Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

INFORMACJE
Kuriozalny wypadek
Kłódka niezgody
Napadali na stacje paliw aż wpadli
Żegnaj dyrektorze szkoły „budowlanki”
Komisarz przejął gminę
Rezygnacja konsula
Dwaj kuzyni stracili życie
Zobacz schron od środka
Dość hałasu na obwodnicy!
Odwołany zakaz wstępu do lasu
Którędy do schronu?
Czesław Odnowiciel
Piątkowe pisanie debiutanckie
Wspomnienia. Anna Zakrzewska
Pijany gliniarz spowodował wypadek. Osądzony jako winny
Skarga na Oddział Ginekologii
Wyjątkowo smutny Dzień Kobiet
Pierwszy konwój pomocy humanitarnej Iławy dla Ukrainy
WOJNA! POMOC DLA UKRAINY!
Władza trafiła w zawiasy
Więcej...

INFORMACJE

2003-08-07

KOMENDANT RATUJE SAMOBÓJCĘ


Do niecodziennego zajścia doszło w piątkową noc w Iławie. Policjanci przez kilka godzin próbowali odwieść od próby popełnienia samobójstwa młodego iławianina. Skuteczne negocjacje poprowadził na dachu osobiście komendant powiatowy policji JANUSZ ARAŚ.

W piątek po godz. 22:00 do komendy policji w Iławie wbiegł młody mężczyzna. Był ubrany jedynie w spodnie. Od progu zaczął krzyczeć, podciął sobie żyły i pokazał zakrwawione przeguby rąk. Jeden z dyżurnych wyszedł do mężczyzny, drugi w tym czasie dzwonił na pogotowie.

– W tym czasie mężczyzna wybiegł z komendy i ruszył w stronę osiedla Podleśnego – opowiada Janusz Skuzjus, oficer prasowy iławskiej policji. – W ślad za nim udał się patrol policji, jednak mimo przeprowadzonych poszukiwań nie udało im się odnaleźć mężczyzny.

W tym czasie do komendy przyjechała karetka pogotowia. Dyżurujący lekarz powiedział, że krótko wcześniej mężczyzna z podobnymi ranami był na pogotowiu. Również stamtąd szybko uciekł.

Godzinę później na komendzie odezwał się telefon alarmowy. Rozmówca powiadomił, że na krawędzi dachu jednego z budynków przy ulicy Wyszyńskiego stoi mężczyzna. Dyżurny rozpoczął akcję.

– Na miejsce pojechały dwa nasze patrole – ciągnie Janusz Skuzjus. – Wezwano również psychologa. Kiedy policjanci dojechali we wskazane miejsce, rzeczywiście zobaczyli mężczyznę, który siedział na krawędzi dachu. Rozpoczęły się negocjacje.

Na dach do mężczyzny wszedł osobiście komendant powiatowy policji Janusz Araś w towarzystwie psychologa.

– Rozpocząłem rozmowy z mężczyzną – wspomina Araś. – Rozmawiałem z nim około 25 minut. W rozmowach bardzo pomogła mi była dziewczyna tego mężczyzny. Wspólnymi siłami udało nam się sprowadzić go na dół.

Przed budynkiem na desperata czekała między innymi jego matka. 23-letniego Łukasza L. zabrano do szpitala na obserwację psychiatryczną.

– W tej sytuacji dużym problemem okazał się brak specjalnie przeszkolonego negocjatora – mówi Janusz Araś. – Robiłem, co mogłem, ale działała raczej intuicja i policyjne doświadczenie niż fachowa wiedza.

W naszym powiecie nie ma osoby przeszkolonej do prowadzenia negocjacji. Najbliższy negocjator znajduje się w Olsztynie, jednak w przypadku takim, jak opisywany, czekanie na jego przyjazd może być równoznaczne ze skazaniem kogoś na śmierć.

KATARZYNA KOZIKOWSKA

  2003-08-07  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
91661626


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2022 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.