Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Więcej...

Forum

28800. 
Czy Kurier może się dowiedzieć co jest z remontem drogi na Lubawę?
Nic się tam nie dzieje a dziury coraz większe!
 kierowca
 Iława, Poniedziałek 19-08-2013

28799. 
Odnośnie wpisu numer: 28793

Ty kolego tyle nie pisz na ten temat, tylko kup ten młyn i zrób muzeum.
Przecież to żaden problem, zarobisz miliony.
 właścicel pizzeri
 Iława, Poniedziałek 19-08-2013

28797. 
Odnośnie wpisu numer: 28793

Czy można dowiedzieć się, kto jest właścicielem obu wież iławskich?
 majętny
 Iława, Poniedziałek 19-08-2013

28796. 
Odnośnie wpisu numer: 28794

No cóż, owe zabytkowe wieże to nie jedyny taki obiekt w Iławie będący własnością prywatną.
Bo przecież zabytkowy i chylący się ku kompletnej ruinie młyn nad brudną Iławką przy ulicy Kościuszki także jest w prywatnych rękach, które o ten obiekt zupełnie nie dbają. Ściany młyna, w którym okna i drzwi zostały zamienione na zwykłe cegły, służą jedynie do wywieszania paskudnie brzydkich i brudnych banerów reklamowych, które na tym obiekcie pasują niczym przysłowiowej świni siodło (oczywiście w tym przypadku przysłowiową świnią są te reklamy diabli wiedzą czego). Podejrzewam, że gdyby nie prawdopodobne dochody z tych banerów, to młyn by już dawno spłonął w jakimś zupełnie przypadkowym oczywiście pożarze, by nie robić kłopotów z odnową jakiegoś tam zupełnie niepotrzebnego i kłopotliwego zabytku. Już przecież kilka lat temu młyn się palił, ale złośliwie nie spłonął skutecznie.
W Iławie nie pierwszy to przypadek pozbywania się zabytkowych budowli za pomocą „przypadkowej” zabawy z zapałkami. W ten sposób same podobno litościwie spłonęły niegdyś zabytkowe magazyny zbudowane z pruskiego muru stojące bodajże na miejscu obecnej hali widowiskowej nad jeziorem obok amfiteatru.
A gdyby tak ów wspomniany wyżej młyn „sam” zawalił się ze starości lub jacyś miejscowi menele puściliby go litościwie z dymem, to przecież w tym ciekawym miejscu mogłaby powstać np. jakaś kolejna pizzeria, ewentualnie sklep z wyrafinowanymi wannami i klozetami lub filia kolejnego banku, bo przecież takich filii w Iławie jest tak niewiele… Byłyby z tego przecież same korzyści, a nie nieustanne zawracanie głowy jakimś tam starym zabytkowym młynem…
A po co coś takiego w ogóle jeszcze stoi? Zepchnąć toto spychaczem do pobliskiej brudnej Iławki i wreszcie będzie święty spokój z jakimiś tam zabytkiem. Prawda jakie to proste? Tak i przy okazji jakie prymitywne…
 iławianin [165]
 Iława, Poniedziałek 19-08-2013

28795. 
Odnośnie wpisu numer: 28743

Złota Tarka to w założeniu jedna z poważniejszych imprez w takim mieście jak Iława i taka impreza powinna być organizowana ze smakiem, bo to ma być promocja miasta turystycznego.

Byłem, widziałem i ręce mi opadły. Scena ogrodzona (bo bilety), banery z lewej strony, bo ta strona od dojścia bardzo była wyeksponowana, wręcz okropna, jednym słowem PANIE i PANOWIE z ratusza dali taką plamę.
A może tylko na tyle stać te towarzystwo...?

Może nasze władze od wizerunku naszego miasta pojadą do Ostródy i zobaczą jak tam te sprawy są organizowane. Centrum w Ostródzie jest przepełnione turystami, tam nie ma płotów z brudnymi banerami odgradzających ludzi. Podobnie w Mrągowie. Czym ta Ostróda czy Mrągowo się różni od Iławy? Woda jest, zieleń jest, tylko inni ludzie w ratuszu, choć u nas to jest sporo kadry pedagogicznej.

