Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
Kurier Zdrowia i Urody
Papierosy
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Stopka
FORUM

INFORMACJE
Nagroda za informacje!
Kierowcy szukają objazdów
Zmarł MIROSŁAW ZIELIŃSKI
Dwoje radnych składa mandaty. Dlaczego?
Wariat za kółkiem dosłownie przeleciał przez przejazd!
Narąbana sołtysowa szalała po drogach
Aktor Marcin Mroczek w naszych progach
Przejazd, który częściej stoi
List do złodzieja z propozycją nagrody
Wybuch paczki na komendzie policji. Zobacz nagranie.
Iława znowu traciła wodę!
Zmarł ROMAN BRZOZOWSKI
Radna Jackowska kontra burmistrz Kopaczewski
Istny wariat pędził na czołówkę!
Wielki remont, wielki korek, jeszcze większe nerwy
BETONOWA MAFIA rozbita!
Na wirażu mocno walnęli w drzewo! Co tam się stało?
Tragedia na torach koło Susza
Zmarł Marian Żuchowski
Bernadeta Hordejuk odwołana
Więcej...

INFORMACJE

2006-03-01

Wybuchło mu prosto w twarz


Miał tylko sprawdzić, co się dzieje z instalacją gazową w samochodzie klienta. W pewnym momencie nastąpiło wielkie trrrach! – wybuchły opary w butli gazowej. Mechanikowi poparzyło twarz i dłonie.


– Jestem pracownikiem MarGazu – mówi Marcin Kowalski, mieszkaniec gminy Zalewo. – Dwa dni przed wypadkiem szef wręczył mi nową umowę. Nie wiem, czemu musiałem zamienić tamtą na nową.

– Marcin pracuje u mnie od 4 lat z małą przerwą. Wszystkie umowy o pracę są zgodne z prawem pracy. Ta została zmieniona na jego prośbę – wyjaśnia Henryk Kołodziejski, szef MarGazu w Iławie. – Jest ubezpieczony i przeszedł szkolenie BHP, które jest aktualne. Po tym wypadku może wrócić do pracy.


WYBUCH OPARÓW

W piątek do firmy tuż przed zamknięciem przyjechał klient, który miał problemy z instalacją gazową w swoim aucie.

– Mówił, że coś mu się zawiesiło – opowiada pan Marcin. – Sprawdzałem, co się stało i w pewnym momencie był wybuch. Zapaliły się opary w butli. Nie wiem, może to było jakieś spięcie od żarówki, jaka znajduje się w bagażniku poloneza.

Tym klientem – o ironio losu – był strażak.


NIE DO PRZEWIDZENIA

– Poparzyło mi twarz i dłonie – pokazuje rany Kowalski. W ostatni poniedziałek opuścił już iławski szpital.

– Osobiście zawiozłem go na pogotowie – mówi Kołodziejski. – Nie było mnie przy wybuchu. Nie wiem dokładnie, co się stało. Wiem tylko, że miały być w tym aucie, w instalacji, wymienione zawory. Nigdy nie wykonuje się takiej roboty, gdy butla jest pełna.

Pewne jest, że zbiornik w naprawianym polonezie był pusty. Prawdopodobnie doszło do jakiegoś spięcia w samochodzie podczas naprawy.

– Czasem jest tak, że w aucie dochodzi do samowyładowania elektrycznego – stara się wyjaśnić okoliczności wypadku Kołodziejski. – Nie raz spotkaliśmy się z tzw. „popieszczeniem” i elektryzowaniem się auta. Można to odczuć na własnej skórze podczas np. zamykania drzwi samochodu. To mogło wywołać iskrę i doszło do wybuchu. Takich rzeczy nie można przewidzieć.

JOANNA MAJEWSKA



Marcin Kowalski ucierpiał podczas naprawy instalacji gazowej w polonezie. Prawdopodobnie od spięcia elektrycznego wybuchły opary znajdujące się w zbiorniku.


  2006-03-01  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
129349692



REDAKCJA:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Zaproszenia: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl






Pierwsza strona | INFORMACJE | Opinie | Kurier Zdrowia i Urody | Papierosy | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Stopka
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2026 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.