osobiście rozmawiałem z Panem Pietrzykowskim (nie głosowałem na tego Pana). Ale trzeba przyznać, że udzielił mi pomocy i dzięki temu moja firma jeszcze funkcjonuje, bo w swej mądrości nie zauważyliście tych, którzy prowadzą interesy od lat.
Powiedz mi jeden z drugim: jaki wielki zakład ma tu zostać zbudowany skoro gmina nie dysponuje odpowiednimi działkami, prywaciarze nie chcą sprzedawać ziemi za pół ceny i wówczas nie ma w tym interesu, brak wykształconych kadr, a z podatku może być zwolniony każdy, bo wystarczy odpowiedni wniosek.
Rozumiem, że wybory za pasem, ale niektóre wpisy takim jadem zioną, że nie da się tego czytać. Pozdrawiam negatywnie nastawionych do życia.
 czytelnik
 Susz, Poniedziałek 27-01-2014

29855. 
Odnośnie wpisu numer: 29841

[...] Niech Pan Adam Żyliński przypomni jak głosował w sprawie grabieży emerytur z OFE, lub w sprawie ustawy o lasach państwowych, w sprawie obywatelskiej ustawy o referendum o 6-latkach, w sprawie podniesienia progu ostrożnościowego, podniesienia VAT itd.
Oni w nosie mają Ciebie, Naród i Polskę. Podszczypują się tylko między sobą o stołki i koryto... [...]
 na imię mi 44
 Iława, Niedziela 26-01-2014

29854. 
Odnośnie wpisu numer: 29849

O czym piszesz?
Tam tylko potrafią klepać po pleckach, że jest okay. Tylko nasi włodarze nie potrafią spojrzeć na problemy obywateli, że brak pracy jest. W Suszu służba zdrowia kuleje, wydawane są pieniądze na triathlon organizowany przez ludzi bez żadnego doświadczenia w takich imprezach i to za niemałe pieniądze. [...]
Wielka batalia będzie dla nowego burmistrza by odzyskać zaufanie.
 komornik społeczny
 Susz, Niedziela 26-01-2014

29853. 
Odnośnie wpisu numer: 29846

A co ta Wosiowa złego powiedziała? Ja nie czytam szmatławca z Olsztyna i nawet do niego nie spojrzę, zatem proszę o przybliżenie sprawy na temat półgłówków i ogłady.
Czy ta Pani ma już stopnień oficerski? Pewno tak. Teraz za PO to byle [...] dostaje generała nie mając nawet licencjatu.
Ja bym ją pogonił z rok po poligonie w Drawsku, nauczył pokonywania terenu - zanim na dowódcę straży miejskiej powołał.
 starszy sierżant
 OSP Montyki, Niedziela 26-01-2014

29852. 
Zawsze lubiłam j.polski i mam dziś taką sytuację,że moje dwie córy są uczone w pewnej podstawówce przez dwie różne polonistki.Starsza mówi bardzo poprawnie po polsku,uczy ją doświadczona polonistka oczytana i chyba kochająca ten przedmiot.Natomiast młodszą uczy pani niepoprawnie mówiąca po polsku,która chyba nie czuje nauczanego przedmiotu.Czy nie może być tak w szkole,że jednak młodsi uczą sie od doświadczonych nauczycieli tej ogłady językowej i lubienia tego przedmiotu?Boli mnie to,że starsza już będzie miała lepszy start od tej młodszej w tej dziedzinie.W gimnazjum,w liceum.Jest przedmiotowiec i jest przedmiotowiec.jest polonista i jest polonista.jest matematyk i matematyk.jest wychowawca i jest wychowawca.Smutne to.
 ONA
 Iława, Niedziela 26-01-2014

29851. 
Autobus PKS na linii Iława-Bydgoszcz na trasie przez Biskupiec Pomorski, startujący z Iławy o godz. 12:05, kolejny raz nie wyruszył w trasę w dniu 26 stycznia (niedziela).
Na monity ze strony Kuriera reakcja prezesa świadczy o bezduszności i ignorancji klientów. Gdyby on był Człowiekiem, nie tylko urzędnikiem, to zadumał by się nad podróżnymi.
Jaki problem założyć stronę internetową i na bieżąco informować ludzi na kilka godzin przed wyjazdem, że dziś autobus np. nie pojedzie. Ale nie, on siedzenia nie podniesie.
Panie prezesie! Dla mnie jest pan zerem.
 podróżny
 Bskupiec Pomorski, Niedziela 26-01-2014

29850. 
PORÓWNANIE

W Prabutach w roku 2009 pojawiła w się firma "Orbit One", następnie w roku 2011 firma "WH Technologies". Zatrudniają setki osób, aktualnie ruszają drugie zmiany zatrudnienia.
A czym mogą się pochwalić burmistrzowie Susza czy Iławy na tym tle? Jakiego udało im się w tym czasie sprowadzić inwestora? Obawiam się, że wypadną marnie...
 J. Kow
 Susz, Niedziela 26-01-2014

29849. 
Pamiętajmy o tym, aby rozliczyć z kadencji burmistrza Pietrzykowskiego i radnych Susza. Nie zapominajmy, że na początku kadencji radni głosowali za podwyżką dla burmistrza i dla siebie. Wszyscy dostali podwyżki aconto przyszłych działań.
Czy na nią zasłużyli? W mojej ocenie nie. Pieniędzy jak nie było, tak nie ma. Inwestycje słabiutkie. Burmistrz obiecał zakład produkujący panele słoneczne. Rozliczmy go z tej niespełnionej obietnicy.
Nie zapominajmy obietnic i znów przypomnijmy je sobie przed wyborami.
 J. Kow
 Susz, Niedziela 26-01-2014

29846. 
"Gratuluję" Pani szefowej iławskich strażników miejskich Magdalenie Woś wypowiedzi w [prasie wojewódzkiej].
Wynika z jej słów, że pracują tam półgłówki i komenda potrzebuje ogłady. Czytając to doszedłem do wniosku, że największej ogłady przydałoby się samej szefowej.
Panie Burmistrzu Ptasznik - gratuluję wyboru takiego komendanta straży.
 Maciej
 Iława, Niedziela 26-01-2014

29845. 
Zauważyłam, że u Pana Rafała Ryszczuka "kuleje" ortografia.
O tyle dziwne jest to, że ten Pan jest polonistą uczącym w szkole średniej. Nie ma to jak wytykać błędy innym, a samemu je popełniać.

