Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Kozak. Wygrał ze... skrzynką
Trwa modernizacja placu dworca kolejowego PKP
Perony. Iława gorsza od Malborka
PRZEJAZD DO LIKWIDACJI...?
Radny powiatu zatrzymany za jazdę po alkoholu
Marlena Cichocka w programie „MasterChef”
Znaleźli czołg z II wojny światowej
Trzy metry po śmierć
Żuchowski o sytuacji w ratuszu: „Czy leci z nami pilot...?!”
Terytorialsów siła z Iławy
Musimy zmienić podejście do zwierząt
Pikieta mieszkańców pod ratuszem
Mieszkamy w Berlinie, ale kochamy Iławę!
Rzecznik prasowy Tomasz Więcek robił w szpitalu co chciał?
Problem ze szczurami w kamienicy
Majątek burmistrza Iławy
W porzuconym aucie mieszkają bezdomni
NOWA SZEFOWA KULTURY: WARTO INWESTOWAĆ W SIEBIE
„Bolszewicy” atakują powiatowy Inkubator Technologiczny
Karta Praw Rodziny. Kopaczewski i Młotek na „nie”
Więcej...

CZYTAJ

2019-07-31

Mieszkamy w Berlinie, ale kochamy Iławę!


Paulina i Magdalena Czarnomskie mieszkają w Berlinie, ale co roku spędzają urlop w Iławie nad ukochanym Jeziorakiem. Co je tak przyciąga do Iławy? – opowiadają specjalnie czytelnikom gazety „Kurier Iławski”.

NATALIA ŻURALSKA:
– Co podoba wam się w Iławie, że przyjeżdżacie tutaj nawet kilka razy w roku?

PAULINA CZARNOMSKA:
– Gdy byłyśmy małe, przyjeżdżałyśmy tu z rodzicami, kiedy tylko było to możliwe, bo oni stąd pochodzą. Miałyśmy tu dziadków zarówno od strony mamy, jak i taty. Będąc tu kilka razy w roku, jesteśmy do niej przyzwyczajone i traktujemy ją jak nasz drugi dom.

MAGDALENA CZARNOMSKA:
– Ja nawet urodziłam się w Iławie. Gdy miałam półtora roku, moi rodzice przeprowadzili się do Berlina. Zawsze chcieli spędzać czas ze swoją rodziną, dlatego byłyśmy w Iławie bardzo często. Mamy tu nie tylko rodzinę, ale prawdziwych przyjaciół.

PAULINA: – Teraz jesteśmy już dorosłe i możemy same decydować, gdzie z naszymi dziećmi spędzimy urlop. Kochamy Iławę, więc mamy nadzieję, że nasze dzieci też ją pokochają.

MAGDA: – Mam z Iławy wiele pięknych wspomnień. To tak zwany ogromny sentyment. Uważam, że na tak małe miasto jest tu wiele atrakcji. Od pięknego Jezioraka, nad którym uwielbiamy spędzać czas, po imprezy w amfiteatrze. Miasto jest po prostu piękne.

– Jak z perspektywy czasu oceniacie rozwój Iławy?

PAULINA: – To piękne, czyste miasto, które z każdym rokiem się rozwija. Może mieszkańcy tego nie dostrzegają, ale jak kilka miesięcy nas nie ma, to gdy wrócimy, zawsze jest coś nowego, a to fontanna, a to ścieżka.

MAGDALENA: – Z moim partnerem i dwójką dzieci uwielbiamy jeździć na rowerach, więc bardzo podobają nam się ścieżki rowerowe nad rzeką, wyspą Młyńską czy nad Jeziorakiem w kierunku Lipowego Dworu.

– Czegoś wam tu brakuje?

PAULINA: – Placów zabaw z prawdziwego zdarzenia. Mam córkę, a Magda syna i córkę, więc dzieciom bardzo brakuje tego typu rozrywek.

MAGDA: – Porządny plac zabaw w centrum miasta nie tylko służyłby turystom, ale także mieszkańcom. Widzę, ilu ludzi tu spaceruje z dziećmi.

– Czyli Iława ma jednak więcej zalet niż wad?

