Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2005-04-13

Nie umarł, jest wszędzie


Ludzie nie potrafią pogrzebać Go w ziemi i zapomnieć. Żywy czy umarły ciałem, ale ciągle jest obecny. Śmierć papieża duchowo przebudziła Kisielice.

Przez ostatni tydzień mieszkańcy dwa razy dziennie przychodzili do kościoła, na mszę i Apel Jasnogórski. Modlili się za duszę swojego papieża, ale też coś się w nich zmieniło: – W tym czasie wyspowiadało się więcej osób niż zwykle – ocenia proboszcz Jerzy Killar.

PODAŁ MI DŁOŃ

Kilka lat temu Regina Domachowska, bibliotekarka szkolna, podczas wycieczki do Włoch spotkała się z Janem Pawłem II. Odbyło się to w Sali Klementyńskiej. W tej sami, w której jeszcze kilka dni temu leżał na katafalku.

– Było bardzo dużo ludzi, jednak nasz grupa stała na samym początku – wspomina pani Regina. – Wyznaczone osoby podchodziły do papieża. A ja byłam odważna, minęłam barierki, nikt mnie nie zatrzymywał, więc podeszłam razem z nimi. Papież uścisnął moją dłoń, taki ciepły i bliski...

Również Elżbieta Smoczyńska, dyrektor Zespołu Szkół w Kisielicach, opowiada o spotkaniu z Ojcem Świętym:

– Gdy już znaleźliśmy się w Watykanie, okazało się, że papież przebywa w swojej letniej rezydencji w Castel Gandolfo. W zamian za to zaproponowano nam Ogrody Watykanu, co jest rzadkością, bo może wejść tam niewiele osób. Rosną tam rośliny z całego świata, które otrzymywał papież. Jest tam też jego lotnisko i stacja radiowa, a nawet mała grota Matki Bożej, taka sama jak w Lourd. I mimo że nie mieliśmy tego w planie, pojechaliśmy jednak do Castel Gandolfo. Było tam mnóstwo ludzi z całego świata. Papież z okna pozdrawiał wszystkich w różnych językach. Chciałabym jeszcze wrócić do Rzymu, do grobu papieża.

UKOCHANA MŁODZIEŻ

Pani Smoczyńska, oprócz stanowiska dyrektora szkoły, jest również nauczycielką języka polskiego. Na lekcjach czytała poezję Karola Wojtyły.

– Młodzież chciała usłyszeć jego wiersz o śmierci. Myślę, że to było im potrzebne. Przeczytałam im poemat, w którym śmierć nie jest śmiercią, tylko przejściem do innego świata. To było optymistyczne, dawało otuchę, że nie jest tak źle w naszym ziemskim życiu. Papież to autorytet na lata, szczególnie teraz, kiedy skończył się XX wiek i naprawdę nie ma autorytetów. Bardzo trudno jest porwać małą grupę młodych ludzi, a co dopiero całe rzesze młodych. On to zrobił!

AKADEMIA

W czwartek w Zespole Szkół odbyła się uroczysta akademia poświęcona pamięci papieża. Przygotowały ją nauczycielki religii: Beata Lejmanowicz, Anna Dudzik oraz Hanna Górecka. Wszyscy ubrani na biało-czarno z symboliczną wstążeczką. Przyniesiono kwiaty i znicze.

Na rozpoczęcie Karolina Brzezińska z klasy V zaśpiewała: „Tak jest mało czasu, mało dni, serce bije tylko kilka chwil”, co zabrzmiało niezwykle wymownie. Gimnazjalistka Paulina Pikus, laureatka konkursów recytatorskich, zaprezentowała wiersz papieża: „Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj”.

Papież odszedł, a ludzie zachłannie wsłuchują się w jego słowa. Te słowa brzmią teraz inaczej.