Uczennica szkoły zawodowej:
 Galka Anonimka
 Kisielice, Sobota 25-01-2014

29844. 
I ja tam byłem, miód i wino z nimi piłem, a co usłyszałem, teraz wam opowiem.
Bal noworoczny burmistrza Susza w Chełmżycy to prawdziwa kiełbasa wyborcza. Wystarczyło popatrzeć i posłuchać jak wielkie to zasługi i osiągnięcia w ubiegłym roku na nas spłynęły w gminie Susz. Ile dobroci i wygód było nam dane doczekać, jak wspaniale rozwinęło się nasze miasto i okolice, ale dopiero teraz (po wyborach) to dopiero będą inwestycje, że normalnie wszyscy nam pozazdroszczą.
A jak kto by pytał, to nawet bal noworoczny był sponsorowany przez anonimowych darczyńców.
Cóż, wybory blisko, a zmiany są konieczne! By żyło się lepiej!
 gość spod choinki
 gmina Susz, Sobota 25-01-2014

29842. 
Odnośnie wpisu numer: 29836

Czy nie wyraźnie napisane stoi napisane, że: "Opłacanie rachunków za korzystanie z telewizji kablowej czy satelitarnych platform cyfrowych nie zwalnia z obowiązku wnoszenia opłat abonamentowych za używanie odbiorników telewizyjnych"
Znakiem tego rozumieć należy, że KABEL i TALERZ są tylko nośnikami (medium) SYGNAŁU, za pomocą których TVP I, II, III, POLSAT, i inne stacje emitują swój PRODUKT PROGRAMY do ciebie, do mnie, jako klientów. Czy nie kapujesz, że jako klient właśnie za ten produkt masz uiszczać opłatę, nie na sępa podkradać? Jak w sklepie monopolowym za półkę gorzały.
Z przesyłem elektronów (prądu) już zmądrzeli, bo masz w jednym rachunku opłatę za sieci stałe i niestałe itd plus za wyprodukowane elektrony w elektrowni Turów, czy wiatraki, zapory i wodne. Zatem i w wypadku dostawy do chałupy obrazu telewizyjnego z różnych stacji należałoby wyegzekwować jak kiedyś chłopi z PSL-u łącznie z rachunkiem za prąd.
Wedle zasady: kto ma prąd w chałupie z licznikiem, ten buli za dostawę obrazu. Chyba że wymyślą aparaty telewizyjne, które działać będą na promienie słoneczne.
 ORMO-wiec
 Iława, Piątek 24-01-2014

29841. 
Poseł Żyliński odszedł z PO wiosną ubiegłego 2013 roku i - w mojej ocenie - zrobił słusznie.
Jako mieszkaniec powiatu iławskiego oczekuję od Posła mojego regionu, że dziś w Sejmie zagłosuje za odwołaniem skompromitowanego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, pokazując w ten sposób osobistą klasę i niezależność od skompromitowanego klubu PO oraz od politycznej sitwy.
A zatem...?
Czy nie zawiodę się, nasz Panie Pośle...?
 Maniek
 Lubawa, Piątek 24-01-2014

29840. 
Odnośnie wpisu numer: 29821

Pan Poseł Adam Żyliński ma dobre pióro i pisze tak, że chce się czytać.
Pomimo że w niektórych kwestiach nie zgadzam się z Panem Adamem, choćby w sprawie referendum dotyczącym 5-latków, ale szanuję jego poglądy.
Pan Adam ma też zagorzałych przeciwników i chyba wie na co ich stać, ale ma również dawnych kolegów (choćby wójt gminy wiejskiej Iława) i tu może czekać na niego przykra niespodzianka. Nic tak mocno nie boli jak cios od fałszywego przyjaciela. Życzę Panu Adamowi wytrwałości w dążeniu do celu.
W Kurierze nr 52 z dnia 27-12-2012 przeczytałem: "Sołtys ukradł, radny nie płaci" i szukałem w kolejnych numerach wiadomości o tym, co dalej.
Nie doczekałem się, a jeśli coś przeoczyłem to proszę o sprostowanie.
A jeśli ktoś wie więcej na ten temat, to proszę o podzielenie się ze mną swoją wiedzą. [...]
 Jurand
 gmina wiejska Iława, Piątek 24-01-2014

29838. 
Odnośnie wpisu numer: 29831

Nie jeden raz wspominałam o świństwie zalewającym nasze miasto Iławę. Niestety źródeł nie znam, ale skutki widoczne na naszych ulicach.
Brawo dla policji - jednego handlarza mniej!
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 23-01-2014

29837. 
Mam pytanie do Pana Burmistrza Ptasznika.
Od dłuższego czasu obserwuję jak jeden ze strażników miejskich - ten, który pełnił obowiązki komendanta - samotnie przemierza ulice miasta i tak się zastanawiam czy to jest w "nagrodę" od nowej szefowej iławskich strażników? Z tego, co się orientuje w straży pracuje więcej osób.
 Maciej
 Iława, Czwartek 23-01-2014

29836. 
Jak to jest z tym abonamentem rtv?

Wysłałem do KRRiT takie zapytanie: "Czy za odbiór telewizji naziemnej (MUX) i satelitarnej z Astra trzeba płacić abonament rtv? Z opłatą abonamentową nie zalegam."

Odpowiedzieli mi tak:

"Uprzejmie informuję, że na podstawie art. 1 i 2 ustawy o opłatach abonamentowych opłaty abonamentowe pobiera się za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych w celu umożliwienia realizacji misji publicznej przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji. Domniemywa się, że osoba która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika.
Opłacanie rachunków za korzystanie z telewizji kablowej czy satelitarnych platform cyfrowych nie zwalnia z obowiązku wnoszenia opłat abonamentowych za używanie odbiorników telewizyjnych. Opłaty na rzecz operatorów wnoszone są jako ekwiwalent za świadczone usługi, w wyniku których abonenci korzystają z sygnału telewizyjnego stanowiącego jego własność i mają możliwość oglądania emitowanych w tej sieci programów telewizyjnych.
Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu do wyroku z dnia 9 września 2004 roku uznał, iż opłata abonamentowa jest przymusowym, bezzwrotnym świadczeniem publicznoprawnym, służącym realizacji konstytucyjnych zadań państwa, przeznaczonym na finansowanie misji publicznego radia i telewizji".

