Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
CZŁOWIEK ROKU 2019. Głosujemy!
Uwaga początkujący przedsiębiorcy!
Więcej...

CZYTAJ

2019-07-24

Rzecznik prasowy Tomasz Więcek robił w szpitalu co chciał?


Wracamy do skargi na szpital powiatowy w Iławie matki 8-latka. Po tym, jak Tomasz Więcek pożegnał się ze stanowiskiem rzecznika prasowego, informacji mediom udziela dyrektor Iwona Orkiszewska. Z uwagi na to, że od 14 maja 2018 roku nie uzyskaliśmy stanowiska szpitala w sprawie skargi Karoliny Wiśniewskiej na diagnozę postawioną jej synowi, postanowiliśmy ponowić próbę wyjaśnienia sprawy. Odpowiedź tym razem nadeszła, dziwaczna.

Karolina Wiśniewska z Pietrzwałdu 27 kwietnia 2018 roku zgłosiła się na iławski Szpitalny Oddział Ratunkowy z 8-letnim wówczas synem Szymonem, który po niefortunnym upadku na trawie skarżył się na ból łokcia.

– Zaniepokoiło mnie to, że pani doktor zleciła wykonanie prześwietlenia przedramienia, a nie łokcia, choć to z nim był największy problem – opowiadała nam wtedy kobieta. – Pani, która wykonywała prześwietlenie, na moją prośbę załapała łokieć, choć nie powinna. Powiedziała, że widzi złamanie, ale to lekarz zdecyduje, co dalej. Pani doktor stwierdziła jedynie stłuczenie. Zapytała Szymona, czy chce, żeby mu włożyć rękę w szynę. Syn zrobił duże oczy i był przerażony. Oczywiście tego nie chciał, więc tego nie zrobiono.

Chłopca wypisano do domu z zaleceniem wykonywania opatrunków z altacetem i okładów z lodu.

JEDNAK ZŁAMANIE

Ręka coraz bardziej puchła. 29 kwietnia matka zabrała 8-latka do szpitala w Nowym Mieście Lubawskim.

– Tu pan doktor, w odróżnieniu do lekarki w Iławie, zlecił wykonanie prześwietlenia jednej i drugiej ręki, dla porównania – opowiadała nam pani Karolina. – Gdy tylko zobaczył zdjęcie, od razu stwierdził złamanie łokcia z przemieszczeniem. Nie było już pytania, czy dziecko chce mieć założoną szynę czy nie. Od razu to zrobiono i skierowano nas do Olsztyna.

Tego samego dnia matka z dzieckiem zgłosiła się do wojewódzkiego szpitala dziecięcego.

– Pytałam tam doktora, czy na zdjęciu z prześwietlenia w Iławie widać złamanie – mówiła w rozmowie z nami kobieta. – Oczywiście potwierdził i pokazał mi nawet, gdzie dokładnie do niego doszło. Konieczna była prawie godzinna operacja, podczas której ustabilizowano rękę drutem. Przeprowadzono ją od razu, bo lekarz mówił, że każda minuta w tym stanie jest na niekorzyść dziecka.

Lekarz powiedział też matce, że sytuacja mogła skończyć się na samym nastawianiu, gdyby od razu zareagowano.

– Mam pretensje do siebie, że zaufałam pani doktor w Iławie – twierdziła kobieta.

ZERO ZAINTERESOWANIA

Chłopiec wyszedł z olsztyńskiego szpitala 1 maja 2018 roku. Gdy emocje nieco opadły, jego matka zgłosiła się do redakcji Kuriera.

Po rozmowie z kobietą zadaliśmy pytania rzecznikowi iławskiego szpitala Tomaszowi Więckowi.

Zapytaliśmy, czy przypadek chłopca był konsultowany z ortopedą, na przykład lekarzem dyżurującym na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej. Poprosiliśmy też o wskazanie, jakie działania w celu złożenia skargi na nieprawidłową diagnozę może podjąć matka. Poprosiliśmy też o ewentualny szerszy komentarz według uznania.

