Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Więcej...

CZYTAJ

2009-04-29

Sławomir Święcki: żywa legenda Jezioraka


W internetowej wyszukiwarce czytamy: „Sławomir Święcki – polski piłkarz występujący na pozycji obrońcy. Obecnie gra w Jezioraku Iława. Jest podporą iławskiej drużyny. Świetnie kieruje zespołem, ma wielki wpływ na młodszych kolegów”.


Ze Sławkiem Świeckim (34 lata) umawialiśmy się na spotkanie kilka razy. Na przeszkodzie zawsze stawał czas. Tym razem się udało – ma teraz trochę więcej czasu z powodu kontuzji jaka mu się ostatnio przytrafiła. Spotykamy się w domu piłkarza. Na informację, jaką znaleźliśmy o nim w Internecie, pan Sławek tylko się uśmiecha. Sprawia wrażenie człowieka kulturalnego i skromnego. Nie „gwiazdorzy”.

Urodził się w Iławie, stąd też pochodzi jego rodzina. Jest technikiem technologii drewna, jednak nigdy nie pracował w tym zawodzie. Odkąd pamięta, kopie piłkę. Za dzieciaka całe dnie spędzał na boisku. W szkole chodził do klasy sportowej, regularnie uczęszczał też na SKS.


OD DZIECKA W KLUBIE

– W Jezioraku zacząłem grać około 12. roku życia. Moim pierwszym trenerem był Andrzej Bedra – wspomina pan Sławek. – Mając 17 lat, przeszedłem do seniorów pod skrzydła Marka Czachorowskiego. To trener, którego bardzo cenię i sporo mu zawdzięczam. Jeziorak był wtedy w trzeciej lidze. Rok później, w 1994 roku klub, w pamiętnych barażach, pokonał Radomiaka Radom i awansował do drugiej ligi. Jednym z ojców tego awansu był właśnie Czachorowski. Nowym szkoleniowcem Jezioraka został wówczas nieżyjący już Józef Łobocki, który ściągnął ze sobą do Iławy m.in. Daniela Dylusia czy Czarka Bacę. To był dobry czas dla iławskiej piłki. Wszyscy nią żyli. Stadion był pełen kibiców, którzy chcieli oglądać mecze na wysokim poziomie.

Po tłustych latach nastały chude. W 2001 r. Jeziorak spadł do trzeciej, a w ostateczności do czwartej ligi. Dla środowiska piłkarskiego to był szok. W takich sytuacjach duża część drużyny odchodzi z klubu. Ambicja, potrzeba dalszego rozwoju, względy finansowe sprawiają, że piłkarze zaczynają szukać nowych klubów. Tak też było ze Święckim. Przez dwa kolejne lata grał w pierwszoligowym Stomilu Olsztyn, następnie w Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, z którym to klubem awansował do drugiej ligi.


POWRÓT DO KORZENI

Rok 2006 to powrót do korzeni. Po 5 latach przerwy piłkarz wrócił do rodzimego klubu, by swoją osobą wesprzeć kolegów na boisku. W Jezioraku gra do dziś.

Obecnie sytuacja w klubie nie jest różowa. Głośno jest o problemach finansowych, z jakimi boryka się zarząd Jezioraka. Miejsce w tabeli przybliża wizję spadku z obecnej drugiej ligi.

Niestety te wszystkie czynniki nie wpływają dobrze na atmosferę w klubie, a tym bardziej na wyniki drużyny. My po prostu chcielibyśmy grać, a nie martwić się na przykład o pieniądze – tłumaczy piłkarz. – Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że pracuję, ale część zawodników żyje tylko z piłki. Mimo wszystko nie odpuszczamy, ostro trenujemy i wierzymy, że wyjdziemy na prostą. W klubie działa mnóstwo zaangażowanych osób, prezesów, którzy wbrew temu, co się słyszy, nie zarabiają, a wkładają swoje pieniądze, często ich nie odzyskując. Mamy jeden plus: 90% drużyny to ludzie z Iławy. Dzięki temu można zaoszczędzić, bo nie wynajmuje się mieszkań dla piłkarzy, nie zwraca się kosztów dojazdu. Ostatnio dla klubu zapaliło się małe światełko. Radni zadecydowali o sporej pomocy finansowej dla Jezioraka. Poczuliśmy, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Chcielibyśmy, by w ślady miasta poszli także przedsiębiorcy, którzy mogliby podratować klub.

Za największy sukces osobisty pan Sławek uważa swoją rodzinę, dwójkę dzieci: 5-letniego Igorka i niespełna dwuletnią Zuzię oraz, jak mówi, wymarzoną żonę Jowitę. Z żoną zna się od dziecka. Wychowali się na jednym podwórku. Od 5 lat są małżeństwem. Jowita jest bardzo tolerancyjna dla jego pasji.

W codziennym życiu Święckim pomagają obydwie mamy, które na zmianę zajmują się wnukami. Pan Sławek żartuje, że instytucja babci jest bezcenna. To, co najbardziej doskwiera rodzinie na co dzień, to wieczny brak czasu.


MYŚLĘ O ZAKOŃCZENIU…

– W moim wypadku muszę pogodzić ze sobą dom, pracę, codzienne treningi i mecze wyjazdowe. To bardzo trudne tym bardziej, że nie chcę niczego robić na pół gwizdka. Zdarzyło się tak, że z powodu zgrupowania nie byłem na weselu własnego brata. Taki już jestem, sumienny i obowiązkowy – mówi Swięcki. – Boli mnie to, że mam tak mało czasu dla rodziny, dlatego myślę o zakończeniu przygody z piłką. Najwyższy czas przystopować. Wiem, że to będzie dla mnie trudne, bo piłka to największa i jedyna moja pasja. Na inną nie było po prostu czasu. Tak jak na studia, o których zawsze marzyłem, ale się nie wyrobiłem… Ale niczego nie żałuję. W duchu sportowym wychowuję też swoje dzieci, które same rwą się do aktywności fizycznej. To bardzo ważne, ponieważ sport rozwija nie tylko ciało, ale i umysł. Uczy dyscypliny, samozaparcia, współdziałania w grupie. Za mało nacisku kładzie się w szkołach na wychowanie fizyczne. Ale myślę, że to powoli się zmienia. Rośnie grono młodych nauczycieli, którzy chcą przyciągnąć dzieci i młodzież do sportu.

Gdy pytamy pana Sławka o największy sukces zawodowy, po chwili zastanowienia odpowiada: – Myślę, że będą to występy w ekstraklasie. Niezapomniane przeżycia i wysoki poziom, który zobowiązywał. Grałem na jednym boisku z reprezentantami Polski, przy 40-tysięcznej widowni. Te wspomnienia są bezcenne.

AGNIESZKA ŻUBER




Rodzina Święckich w komplecie

  2009-04-29  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129654422


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.