Po przeczytaniu tej odpowiedzi nadal nic nie wiem, bo nie ma prostej odpowiedzi na proste konkretne pytanie.
 żelazo
 Polska, Czwartek 23-01-2014

29835. 
Odnośnie wpisu numer: 29832

[...] W Szwarcenowie opanował Was burżuj na włościach i musicie się od niego wyzwolić. On rządzi całym Szwarcenowem, bo ma was kieszeni, za grosze harujecie na jego dostatek, natomiast burżuj rolny rozpycha się i co chce to z wami robi.
Teraz wymyślił sobie tanią energie przy pomocy tego świństwa, które zatruje wam życie, ogłuchniecie, a z czasem dopadną was, w co nie uwierzycie - choroby psychiczne, jak pomieszanie zmysłów. Jeśli nie wiecie, co to są infradźwieki powodowane wiatrakami i jak działają na człowieka, to zapytacie się mądrzejszych od siebie, nigdy nie tego durnia burżuja, krwiopijcę szwarcenowskiego. Ale wy i tak nikogo mądrzejszego od siebie słuchać nie chcecie.
[...]
Największe zyski mają ci, którzy wiatraki instalują, magnateria i finansjera z zachodu, nie ci, na których polu postawią te machiny, no ale oni swoje do kieszeni pociągną. Waszym kosztem, zdrowia. Bo wasz burżuj we Szwarcenowie mieszkał nie będzie, a o tym nikomu nie mówi.
 ORMO-wiec
 Czachówek pałac, Czwartek 23-01-2014

29832. 
Odnośnie wpisu numer: 24377

Kochani mieszkańcy Szwarcenowa!
Obudźcie się, bo z wiosną też zaczną rosnąć wiatraki.
Czego się boicie?!
To jest wasza miejscowość, wasze życie! Tam rosną wasze pociechy. Zacznijcie walczyć o swoje!
[...]
Nie można pozwolić żeby tą wsią rządził jeden człowiek!
Czas zacząć działać!
 sołtysowa
 Szwarcenowo, Środa 22-01-2014

29831. 
Odnośnie wpisu numer: 29828

Nie jeden raz po wsi chłopy gadali, że we wsi Kałduny coś tam kręcą w przydomowych szklarniach.
Nawet po niedzielnej sumie w Rudzienicy też nawijali o zielarstwie, że niby są dzięki dotacjom z UE...
 ORMO-wiec
 Rudzienice Suskie, Środa 22-01-2014

29830. 
Zbliżają się ferie zimowe w województwie warmińsko-mazurskim.
W związku z tym szanowne Iławskie Centrum Kultury przygotowało bogaty program zajęć kulturalno-oświatowych dla naszych milusińskich.
A wszystko po to, by się nie nudziły w domu, spędziły wolny czas dla swojego pożytku oraz by zapewnić nieco świętego spokoju ich rodzicom. No i bardzo dobrze.
Program jest pełen ciekawych zajęć i warsztatów. Ale hitem programu ICK w drugim tygodniu ferii będzie zapewne, w sam raz nadający się szczególnie dla uczniów młodszych klas szkół podstawowych, film... pt. „Ja, Frankenstein”. Ze zwiastuna tego „dzieła” wynika, że jest to mroczny, fabularny obraz pełen fruwających potworów, wszelkiej maści krwawych straszydeł oraz zastępów żywych trupów wyrzynających się z lubością czym popadnie. Dzieci na pewno będą setnie się „bawiły” na tym seansie. Zaś w nocy niektóre z nich pewnikiem zsikają się obficie ze strachu w pościel, gdy będą im się śnili bohaterowie tego „niewinnego” paskudztwa filmowego.
I tak dobrze, że nasi znawcy potrzeb kulturalnych naszej młodej dziatwy szkolnej nie zaoferowali jej tak frapujących i w sam raz nadających się dla niej obrazów jak np. „Dracula”, „Nosferatu wampir”, „Halloween” czy też „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”. Ubaw byłby na całego ku radości milusińskich i pożytkowi powszechnemu…
A że zabawa na „Frankensteinie” będzie setna, to nasze dzieciny za podziwianie tego swoistego bestiariusza krwawych potworów zapłacą jedynie 14 zł (jeśli zasłużą oczywiście na bilet ulgowy).
 iławianin [165]
 Iława, Środa 22-01-2014

29829. 
Zdziwił mnie artykuł w najnowszym wydaniu Kuriera.
Pan Marcin D. - policjant - spowodował kolizję i został tylko... pouczony. Dlaczego nie dostał grzywny? Przecież popełnił wykroczenie z art. 86 - 1 Kodeksu Wykroczeń, a tam jest wyraźnie napisane że: "Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny".
Czyżby kolejny przykład na to, że policjantów Prawo nie dotyczy?
 kokos
 Iława, Środa 22-01-2014

29828. 
Z prasy krajowej [że jakiej...?!]
Oto, jak donosi Kurier nasz lokalny, w Kałdunach zaczyna się rozwijać przemysł lekki-zielarski. Skonfiskowano 1 kg marihuany i sporą plantację konopi siewnych/ indyjskich, z której można uzyskać finalny produkt o wartości około 400 tys. złotych.
Marihuana...!? Ach, tak! Przecież to „partia” facetów przebierańców z Sejmu chciała to legalizować.
Kiedyś Pan Leszek Olszewski, jak Ignacy Kraszewski we Wspomnieniach Wołynia, Polesia i Litwy, przedstawił podróżniczy szkic kilku podiławskich wsi, w których Kałduny wypadły najgorzej. Ale – jak to mówił Jezus z Nazaretu – „ostatni będą pierwszymi”.
I te Kałduny wyjdą z kryzysu, i ta nasza Polska wyjdzie z kryzysu. Trzeba tylko mądrych polityków wybierać, z genitaliami i bez peruk na głowie.
 Leon Kłonica von Kuraś
 Polska, Środa 22-01-2014

29827. 
ƒ„GDZIE SĄ MOJE PIENIĄDZE?”
czyli jak skutecznie odzyskać należności od dłużników

Otwarta konferencja w Iławskiej Izbie Gospodarczej.
Czwartek 23 stycznia od godziny 9:00 do 15:00.

http://www.kurier-ilawski.pl/ogloszenia/Jak-skutecznie-odzyskac-naleznosci-od-dluznikow/3958
 BIURO OGŁOSZEŃ
 KURIER IŁAWSKI, Wtorek 21-01-2014

29826. 
Odnośnie wpisu numer: 29823

"1. Zero prywatnych praktyk na sprzęcie szpitalnym (takie bywają) i w jego pomieszczeniach. Sprzęt zakupiony z podatków, szpitale utrzymywane z podatków powinny być wyłączone z prywatnej praktyki."

Chyba, że wynajmą pomieszczenia i sprzęt. Bo szkoda, by po godzinach pracy tylko się kurzył.

* * *

"2. Kontraktowanie lekarzy ograniczyć do minimum. Niech specjaliści w NFZ czy Ministerstwie rozpatrzą, ile i jak, aby jeden kontrakt nie kolidował z drugim. Bo jak się teraz patrzy, to się okazuje, że lekarz pracuje na dobę 48 godzin, albo i lepiej. Nie wspominam, że zamiast przyjmować ludzi czekających w kolejce w jednej placówce w tym samym czasie obsługuje pacjentów w drugiej."

