Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
Kurier Zdrowia i Urody
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Stopka
Wyszukiwarka
FORUM

INFORMACJE
GMINA LUBAWA. Trzydzieści lat z pasją dla rozwoju
„Pytanie na śniadanie”
Urzędnicy oskarżeni przed sądem
Lekarz Stanisław Siłka. Wspomnienie
Wiktor Preuss awansował do Widzewa Łódź
OSTATECZNE STARCIE
Spłonęli we wraku
Obieżyświat Aleksandra Gubernat
Spółdzielnia obniża zaliczki na ogrzewanie
Wracał od dziewczyny
Szpital Iława: Dzieci tutaj nie leczymy
Brudne łapy pedofila
Szeplerzyzna: pomoc dla pogorzelców
Pilnowanie jakości handlu czy utrudnianie życia?
Podpalił sam siebie
Spłonęli żywcem w metalowej pułapce
Gwałt za granicą
Nasza gwiazda eksportowa. Piękna i wszechstronna
Filantrop Jan Szynaka
Szpital znowu nie dla dzieci
Więcej...

INFORMACJE

2005-06-22

Dla kilku NIKT, dla wielu KTOŚ


Marcin Woźniak

Oj ciężko pisać... Nie mogę poskładać myśli... Przed oczami widzę chwile, kiedy... Tadeusz Listkowski z pasją opowiada mi o tym, jak bardzo marzy o Iławie pięknej, silnej gospodarczo i rządzonej mądrze... Wielka lekcja „gospodarczego romantyzmu”, która nigdy już się nie powtórzy...

Poniedziałek, 20 czerwca br. Było około godziny 10:00. Dzwoni mój telefon.

– Słucham.

– Witam. Tadeusz Listkowski nie żyje – w słuchawce mówi Artur Fota z redakcji Kuriera.

– To niemożliwe!... – zamurowało mnie i nie umiałem wydobyć z siebie ani jednego słowa...

I ten dzień będę pamiętał zawsze...

Odszedł człowiek wielkiego formatu. Daleki, a jednak tak bliski. Człowiek, który nie wstydził się swojej przeszłości i z dumą o niej mówił. Miał czyste serce i... czyste ręce. Potrafił być krytyczny wobec PRL, ale także umiał dostrzec dobre strony minionej epoki.

Tadeusz Listkowski to człowiek nie na te czasy. Pisał o sobie:

„Miotają mną przeróżne uczucia na tle codzienności, a także przeszłości. W końcu ma się ten wiek i jakieś doświadczenia... Ale palca w tyłku nikomu nie będę trzymał. Och, przepraszam za brzydkie słowo... Chociaż śmierdzące interesy kwitną, a pecunia non olet, pieniądz nie śmierdzi. Balon napełniany do nieskończoności kiedyś pęka... Kto i co pęknie? Staram się ograniczać emocje na korzyść spokojnej refleksji”.

Te słowa opublikowane na łamach Kuriera w chwilę po ostatnich wyborach samorządowych (2002 r.), dziś nabierają nietuzinkowego znaczenia.

Tadeusz Listkowski zawsze starał się studzić moje emocje. Kiedy w 2000 roku wstąpiłem w szeregi iławskiej lewicy, wielokrotnie rozmawialiśmy o sprawach partii i jej ludziach. Nie jeden raz ostrzegał mnie przed wyrachowaniem moich starszych kolegów i konkretnie wskazywał na cwaniactwo niektórych z nich.

Z perspektywy czasu mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że Tadeusz Listkowski najlepiej znał iławską lewicę. Właśnie On znał ją od podstaw – i nie mylił się! Myślę, że miał wielu ideologicznych wrogów, ale doskonale sobie z nimi radził. Spotkałem takich, którzy mówili o Tadeuszu Listkowskim – NIKT. Dla mnie, i dla wielu, to był KTOŚ!

Różnie było w moich kontaktach z popularnym Listkiem. Potrafiliśmy ostro spierać się na argumenty i później z tych dyskusji wyciągać wnioski. Nie jeden raz mówiłem mu o moich przemyśleniach związanych z Iławą. O tym, że wkurza mnie Adam Żyliński, a potem, że mam dość dyktatorskich rządów Jarosława Maśkiewicza. On wtedy sięgał do barku i częstował mnie kieliszeczkiem doskonałego koniaku, a dyskusja trwała bardzo długo.

Przekonywał mnie do spojrzenia na sprawy Iławy ponad podziałami. Mówił wprost, ale w eleganckim stylu: „Marcin, bądź ponad sporami, ale mów o swoich wątpliwościach głośno. To twoje święte prawo, którego ja, w twoim wieku i w moich czasach, niestety nie miałem”.

Zawsze podkreślał siłę młodego pokolenia i przekonywał mnie do angażowania moich rówieśników w życie publiczne Iławy. „To w was młodych jest siła i nadzieja. Twoje pokolenie jest nadzieją!” – mówił z głęboką wiarą w sens tych słów.

Zawsze po spotkaniu z Tadeuszem Listkowskim czułem, że naładowałem akumulatory, które pozwolą mi zmieniać iławską rzeczywistość. Niestety czas pokazał, że stałem się niechcianym dzieckiem iławskiej lewicy. Niechcianym, bo stawiającym jakże banalne, ale i jakże trudne dla wielu pytania. Tę sytuację Pan Tadeusz również przewidział.

Miał doskonałą intuicję. Będzie mi bardzo brakowało spotkań z człowiekiem nieprzypadkowym, dla którego na pierwszym miejscu zawsze byli ludzie. Nie notable i prominenci, tylko zwykli obywatele. Listek rozmawiać potrafił z każdym.

Usłyszałem od Pana Tadeusza wiele dobrych słów o mojej działalności publicznej. Nie brakowało również przyjacielskiej reprymendy. Obiecałem mu kiedyś, że zrobię wszystko dla rozwoju Iławy – tak, żeby moje dzieci nie musiały z niej wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy.

Obiecałem również, że zorganizuję młodych ludzi w słusznych sprawach dla naszego wspaniałego miasta i jego dynamicznego rozwoju. Słowa dotrzymam! Ze wszystkich moich sił.

W jednym z felietonów Tadeusz Listkowski napisał:

„Chętnie w charakterze utopisty wybrałbym się na wyspy szczęśliwe, gdzie funkcjonuje państwo idealne. Idealne w dziedzinie praw, rządów, stosunków między ludźmi... Może ktoś posiada odpowiedni statek...”.

Panie Tadeuszu! Jestem przekonany, że dopłynie Pan do swojej idealnej krainy.

Wiem jeszcze jedno: na pewno się tam kiedyś spotkamy i przy lampce koniaku powspominamy stare dzieje naszej ziemskiej przeszłości.

I wcale się nie żegnam. Odprowadzam tylko i składam hołd myślą moją... Liściu, do zobaczenia.

Marcin Woźniak


  2005-06-22  

 TWOJE ZDANIE

Wróć   Góra strony
95971731



REDAKCJA:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Zaproszenia: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl






Pierwsza strona | INFORMACJE | Opinie | Kurier Zdrowia i Urody | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe | Stopka
Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2023 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.