Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Stopka
FORUM

INFORMACJE
Istny wariat pędził na czołówkę!
Wielki remont, wielki korek, jeszcze większe nerwy
BETONOWA MAFIA rozbita!
Na wirażu mocno walnęli w drzewo! Co tam się stało?
Tragedia na torach koło Susza
Zmarł Marian Żuchowski
Bernadeta Hordejuk odwołana
Wreszcie wiadukt na wylocie drogi Iława-Grudziądz!
Zwariowana historia miłosnego trójkąta
Psychiatryk zamiast więzienia
Odszedł słynny kibic Paweł Jakielski
Kto uśmiercił księdza? Ohydna plotka wstrząsnęła miastem
Likwidacja przejść dla pieszych sposobem na korki drogowe?
Atak hakerów na biuro spółdzielni
Z kopa w twarz. Śmiertelne pobicie
Szofer uratował niemowlaka
DOM DOBRY po iławsku
Chcemy wind na perony!
Cmentarz w stylu amerykańskim?
Miejsca na urnę nie zarezerwujesz
Więcej...

Forum

31211. 
Odnośnie wpisu numer: 31202

Teodorze, manewry Bernadety Hordejuk i całej reszty tego PO-wskiego towarzystwa świadczą o upadku. Już teraz wyraźnie widać jak bardzo Pani Hordejuk przekombinowała.
W Iławie będzie musiała Hordejuk prowadzić jednostronną kampanię na burmistrza, bo gdy zacznie coś tam przebąkiwać o sejmiku województwa - stanie się niewiarygodna. Szanujący się wyborca nie lubi takich dwuznacznych sytuacji. Oznacza to tyle, że głosy, jakie uzyska Pani Hordejuk w naszym mieście do sejmiku będą bardzo przypadkowe. Wobec takiego rozwoju sytuacji, nasza wybitna kandydatka (która jeszcze w maju br. nieudanie kandydowała do Europarlamentu) będzie zmuszona szukać wsparcia dla swych wojewódzkich ambicji poza Iławą, a to już będzie bardzo trudne.
Sądzę, że w ostatecznym rozrachunku, będąc teoretycznie lokomotywą listy Platformy w naszym okręgu, Bernadeta Hordejuk radną sejmiku minimalnie, ale zostanie. Jednak bardzo osłabi wynik całej listy, co może PO kosztować utratę drugiego mandatu.
Jak na ironię, Pani Hordejuk na objęcie funkcji burmistrza Iławy nie ma żadnych szans. Może wejść najwyżej do II tury, w której jednak swego dorobku już nie powiększy. I wiedziałaby o tym, gdyby wytknęła swój nos na iławską ulicę. Ona jednak woli karmić się podszeptami pochlebców.
Ale... zacny Teodorze, to już nie jest nasze zmartwienie.
 Waldemar
 Iława, Piątek 17-10-2014

31212. 
Odnośnie wpisu numer: 31149

Wyłącznie we własnym, tylko prywatnym imieniu niech się wypowiadają panowie maszyniści Iliński i Kopański, a nie maszynistów czy związków zawodowych na PKP albo szerokiego gremium braci kolejarskiej, bo nikt ich nie upoważniał do wygłaszania deklaracji politycznych w wyborach samorządowych.
Mój rozsądny Ojciec wrócił z tego zebrania bardzo zdenerwowany. Najbardziej zabolało go to, że panowie związkowcy przez tyle lat niczego konkretnego nie zrobili dla kolejarzy, a dziś znowu próbują wchodzić w jakieś dziwne relacje z politycznym trupem PO. Przecież to ta sama PO odpowiada politycznie za rozmontowanie pociągów w całej Polsce przez ostatnie 8 lat!
Kolejna sprawa. Dlaczego u licha farbowani związkowcy PKP wchodzą w politykę nawet na poziomie wyborów samorządowych w Iławie?! Przecież taki burmistrz czy wójt nie ma wspływu na decyzje w zarządach spółek kolejowych. Takie tematy można rozwiązywać jedynie w ministerstwie transportu. Dlaczego więc panowie Iliński i Kopański nigdy nie wystąpili z prośbą o wsparcie problemów załóg kolejowych do naszego posła Adama Żylińskiego, żeby ten uderzył w Warszawie w drzwi ministerialne, cholera dlaczego?
Ja wiem dlaczego. Bo trzymali sztamę z Rygielskim i Hordejukową, a ci od zawsze kopali dołki pod posłem Żylińskim, więc gdy trzeba było wysłać Żylińskiego w konkretnej sprawie do ministra z jakąkolwiek interpelacją poselską, to było im zwyczajnie głupio odezwać się do Żylińskiego. Takie są skandaliczne efekty, panowie i panie, waszych małych podwórkowych gierek.
Wszystko to odbija się na interesie społeczeństwa Iławy. Sądzę, że nie tylko kolejarzy, ale wielu grup zawodowych. Tak nie może dalej być!
Apel do Pana posła.
Szanowny Panie Adamie, proszę posprzątać z Iławy te towarzystwo!
 Ola Mała
 Iława, Piątek 17-10-2014

