Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Fabryka POL-MAK zabiera głos
Trujące chmury nad miastem
CZŁOWIEK ROKU 2017. Oto nominacje!
A siódmego dnia odpocznij od zakupów
Miał być raj, a jest wojna!
Jakub Chiżyński. Wspomnienie
CZŁOWIEK ROKU 2017. Zgłoś swoich kandydatów
Zaproszenie na wyjątkową wystawę
Pilnuj komina! Pożary i... kary
Marek Żyliński: Budżet powiatu to cynizm i kpina
Powiat. Gdzie ten miód i mleko?
Bez przetargu na pływalni. Skargi na dzierżawę siłowni
Ciężarówka zamiast lalki Barbie
Hordejuk puszczają nerwy
Uwaga na złodzei kieszonkowców w sklepach
Skarga na szpital. Nie ma chętnych do zwrotu
Z jezdni pompują wodę wytrwale...
Dekomunizacja. Osiedle „XXX-lecia PRL”
Skargi na kolejki do laryngologa
17-letni skejt z mamusią
Więcej...

CZYTAJ

2003-07-08

NASI WYGRALI TELETURNIEJ TVN „WE DWOJE”


Karolina i Mariusz z Iławy:
Wygrała prawdziwa miłość

Decyzja o tym, żeby spróbować swoich sił w teleturnieju „We dwoje” zapadła po obejrzeniu finału pierwszej edycji. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Zgłoszenie do programu, zaproszenia na dwa kolejne castingi, kilka miesięcy nagrań i w końcu upragniona wygrana i wesele. Wszystko dzięki temu, że kilka lat temu Karolinę i Mariusza połączyła prawdziwa miłość. I, wbrew plotkom krążącym po Iławie, o rozwodzie nie myślą.

23-letnia Karolina Kowalska i 27-letni Mariusz Korpalski poznali się sześć lat temu. Trochę czasu to zajęło, zanim Mariusz zaprosił Karolinę na pierwszą randkę. Nie bez znaczenia był również dzień, w którym Mariusz zadzwonił do Karoliny – 14 lutego. Święty Walenty, patron zakochanych, wziął ich pod swoją opiekę i prowadził przez kolejne dni życia. Aż do wielkiego finału telewizyjnego teleturnieju „We dwoje”. Teraz przed iławianami nowe, wspólne życie.

– Od pewnego czasu myśleliśmy z Mariuszem o ślubie – wyznaje Karolina. – Dzięki programowi „We dwoje” nasze marzenia spełniły się trochę szybciej. A o takim weselu, jakie nam wyprawiono w krakowskim „Wierzynku”, w normalnej sytuacji nie moglibyśmy nawet pomarzyć.

ROZWODU NIE BĘDZIE

– Co prawda po Iławie zaczęły krążyć plotki, że do teleturnieju zgłosiliśmy się tylko dla kasy, ale to nie prawda – dodaje Mariusz. – Gdybyśmy się nie kochali, a chcieli tylko zdobyć nagrody, jak sugerują niektórzy, na pewno wybralibyśmy inny teleturniej. Dementujemy wszelkie pogłoski o naszym rzekomym rozwodzie.

Teraz przed Karoliną i Mariuszem wspólne życie. Na razie poszukują mieszkanka do wynajęcia, a już wkrótce zaczną myśleć o budowie własnego domu. Oczywiście za wygrane pieniądze – a jest to całe 200 tysięcy złotych! Oprócz tego wygrali również samochód skoda superb i zagraniczną wycieczkę.

Jeszcze długo będą pamiętać o programie. Po finale są rozchwytywani przez media, zarówno te lokalne, jak i ogólnopolskie. Przez kilka najbliższych tygodni twarze sympatycznego małżeństwa znajdziemy w wielu kolorowych pismach.

– Jeszcze nie czujemy się zmęczeni tą całą sławą – śmieje się Karolina. – Tak naprawdę to bardzo przyjemne, kiedy ludzie rozpoznają nas na ulicy. Zawsze znajdujemy chwilkę, żeby dać autograf, porozmawiać czy pozować do zdjęcia.

– Zresztą z wyrazami sympatii spotykamy się od dawna – dodaje Mariusz. – Jeszcze podczas trwania programu zaczepiali nas ludzie i gratulowali pomysłu. Czasami szczególnie starsze osoby doradzały nam, żebyśmy wyeliminowali tą czy inną parę.

WIELU „PRZYJACIÓŁ”

Chociaż Karolina i Mariusz znajdują same plusy w reakcjach ludzi na ich udział w programie, nie wszystko jest takie kolorowe.

– Mamy nagle wielu „przyjaciół” – wyjawia Mariusz. – Ostatnio zaczepił mnie jakiś pan z zapytaniem, czy go pamiętam. Okazało się, że kiedyś się gdzieś spotkaliśmy, ale nawet nie zamieniliśmy ze sobą słowa.

Kiedy rozmawiamy o samym programie, nagraniach, oboje podkreślają jedno: był to przede wszystkim olbrzymi stres. I to właśnie emocje powodowały, że potrafili spalić proste zadanie.

– Przed kamerami lepiej ode mnie czuł się Mariusz – wyznaje Karolina. – Po pierwszych nagraniach zachowywał się jak profesjonalista. Kamery nie stanowiły dla niego żadnego problemu.

Sam Mariusz potwierdza słowa żony: – Jeśli ktoś zaproponowałby mi pracę w telewizji, to bardzo chętnie – deklaruje. – Ale pod warunkiem, że byłoby to dodatkowe zajęcie. Nie chciałbym rezygnować z obecnej pracy w ratuszu.

KATARZYNA KOZIKOWSKA

  2003-07-08  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
114039238


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.