Na Tarce scena od strony dojścia miała wygląd, no przepraszam ale napiszę to, opuszczonej ruiny. Chciałem napisać mocniej, ale na tym określeniu zostawiam. Może tego nie organizował ratusz, ale dawał zezwolenia i podpisywał umowy. Jeżeli nie organizował ratusz, to i tak
nie zwalnia jego pracowników od dobrej organizacji takiej imprezy.

Może chodzi o to, aby w Iławie było spokojnie i sennie, no i bez pracy.
Na te pytania mogą odpowiedzieć tylko władze ratusza. Życzę więc towarzystwu z ratusza więcej smaku estetycznego, otrząśnięcia się z poczucia błogiego lenistwa i zabrania się do pracy.
 Franciszek Wcisła
 Iława, Poniedziałek 19-08-2013

28794. 
Odnośnie wpisu numer: 28793

Widzisz szanowny Internauto, że wiele można prostych spraw w Iławie naprawić, czy zając się nimi jak należy. Potrzeba tu jednak tchnienia gospodarza, którego - niestety - w Iławie brakuje, pomimo że ratusz pełen mądrych ludzi.
Zaskoczyłeś mnie tym, że wieża może być prywatna. Być może napis na tabliczce niefortunny. Zatem, jeśli na prawdzie stoi, to jestem osobiście zdumiony, że taki zabytkowy obiekt "ktoś" sprzedał.
 Marszałek
 Iława, Niedziela 18-08-2013

28793. 
Czy ktoś z szanownych forumowiczów może wie kto jest obecnie właścicielem zabytkowych wież ciśnień znajdujących się naprzeciw iławskiego głównego dworca kolejowego?
Dwie zabytkowe budowle stojące na wzniesieniu otoczone są ładnym i będącym w dobrym stanie oryginalnym murem ceglanym zbudowanym w stylu neogotyckim. Obiekty te mogłyby być ciekawym elementem widokowym i swoistą reklamą miasta dla podróżnych wysiadających z pociągów.
Problem jednak w tym, że otoczenie owych obiektów raczej odstręcza od dalszego zwiedzania miasta. Schody prowadzące na wzniesienie z wieżami zabite są krzywą starą dechą, za którą piętrzy się fura śmieci nie sprzątanych chyba od czasów późnego Gomułki lub wczesnego Gierka. Całość otoczona jest równie starą i szpetną drucianą siatką metalową, na której wisi groźna tabliczka, że obiekt jest własnością prywatną i nie wolno nań włazić. Za owym paskudnym płotem też najczęściej rośnie wysokie zielsko w towarzystwie licznych śmieci. Obok krzywego chodnika, tuż za tym płotem, stoją dwa wysokie, całkowicie suche drzewa, które mogą być przy silniejszym wietrze bardzo poważnym zagrożeniem dla przechodniów.
To zaiste wspaniała pierwsza wizytówka miasta po wyjściu z pociągu przez ewentualnych turystów! Całość wygląda niczym istny obraz nędzy i rozpaczy. A przecież samo uporządkowanie tego wzgórza i jego odpowiednie zaaranżowanie nie byłoby żadnym wielkim wysiłkiem zarówno fizycznym jak i finansowym. Trzeba tylko chcieć i mieć jakiś ciekawy pomysł. Mogłoby ono stanowić wtedy wręcz prawdziwą zachętę dla dalszego zwiedzania miasta.
A obecnie - zachęca raczej do jak najszybszego wyjazdu z niego najbliższym pociągiem powrotnym. Tym bardziej, że w pobliskiej okolicy turysta natknie się bowiem na innym „uroczy” punkt widokowy i usługowy w postaci ciągle brudnego i zaniedbanego iławskiego „dworca” PKS wyglądającego chyba gorzej od przystanków PKS w wielu okolicznych wsiach.
Jak się do tych „atrakcji” związanych z zaśmieconym wzgórzem z wieżami ciśnień, walącymi się plotami obok swoistego „dworca” autobusowego, doda jeszcze często snujący się w tej okolicy smród z Ziemniaczanki, to powstaje „ciekawa” laurka naszego podobno pięknego, czystego i turystycznego miasta.
A co na to wszystko od lat władze Iławy i powiatu? Ano to co zawsze, czyli nic. Bowiem one przecież nie jeżdżą pociągami, ani tym bardziej zatłoczonymi autobusami, tylko wygodnymi służbowymi limuzynami, więc ten kompletnie zaniedbany rejon miasta jest dla nich chyba niczym legendarna terra incognita.
 iławianin [165]
 Iława, Niedziela 18-08-2013

