Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Więcej...

CZYTAJ

2010-06-09

Siła ognia! Marika & Sir Michu w Iławie


Lady Marika & Sir Michu – mowa o Marcie Kosakowskiej i iławianinie Michale Kożuchowskim – niedawno dali czadu w Iławie. Po koncercie udało nam się z nimi porozmawiać i dowiedzieć paru ciekawych rzeczy.


NATALIA ŻURALSKA: – W internecie wyczytałam, że Lady Marika to twój pseudonim. Używasz go? Brzmi prawie jak Lady Gaga…

MARIKA: – Taki pseudonim miałam, gdy zaczynałam śpiewać, czyli ponad 7 lat temu. Lady Gaga jeszcze wtedy nie było! (śmiech). Jest taka tradycja jamajska, że wokalistki nazywają się Sister Carol czy Lady Soul. To było z tego. Środowisko muzyki reggae przykleiło mi ten pseudonim.

– Byłaś już kiedyś w Iławie lub okolicach?

– Nigdy. Niestety dziś, gdy byłam nad jeziorem w centrum, siąpił deszcz. Potrafię sobie jednak wyobrazić potencjał tego miasta, kiedy jest 30 stopni.

– Czy sława zmieniła twoje życie prywatne?

– Tak! Co tydzień dostaję kwiaty (śmiech). Oczywiście żartuję. Nie odczuwam popularności. Mojej twarzy nie ma w takich gazetach jak „Fakt”, „Życie na gorąco” czy „Życie Gwiazd”. Nie lubię opowiadać o mojej prywatności – z kim się rozwodzę, za kogo wychodzę, kto jest moim partnerem i jaki samochód kupiłam. To moje sprawy. Wolałabym, by ludzie znali mnie dzięki moim tekstom. Gdy wychodzę na ulicę, od czasu do czasu jestem przez kogoś rozpoznawana. Nikt nie mówi mi „Doda robi loda”, tylko „Marika, masz siłę ognia!”. Mniej sypiam i nieregularnie jadam, ale jestem normalną dziewczyną, taką jak wcześniej.

– Z wykształcenia jesteś polonistką. Jak znalazłaś się na scenie?

– Lubiłam śpiewać, ale nie jestem kształconą wokalistką. Zawsze sobie podśpiewywałam, ale nigdy nie przypuszczałam, że z tego może wyjść coś poważnego. Dziesięć lat temu w Poznaniu zaczęłam śpiewać na imprezach dancehallowych i mnie zauważyli. Zaczęło się od prób i pisania piosenek. Tak powstał Bass Medium, czyli mój pierwszy zespół. Wydaliśmy na podziemnym rynku płytę z polskimi piosenkami na tradycyjnie jamajskich rytmach. To był pierwszy taki album w Polsce i zrobił furorę. Nawet w pewnym momencie myślałam, że rzucę polonistykę, jednak udało się skończyć studia, choć z poślizgiem.

– Twoje życiowe plany?

– Właśnie wychodzi moja nowa płyta, więc czeka mnie masa obrzędów promocyjnych. Będę się włóczyć po gazetach, stacjach radiowych i telewizjach. Ale cieszy mnie to, bo nagrałam kawał dobrej muzyki. Potem będę grała koncerty, by pokazać ludziom, jak moja płyta brzmi na żywo. Jeśli mi się uda, to w ciągu najbliższego roku chciałabym nagrać kolejną płytę.

– Efektowne warkoczyki to twój znak rozpoznawczy. Ile czasu siedzisz u fryzjera, by je zapleść?

– Przyjaźnię się z Nigeryjką, która czesze się tak od dziecka i w dodatku jest fryzjerką. Melduję się u niej co miesiąc. Oglądamy opery mydlane i pleciemy warkocze. To nie tak, że wchodzę do ekskluzywnego salonu i dziesięć panien nade mną skacze.

– Ile czasu zajmuje zrobienie takiej fryzury?

– Od 3 do 6 godzin.

– Czy to drogi interes?

– My się przyjaźnimy, więc mam specjalny cennik. Ostatnim razem po rabacie zapłaciłam 120 zł.

– Włosy są prawdziwe czy sztuczne?

– Częściowo sztuczne, ale nie doczepiane, tylko wplatane w warkoczyki.

– Lubisz nagrywać klipy?

– Oczywiście! Właśnie nagrywam teledysk do pierwszego singla promującego nowy album. Klip ten będzie utrzymany w zawadiackim stylu. Można spodziewać się gorącego klimatu! Sam fakt, że scenerią jest Warszawa nocą, mówi za siebie.


* * *

NATALIA ŻURALSKA: – Jak układa ci się współpraca z Mariką?

SIR MICHU: – Bardzo dobrze! (Marika w tle, poprawiając makijaż: – To może ja wyjdę?) Pracujemy prawie 2 lata. Świetnie się dogadujemy.

– Nie każdy wie, że jesteś synem Stanisława Kożuchowskiego, znanego w Iławie muzyka i wicedyrektora liceum. Które miasto jest ci bliższe – Iława czy Warszawa?

– Iława to mój dom. W Warszawie mieszkam od 3 lat, więc niedługo. Wcześniej przez 6 lat mieszkałem w Trójmieście.

– Czy zamierzasz kiedyś tu wrócić?

– Kiedy już będę sławny i obrzydliwie bogaty, kupię sobie jacht i będę koczował na Jezioraku! (śmiech)

– Co mógłbyś przekazać młodym, zdolnym iławianom, którzy mają talent, ale boją się wyjść z cienia?

– Nie ma złotych recept. Mnie nikt do niczego nie namawiał. Myślę, że warto ryzykować, walczyć i wierzyć w swoje marzenia. Jeśli się czegoś bardzo chce, to z reguły się to spełnia.

– Na jakich scenach wolicie występować?

– Bez krzesełek! (śmiech). Na początku naprawdę wystraszyliśmy się, że wszyscy w kinoteatrze siedzą. Lepsza byłaby sala gimnastyczna. Najbardziej lubię plener, bo jest więcej ludzi i ciekawiej to wygląda.

– Co czułeś, kiedy wyszedłeś dziś na scenę w swoim rodzinnym mieście?

– Była presja. Bo wiadomo... ojciec był organizatorem tej imprezy, a rodzina siedziała na widowni.



Marika właśnie wydała płytę Put Your Shoes On/Off.
Przy albumie współpracował iławianin Michał Kożuchowski,
który w zespole wokalistki gra na klawiszach

  2010-06-09  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129691569


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.