Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
kogel-mogel
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Brak piątej klepki
Skargi na POL-MAK. Hałas i opary
Biegam maratony na wesoło
Nagrody za twórczość artystyczną
Mięczaki atakują podwórko
Dekomunizacja. Co ustrój, to pomnik
Znowu uniki szpitala. Patryk mógł żyć!
„Biesiady Leśna” wytacza armatę w ratusz
Nocna kwarantanna od alkoholu
100% zdawalności w British School
Samowolka z parkowaniem
Policjant uratował dziewczynę
Biskupiec buduje mieszkania socjalne
Pielgrzymka na Jasną Górę
Nowe malowanie na ulicach
Dementujemy plotki o sprzedaży Hotelu Kormoran
Skarga na koszenie trawy
Wybuchowe skarby z jeziora
Zobacz jak będzie wyglądał Young Spot i lodowisko
Historia Iławy. Na polach uprawnych ulicy Andersa
Więcej...

CZYTAJ

2016-06-01

Błaganie o przyjazd karetki


Do redakcji Kuriera zgłosiła się Bożena Puszcz z Zalewa, która w piątek wieczorem usiłowała wezwać karetkę ze szpitala w Iławie. Kobieta i jej cierpiący syn przeżyli koszmar. Pomoc wysłano do nich dopiero przy czwartym zgłoszeniu. W ostatnim momencie.

– Przyjechał do mnie w odwiedziny syn. Po obiedzie zaczął boleć go żołądek. Wieczorem położył się spać, ale nie mógł zasnąć z bólu, który się nasilał – mówi Bożena Puszcz. – Syn był cały zlany potem i miał problemy z oddychaniem, więc zadzwoniłam po pogotowie.

Kiedy kobieta poinformowała dyspozytorkę o objawach u 27-latka, ta zaleciła, by pani Bożena samodzielnie przywiozła go do szpitala.

– To był piątek, godzina około 23. Ciężko było znaleźć kogoś, kto pojechałby do szpitala. Nie mam samochodu – tłumaczy matka pacjenta.

Kobieta za radą dyspozytorki zadzwoniła do ambulatorium nocnego przy szpitalu, ale tam również odmówiono wysłania karetki. Zalewianka ponownie zatelefonowała więc na numer alarmowy pogotowia i znowu odmówiono jej pomocy.

– Mówili, że to nie małe dziecko, więc trzeba przyjechać samemu. Tłumaczyłam, że stan syna się pogarsza, a ja naprawdę nie mam jak go zawieźć do szpitala. Błagałam o pomoc, bo widziałam, że to naprawdę coś poważnego – mówi kobieta.

DO CZTERECH RAZY SZTUKA

Dopiero czwarty telefon około kwadransa po północy spowodował, że do 27-latka została wysłana karetka.

– Przyjechali i podali mi kroplówkę. Dostałem też leki przeciwbólowe, ale nic nie pomagało, więc zabrali mnie do szpitala – mówi Sławomir Puszcz.

Na miejscu wykonano pacjentowi prześwietlenie. Okazało się, że miał wrzód, który uszkodził żołądek. Konieczna była natychmiastowa operacja.

– Mówili, że wrzód nie pękł, ale zrobił mi dziurę w żołądku. Mam żal, że karetka nie przyjechała od razu. To był ból nie do zniesienia. Tak silny, że mało co pamiętam z tego wieczora – mówi pacjent. – Lekarz, który ze mną rozmawiał w szpitalu, mówił, że sytuacja zagrażała życiu i dziwił się, że dyspozytor nie wysłał karetki od razu.

Pan Sławomir na oddziale chirurgii ogólnej przebywał do wtorku. W otrzymanym wypisie wyczytał, że wrzód jednak pękł.

– Pogotowie przyjechało w ostatnim momencie. Mało brakowało, a byłoby za późno – mówi mężczyzna. – Najgorsze jest to, że karetka pogotowia w Zalewie stacjonuje najdalej pół kilometra od mojego rodzinnego domu. Czy nie mogli przyjechać od razu i sprawdzić, czy nie dzieje się coś poważnego? Przecież to tylko kawałek. A oni tłumaczyli, że ból brzucha to nie zawał, więc karetka nie przyjedzie...

To pytanie zadaliśmy rzecznikowi iławskiego szpitala Tomaszowi Więckowi. Czekamy na odpowiedź, o której niezwłocznie poinformujemy czytelników.

CO MOŻE ZROBIĆ PACJENT?

Skontaktowaliśmy się również z rzecznikiem prasowym Warmińsko-Mazurskiego Oddziału NFZ w Olsztynie, by dowiedzieć się, czy istnieją jakieś wytyczne, którymi dyspozytor pogotowia kieruje się przy wysyłaniu zespołu medycznego do pacjenta lub informowaniu go o konieczności samodzielnego przyjazdu w celu uzyskania pomocy.

– O konieczności wysłania karetki decyduje dyspozytor na podstawie przeprowadzonego wywiadu. Decyzja taka jest zawsze poparta przesłankami medycznymi – mówi Magdalena Mil, rzecznik NFZ w Olsztynie. – Jeżeli pacjent uważa, iż personel medyczny popełnił błąd w procesie leczenia, postępuje sprzecznie z zasadami etyki zawodowej lub nie wykonuje usług medycznych z zachowaniem należytej staranności i zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, instytucją kompetentną do rozpatrzenia sprawy jest Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Izby Lekarskiej.

Pacjent ma prawo także zgłosić swoje uwagi pisemnie bezpośrednio do dyrekcji szpitala oraz Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie (bezpłatna ogólnopolska infolinia 800-190-590, czynna od poniedziałku do piątku w godz. 9-21).

KATARZYNA POKOJSKA





Zalewo. Bożena Puszcz
usiłowała wezwać karetkę
do cierpiącego syna.
Udało się dopiero
za czwartym razem.





Iława. Dyspozytor dopiero po czwartym telefonie kobiety
wysłał do pacjenta karetkę pogotowia.
Po dotarciu do szpitala od razu konieczna była operacja.




BIURO RZECZNIKA
dla województwa warmińsko-mazurskiego
telefon: (89) 539-19-29 wew. 44
adres e-mail: a.patkowska@hipokrates.org





Czytaj następny artykuł w tej sprawie:
Komu karetka, komu oddział

  2016-06-01  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
110621652


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | kogel-mogel
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.