28792. 
Właśnie oglądam TVP INFO (Olsztyn), gdzie wychwalają Ostródę pod niebiosa - za festiwal reggae. Masy ludzi będących na koncertach, pełne ulice, nawet leżących na jezdniach!
A o naszej iławskiej Tarce cichutkooooooooooooooooooooooo... Szkoda.
 iławianka 53
 Iława, Piątek 16-08-2013

28791. 
Odnośnie wpisu numer: 28784 28782

Acior, gdybyś napisał o sejmie... to by było w tym coś racji.
Panie Pośle, wielu urzędników to profesjonaliści. Ci, pracujący w urzędzie latami choćby byli najbardziej odpornymi na wiedzę, te kilka pozycji z listy swoich obowiązków siłą rzeczy musieli się nauczyć.
A nowi?
100%, powtarzam z pełnym przekonaniem, 100% ludzi zatrudnionych w urzędach za obecnej władzy to ludzie zatrudniani albo bez konkursów, albo te konkursy z konkursami mają niewiele wspólnego.
Wystarczy przeanalizować np. zatrudnianie w suskim magistracie. Pracuje w nim co najmniej pięć osób, zatrudnionych przez obecną opcję bez konkursu. Można? Można. A w Gminie bieda i bezrobocie aż piszczy. Gdzie tu profesjonalizm?
 suszek
 Susz, Czwartek 15-08-2013

28790. 
Dnia 15 sierpnia w polskiej i europejskiej tradycji jest dniem święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W ludowych przekazach czczona jest jako patronka Ziemi, ziół, kwiatów, owoców i zbóż. Dlatego nazywana jest Matką Boską Zielną w Polsce, Kwietną w Bawarii, a Żytnią w Estonii. W tradycji bywa, że w dniu tym składa się w ofierze Matce Bożej płody ziemi, jak: zioła, kwiaty, zboża, warzywa i owoce. Wierni udawali się do kościoła z bukietem różnorodnym złożonym z kwiatów, zbóż, ziół i plonów wszelakich, jak główek maku, czerwonego korzenia marchwi.

Stąd wzięły się moje na okoliczność święta przemyślenia.

Człowiek, jako ten który wyrósł z natury, musi trwać w jej korzeniach.
Co więcej: trudno zrozumieć sens życia naszego, zapominając o naturze. Miedzy innymi korzenie człowieka zanurzone są w przestrzeni środowiska naturalnego. A przestrzenią jest teren, w którym pojawiliśmy się na świecie i w którym żyjemy. Teren zaś stanowi, miedzy innymi, architektura budynków z architekturą zieleni łącznie.

Każdy budynek stworzony przez człowieka uduchowionego musi być chroniony, jeśli tylko, zaznaczam, emanuje harmonią i stylem. Nawet wówczas, kiedy kuje w oczy na tle, często wątpliwej, ponowoczesności. W Iławie pozostało kilka, wymienionych zresztą na Forum, starych z przed wojny, budowli. Po wielu z nich ślad zatarty. Mimo wszystko resztki trzeba ocalić.

Burzenie tego co ocalało z przeszłości izoluje człowieka od przemijających społeczności i ich kultury, wreszcie od środowiska. Człowiek, któremu przeszkadza widok przeszłości w rozumieniu architektury, dawny obyczaj, pochyłe stare drzewo wnet staje się człowiekiem martwym. Ba, nawet stare drzewo, jak dąb rozłożysty, jak stara 200-letnia wierzba warte są oszczędzenia i troski.

Warto zatem zastanowić się nad ochroną naturalnych zasobów flory i fauny, środowiska z jej pejzażem z zeszłych lat, jak bagniste tereny od strony wschodniej okolic Iławy, przestrzenie Natura 2000.

