Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Trujące chmury nad miastem
CZŁOWIEK ROKU 2017. Oto nominacje!
A siódmego dnia odpocznij od zakupów
Miał być raj, a jest wojna!
Jakub Chiżyński. Wspomnienie
CZŁOWIEK ROKU 2017. Zgłoś swoich kandydatów
Zaproszenie na wyjątkową wystawę
Pilnuj komina! Pożary i... kary
Marek Żyliński: Budżet powiatu to cynizm i kpina
Powiat. Gdzie ten miód i mleko?
Bez przetargu na pływalni. Skargi na dzierżawę siłowni
Ciężarówka zamiast lalki Barbie
Hordejuk puszczają nerwy
Uwaga na złodzei kieszonkowców w sklepach
Skarga na szpital. Nie ma chętnych do zwrotu
Z jezdni pompują wodę wytrwale...
Dekomunizacja. Osiedle „XXX-lecia PRL”
Skargi na kolejki do laryngologa
17-letni skejt z mamusią
Szpital i seria zgonów. Sprawdzamy postępy w śledztwach
Więcej...

CZYTAJ

2003-05-14

BURMISTRZ M. JEST OSKARŻONY


O nadużycie władzy i fałszerstwo dokumentów oskarżyła burmistrza Iławy tutejsza Prokuratura Rejonowa. Czy Jarosław M. – wspólnie z podległymi mu urzędnikami, a także znanym lubawskim biznesmenem – wyłudził znaczną dotację na miejską inwestycję, która powstała tylko na papierze? O winie przesądzi werdykt sądu. Według prokuratury do przestępstwa miało dojść w latach 1998-99, gdy Jarosław M. był jeszcze burmistrzem Lubawy.

Akt oskarżenia przeciwko burmistrzowi Jarosławowi M. (SLD) przesłano w poniedziałek 5 maja 2003 roku do iławskiego sądu rejonowego. O co oskarżono samorządowca? Prokurator zarzuca mu przekroczenie uprawnień, poświadczenie nieprawdy w dokumentach i oszustwo kredytowe.

Poszło o tzw. dotację celową, jaką lubawski magistrat otrzymał przed pięcioma laty od wojewody olsztyńskiego. Kwota 100 tys. zł miała być wykorzystana na budowę chodników, ulicy i parkingów oraz przebudowę sieci energetycznej na osiedlu Rzepnikowskiego w Lubawie. Rok później miejscy urzędnicy rozliczyli się z wykorzystania tych pieniędzy – do wojewody wpłynęły wszystkie dokumenty rozliczające rzekomo zakończoną budowę.

– W rzeczywistości prac jednak nie wykonano, bo na osiedlu przebudowano jedynie linię energetyczną z naziemnej na podziemną – mówi Tomasz Rek, prokurator rejonowy w Iławie. – Chodniki i ulica nie powstały do dziś.

Sprawa zapewne nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie sprzeczka w urzędniczej „rodzinie” zakończona bezzasadnym zwolnieniem dyscyplinarnym niepokornego i nie umiejącego trzymać język za zębami pracownika, Mariana B. To dzięki niemu sprawa wyszła na jaw w połowie 2002 roku, kiedy mimo wszystko odważył się złożyć doniesienie do prokuratury.

Z ustaleń prokuratury wynika, że fikcyjne inwestycje w Lubawie zatwierdzili... urzędnicy wojewódzcy. Jak to możliwe?

Gdy na odbiór fikcyjnej inwestycji przyjechała kontrola wojewody, lubawscy samorządowcy postawili tablice z nazwą ulicy (która miała powstać) na wybudowanej już dawno niewielkiej osiedlowej uliczce, którą pokazali kontrolerom.

– Gdy miała przyjechać kontrola z województwa, lubawscy urzędnicy pod osłoną nocy pozamieniali tablice z nazwą niezabudowanej ulicy Chrobrego na niewielką obok, ale odpowiednio już wykończoną osiedlową uliczkę Królowej Jadwigi – mówi pragnący zachować anonimowość pracownik lubawskiego magistratu. – Dla niewtajemniczonego oka droga była. Kontrola odjechała więc zadowolona.

Byłemu burmistrzowi Lubawy Jarosławowi M. grozi kara do pięciu lat więzienia. Wraz z nim na sądowej ławie oskarżonych zasiądą trzy inne osoby: Wiesław P., kierownik wydziału inwestycyjnego (dziś, podobnie jak burmistrz M., pracuje w iławskim ratuszu), Marian B. oraz Tadeusz M., znany w Lubawie przedsiębiorca, który wystawiał rachunki za budowę ulicy. Wszyscy mają odpowiadać z wolnej stopy.

Jarosław M. wygrał ubiegłoroczne wybory na burmistrza Iławy, startując z listy SLD-UP. Mimo przedstawienia mu aktu oskarżenia wcale nie zamierza zrezygnować ze stanowiska w Iławie: – Nie przyznaję się do winy i nie chcę o tym rozmawiać. Bez komentarzy – stwierdził w poniedziałek.

Walery Piskunowicz, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie: – Burmistrz traci stanowisko jedynie wtedy, kiedy zostanie skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne. Może też sam zrzec się mandatu. Mieszkańcy mogą odwołać go w referendum dopiero po roku od objęcia przez niego tego stanowiska.

Cała sprawa wydostała się do prasy w lutym tego roku. Wtedy burmistrz M. natychmiast zwołał konferencję prasową w ratuszu, podczas której odczytał z kartki krótkie, lakoniczne oświadczenie. Absolutnie nie chciał natomiast odpowiadać na pytania dziennikarzy. Zarzekał się, że jest niewinny: „W żaden sposób i nigdy nie naruszyłem prawa”.

Prokuratura Rejonowa w Iławie jest całkowicie innego zdania.

Dla „Nowego Kuriera Iławskiego”:
KRZYSZTOF OLSZEWSKI
Gazeta Wyborcza Olsztyn

  2003-05-14  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
114003015


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.