E-maila wysłaliśmy 14 maja 2018 roku. Rzecznik szpitala potrzebował az 9 dni żeby poinformować nas, że... przebywa na urlopie i „po weekendzie” zajmie się odpowiedzią na pytania. Kolejna wiadomość od Tomasza Więcka nadeszła jednak dopiero za... 17 dni.

– Lekarka, która miała dyżur podczas opisanej sytuacji, będzie na kolejnym dyżurze 22 czerwca – napisał rzecznik. – Dopiero wtedy będę mógł z nią porozmawiać w celu wyjaśnienia sprawy.

Cierpliwie czekaliśmy więc na kolejne wiadomości. Niestety, mimo upływu czasu i monitów z naszej strony, ostatecznie nie uzyskaliśmy żadnego stanowiska szpitala w tej sprawie.

Pani Karolina była zbulwersowana postawą rzecznika.

– Jak można w takiej sytuacji milczeć? – pytała. – Szymon ma uszkodzony nerw i niedowład ręki przez zbyt późną operację. Muszę jeździć z nim na kosztowną rehabilitację, a szpital nawet łaskawie nie chce skomentować sprawy? To przykre, zwłaszcza że chodzi o dziecko.

By pomóc kobiecie i wskazać jej możliwości działania, skontaktowaliśmy się z olsztyńskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia. Odpowiedź na temat tego, w jaki sposób kobieta może złożyć skargę, otrzymaliśmy tego samego dnia.

DYREKTOR NIE WIEDZIAŁA...

Po tym, jak 1 grudnia 2018 roku Tomasz Więcek pożegnał się ze stanowiskiem rzecznika szpitala i informacji mediom zaczęła udzielać dyrektor jednostki Iwona Orkiszewska, postanowiliśmy podjąć jeszcze jedną próbę uzyskania stanowiska lecznicy w tej sprawie.

– Odnośnie małoletniego pacjenta Szymona Wiśniewskiego udzielono zalecenia w postaci kontroli w poradni urazowo-ortopedycznej, jeśli dolegliwości chłopca miałyby nie ustąpić – wyjaśnia nam dyrektor. – Z uwagi na pobyt pacjenta na SOR w późnych godzinach popołudniowych wizyta w poradni nie była możliwa tego samego dnia.

Orkiszewska tłumaczy dalej, że chłopiec otrzymał skierowanie do poradni, bo według oceny lekarza stan 8-latka i obraz radiologiczny jego ręki nie budził istotnych obaw.

– Szpitalny Oddział Ratunkowy jest miejscem, gdzie dokonuje się wstępnej diagnostyki i gdzie przede wszystkim podejmowane jest leczenie służące stabilizacji funkcji życiowych osób znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego – podkreśla dyrektor.

Zapytaliśmy również, dlaczego przez tak długi czas nie otrzymaliśmy stanowiska szpitala w tej sprawie. Okazało się, że Tomasz Więcek w ogóle nie poinformował dyrektor o skardze.

– Za kontakty z mediami odpowiedzialny był rzecznik prasowy, w związku z tym nie miałam wiedzy, że przysłano e-maila z takimi pytaniami – kończy Orkiszewska.

KATARZYNA POKOJSKA






„W RTG bez ewidentnych cech świeżego urazu.
Zalecenia: opatrunki z Altacetem, okłady z lodu,
oszczędzanie”
– czytamy w wypisie z iławskiego szpitala







W nowomiejskim szpitalu od razu rozpoznano
złamanie łokcia z przemieszczeniem






W olsztyńskim szpitalu podczas operacji
ustabilizowano rękę chłopca drutem






Pani Karolina z 8-letnim synem zgłosiła się
do naszej redakcji w maju 2018 roku






W iławskim szpitalu dziecku wykonano prześwietlenie
jednej ręki i dopatrzono się jedynie stłuczenia






W nowomiejskim szpitalu dla porównania
wykonano prześwietlenie obu rąk i stwierdzono
w lewej złamanie łokcia z przemieszczeniem





Dyrektor szpitala
Iwona Orkiszewska
twierdzi, że wcześniej
w ogóle... nie wiedziała
o skardze pani Karoliny





  2019-07-24  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
128921939


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.