Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

INFORMACJE
Lekarze uciekają ze szpitala
Pociąg ściął pół samochodu
Wojna o dziecko
PODSUMOWANIE ROKU 2021
ŚWIĄTECZNI DESPERACI
GOTUJEMY RAZEM NA SYLWESTRA!
Taaaaka ryba!
Ostatni taki facet w mieście
„Tata zabierał mnie na operacje”
Sąsiedzkie piekło w bloku
Kobieta wpadla do studni na cmentarzu
Tragedia rodzinna na drodze. Nie żyje ojciec
Prezes wodociągów nagle odwołany
Chciał spalić go żywcem
Mieszkał z trupem
Nowe zarobki burmistrza
Tortury mrożące krew w żyłach
Pijany policjant za kółkiem!
List otwarty ws. plebiscytu „Medialne Perły Samorządu”
Lekarze rodzinni postawili mur
Więcej...

INFORMACJE

2010-01-27

Zagadkowa śmierć kierowcy pogotowia w Iławie


Na zwłoki 30-letniego Michała Ch., kierowcy iławskiego pogotowia, natknęła się jego narzeczona. Mężczyzna wisiał na sznurze w altance na działce koło osiedla Podleśnego w Iławie. Bliscy, znajomi i współpracownicy Michała nie mogą uwierzyć, że targnął się na swoje życie. Policja i prokuratura wciąż wyjaśniają sprawę jego śmierci.


Michał Ch. miał 30 lat. Pracował jako kierowca w iławskim pogotowiu. Miał narzeczoną. Oboje kochali zwierzęta: mieli psa i dwa koty.

W piątkowe popołudnie narzeczona znalazła jego zwłoki na swojej działce, gdzie poszła nakarmić koty. 30-latek wisiał na sznurze bardzo nisko, przyklękując.

Jego śmierć póki co to wielka niewiadoma. Morderstwo czy samobójstwo – na dziś nie można wykluczyć żadnej wersji.

– Rano w czwartek przyszedł z nocnego dyżuru w pogotowiu – wspomina pan Jan, ojciec zmarłego. – Przespał się dwie godziny, a potem tłumaczył mi obsługę programu w komputerze. Po południu wyszedł na spacer z psem. Żona widziała, jak długo rozmawiał z kimś przez komórkę. Potem szybko wpadł do domu zostawić psa i powiedział, że leci do kolegi.

Potem zaniepokojeni rodzice wielokrotnie do niego dzwonili, ale chłopak ani tego dnia, ani następnego nie odebrał już telefonu.


ZAWSZE UŚMIECHNIĘTY

– Nie wiem co o tym myśleć – dodaje zrozpaczony ojciec. – Czekamy na wieści z prokuratury, co tak naprawdę się stało. Nie chce mi się wierzyć, że syn odebrał sobie życie. Nie zostawił żadnej kartki, listu. Był pogodnym chłopakiem…

Potwierdzają to znajomi i współpracownicy Michała.

– Mało miałem z nim kontaktu – mówi o zmarłym Grzegorz Piwowarczyk, szef Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Iławie. – Ale w codziennych, koleżeńskich kontaktach był bardzo sympatyczny i pracowity. Nigdy nam się nie skarżył, w pracy problemów raczej nie miał. Dla nas wszystkich to szok.

Dotarliśmy do znajomej Michała, która widziała się z nim w środę.

– Nic nie wskazywało, że byłby zdołowany, czy zaniepokojony – mówi ze łzami w oczach dziewczyna, która prosi o anonimowość. – Tak trudno się pogodzić, z tym, że już go nie ma. Nie wierzę by sam odebrał sobie życie. Zawsze był uśmiechnięty.


PRZED ŚMIERCIĄ BYŁ NA KAWIE

Anna Sądaj, babcia narzeczonej Michała, opowiedziała nam, jak rodzina dowiedziała się o śmierci chłopaka.

– Na tej działce, gdy było ciepło, spędzali dużo czasu – opowiada. – Przed śmiercią był u nas na kawie. Potem poszedł i wnuczka mówiła, że nie odbierał telefonu. Następnego dnia poszła na działkę nakarmić kotki. Zadzwoniła stamtąd z płaczem, że widzi nogi Michała i że on chyba coś sobie zrobił. Wezwała pogotowie, ale on już nie żył...

Z relacji kobiety wynika, że chłopak wisiał na nowym, białym sznurze. Nie słyszała wcześniej, by się na cokolwiek skarżył, miał jakieś problemy. Nie umie doszukać się przyczyn, które skłoniłyby go do targnięcia się na swoje życie.

– W tym roku planowali ślub… – dodaje kobieta. – Wnuczka jest teraz pod opieką psychiatryczną.


POSTĘPOWANIE W TOKU

– Lekarz na miejscu stwierdził zgon mężczyzny – informuje Sławomir Nojman, oficer prasowy iławskiej policji. – Prokurator zdecydował o zabezpieczeni ciała w prosektorium.

Na dziś (środa 27 stycznia) zarządzono sekcję zwłok.

– Wciąż ustalane są przyczyny jego śmierci – mówi Grzegorz Motyka-Radłowski, zastępca szefa iławskiej prokuratury. – Przesłuchiwani są świadkowie, którzy mogli mieć, lub mieli kontakt ze zmarłym w ostatnie dni przed śmiercią.

Prokuratura na dziś nie posiada informacji, czy Michał Ch. zostawił gdziekolwiek pożegnalny list.

JUSTYNA JASKÓLSKA


Michał Ch. od 4 lat
pracował w iławskim
pogotowiu ratunkowym
jako kierowca.
Był w trakcie kursu na ratownika medycznego



W tym bloku Michał mieszkał wraz z rodzicami



Anna Sądaj, babcia narzeczonej Michała,
nie umie znaleźć przyczyn tragedii



Ogródki działkowe na osiedlu Podleśnym.
Tu w nocy z czwartku na piątek zmarł Michał

  2010-01-27  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
133773273


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2022 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.