31179. 
Odnośnie wpisu numer: 31167

Marszałku [...]. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby idąc na głosowanie wybierało się człowieka, a nie partię w której on jest.
Polityka naznaczona jest nieczystą grą... W tej grze przeważnie zwykli ludzie, mamieni obietnicami wszelakiej maści, robieni są w balona. I gdy już ludzie z wielkim zapałem do pracy, kiedy zostaną wybrani, po czasie jakimś dopada ich polityczne odrętwienie i zapominają po co właściwie są.
I koło się zamyka.
Aby nie popadać w zbytni pesymizm - mam nadzieję, że po 16 listopada ten trend zostanie obalony i będzie więcej pracy u podstaw dla lepszego jutra miasta Iławy i regionu. Z takim przekonaniem pójdę głosować.
 Kamil
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31182. 
Odnośnie wpisu numer: 31171

Najlepiej gdyby była to mieszanka rutyny z młodością.
Marszałku, a czy ty naprawdę wierzysz, że ci młodzi wejdą do ratusza?
W większości twierdzę, że nie. Zatem nie obawiaj się, na pewno ujrzysz parę starych-nowych twarzy.
Jeszcze w wielu ludziach nie zmieniła się mentalność i głosować będą na tych, których znają. [...]
Bo ja wierzę, że nowy burmistrz z nowo wybranymi radnymi na tyle się dogada i poukłada relacje, że wszyscy ruszą z kopyta i będziemy mogli za jakiś czas zaśpiewać:
"Tu na razie jest ściernisko, ale będzie... druga Tuluza".
 Kamil
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31187. 
Odnośnie wpisu numer: 31177

Panie Adamie, jeszcze 4 lata temu rzeczywiście mogło iławskie PO liczyć na drugą listę, że kogoś pociągnie.
Ale wtedy też nie było za wesoło, bo tamta lista Zbigniewa Rychlika (PO2) wprowadziła radnych tylko do Starostwa. Reszta tych, co nie weszli z potężnymi ilościami głosów, mieli pretensje do PSL, szczególnie do ministra Piotra Żuchowskiego, który zawojował około 1000 głosów i zabrał im setki głosów.
Obecnie to już nie wiem na co liczy druga lista PO.
 Marszałek
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31183. 
Odnośnie wpisu numer: 31168

A czy zauważyliście, że Pan Tomasz Kiejstut Dąbrowski odpowiada tylko wybiórczo na posty? I na dodatek tylko na te, do których można dorobić swoją pokrętną ideologię... No i strasznie się zmrowił na forum.
 iławianka53
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31186. 
Odnośnie wpisu numer: 31165

Drogi marszałku. Czyżby strach Cię obleciał? Czyżbyś bał się, że te młode chłopaki mają potencjał zasiąść w Radzie Miasta bo zmobilizują wreszcie do masowego udziału w wyborach swoich rówieśników? Ustawodawca dopuścił możliwość startu w wyborach młodych ludzi, nawet 18latków. To są pełnoletni obywatele, mogą głosować i wedle obowiązujących przepisów są wystarczająco dojrzali, żeby objąć stanowisko Radnego.