To już się chyba dawno skończyło. Kontrole NFZ to załatwiły.

* * *

"3. Lekarz powinien wybrać czy będzie pracował w placówce publicznej, czy będzie prowadził praktykę prywatną. Albo jedno, albo drugie. W przeciwnym wypadku dochodzi do konfliktu interesów."

Tylko jeśli chodzi o konkurencję. Ale np. pewnie większość ciężarnych chciała by, by ich ginekolog z prywatnej poradni do której chodzą był przy porodzie w szpitalu. Jeśli w szpitalu nie ma poradni ginekologicznej, to dlaczego zabraniać lekarzowi szpitalnemu otworzenia własnej?

* * *

"4. Kontrakt dla lekarza powinien obejmować umowę lojalnościową zakazującą mu konkurencji. Zarówno w innej placówce, jak i w prywatnej praktyce. Punkt uzupełniający do 2 i 3."

Tak, ale? Co z lekarzami pracującymi tylko po 1 dyżurze w miesiącu? Jakoś trzeba zatykać dziury dyżurowe. Co w ogóle z deficytem lekarzy na rynku? Wprowadzisz taką zmianę to jak zapewnisz zaplecze kadrowe?

* * *

"5. Lekarz po ukończonych studiach powinien odpracować w Publicznej Służbie Zdrowia minimum 10 lat w celu odpracowania nieodpłatnych studiów. Tymczasem, lekarz obywa staż w Polsce, specjalizuje się i wyjeżdża za granicę. Może kraj opuścić, ale pokrywa koszty kształcenia i dokształcania, o ile były nieodpłatne."

Oczywiście, ale zgodnie z konstytucyjną zasadą równości. Czyli wszyscy po studiach powinni popracować przez 10 lat w służbie publicznej. Albo zrobić studia płatne plus odpowiedni program stypendialny, kredytów studenckich, umów z firmami i będzie po kłopocie.

* * *

"6. Pełna odpowiedzialność lekarza za popełnione błędy, włącznie z zakazem wykonywania zawodu i odpowiedzialnością karną i materialną."

Ale tylko za błędy spowodowane jego niechlujstwem. Co by nie mówić medycyna to nie nauka, to sztuka. Zbyt dużo niepewności. Wielu rzeczy nie da się przewidzieć. Zresztą od tego są procedury, by w razie problemu wskazać czy lekarz dobrze postępował, ale los zasądził inaczej, czy olał procedury z powodu niechlujstwa lub lenistwa.

* * *

"7. Obowiązkowe ubezpieczenia OC dla lekarzy. Jeśli nie chce płacić ze swojej kieszeni, zapłaci ubezpieczyciel. Szpital jako placówka nie może ponosić odpowiedzialności za leniwego, niesumiennego, czy niedouczonego lekarza."

Czemu by nie. Tylko wiadomo, że podniesie to pensje lekarskie. Wzrosną też opłaty za OC, bo jak coś jest obowiązkowe to i drogie. A bez tego wystarczy parę głośnych procesów i sami będą wykupywać dla spokoju swojego sumienia

* * *

"8. Pacjent musi znać, ile i za co z własnej kieszeni musi zapłacić. Są to praktyki znane na świecie, tylko u nas bałagan."

W pełni popieram.

* * *

"9. Określić co to znaczy godna pensja, warunki jej podnoszenia i wysokość na odpowiednich stanowiskach z zakresem usług medycznych, wreszcie stało się jasne, ze nie opłaca się polskiemu lekarzowi emigrować za wyższymi zarobkami, też organizacją pracy na zachód. Nie może lekarz na stażu mieć zbliżoną pensję do płacy sprzedawcy w Lidlu, czy podobnym stanowisku."

Ale to nie jest problem służby zdrowia tylko całej rozregulowanej gospodarki. Ponieważ mamy mieszankę socjal-kapitalistyczną to mamy takie problemy.
 nemo
 Iława, Wtorek 21-01-2014

29825. 
Odnośnie wpisu numer: 29822

Woda - by wesprzeć się klasykiem
Zawsze do morza spływa sama...
Tym samym mówi dziś językiem
Pierwsza w Platformie ponoć "dama"

Bo skoro pada to napada
Wszystkiemu winien polski klimat
I tak się jakoś dziwnie składa
Że w nim najgorsza zawsze zima

Ale się nie łudź lemingozo
Że kiedy wiosna już nastanie
Pociągi na czas cię dowiozą
W twym wymarzonym Tuskostanie

Bo już nie jesteś tu podmiotem
A "polskość nienormalność" znaczy
Dziś twoje miejsce gdzieś za płotem
Tam będziesz wiódł swój los sobaczy
 Antoni Kosiba
 Radziejowice, Wtorek 21-01-2014

29824. 
Odnośnie wpisu numer: 24377

Myślę, że w dzisiejszych czasach nie liczy się człowiek tylko pieniądze. Kasa, więcej, więcej...
Oczywiście można stawiać wiatraki, ale tam, gdzie klasa ziemi jest 5-6, a nie na 3 klasie.
Przecież na wiatraki starało się więcej gospodarzy a dostał tylko jeden. Co, u innych nie ma przelotów ptaków? Dziwne coś. Niedaleko jest przecież rezerwat a oni pozwalają na to. Gdzie myślenie o przyrodzie? Ziemia się kiedyś zemści za to, ale nie odczuje ten co dziś stawia ten wiatrak, tylko dalsze pokolenia.
Ale co my możemy zrobić? Nic. Szkoda, że tak się traktuje teraz społeczeństwo. Stop wiatrakom.
 zbuntowany
 Szwarcenowo, Poniedziałek 20-01-2014

29823. 
Po wielu wypadkach śmiertelnych i trwodze oczekujących w kolejkach, czas wprowadzić reformę w SŁUŻBIE ZDROWIA (nie przypisywać całego zła szpitalowi iławskiemu):

1. Zero prywatnych praktyk na sprzęcie szpitalnym (takie bywają) i w jego pomieszczeniach. Sprzęt zakupiony z podatków, szpitale utrzymywane z podatków powinny być wyłączone z prywatnej praktyki.

2. Kontraktowanie lekarzy ograniczyć do minimum. Niech specjaliści w NFZ czy Ministerstwie rozpatrzą, ile i jak, aby jeden kontrakt nie kolidował z drugim. Bo jak się teraz patrzy, to się okazuje, że lekarz pracuje na dobę 48 godzin, albo i lepiej. Nie wspominam, że zamiast przyjmować ludzi czekających w kolejce w jednej placówce w tym samym czasie obsługuje pacjentów w drugiej.