Porządkowanie infrastruktury, szczególnie budowa obwodnic i remont wielu ulic, zmusiło do wykarczowania wielu zamierających, obecnie już ikon natury świata roślinnego, jak drzew starych, często zagrażających bezpieczeństwu. Posadzono wiele młodych drzewostanów, ale nie zawsze pasujących, bo doniczkowych, owszem pięknych (centrum Iławy), lecz nadających się do wystroju wnętrz wielkich przestrzeni, typu galerii.

Nowo nasadzony drzewostan wzdłuż ul. Dąbrowskiego, a także wzdłuż obwodnicy północnej i południowej pasuje już do ekosystemu tych terenów, gdyż tam, gdzie mają rosnąć wierzby – rosną; gdzie lipy, jakże ważne dla pszczół – rozwijają się.

Człowiek w epoce cywilizacji technicznej jakże często przeciwstawia się przyrodzie, która – jego zdaniem - pewnym sensie stoi na przeszkodzie jej postępowi. Amerykańscy lekarze stwierdzili, że problemy ekologiczne to tylko początek zła, wynikający z izolacji od przyrody. To również problem psychologiczny. Oby jedynym miejscem, w którym człowiek z przyrodą są w ścisłej harmonii, nie był cmentarz.

Stąd potrzeba perspektywicznego, w zgodzie z naturą - miedzy innymi w Iławie - spojrzenia na planowanie przestrzeni i architektury krajobrazu. By, nasze nowe osiedla i domki, nie przypominały nam psich budek, samotnych, pozostawionych na pastwisku owiec i bydła. Osiedla, szczególnie nowe, pozbawione są zieleni i przestrzeni. Nasadzanie tylko roślinności iglastej jest błędem monolitu. Przyroda bowiem nie lubi monolitu w uprawie, mści się degradacją.
 Feliks Rochowicz
 Iława, Czwartek 15-08-2013

28789. 
Odnośnie wpisu numer: 28784

Szanowny Panie Pośle.
Myślę, że ów Acior nie miał na myśli szeregowych pracowników...
Bardzo ładnie z Pana strony, że natychmiast Pan zareagował i zapewne słusznie się Pan za nimi ujął. To się nazywa lojalność i przyzwoitość.
W dzisiejszych czasach zjawisko nader rzadkie, ale jakże pożądane. Zapewne marzenie wielu, by mieć takiego szefa.
 iławianka 53
 Iława, Środa 14-08-2013

28788. 
BON NA 5 ZŁ, tak bardzo reklamowany ogromnym plakatem w sklepie przy kasach supermarkecie [...], NIE TAK ŁATWO DOSTANIESZ, nawet jeśli czekasz dużo ponad 5 minut do kasy, gdy nie wszystkie są czynne. Udało mi się to ale z dużym oporem osoby w punkcie informacyjnym.
W dniu, przed tzw długim weekendem, w którym wiele osób robi większe zakupy, otwarte było tylko kilka kas, kolejki aż za chłodniami, reakcji żadnej, czekania około 15 minut do kasy.
Dzieje się tak również w inne dni, ale skoro tak się reklamują, to nie płacą. Każdy, kto stoi w kolejce dłużej niż 5 minut, a nie wszystkie kasy są czynne, ma prawo do otrzymania bonu o wartości 5 zł.
ODBIERAJCIE BONY, BO SIĘ NALEŻĄ!
 bon
 Iława, Środa 14-08-2013

28786. 
Odnośnie wpisu numer: 28754

Podobno te helikoptery pojawiły się po to, aby zastąpić ludzi.
Patrolują linie energetyczne.
 Wiko
 Iława, Środa 14-08-2013

28784. 
Odnośnie wpisu numer: 28782

Mocno Pan przegiął, Panie Acior (lat 23).
W iławskim ratuszu znam na wskroś wielu ludzi. Przepracowaliśmy wiele lat wspólnie.
Zdecydowana większość ratuszowych urzędników to profesjonaliści gotowi dać z siebie wiele, gdy mają jasno wytyczony cel. Żaden zespół ludzki pracujący w atmosferze chaosu, braku wzajemnego zaufania, wręcz lęku nie stworzy dobrego wizerunku na zewnątrz i nie wykreuje nowej pożądanej jakości w naszym mieście.
To oczywiste.
Po co zatem obrażać tych ludzi i przywoływać bezmyślnie skojarzenia...?
 Adam Żyliński
 Iława, Środa 14-08-2013