Czy ja postuluję, żeby w Radzie zasiadali sami 18-latkowie? W żadnym razie. Jesteśmy jedynym komitetem, który ma kandydatów z każdej dekady pokoleniowej od 18 po 63. Wychodzę z założenia, że każda grupa społeczna i wiekowa ma prawo do swojej reprezentacji w naszym miejskim parlamencie. Dlaczego odmawiasz tego prawa młodym mieszkańcom Iławy?

Ci "doświadczeni" 60-latkowie w obecnej Radzie jaką robotę wykonali dla młodych? Jak im się przysłużyli? Jak zadbali o dobre warunki dla nich i ich dzieci? Jak zabiegali o nowe miejsca pracy dla absolwentów? Jak skutecznie ich zachęcali do tej pory do udziału w głosowaniach? Znasz doskonale odpowiedzi na te pytania.

Rozumiem, że szokuje Cię i wielu innych ludzi w Iławie ten niespodziewany atak młodości na iławski samorząd. Wahadło wychyla się w drugą stronę. Przecież nie jesteśmy jedynym "młodym" komitetem w tych wyborach. Przesadziliście z tym celebrowaniem Waszego "doświadczenia", z upychaniem na listy wyborcze niemal samych 50- i 60-latków. Jak młodsze pokolenie miałoby się z takimi kandydatami identyfikować?

Widziałem na niektórych listach 70-parolatków. I świetnie. Mają prawo startować, nie wysyłam ich na emeryturę z samego faktu takiej a nie innej metryki, tak jak Ty marszałku zarzucasz z góry naszym 18-letnim kandydatom kiełbie we łbie tylko dlatego, że mają 18 lat. Bardzo to niesprawiedliwa i nieuprawniona ocena. Starsi czy młodsi, jeśli mają energię i chęć działania, jakiś pomysł dla społeczności lokalnej powinni walczyć o Radę. Starsi są po to, żeby dzielić się doświadczeniem i czerpać z zapału młodszych, młodsi żeby doświadczenia nabywać i inspirować nowymi pomysłami.

Obecna Rada jest reprezentacją praktycznie jednego pokolenia i praktycznie tylko sfery budżetowej. Efekty widać gołym okiem. Miasto jest w stagnacji bo w Radzie zamiast twórczego fermentu jest gnuśność. Wierzę, że nowy samorząd będzie twórczą mieszanką ludzi bardzo młodych, w wieku produkcyjnym i starszych. Szanujmy się. Największe "duractwo" to wypinanie się na potencjał młodości stawiając wiek i doświadczenie w opozycji do niej. Nie stoimy w opozycji tylko w cudowny sposób możemy się uzupełniać.
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31191. 
Odnośnie wpisu numer: 31171

Zadałem sobie trochę trudu i też przeczytałem od dechy do dechy Kodeks Wyborczy. Szkoda, że kilku iławskim kandydatom na burmistrza nie przyszło do głowy, by zrobić podobnie. Trochę więcej wiedzy o niuansach ordynacji wyborczej na pewno nie zaboli, a pozwoli uniknąć kompromitującej pułapki.

Czterech z siedmiu kandydatów do funkcji Burmistrza Miasta Iławy postanowiło zachować się tak trochę na krawędzi nawet schizofrenii. Piotr Ambroziak, Irena Wąs, Bartosz Kluba i Jerzy Ewertowski zarejestrowali się na listach kandydatów na radnych miasta i równocześnie zgłosili swe aspiracje do funkcji burmistrza. Prawo zabrania łączenia mandatu radnego z wykonywaniem obowiązków burmistrza. To wie prawie każdy wyborca. Jaki będą skutki? Opłakane.

W przypadku dwójki innych naszych kandydatów sprawa jest prosta - Tomasz Kiejstut Dąbrowski kandyduje równocześnie do Rady Powiatu, Bernadeta Hordejuk do Sejmiku. Jeśli, któreś z nich zostanie burmistrzem, musi zrezygnować z mandatu i na jego (jej) miejsce wchodzi następna osoba z najlepszym wynikiem na liście.