3. Lekarz powinien wybrać czy będzie pracował w placówce publicznej, czy będzie prowadził praktykę prywatną. Albo jedno, albo drugie. W przeciwnym wypadku dochodzi do konfliktu interesów.

4. Kontrakt dla lekarza powinien obejmować umowę lojalnościową zakazującą mu konkurencji. Zarówno w innej placówce, jak i w prywatnej praktyce. Punkt uzupełniający do 2 i 3.

5. Lekarz po ukończonych studiach powinien odpracować w Publicznej Służbie Zdrowia minimum 10 lat w celu odpracowania nieodpłatnych studiów. Tymczasem, lekarz obywa staż w Polsce, specjalizuje się i wyjeżdża za granicę. Może kraj opuścić, ale pokrywa koszty kształcenia i dokształcania, o ile były nieodpłatne.

6. Pełna odpowiedzialność lekarza za popełnione błędy, włącznie z zakazem wykonywania zawodu i odpowiedzialnością karną i materialną.

7. Obowiązkowe ubezpieczenia OC dla lekarzy. Jeśli nie chce płacić ze swojej kieszeni, zapłaci ubezpieczyciel. Szpital jako placówka nie może ponosić odpowiedzialności za leniwego, niesumiennego, czy niedouczonego lekarza.

8. Pacjent musi znać, ile i za co z własnej kieszeni musi zapłacić. Są to praktyki znane na świecie, tylko u nas bałagan.

9. Określić co to znaczy godna pensja, warunki jej podnoszenia i wysokość na odpowiednich stanowiskach z zakresem usług medycznych, wreszcie stało sie jasne, ze nie opłaca się polskiemu lekarzowi emigrować za wyższymi zarobkami, też organizacją pracy na zachód. Nie może lekarz na stażu mieć zbliżoną pensję do płacy sprzedawcy w Lidlu, czy podobnym stanowisku.
 Eskulap
 Iława, Poniedziałek 20-01-2014

29822. 
Odnośnie wpisu numer: 29820

Faktycznie z tym bobrem, którego zaaaaaaaa... rybę wzięto, to swoista ciekawostka. Teraz tylko czekać, kiedy nasze iławskie bobry wybiją się na strawę postną.
Muszę szanownemu dać pod uwagę to, że małym chłopcem będąc, targał mną niepokój natury oho! aksjologicznej, czyli wartościowania pewnych zachowań przez "pewne osoby".
A skąd ten temat u małego chłopca się w rozumie zakotwiczył? A to stąd, iż mój Ojciec był w Wielki Piątek u proboszcza, gdzie na stole zauważył strawę postną, wędzonego węgorza. Jakże to, nam opowiadając - mięso chude, np. szynka od habana - to grzech jeść, a tłuściutkiego węgorza to już nie grzech?
Zatem tylko czekać, jak bolszewicy ze stolicy UE wymyślą, że krokodyl i hipopotam też należą do ryb.

-----------------------------------------------

SORRY, TAKI MAMY KLIMAT...

 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 20-01-2014

29821. 
Odnośnie wpisu numer: 29817

Moim zdaniem, poseł Adam Żyliński, wbrew swoim przeciwnikom, nie tyle - jak sądzę - politycznym, co personalnym, powinien był uczestniczyć we wszystkich spotkaniach i zgromadzeniach okolicznościowych z udziałem socjety gmin i powiatu iławskiego.
Szczyci się zasłużonym miejscem w pamięci obywateli, a to na wzgląd różnorodnych przedsięwzięć przez lata na rzecz wspólnego środowiska społecznego w Iławie i regionie czynionych. Tak czy inaczej niektórzy oceniają, jednak ten człowiek wiele dokonał na etapie długiej już drogi politycznej i społecznej w naszym środowisku.
Brak jego osoby na spotkaniach okolicznościowych, to młyn na wodę małego mrowia, które w dalszej perspektywie podgryza własne korzenie. Nie inaczej, niektórzy z nich skończą swe kariery polityczne niechlubnie i popadną w zapomnienie.
 Marszałek
 Iława, Sobota 18-01-2014

29820. 
Odnośnie wpisu numer: 29818

Ależ szanowny Marszałku, takie dziwne propozycje, jak np. uznanie przez Unię ślimaka za rybę, wcale nie są takim nowym, jakże śmiesznym wymysłem.
Otóż w XVII wieku ojcowie Kościoła, wygłodniali w okresie licznych obowiązkowych postów kiedy nie mogli spożywać mięsiwa, uznali za rybę, którą wszak w poście można konsumować bezgrzesznie, takie zwierzę jak… bóbr. A za szczególny przysmak uchodził jego ogon. Skąd ten dziwny koncept u ludzi żądnych mięs zamiast obmierzłych ryb, warzyw lub chleba z wodą?
Otóż praktyczny pomysł z bobrem wynikał z tego, że w XIII wieku teolog Tomasz z Akwinu za główne kryterium klasyfikowania okazów fauny i flory uznał miejsce ich występowania. Takim to sposobem bóbr, spędzający wszak dużą część swego życia w wodzie, został zakwalifikowany do… ryb przez XVII-wiecznych obżartuchów.
A więc skoro duża część ślimaków żyje w wodzie, to niby dlaczego Unia, zgodnie z wytycznymi świętego Tomasza, nie mogłaby zaliczyć ich do ryb? Skoro mogła to i zaliczyła… A tak w ogóle – smacznego!
 iławianin [165]
 Iława, Piątek 17-01-2014