28782. 
Odnośnie wpisu numer: 28779

Tytuł jednego z artykułów z ostatniego wydania Kuriera: "Kilkaset świń poszło z dymem".
Pierwsze co mi przyszło do głowy to: "Kurde, spłonął iławski ratusz" ;/
 ACIOR, lat 30
 Iława, Środa 14-08-2013

28781. 
Odnośnie wpisu numer: 28779

Zawsze mówiłem wam, durnie kochane, że dzieciom naszym pierwej należą się place z przyborami i piaskami, nawet z drzewami, po których chętnie wspinać się będą, igrając, ćwicząc zręczność, wolę i wytchnienie.

Nasi zarządcy miastem woleli kosztem dziesiątek milionów zainstalować tzw Orliki i ogrodzić od dziećków, zamknąć na kłódź olbrzymią i strażnika u bramy wystawić, by czasu korzystania pilnował wedle swego programu.

Dlatego wreszcie naród podniósł larum i obudził się, że nie tędy droga do tężyzny i sprawności dziecków naszych. Naród zrozumiał, ze place do igr wszelakich i zabaw winny być tak samo dostępne jak jeziora dawniej i lasy jeszcze po dzień dzisiejszy.

Placów takich w mieście musi być pod dostatkiem, przy każdem większym blokiem mieszkalnym, nie mówiąc o osiedlu. Tymczasem dziećki nasze szaleją po parkingach przydomowych, pomiędzy samochodami, pod oknami, krzycząc głośno jak szalone, co im przynależy, często denerwując nas, chcących spokoju od mitręgi życia.

Jednakoż ważniejszy u nas plac pod zabudowę kolejnej psiej budy (tak nazywam blokowisko bez zieleni i drzew), niż wolny plac pod swawole i zabawy naszych najmłodszych, chcących pohasać bez przymusu od instruktora osiedlowego, a sami sobie spontanicznie sposobiąc zabawy, jak natura ich ciągnie.
 Marszałek
 Iława, Wtorek 13-08-2013

28779. 
Odnośnie wpisu numer: 28778

Właśnie, dlaczego brakuje w Iławie placów zabaw? To nie jest aż tak droga inwestycja, ale bardzo potrzebna. Ścieżek nie brakuje, a placów zabaw dla dzieci - bardzo.
Tak duże osiedla, jak Kopernika, Sobieskiego i Wojska Polskiego nie mają placu zabaw.
 tato
 Iława, Wtorek 13-08-2013

28778. 
[...] Mam gorącą prośbę aby na łamach kuriera i za jego pośrednictwem prezes ITBS-u wyjaśniła decyzję dotyczącą ogrodzenia placu zabaw przy blokach ITBS 2A, 2B, 2C.
Plac zabaw jest ogradzany w chwili obecnej, dziękujemy, jest to naprawdę potrzebne, ale pytam dlaczego zostaje pominięta jedna piaskownica, dwie bujaki i ławeczki? Rozumiem, że można przenieść owe elementy ale to jednocześnie pomniejszy plac zaw który i tak jest bardzo mały, a dzieci będą się tylko potykać o rozstawiony byle jaki sprzęt. [...]
 Tomasz, lat 52
 Iława, Wtorek 13-08-2013

28777. 
Odnośnie wpisu numer: 28773

KU POTOMNYM...

pchając wtoczyli na stację Blue Pendolino
lecz nigdzie nie pojedzie, bo tory giną

taka scena - głupia zabawka kolejowa
dla pasażera polskiego mocno za droga

za masę kasy przez osłów kupiona
zrobi lemingi równo w balona

pojeździ sobie, może w Iławie ją zobaczą
jak przyjdzie płacić - prezesi zapłaczą

i jak zwykle szał szybko się skończy
a może za kimś ktoś wyśle list gończy

historia kolei nad Wisłą znów koło zatoczy
jak śmieszny samolot LOT-u, nie zaskoczy

nadzieja naiwnych - żelazny dziobak niebieski
przetestowany niczym jaki pociąg papieski

po przedstawieniu - do Włoch się potoczy
na poprawki, bo tylu łuków nie widzieli na oczy

niesmak i śmiech po nim zostanie
kto za to zapłaci i kto dostanie lanie...?