Jak ktoś już tutaj zauważył, tylko rozważny Adam Żyliński, kandydat na burmistrza, nie wyraził zainteresowania kandydowaniem jednocześnie na radnego - na żadnym poziomie samorządu. Warto by było zapytać Pana Adama o własną argumentację.

A jakie będą skutki podwójnego startu? Jeśli mandat radnego wygrałby Ambroziak, Wąs, Kluba lub Ewertowski, to wybory w jednomandatowym okręgu trzeba będzie powtórzyć! Rozkręcając machinę wyborczą w tym okręgu od nowa! Na koszt podatnika!

Jakim mianem należy określić tę czwórkę kandydatów? Nazwać ich niedouczonymi, bezmyślnymi, beztroskimi? A może takimi, co perfidnie sobie kalkulują, że na zostanie włodarzem Iławy szans nie mają, ale w nagrodę za sam udział w burmistrzowskim boju mandat radnego miejskiego się im przypląta? Oj, byłaby to bardzo brzydka kalkulacja! Niestety wygląda na to, że ktoś tutaj pieniądze publiczne i wyborców może mieć głęboko w... ... Fe!
 Waldemar, badacz wyborczego talmudu
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31192. 
Odnośnie wpisu numer: 31177

Szanowny Panie Adamie.
Wg mnie, iławska PO całkiem sprytnie kalkuluje. Wystawiając tak wielu kandydatów z dwóch list, PO liczy na stawienie się przy urnie ich rodzin, przyjaciół, znajomych i interesariuszy obecnego "układu". Taka liczba głosów - wg nich - powinna wystarczyć, aby "załapać" się do jednej lub drugiej Rady.
Patrząc na wyniki ostatnich wyborów samorządowych, aby osiągnąć ten cel, wystarczy kilkaset głosów oddanych na konkretnego kandydata. A układ rodzinno-towarzysko-urzędniczy w przypadku obecnego lokalnego establishmentu jest dość rozległy.
Dużo zależy od aktywności w dniu wyborów iławian spoza układu - od ludzi bezinteresownych. PO prawdopodobnie liczy, że ci ludzie w tym dniu zostaną w domu.
Życzę Panu powodzenia. Chciałbym się cieszyć z Pańskiego zwycięstwa - dla dobra naszego Miasta.
 scott
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31193. 
Stało się coś pięknego!
Ktoś wydał polecenie skoszenia brzegów rzeki Iławki za starym młynem i za jazem wodnym [przy ul. Kościuszki]. Jest tak ładnie, że nie poznałem tego miejsca. Jestem tam codziennie od pięciu lat i nigdy nie było koszone.
A może to tak tylko na wybory...

Ps. Jak już skosili, to niech też zagrabią to, co jest skoszone i wszystkie śmieci, które wyszły z trawy.
 Piotr, lat 59
 Iława, Czwartek 16-10-2014

31159. 
Znane są już listy kandydatów do powiatu oraz do rad poszczególnych miast i gmin w regionie.
W wyborach do rady powiatu powrócono do podziału na okręgi z 1998 r. Przez trzy ostatnie wybory gmina wiejska Iława była w jednym okręgu z miastem Lubawą i gminą Lubawa. Teraz gmina wiejska Iława stanowi samodzielny okręg, któremu przypadają 3 mandaty.
W tym okręgu w wyborach 2006 i 2010 lista PSL uzyskała odpowiednio głosów: 968 i 1013, lista PO: 535 i 534, lista PiS: 305 i 316.
Nie wdając się w szczegóły metody ilorazów można przewidzieć, że PSL bierze tu 2 mandaty. [...]
 wyborowy
 gmina Iława, Środa 15-10-2014

31160. 
Rozbawiło mnie święto edukacji narodowej i pasowanie pierwszaków.
To, co dzieciaki dostały w nagrodę - rozwaliło mnie na łopatki.
Deskorolki za najniższą cenę, czyli desperacja radnych, by zachęcić do korzystania z skateparku. Żenada.
Może w mopsie powinni deski rozdawać, by zachęci do korzystania w godzinach nocny, by raczyć się tanim winem.
 rodzic pierwszaka
 Susz, Środa 15-10-2014