29819. 
Odnośnie wpisu numer: 29810

Zaczął się tradycyjny okres tzw. "spotkań noworocznych" - hucznie urządzanych przez lokalnych dygnitarzy władzy samorządowej maści wszelakiej.
Na owe zbiegowiska przybywają tłumnie przeróżni, okoliczni notable, których jest całe zatrzęsienie – a to np. burmistrzowie takich i innych pipidówek, starostowie, wójtowie, różni sekretarze, bezradni radni, bardzo ważni i mniej ważni dyrektorzy, prezesi, komendanci, no i oczywiście także aktualne władze ideologiczne w osobach okolicznych przewielebnych proboszczów. Całe to liczne towarzystwo porusza się zgodnym peletonem a to od jednej gminy do drugiej, a to od jednego miasteczka do drugiego.
Spotykają się więc tam spracowani nasi dobroczyńcy w najdroższych lokalnych knajpach przy kielichu i paśnikach suto zastawionych rożnymi sałatkami, pieczeniami, pasztetami, bigosami, dewolajami, roladami, a może nawet pieczonymi prosiętami, kapłonami czy też innymi przepiórkami.
Po spożyciu pieczystego i popiciu go solidnym pucharem okowity zwanej obecnie gorzałką, kruszonem, miodem lub innym węgrzynem trzeba jeszcze dopchać napęczniałe i już obolałe brzuszydła solidną porcją słodkości w postaci różnych tortów, serników, murzynków, pierników, makowców, popijając to znów solidnym łykiem likierów, szampanów, śliwowic lub innych napojów rozweselających.
Należy tylko współczuć obolałym żołądkom i kiszkom naszych lokalnych dygnitarzy, którzy jednak nie mają innego wyjścia i muszą brać udział w tych tak przykrych dla nich imprezach, boć robią to przecież jedynie dla dobra lokalnych społeczności…
W tym momencie przypomina mi się dawna sentencja jeszcze z czasów socjalizmu, że lud pracujący miast i wsi spija najlepsze trunki i spożywa najwspanialsze smakołyki ustami najwybitniejszych przedstawicieli, czyli sekretarzy partyjnych różnych szczebli. Jak widać tradycja w narodzie nie ginie mimo zmiany ustroju…
I tu nasuwa się jednak niedyskretne pytanie. A kto płaci za ten cały wyszynk i obżarstwo?
W tym momencie najczęściej pada odpowiedź, że czynią to najczęściej (oczywiście zupełnie bezinteresownie) lokalni sponsorzy, zazwyczaj w osobach różnych przedsiębiorców, hotelarzy, restauratorów, którzy to przecież o niczym więcej nie marzą by tylko za własną mamonę suto ugościć oczywiście bezinteresownie wyżej wymienionych wygłodniałych na co dzień z powodu głodowych pensji – lokalnych, aktualnych przywódców ludu pracującego miast i wsi.
Żeby jednak lokalnym przywódcom samorządowym oszczędzić fatygi jeżdżenia po okolicznych gminach i miasteczkach oraz biorąc pod uwagę nadwyrężony po licznych okolicznych libacjach stan ich żołądków i wątrób, proponuję by następnym razem środki wyciśnięte od lokalnych sponsorów przeznaczyć np. na dofinansowanie dożywiania dzieci w szkołach różnego szczebla, gdzie część dziatwy szkolnej siedzi głodna z pustymi brzuchami lub łakomym okiem patrzy przez szybę na stołówkę szkolną.
Ale, jak znam życie, lokalni oficjele nie zrezygnują w żadnym razie ze swych obowiązków spełnianych przy bogatych paśnikach i licznych flaszkach, bo przecież muszą tak czynić dla dobra powszechnego. No bo co będzie jeśli się obrażą lokalni sponsorzy lub też niewiasty z okolicznych Kół Gospodyń Wiejskich, które tak ochoczo i z takim bezgranicznym oddaniem przygotowują z własnej i nieprzymuszonej woli te tłuste i wypasione frykasy? Tak się nie godzi…

Ps. W związku z trwającą ogólnokrajową kampanią zwalczającą popularny wśród kierowców zwyczaj jazdy w stanie nieprzytomnym, aż się prosi by w pobliżu lokali, w których odbywają się aktualnie liczne spotkania noworoczne naszych dzielnych i oddanych starostów, wójtów, burmistrzów, radnych, it. itp. - ustawić kilka patroli policyjnych z alkomatami i przebadać w jakim stanie uczestnicy tych biesiad zasiadają później za kierownicami swych limuzyn. Przypuszczam, że z zebranych mandatów można by wyprawić kilka kolejnych spotkań noworocznych. Tylko niestety nie wszyscy początkowi uczestnicy tych spotkań mogliby się stawić na kolejny spektakl obżarstwa i opilstwa za środki społeczne lub sponsorowane, ponieważ musieliby na jakiś czas zapełnić kilka cel w naszym iławskim zakładzie przy ul. 1 Maja, po skazaniu ich na stosowną karę za jazdę w stanie wskazującym na znaczne spożycie (dokonane oczywiście jedynie dla dobra lokalnej społeczności). Ale skoro w tych spotkaniach bierze także udział kadra dowódcza miejscowej Policji (lub jej przedstawiciele), wydaje się, że rozweseleni odpowiednimi płynami uczestnicy bankietów, mogą jechać spokojnie do domu w dobrym humorze i właściwym nastroju, gdyż raczej żadne natrętne patrole naszych stróżów prawa nie będą ich natarczywie molestowały czając się z radarami w krzakach. A wszystko to przecież dla dobra i pomyślności naszej lokalnej społeczności…
 iławianin [165]
 Iława, Piątek 17-01-2014

29818. 
Odnośnie wpisu numer: 29817

Od kiedy ślimak jest rybą, a chłop z jajami (nie tymi na ramieniu, jak u Komorowskigo) ma być kobitą, odtąd my - polskie plemię z ojca i matki zrodzone, winno nagą du...ę na Unię wypiąć.
Gdy spieczone (spalone do węgla) mięso na grillu, w którym jest pełno akrylu, to dobrze, a jak szyneczka wędzona dwa tygodnie na zimno, to trucizna. [...]
My, Polacy, trzymać wartę mamy w wojnie o narodowy obyczaj, nie tylko w bitwie o surową szynkę na chłodno w rurze wędzoną. [...]
 Marszałek
 Iława, Piątek 17-01-2014

29817. 
Odnośnie wpisu numer: 29810

A o Panu Pośle Adamie Żylińskim zapomnieli?
Nie zaprosili Posła z Iławy!?
Zresztą Adam Żyliński ma gdzieś takie imprezy. Ileż razy można takie wędzone grille trawić?
Tym bardziej, że od tego wędzenia pełno w nich benzopirenu, który ostatnio komisarze ludowi z Brukseli wykryli.
 wędzarnik zagrodowy
 Rudzienice, Czwartek 16-01-2014

29816. 
Odnośnie wpisu numer: 29814

Z odśnieżaniem to ten sam problem, co z polityką zdrowotną.
Wszyscy chcą mieć praktyczne własnego lekarza i gotowy szpital z lekami w oczekiwaniu, bo każdemu się należy. Jak przyjdzie zima, też każdy chce mieć każdą drogę nawet polną drożną, a najlepiej, jak zawieje było by, by spychy tam i z powrotem jeździły. A nie laska za łopate wziąć i odśnieżyć?
A może jednak dać sobie spokój z tym odśnieżaniem dróg w mieście, chodników i innych dróg gminnych i powiatowych. W pogotowiu mieć na kołach łańcuchy i kolce w oponach gotowe i jeździć nie czekać na pługi, aż się samo ubije. Kto spowoduje wypadek, a jedzie beż kolców czy łańcuchów, ubezpieczenie nie działa. Boże broń solić.
Natomiast chodniki zadeptać, na buty wyprodukować metalowe okówki, by się nie wywrócić.
My nagle na drogach chcemy mieć gładko i sucho jak na stole.Co innego drogi państwowe od 16-tki po autostrady. Tam czasem odśnieżyć, ale nie solić. Jeździć wolno i bezpiecznie.
 robotnik
 Tchórzanka koło Ławic, Czwartek 16-01-2014

