Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
INFORMACJE
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

INFORMACJE
Kuriozalny wypadek
Kłódka niezgody
Napadali na stacje paliw aż wpadli
Żegnaj dyrektorze szkoły „budowlanki”
Komisarz przejął gminę
Rezygnacja konsula
Dwaj kuzyni stracili życie
Zobacz schron od środka
Dość hałasu na obwodnicy!
Odwołany zakaz wstępu do lasu
Którędy do schronu?
Czesław Odnowiciel
Piątkowe pisanie debiutanckie
Wspomnienia. Anna Zakrzewska
Pijany gliniarz spowodował wypadek. Osądzony jako winny
Skarga na Oddział Ginekologii
Wyjątkowo smutny Dzień Kobiet
Pierwszy konwój pomocy humanitarnej Iławy dla Ukrainy
WOJNA! POMOC DLA UKRAINY!
Władza trafiła w zawiasy
Więcej...

INFORMACJE

2005-06-22

Dla kilku NIKT, dla wielu KTOŚ


Marcin Woźniak

Oj ciężko pisać... Nie mogę poskładać myśli... Przed oczami widzę chwile, kiedy... Tadeusz Listkowski z pasją opowiada mi o tym, jak bardzo marzy o Iławie pięknej, silnej gospodarczo i rządzonej mądrze... Wielka lekcja „gospodarczego romantyzmu”, która nigdy już się nie powtórzy...

Poniedziałek, 20 czerwca br. Było około godziny 10:00. Dzwoni mój telefon.

– Słucham.

– Witam. Tadeusz Listkowski nie żyje – w słuchawce mówi Artur Fota z redakcji Kuriera.

– To niemożliwe!... – zamurowało mnie i nie umiałem wydobyć z siebie ani jednego słowa...

I ten dzień będę pamiętał zawsze...

Odszedł człowiek wielkiego formatu. Daleki, a jednak tak bliski. Człowiek, który nie wstydził się swojej przeszłości i z dumą o niej mówił. Miał czyste serce i... czyste ręce. Potrafił być krytyczny wobec PRL, ale także umiał dostrzec dobre strony minionej epoki.

Tadeusz Listkowski to człowiek nie na te czasy. Pisał o sobie:

„Miotają mną przeróżne uczucia na tle codzienności, a także przeszłości. W końcu ma się ten wiek i jakieś doświadczenia... Ale palca w tyłku nikomu nie będę trzymał. Och, przepraszam za brzydkie słowo... Chociaż śmierdzące interesy kwitną, a pecunia non olet, pieniądz nie śmierdzi. Balon napełniany do nieskończoności kiedyś pęka... Kto i co pęknie? Staram się ograniczać emocje na korzyść spokojnej refleksji”.

Te słowa opublikowane na łamach Kuriera w chwilę po ostatnich wyborach samorządowych (2002 r.), dziś nabierają nietuzinkowego znaczenia.

Tadeusz Listkowski zawsze starał się studzić moje emocje. Kiedy w 2000 roku wstąpiłem w szeregi iławskiej lewicy, wielokrotnie rozmawialiśmy o sprawach partii i jej ludziach. Nie jeden raz ostrzegał mnie przed wyrachowaniem moich starszych kolegów i konkretnie wskazywał na cwaniactwo niektórych z nich.

Z perspektywy czasu mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że Tadeusz Listkowski najlepiej znał iławską lewicę. Właśnie On znał ją od podstaw – i nie mylił się! Myślę, że miał wielu ideologicznych wrogów, ale doskonale sobie z nimi radził. Spotkałem takich, którzy mówili o Tadeuszu Listkowskim – NIKT. Dla mnie, i dla wielu, to był KTOŚ!

Różnie było w moich kontaktach z popularnym Listkiem. Potrafiliśmy ostro spierać się na argumenty i później z tych dyskusji wyciągać wnioski. Nie jeden raz mówiłem mu o moich przemyśleniach związanych z Iławą. O tym, że wkurza mnie Adam Żyliński, a potem, że mam dość dyktatorskich rządów Jarosława Maśkiewicza. On wtedy sięgał do barku i częstował mnie kieliszeczkiem doskonałego koniaku, a dyskusja trwała bardzo długo.

Przekonywał mnie do spojrzenia na sprawy Iławy ponad podziałami. Mówił wprost, ale w eleganckim stylu: „Marcin, bądź ponad sporami, ale mów o swoich wątpliwościach głośno. To twoje święte prawo, którego ja, w twoim wieku i w moich czasach, niestety nie miałem”.

Zawsze podkreślał siłę młodego pokolenia i przekonywał mnie do angażowania moich rówieśników w życie publiczne Iławy. „To w was młodych jest siła i nadzieja. Twoje pokolenie jest nadzieją!” – mówił z głęboką wiarą w sens tych słów.

Zawsze po spotkaniu z Tadeuszem Listkowskim czułem, że naładowałem akumulatory, które pozwolą mi zmieniać iławską rzeczywistość. Niestety czas pokazał, że stałem się niechcianym dzieckiem iławskiej lewicy. Niechcianym, bo stawiającym jakże banalne, ale i jakże trudne dla wielu pytania. Tę sytuację Pan Tadeusz również przewidział.

Miał doskonałą intuicję. Będzie mi bardzo brakowało spotkań z człowiekiem nieprzypadkowym, dla którego na pierwszym miejscu zawsze byli ludzie. Nie notable i prominenci, tylko zwykli obywatele. Listek rozmawiać potrafił z każdym.

Usłyszałem od Pana Tadeusza wiele dobrych słów o mojej działalności publicznej. Nie brakowało również przyjacielskiej reprymendy. Obiecałem mu kiedyś, że zrobię wszystko dla rozwoju Iławy – tak, żeby moje dzieci nie musiały z niej wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy.

Obiecałem również, że zorganizuję młodych ludzi w słusznych sprawach dla naszego wspaniałego miasta i jego dynamicznego rozwoju. Słowa dotrzymam! Ze wszystkich moich sił.

W jednym z felietonów Tadeusz Listkowski napisał:

„Chętnie w charakterze utopisty wybrałbym się na wyspy szczęśliwe, gdzie funkcjonuje państwo idealne. Idealne w dziedzinie praw, rządów, stosunków między ludźmi... Może ktoś posiada odpowiedni statek...”.

Panie Tadeuszu! Jestem przekonany, że dopłynie Pan do swojej idealnej krainy.

Wiem jeszcze jedno: na pewno się tam kiedyś spotkamy i przy lampce koniaku powspominamy stare dzieje naszej ziemskiej przeszłości.

I wcale się nie żegnam. Odprowadzam tylko i składam hołd myślą moją... Liściu, do zobaczenia.

Marcin Woźniak


  2005-06-22  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
91662163


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | INFORMACJE | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2022 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.