31165. 
[...] Co mnie tam najbardziej uderza, to wyścig poszczególnych iławskich komitetów, by wykazać, że ma się najniższą średnią wieku kandydatów.
To taka rozpaczliwa próba nadania swoim kandydatom wyjątkowego sznytu.
Ale samego siebie przerósł Pan Tomasz Kiejstut Dąbrowski, u którego na listach do Rady Miejskiej w Iławie jest aż czterech 18-latków! Przy całym szacunku do naszej iławskiej młodzieży, ale wciąganie w grę wyborczą takich dzieciaków to gruba przesada.
Ale... jakby nie patrzeć na te nasze lokalne wybory, to od wielu lat aż tak interesujących w Iławie nie było, jak właśnie teraz.
 belfer z przypadku
 Iława, Środa 15-10-2014

31162. 
Odnośnie wpisu numer: 31131

Mieszkańcy iławskiej Starówki jak widać, to bardzo rozsądni ludzie, którzy zapoznają się z kandydatami na swoich radnych. Dlatego też pozwolę sobie przybliżyć kandydaturę Pani Ewy Jackowskiej z komitetu wyborców Pana Adama Żylińskiego (nie mylić z inną Panią Jackowską, nauczycielką).

Ewę znam od dłuższego już czasu. Młoda mężatka, szczęśliwa mama trójki wspaniałych dzieciaków, już dziś sięgających w sporcie po puchary wioślarskie z najwyższej półki. Dlaczego ona? Dlatego, że nie chyli czoła przed żadnym wyzwaniem, niezależnie od tego, co los jej przyniesie, podwija rękawy i bierze się z życiem za bary. Nieważne czy to jest zdrowie jej dziecka, czy walka z szefem o każdego pracownika w byłym zakładzie w którym pracowała, czy troska o rozwój własnej firmy.

Zapewne ci, którym przyszło z nią razem pracować mieliby osobną i ogromną laurkę do napisania. Dodam tylko, że bezcennym jest w dzisiejszych czasach ktoś, kto nie bacząc na konsekwencje potrafi walczyć o innych, o ich prawa.

Wśród nich jest również mój tata, który po 45 latach pracy tylko dzięki bezkompromisowej i niezłomnej postawie Ewy, został potraktowany jak człowiek. Ale do tego potrzeba właśnie wewnętrznej siły, kryształowego charakteru i determinacji w działaniu a przede wszystkim złotego serca i ludzkiego podejścia. Za to Ci Ewo pięknie dziękuję.

Kto, jak nie taka właśnie osoba, będzie lepiej reprezentowała interesy mieszkańców? Społecznik, zaangażowana w życie mieszkańców, z osobistymi pasjami, oddająca serce wszystkiemu czego się dotknie - czyż nie idealna kandydatka na radną miasta?

Jednego tylko żałuję. Ewa jest z okręgu staromiejskiego, ja niestety z innego, więc nie mogę na nią głosować. Mam za to nadzieję, że mieszkańcy Starego Miasta skorzystają z tej możliwości.
 Justyna Kowalewska
 Iława, Środa 15-10-2014

31163. 
Patrząc na listy kandydatów do rady powiatu i poszczególnych gmin można wywnioskować:

1/. W wyborach do powiatu, miasto Iława ma tzw. maksymalne pełne obłożenie zawodników przez wszystkie komitety (dwukrotność liczby radnych wybieranych w danym okręgu).

2/. Komitety wyborcze: PO, PiS, PSL i Porozumienie Lokalne (filia PO) wystawiły we wszystkich okręgach pełną pulę kandydatów (21 mandatów x 2) = 42. [...]

3/. Nie ma na listach kandydatów na radnych: Adama Żylińskiego i Krzysztofa Harmacińskiego. Idą na całość. Albo tron albo nic.