29815. 
Odnośnie wpisu numer: 29812

Panie Janie tak się dzieje dlatego że porostu nastały takie czasy a nie inne, ludzie sobie do oczu skaczą o byle co obrabiają sobie cztery litery, dużo jest stresu nerwowości w ludziach brak empatii i takiego zwykłego uśmiechu. Najgorsze jest też takie zobojętnienie nakręcane skutecznie przez koniunkturę politycznych kacyków u władzy. Oczywiście nie generalizuje bo są też przewspaniali ludzie przykładem jest to forum no ale ostatnimi czasy rozpanoszyły się takie złe energie. Z drugiej strony się i nawet nie dziwie że tak się dzieje parafrazując znane powiedzenie to ludzie ludziom zgotowali ten los, lub też sami sobie jesteśmy wilkiem. Dużo robi działalność politycznych notabli którzy zapomnieli co to jest służba państwu.
 Kamil
 Iława, Czwartek 16-01-2014

29814. 
Odnośnie wpisu numer: 29811

Chybiłeś kolego nie mam nic wspólnego z drogami oprócz tego ,że jestem ich użytkownikiem i przemierzam ok 900 km miesięcznie dojeżdżając do pracy.Najczęściej wyruszam z naszego miasta gdy większość jeszcze śpi w tym niektórzy drogowcy(po 4:00). Podróżuję też po kraju i stwierdzam,że nie odstajemy od średniej krajowej jesli chodzi o przejezdność dróg.
Masz rację to dopiero początki opadów śniegu(po tych z początku grudnia).Wydatki na odsinieżanie tej zimy nie były wielkie,ale znając realia budżety samorządów też trudno dopiąć,więc zaoszczędzone pieniądze z pewnością zostaną przesunięte na inną kupkę. Są przypadki,a wiem to od ludzi z innego regionu Polski,że umowy na odśnieżanie zawiera się na czas faktycznego wykonywania tej czynności.Dzwoni wójt wieczorem w sobotę do właściciela firmy odśnieżającej po obejrzeniu prognozy pogody z informacją,że będzie padało i aby być w gotowości.No i jest problem bo firma nie ma płacone za gotowość tylko za pracę.Pracownicy jak to w sobotę są u szwagra na imieninach itp.Rano kto ma wyjechać na trasę odśnieżać?
Generalnie moja ironia wynika z tego,że mamy chlopców do bicia ,którymi są między innymi drogowcy.Sam zmagam sie z problemem dojazdu w warunkach zimowych,ale też wiem ,że sytuacja jest nie do opanowania w stopniu całkowitym.
Jeszcze raz podkreślam,że mamy do czynienia z żywiołem takim jak huragan czy burza,przy działaniu których nie ma możliwości natychmiastowego usunięcia powalonych przez wichurę drzew.To sprawa i dostatecznej ilości sprzętu i ludzi.W sytuacjach ekstremalnych dzwoniąc na telefony alarmowe czy to policji ,straży,pogotowia ratunkowego,energetycznego,gazowego itp,nie zawsze można liczyć na szybką interwencję.
Wiem,że to trudne ale cierpliwości i wyrozumiałości dla trudu ludzi i ich pracy.Każdy z nas gdzieś pracuje i chciałby aby jego praca była szanowana.Wielu z nas wydaje się ,że nasza praca jest idealna tylko wokół bałagan.
Piszesz o dojazdach do Zalewa.Ja miło wspominam ubiegłoroczną podróż z Trójmiasta drogą S7,warunki okropne po opadach śniegu.A tu miłe zaskoczenie na drodze Zalewo Iława całkiem nieźle odśnieżone ,ale niestety tylko do Kaletki mniej wiecej.
 Aorl
 Iława, Czwartek 16-01-2014

29813. 
Czy w Iławie działa gdzieś kółko szachowe?
 iławianka
 Iława, Czwartek 16-01-2014

29812. 
Tak łatwo piszący komentarze szastają nazwiskami różnych ludzi, a sami się ukrywają pod pseudonimami.
Pewnie, jeden z drugim, jak miałbyś podpisać się swoim prawdziwym nazwiskiem pod swoim wpisem zionącym złością, pewnie byś nawet połowy tego nie napisał... Tylu tu tchórzliwych bohaterów.
 Jan Rubikowski
 Grudziądz, Środa 15-01-2014

29811. 
Odnośnie wpisu numer: 29809

Twierdzisz, że od zasobności portfela zarządcy drogi i pogody zależy czy będzie odśnieżone czy nie.
A powiedz mi - ile w tym roku zimy było i ile do tej pory wydano na zimowe utrzymanie dróg? Bo, o ile pamiętam na kilka dni spadł śnieg w grudniu po czym roztopił się sam. Dodam, że wtedy droga do Zalewa była całkowicie nieprzejezdna. W okolicach Urowa tak z pól nawiało, że śniegowe jęzory na długości kilkuset metrów uniemożliwiły przejazd tamtędy w ogóle.
Ciekaw jestem czy byłbyś taki mądry w swych przemyśleniach gdybyś musiał jeździć tymi syfiastymi drogami, których administratorem jest Powiatowy Zarząd Dróg w Iławie?
Czy to latem, czy to zimą droga powiatowa z Iławy do Zalewa zasługuje jedynie na zaoranie jej pługiem albo obrzuceniem granatami. Nie wiem czy zauważono by różnicę - jedna dziura w tą czy w tamtą... A zimą niech się porozpieprzają po rowach - a co tam, jeden samochód mniej czy więcej na złomie...
W sumie to ci się nie dziwię, że ironizujesz, gdyż z kontekstu twojej wypowiedzi wynika, że jesteś jednym z tych, który za utrzymanie dróg w powiecie odpowiada. Zamilknij się więc chłopie i wstydu oszczędź!
Bez odbioru.
 menda społeczna
 Zalewo, Środa 15-01-2014

29810. 
Tytanik tonie, a oni w Hotelu „Copernicus" za nasze pieniądze balują...

Na spotkaniu Noworocznym w Gminie Lubawa lista uczestników była bardzo długa: posłowie na Sejm: Zbigniew Babalski, Leonard Krasulski, Wicemarszałek Województwa – Gustaw Marek Brzezin, Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie Mirosław Rutecki;