DROGI SIĘ KRZYŻUJĄ

Elżbieta Smoczyńska znalazła jeszcze jeden ślad Ojca Świętego: – Moja babcia była już stara i nie wybrałaby się w daleką podróż, więc to ja pojechałam szukać śladów dziadka. Okazało się, że mój dziadek kończył to samo gimnazjum co papież. I tak samo jak papież władał kilkoma językami: niemieckim, angielskim, łaciną, greką, a nawet hebrajskim. Dziadek później pracował w sądzie. A książki w różnych językach do dziś są u babci.

CUD UZDROWIENIA

Przez cały miesiąc w kisielickiej parafii praktyki miał diakon Piotr Zawada. W minioną niedzielę na mszy za duszę papieża wygłosił kazanie.

– Gdy miałem 10 lat, uległem poważnemu wypadkowi. Lekarze powiedzieli, że tego nie przeżyję. W jeden dzień moja mama z pięknej kobiety stała się siwą staruszką. Modliła się o moje życie: Boże! Jeśli pomożesz mu wyzdrowieć, ja ci go oddaję, aby był twoim kapłanem. I stał się cud! Wyzdrowiałem! W maju będę miał święcenia kapłańskie. Jan Paweł II był dla mnie wzorem kapłana. Tu, w Kisielicach, z wami przeżywałem jego śmierć. Ten miesiąc praktyk pracy z młodzieżą był dla mnie bardzo ważny. Papież tak bardzo ukochał młodzież i często się do niej zwracał. Jego pontyfikat się skończył, a moja droga kapłańska właśnie się zaczęła.

OBCIĄŁ GUZIKI

Warto pamiętać, że w Kisielicach pracują księża Pallotyni, a ich sutanna wygląda jak papieska. Gdy św. Pallotti zakładał to zgromadzenie, ówczesny papież Grzegorz XVI zezwolił, by księża nowego zgromadzenia nosili papieską sutannę, tylko w kolorze czarnym.

– Pallotti, na znak ubóstwa i pokory, obciął wszystkie guziki przy sutannie. Dlatego my nie mamy guzików – wyjaśnia diakon Piotr.

GRANITOWA TABLICA

Codzienne wieczorne nabożeństwa zakończyły się w piątek, w dzień pogrzebu Ojca Świętego. Wszystkie znicze późnym wieczorem zostały przeniesione pod krzyż misyjny koło kościoła: – Ten krzyż symbolizuje wielkiego misjonarza świata Jana Pawła II. On ten krzyż codziennie trzymał w dłoni, a w ostatnich dniach boleśnie odczuwał go na sobie – powiedział diakon.

Tam też na ścianie kościoła będzie duża, granitowa tablica na cześć Ojca Świętego: – Tablica będzie bardzo prosta – zapowiada ksiądz proboszcz. – Będzie na niej widniał wizerunek Jana Pawła II i ważne daty. Nic więcej, żadnego cytatu, słowa już nie są potrzebne.

TO NIE PRZYPADEK

Gdy dodamy wszystkie liczby z daty śmierci Jana Pawła 02.04.2005, czyli 2+4+2+5 otrzymamy 13. Jak wiemy, papież był bardzo związany z objawieniami Matki Bożej w Fatimie. Dlatego suma liczb daty śmierci wydaje się nie być przypadkowa. Również godzina śmierci 21:37, gdy dodamy wszystkie liczby, to też otrzymamy 13, a gdy dodamy te dwie trzynastki, to wyjdzie 26, co oznacza 26 pełnych lat pontyfikatu.

– To nie wszystko – przerwał ministrant Grzegorz Narczyk. – A jeśli dodamy 21 do 37 to otrzymamy 58. Tyle lat miał właśnie Jan Paweł II, gdy został wybrany papieżem. A gdy odwrócimy liczby 21 na 12 oraz 37 na 73, po czym je dodamy (12 + 73) to wyjdzie 85, dokładnie tyle, ile miał lat, kiedy umarł. To nie może być przypadek.

Zapadło milczenie.

MARTA GORSHKOV


  2005-04-13  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129981761


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.