Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

INFORMACJE
PKO Bank Polski w nowej wersji
Atak na plaży
Barbara Sowińska. Lekarka, która służyła ludziom
Jak zginął milicjant Tadeusz Kołecki
Marek Zdrojek. Dobry lekarz i dobry człowiek
Sposób na kolizyjne skrzyżowanie
Odpłynęła w wieczny rejs
Dyrektor szpitala zrezygnowała
Prokurator wchodzi w szpitalny spór
Droga ekspresowa S5 (za miedzą) finiszuje!
Znowu gromy nad szpitalem
„Popołudnie z Kulturą Ukraińską”
Niechciany burmistrz
Katarzyna Dzik złożyła mandat radnej
Piraci złapani na drona
Udana akcja łowców pedofilów
Radny Sławiński zwolniony za karę?
Trzeci oddział szpitala też do zamknięcia?
EKRAN (s)PADŁ
Energetyka Cieplna nie zna litości
Więcej...

INFORMACJE

2013-11-20

Wyjaśniamy pochodzenie słowa „jo”


Do naszej redakcji zadzwonił czytelnik z prośbą o wyjaśnienie, skąd naszej mowie znalazło się popularne, ale obco brzmiące słowo „jo”. Jak się okazuje, pochodzi ono z niemieckiego i upowszechniło się na terenach po zaborze pruskim.


Na północy Polski słowo „jo” używane jest na Kaszubach, Pomorzu, Kujawach oraz Warmii i Mazurach. Na południu można je spotkać w mowie Ślązaków. W województwie mazowieckim osoby, które stosują w mowie wyraz „jo”, określane są żartobliwie „jojkami”. Nasz czytelnik był ciekawy, skąd pochodzi słowo „jo” i dlaczego stosowane jest powszechnie akurat w naszym regionie – szczególnie w powiecie nowomiejskim.

– Wyraz „jo” jest germanizmem, zaciągniętym z niemieckiego „ja”, oznaczającym „tak” – wyjaśnia Marzena Gapska, dyrektor gimnazjum w Bielicach i nauczyciel języka polskiego w tej szkole. – W polskiej mowie oznacza więc głównie „tak” oraz potwierdzenie czy akceptację czegoś. Nasze polskie „jo” wymawia się podobnie, jak niemieckie „ja”. Słowo to szczególnie rozpowszechniło się na terenach po zaborze pruskim.

Wyjaśnienia dyrektor Gapskiej potwierdza dr Andrzej Korecki z wydziału oświaty, kultury i promocji w starostwie nowomiejskim, który twierdzi, że „jo” to nic więcej, jak spolszczenie niemieckiego „ja”. Korecki dodaje, że Kaszubi, którzy uważają słowo „jo” za własne, również zaciągnęli je z niemieckiego.

ALEKSANDRA MALINOWSKA



Dyrektor bielickiego gimnazjum Marzena Gapska
oraz Andrzej Korecki z wydziału oświaty w starostwie
wyjaśniają, że słowo „jo” to germanizm, oznaczający „tak”

  2013-11-20  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
92636208


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2022 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.