Radni Sejmiku Wojewódzkiego: Bernadeta Hordejuk oraz Jarosław Maśkiewicz;

Starosta Powiatu Iławskiego – Maciej Rygielski, Włodzimierz Ptasznik – Burmistrz Iławy, Krzysztof Harmaciński – Wójt Gminy Iława, Barbara Pękala – Sekretarz Urzędu Miejskiego w Kisielicach, Kazimierz Konicz – Wójt Gminy Grodziczno, Tomasz Waruszewski – Wójt Gminy Nowe Miasto Lubawskie;

Maciej Jasiński Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Iławie, Krzysztof Konert Komendant Powiatowy Policji w Iławie, Leszek Józefowicz zastępca Komendanta Komisariatu Policji w Lubawie, Krzysztof Słowiński z Zespołu Parków Krajobrazowych Pojezierza Iławskiego i Wzgórz Dylewskich, dziekan dekanatu lubawskiego ks. dr Marcin Staniszewski;

Radni powiatowi, gminni, sołtysi, przedstawiciele stowarzyszeń, instytucji, właściciele firm i lokalnego biznesu, firmy współpracujące z Gminą Lubawa, dyrektorzy szkół, prezesi i naczelnicy Ochotniczych Straży Pożarnych Gminy Lubawa.

Mówią, że w kraju kryzys, a tam wszyscy na krzywego ryja sie gościli.
 podglądacz
 Sampława wybudowanie, Środa 15-01-2014

29809. 
Odnośnie wpisu numer: 29807

[...] Jakość odśnieżania zależy nie tylko od solidności firmy odśnieżającej ale również od hojności tudzież zasobności właścicieli dróg, którzy - wiem skądinąd - strasznie skąpią licząc na łaskawe siły natury, które powinny wspomóc firmy odśnieżające.
Należy uwzględnić nieopisany czynnik żywiołu i fakt, że prognoza pogody to nie aksjomat.
Inna rzecz, że wymaganiom naszych obywateli nie jest w stanie sprostać w tej materii nikt - dopóki nie wprowadzimy automatyki w utrzymaniu dróg, jak np. podgrzewania, które samo roztopi śnieg. Można również zmodernizować drogi na hydrauliczne przechylanie aby śnieg się zsuwał na jedna stronę.
No może jeszcze jakieś automatyczne posypywanie piaskiem na wszelki wypadek...
 Aorl
 Iława, Środa 15-01-2014

29808. 
Odnośnie wpisu numer: 29807

Co z tego, że odśnieżyli...?!
Chcę wyraźnie ostrzec "mendę iławską" przed poślizgiem na naszych odśnieżonych kostkowych chodnikach. Co z tego, że pług ładnie zgarnął śnieg, lecz pozostała milimetrowa warstwa śliskiego śniegu jak lód, nie posypanego solą, po którym lepiej nie iść. Wszyscy woleli iść obok chodników - po śniegu, by nie strzelić orła i znaleźć się u chirurga w 24-godzinnej kolejce.
W samym centrum Iławy sól bierze i jest chodnik, lecz na obwodnicach?!
Zatem uważajcie!
 ostrożny
 Iława, Środa 15-01-2014

29807. 
Przyszła zima i... - jak co roku - już tradycyjnie zaskoczyła iławskich drogowców.
Rano po godzinie 5 [niektóre] ulice Iławy odśnieżone, no ale cóż z tego jeśli nie posypane. Lodowisko na drodze. Ale tu bolączki nie ma takiej jak poza granicami miasta.
Droga do Zalewa przez Boreczno. W lasach jedna wielka śniegowa zaspa. Praktycznie jeden pas ruchu, ślisko jak cholera i pługopiaskarki ze świecą szukać. Sytuacja taka miała miejsce do Boreczna. Od Boreczna do Zalewa droga, co prawda śliska, ale była przynajmniej odśnieżona.
Podejrzewam, że przetarg na odśnieżanie drogi z Iławy do Boreczna wygrał jakiś cwaniak, który nie ma na placu ani jednej pługopiaskarki a jak śnieg spadnie, to wtedy biega po wsiach od chałupy do chałupy i szuka chłopa który miałby na stanie ciągnik z pługiem i odśnieży za pół darmo tę drogę.
Kiedy te iławskie patologie się skończą? Nie dość, że żyjemy w chorym kraju, to jeszcze iławski klimat przywala człowieka do gleby tak, że rzygać się chce.
Przecież są prognozy pogody w TV, w internecie i nie wiem jak trzeba być ograniczonym aby nie przewidzieć, że jutro będzie całą noc sypać. Dzieci z przedszkola to wiedzą, a nasi miejscowi notable mają z tym problem.
Władza nie robi nic aby w Iławie żyło się lepiej!
... a tam! Kończę, bo jak pomyślę kto nami rządzi, to na wymioty mnie zbiera.
 menda społeczna
 Zalewo, Środa 15-01-2014

29806. 
Któregoś pięknego dnia wracam z przychodzi zdrowia w Iławie do domu i słyszę w telewizorze wypowiedź Premiera Tuska o skróceniu czasu oczekiwania do lekarzy specjalistów.
Myślałam, że krew mnie zaleje. Bo właśnie parę minut wcześniej byłam w poradni K, aby się zarejestrować na pilną kontrolą lekarską. I niestety na drzwiach wisiała już informacja, że dziennie będzie przyjmowanych tylko 20 pacjentek plus wszystkie kobiety w ciąży.
Była godzina 12.10 i przesympatyczna Pani położna poinformowała mnie, że numerki skończyły się już godzinie 10:00. Szansa rejestracji najbardziej optymalna jest rano od 7-9 tylko osobiście.
SUPEROWO.
Pacjenta teraz musi poświęcić cały dzień pracy- najlepiej wziąć wolne i iść do specjalisty, czekać pół dnia przed drzwiami, aby ktoś łaskawie przeczytał wynik badań.
Ale nie poddaję się - szybko dzwonię do Poradni K w Suszu, gdzie otrzymałam informację, że już wolnych wizyt na miesiąc styczeń w ogóle nie ma.
Taka to jest obietnica Premiera Tuska, gdzie np. w roku 2013 nie było problemu rejestracji do tej samej poradni w Iławie, a z początkiem stycznia zostały wprowadzone limity.
By żyło się lepiej...
 ona
 Susz, Środa 15-01-2014


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 59 60 61 ... 116 117 118 119 120 121 122 123 124 ... 236 237 238 ... 354 355 356 następna ] z 356



129948975


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.