Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2012-10-10

Chciał ukraść samochód, ale nie pobił właściciela?


Rozpoczął się proces dwóch mężczyzn oskarżonych o próbę kradzieży audi z parkingu przy ul. Dąbrowskiego w Iławie. Sprawcy zostali zatrzymani dzięki szybkiej reakcji przyjaciół właściciela samochodu.



Niedziela, 6 maja tego roku. Około godziny 23 młody mężczyzna szedł do swojego audi A4 zaparkowanego koło bloku. Za chwilę miał pojechać do kolegów, z którymi się umówił. Iławianin mocno się zdziwił, gdy zobaczył, że przy jego samochodzie stoi mężczyzna próbujący otworzyć drzwi od strony kierowcy.

– Początkowo myślałem, że to któryś z kolegów robi sobie żarty, ale gdy podszedłem bliżej, ten mężczyzna zaczął uciekać – mówił przed sądem Rafał [nazwisko do wiadomości redakcji].

Właściciel audi rzucił się w pościg za uciekinierem. Szybko okazało się, że była to odważna i bolesna decyzja.

– W pewnym momencie ten człowiek się zatrzymał i zaczął na oślep uderzać mnie po głowie jakimś przedmiotem. To chyba był śrubokręt – zeznawał poszkodowany, który w wyniku doznanych ciosów miał rany kłute głowy oraz rozcięcie w okolicach skroni.


KOLEGA NAMIERZYŁ
DRUGIEGO ZŁODZIEJA

Podejrzany zdołał uciec, a pan Rafał zadzwonił po swoich kolegów. Powiedział im, co się stało i poprosił o pomoc. Ci mieli wezwać policję oraz jeździć po ulicach Iławy w poszukiwaniu podejrzanych samochodów. Dlaczego? Ponieważ w trakcie całego zdarzenia z osiedla z piskiem opon uciekło jakieś auto. Poszkodowany podejrzewał, że złodziej miał pomocnika. I się nie pomylił...

Jeden z przyjaciół pana Rafała pojechał na osiedle Lubawskie, śledząc auto na brodnickich numerach rejestracyjnych, ale to był zły trop. Drugi udał się na ul. Dąbrowskiego.

– Na wysokości ronda przy markecie zauważyłem światła samochodu wyjeżdżającego w kierunku Zalewa. Dogoniłem je i śledziłem aż do Woli Kamieńskiej. To był volkswagen polo o rejestracji zaczynającej się od CGR (powiat grudziądzki – red.) – mówił świadek.

Tajemniczy volkswagen nagle zatrzymał się na polnej drodze, ale po chwili ruszył w stronę Iławy.

– Chyba zauważył, że go śledzę. Zawrócił i pojechał w kierunku Tynwałdu. Poruszał się po całej drodze z coraz większą prędkością, a z samochodu zaczęły wydobywać się iskry i dym. Wreszcie zatrzymał się na poboczu i wtedy dojechała policja, z którą cały czas miałem kontakt telefoniczny, bo w radiowozie był Rafał.


CHCIAŁ UKRAŚĆ
ALE NIE POBIŁ?

Policjanci natychmiast zatrzymali kierowcę volkswagena, 32-letniego Adriana C. Kilkanaście godzin później wpadł też Piotr J. (27 l.), czyli ten, który kradł audi. Obaj są z Łasina. Trafili do aresztu, gdzie przez pięć miesięcy czekali na rozprawę. Proces rozpoczął się w piątek 5 października.

J. przed sądem przyznał się, że przyjechał do Iławy, by ukraść audi, ale nie przyznał się do pobicia poszkodowanego. Z kolei C. cały czas twierdził, że z tą kradzieżą nie miał nic wspólnego, a do Iławy przyjechał do dziewczyny. Nie potrafił jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uciekał.

Na koniec rozprawy sędzia Zbigniew Chmielewski zdecydował się, na wniosek obrony, wypuścić Adriana C. na wolność. Argumentował to tym, że kluczowi świadkowie zostali już przesłuchani, a samemu oskarżonemu grozi co najwyżej kara więzienia w zawieszeniu (jego rola w tym przestępstwie była mniej znacząca). 32-latek został objęty dozorem policji i ma zakaz zbliżania się do poszkodowanego i świadków.

Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia. Kolejna rozprawa odbędzie się jeszcze w tym roku.

KRYSTIAN KNOBELZDORF



Oskarżeni nie wiedzą, co to skrucha

  2012-10-10  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129954316


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.