PAULINA: – W Iławie nie ma wielokulturowości, dlatego czujemy się tu w stu procentach bezpieczne. Nie jesteśmy rasistkami, ale odpowiada nam, że tutaj nie ma uchodźców. Wchodząc do metra w Berlinie, po prostu się boję, czy znów nie dojdzie do jakiegoś zamachu.

MAGDA: – W Iławie widzę osoby innych narodowości, ale nie jest to takie masowe jak w Berlinie. Polska jest jeszcze Polską. Jak jestem tutaj, to jestem wśród Polaków, a w Berlinie nie jestem tylko wśród Niemców, ale wszystkich narodowości z całego świata. Dlatego przyjeżdżam tu i się relaksuję. Wielokulturowość nie zawsze jest pozytywna.

– W jakim języku rozmawiacie w domu?

PAULINA: – Nasi rodzice od zawsze mówili do nas po polsku, więc od małego byłyśmy dwujęzyczne. Między sobą czasem mówimy po niemiecku, ale raczej po polsku.

MAGDA: – Od początku rodzice dbali o nasz język polski. My też rozmawiamy z naszymi dziećmi po polsku, bardzo nam zależy, by znały ten język. Mój 6-letni syn Alex jest mały i biegle posługuje się polszczyzną. Bardzo ciągnie go do Polski i tylko czeka na kolejne wakacje, które spędzi w Iławie. Niektórzy nasi polscy znajomi nie dbali o to i ich dzieci już nie mówią w ojczystym języku. Jest to bolesne, szczególnie jak przyjeżdżają do dziadków, którzy nie potrafią dogadać się z wnukami.

– Czy ze względu na polskie pochodzenie czułyście się kiedyś w Niemczech dyskryminowane?

MAGDA: – Może nie aż tak bardzo dyskryminowane, ale zawsze miałyśmy ciężej. Jak przyjeżdżałyśmy do Iławy, to mówili, że jesteśmy Niemki, w Berlinie zaś zawsze podkreślali, że Polki. W mojej pracy, gdzie jestem pracownikiem biura obsługi klienta, znajomość języka polskiego była akurat atutem.

– W Niemczech przyjaźnicie się z Polakami?

MAGDA: – Gdy byłyśmy młodsze, nasze towarzystwo było mieszane. Im robiłyśmy się starsze, szukałyśmy przyjaciół, którzy też mają polskie korzenie. To z Polakami łączy nas kultura, mamy po prostu najwięcej wspólnego. Czuje się takie większe porozumienie. Podzielają oni naszą religię, chodzą do kościoła, ale też spotkania towarzyskie są inne. Polacy są bardzo rozrywkowi. Nie powiem, że nie mam znajomych wśród Niemców, bo jednak tam się wychowałam i mieszkam 32 lata.

– Czy wychodząc na ulice Berlina, czujecie zagrożenie?

PAULINA: – Tak. Nie czujemy się tam tak pewnie jak w Polsce. Władze Niemiec, które są za przyjmowaniem uchodźców, nie zdają sobie sprawy, jakich zmartwień nam przysparzają. Za każdym razem jak wsiadam do metra, mam stracha. A z 2-letnią córką to już w ogóle, dlatego kupiłam sobie swój samochód i wolę unikać zatłoczonych miejsc.

– Poza Iławą zwiedzacie też inne zakątki Polski?

PAULINA: – Kochamy polskie morze. Góry zaś wolę odwiedzać jesienią i zimą. Iława jest latem bezkonkurencyjna, oczywiście ze względu na Jeziorak i czystość.

MAGDA: – Ostatnio byłyśmy w Karpaczu, tam też jest pięknie. Iława dla mnie jest jednak idealna na spędzanie czasu z dziećmi. Doceniamy ten spokój. Z dużego Berlina nie chce nam się jechać do Warszawy, tylko wolimy spokojniejsze miejscowości.





Paulina i Magda Czarnomskie z córkami
w Iławie nad Jeziorakiem






Dziewczyny lubią polską muzykę.
Tu: na koncercie „Czerwonych Gitar”
w iławskim amfiteatrze





  2019-07-31  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126204407


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.