4/. Franciszek Małek, kandydat PSL na wójta gminy Iława, startował do Rady Powiatu Iława w 2010 roku z poz. 6 na liście. Był to błąd strategów lokalnych struktur PSL. Wyciągnęli wnioski i w tym roku Małek jest już na jedynce listy PSL.
 wyborowy
 Ziemia Iławska, Środa 15-10-2014

31164. 
Odnośnie wpisu numer: 31158

Szanowny Panie Kamilu, spieszę wyjaśnić dlaczego nie kandyduję.
Otóż godziny sesji rady są barierą nie do przeskoczenia na tę chwilę. Obowiązki zawodowe mocno by z tym kolidowały.
Od Pana Żylińskiego oczekuję mrówczej pracy i szerokich horyzontów.
Pan Dąbrowski nie ma nawet polotu w swoich wypowiedziach, o sensie i całej reszcie nie wspomnę.
Nikogo nie dyskredytuję, po prostu taka jest odwieczna prawda, że mądrość życiową nabiera się z doświadczenia a ono zaś z wieku. W wieku 24 lat nie można mieć wielkiego doświadczenia a co za tym idzie mądrości życiowej.
Od radnych oczekuję rozsądnej pracy a nie hurra-optymizmu.
O roszczeniowym pokoleniu entera dyskutować nie będę.
 iławianka53
 Iława, Środa 15-10-2014

31177. 
Odnośnie wpisu numer: 31167

Panie Marszałku! Pracując w sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw Kodeksu Wyborczego, próbowałem (niestety bez powodzenia) położyć kres tym fatalnym, wyborczym praktykom - nazwijmy to zjawisko metodą wzajemności:
WY BĘDZIECIE KANDYDOWAĆ DO NASZEJ RADY, MY DO WASZEJ.
Niestety.
Główną osią sprzeciwu wobec zakazu, takiej wymyślnej konstrukcji na wybory, był taki pogląd, że to wyborcy oceniają etyczną motywację wszystkich kandydatów - również tych wytypowanych z magistratu, starostwa czy z kierownictwa podległych jednostek (miejskich oraz powiatowych). Niech i tak będzie. Niech nasz iławski wyborca w tej kwestii swoje zdanie wyrazi. Z rozgrzeszaniem takich kandydatów, że musieli, że bali się odmówić - byłbym jednak bardzo ostrożny. Żyjemy w wolnym kraju, więc z tego powodu nikt o szóstej rano kolbami od karabinu w drzwi nie załomocze.
Ale! Obserwując iławską Platformę, zadziwia mnie jeszcze coś innego. Zastanawiam się, jak bardzo Maciej Rygielski i Bernadeta Hordejuk utracili kontakt z rzeczywistością. Manewr z dodatkową powiatową listą PO2 (Zbigniewa Rychlika) miał sens 4 lata temu, kiedy PO była na topie (bezkonkurencyjnym). Dziś celowanie dwóch list w ten sam, mocno już przetrzebiony elektorat, to wyborcze szaleństwo.
Sami odpowiedzcie sobie, szanowni forumowicze, na pytanie: czy to jest brak politycznego wyczucia, czy jednak przejaw pychy?
 Adam Żyliński
 Iława, Środa 15-10-2014

Fatal error: Call to undefined function autolink() in /guestbook.php on line 1288

31167. 
Odnośnie wpisu numer: 31163

A najbardziej perfidny numer z listami kandydatów na radnych wykonuje cudowne iławskie PO.
Dla gawiedzi, która już nie trawi Partii Obłudników stworzyli drugi komitet nazywający się dla niepoznaki "Porozumienie Lokalne" (zwane też "listą Rychlika"). Więc jeden obok drugiego udają chłopaki i dziewczęta, że nie mają nic wspólnego z trójcą Hordejukowej, Rygielskiego i Ptasznika (PO).
Kumedia, mówię wam...
Tak oto rozłazi się rak kumoterstwa i żywi się jak huba. Podlegli służbowo urzędnicy - pracownicy gminy, miasta czy starostwa - byli i są poniekąd zmuszani do określonego zachowania się. Oczywiście oni wszyscy się "zgadzają dobrowolnie", gdyż co by ich czekało gdyby odmówili...?
[...] [...] [...]