Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
Kurier Zdrowia i Urody
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Stopka
Wyszukiwarka
FORUM

INFORMACJE
Urzędnicy przed sądem
Lekarz Stanisław Siłka. Wspomnienie
Wiktor Preuss awansował do Widzewa Łódź
OSTATECZNE STARCIE
Spłonęli we wraku
Obieżyświat Aleksandra Gubernat
Spółdzielnia obniża zaliczki na ogrzewanie
Wracał od dziewczyny
Szpital Iława: Dzieci tutaj nie leczymy
Brudne łapy pedofila
Szeplerzyzna: pomoc dla pogorzelców
Pilnowanie jakości handlu czy utrudnianie życia?
Podpalił sam siebie
Spłonęli żywcem w metalowej pułapce
Gwałt za granicą
Nasza gwiazda eksportowa. Piękna i wszechstronna
Filantrop Jan Szynaka
Szpital znowu nie dla dzieci
Fałszywi policjanci
Pedofile są wśród nas
Więcej...

INFORMACJE

2005-05-04

Napastował moje dzieci


Policja zatrzymała 34-letniego Ryszarda W. – pedofila z miejscowości Z. w gminie Lubawa, który m.in. obnażał się przed dziećmi. Całą sprawę, która prawdopodobnie trwała ponad dwa lata, wyjawił jeden z chłopców.

Cicha wieś oddalona cztery kilometry od Lubawy. Dwa tygodnie temu ten spokój przerwała opowieść 3,5-letniego chłopca, syna Barbary.

POKAZAŁ MI...

– Mały siedział u mnie na kolanach – opowiada babcia chłopca. – Podawałam mu herbatę i pewnej chwili stanowczym głosem powiedział do mnie: „Babciu, a Rychu zaciągnął mnie kiedyś do szopki przy kościele i pokazał fiuta”. Oniemiałam, ale nie uwierzyłam. Wnuczek zezłościł się na mnie, tupał nogami. Potem już krzykiem opowiadał kolejne zdarzenia.

Barbara, matka trójki chłopców, już od jakiegoś czasu podejrzewała, że Ryszard W. zachowuje się w stosunku do jej dzieci dosyć dziwnie.

– Nie raz już kazałam mu odczepić się od moich synów – mówi matka. – Mąż też go straszył, że jak się do nich zbliży to oberwie. To zdarzenie, o którym opowiadał najmłodszy z synów, miało miejsce jeszcze zimą, gdy dzieci były na sankach. Potem starsi synowie, 9 i 10 lat, zaczęli mówić. Rychu rozbierał się przy nich, a potem wkładał ręce w ich majtki.

NIE MAJĄ ODWAGI MÓWIĆ

Kobieta zgłosiła się na policję kilka tygodni temu. Zaczęły się przesłuchania trójki braci.

– Najpierw przesłuchali w mojej obecności najmłodszego syna, potem starszych – opowiada matka. – Wiem, że ten człowiek, któremu dziś chętnie urwałabym ch... za to, co zrobił. Skrzywdził też inne dzieci, ale nikt we wsi nie ma odwagi o tym mówić.

– Po przesłuchaniu dzieci sąd zdecydował o 3-miesięcznym aresztowaniu Ryszarda W. z gminy Lubawa – mówi Sławomir Nojman, oficer prasowy iławskiej policji. – Mężczyzna ten w okresie od 2002 do 2004 roku obnażał się przed dziećmi i dotykał je w intymne miejsca. Przyznał się do przestępstwa. Leczył się psychiatrycznie.

SIOSTRA NIE WIERZY

– Nie wierzę w to, co mówią te dzieci i ta kobieta – mówi pani Zofia S., siostra aresztowanego za pedofilię. – Czemu nikt inny we wsi nie twierdzi jak ona?! Mój brat mieszka ze mną cały czas. Często też zostawiam pod jego opieką swoje dzieci. On jest chory psychicznie. Nie skończył nawet podstawówki. Te dzieciaki traktowały go jak psa. Pluły na niego, rzucały kamieniami i popychały. On nikomu krzywdy nigdy nie zrobił. Matka tych chłopców zaczepiła kiedyś Ryśka i powiedziała, że jak jej da 5 tys. złotych, to się od niego odczepi, a jeśli nie da, to go załatwi. Sama nie potrafi zadbać o dzieci. One wciąż do późnego wieczora same tułają się po ulicy.

Barbara, matka chłopców, którzy byli prawdopodobnie molestowani przez Ryszarda W., odpiera ataki rodziny aresztowanego.

– Żadnych pieniędzy nie chciałam! – wykrzykuje kobieta. – Czasami pogoniłam go z naszego podwórka, by zostawił chłopców. Wiem, że jest psychicznie chory, ale to nie znaczy, że może krzywdzić moje dzieci!

DOBRY CZŁOWIEK

O całej sprawie wieś, a także szkoła i jej dyrektor, dowiedzieli się – ja twierdzą – z prasy.

– Jestem oburzony, że autor jednego artykułu napisał tak jednostronnie – mówi Andrzej Balewski, dyrektor Szkoły Podstawowej we wsi Z. w gminie Lubawa. – Ryszarda W. znam od dziecka, uczyłem go. On jest umysłowo upośledzony, dlatego zakończył edukację na piątej klasie i z pewnością odróżnianie rzeczy dobrych od złych jest u niego inaczej odbierane. Wychowywał się bez ojca, teraz mieszka z siostrą. Jest na rencie. Nikt we wsi nie powie na niego złego słowa. Uczynny, pomaga ludziom. Za dawnego proboszcza pomagał też w kościele. Czasem dzieci zachowują się wobec niego bardzo brutalnie. Dwójka synów pani Barbary uczy się w naszej szkole. Nigdy nie mówili, że dzieje im się krzywda od strony Ryszarda. Dopiero niedawno matka przyszła do szkoły i powiadomiła nas, że dzieci nie będzie kilka dni w szkole. Nawet nas nie poinformowała dlaczego.

Barbara twierdzi, że nie miała obowiązku informować szkoły o tym, dlaczego zabiera dzieci.

– Najważniejsze jest, że sprawa wyszła na jaw – dodaje kobieta. – Jedno tylko mnie dziwi: czemu to my jesteśmy teraz szykanowani przez całą wieś, a nie rodzina tego zboczeńca?

JOANNA MAJEWSKA




Barbara jest matką chłopców, którzy wyjawili prawdę o Ryszardzie W. Kobieta uważa, że po ujawnieniu sprawy jest szykanowana przez całą wieś.


  2005-05-04  

 TWOJE ZDANIE

Wróć   Góra strony
95820379



REDAKCJA:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Zaproszenia: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl






Pierwsza strona | INFORMACJE | Opinie | Kurier Zdrowia i Urody | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe | Stopka
Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2023 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.