 młody, wykształcony - otrzeźwiały
 IŁAWA GŁÓWNA, Wtorek 13-08-2013

28776. 
Odnośnie wpisu numer: 28775

Raz jeszcze ws. opłat śmieciowych.
W Iławie wszędzie, poza komunistyczną spółdzielnią Przyszłość, zarząd i prezes której są wsteczni i oporni, wyłamał się i każe nam oddzielnie, poza czynszem, co miesiąc płacić za śmieci na specjalne konto w Ostródzie.
Gdy tymczasem cała reszta wspólnot i spółdzielnia Praca potrafią ściągać należność razem z czynszem.
Niech wreszcie ci ludzie ze spółdzielni Przyszłość pomyślą, że jest to wielkie utrudnienie dla ludzi pędzić ze specjalną opłatą na pocztę. Ignorancja klientów swoich - chyba że mają nas za bydło i niewolników. [...]
 spółdzielca zniewolony
 Iława, Wtorek 13-08-2013

28775. 
Odnośnie wpisu numer: 28768

Gregor dobrze, że nie oprowadziłeś ich po całym mieście, bo by zmienili trochę zdanie, ale nie można sugerować opinią pielgrzymów, byli chyba zmęczeni.
Ale ja chce poruszyć kwestie pro-ekologi, tyle trąbiło się o segregacji śmieci, że jak nie posegregujemy to jest czyste zło i zabijamy matkę ziemie. Sam magistrat tyle pieniędzy wydał na promocję, a teraz co - mamy wrzucać wszystko do kosza? Eeee jakość to będzie. Po co młodzi mają dbać o przyrodę jak pokazuje się ze śmieciarką. Wszystko wywiezie. Naprawdę traktujecie nas jak kmiotów z prowincji.
 segregator
 Susz, Wtorek 13-08-2013

28773. 
Żałosna propaganda wtacza się po torach i dworcach...
Kolejne trwonienie naszych pieniędzy na pojazd, który u nas w Polsce
nigdy nie rozwinie tej szybkości, która jest mu dana w płuco: 300 km/h.
Jak się okazało, na trasie Warszawa-Gdańsk ten wehikuł czasu będzie potrzebował ledwie o 10 minut czasu mniej niż polski super-ekspres.

Stoi na stacji skład Pendolino
Na przekór torom na przekór szynom
Bo miało pędzić z okładem „trzysta”
Ale się zbiesił jeden faszysta

I rzekł że całe to torowisko
A w tym zwrotnice - dosłownie wszystko
Stacje – perony - wszystko do kupy
Zamiast do jazdy to jest do du*y
I najbezpieczniej po polskich szynach
Jeździć dwuręczną starą drezyną...

A Pendolino? - zapyta który
Wznosząc błagalnie oczy do góry...
Cóż – Pendolino gdy zapłacone
Niechaj przejedzie choć w jedną stronę
Pasażerami bedą PO-wcy
Paliokociarnia oraz ludowcy

No i koniecznie stare komuchy
A za sterami niech staną zuchy
Drużyna Donka - Vicek i Sławek
I niech wyruszą w podróż z Warszawy
Potem wstrzymają wszyscy oddechy
Gdy Sławek pedał wciśnie do dechy

I na zakręcie blisko Koluszek
Oddadzą piekłu swe grzeszne dusze...
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 12-08-2013

28772. 
Odnośnie wpisu numer: 28769

Najważniejsze, że mamy w Iławie pięć orlików, a tam sama kultura,
i ta fizyczna, ale przeważnie "osobista". Po prostu - chamówa.
 obserwator
 Iława, Poniedziałek 12-08-2013

28771. 
Odnośnie wpisu numer: 28745

To takie trudne dla kogoś, kto skończył animację kulturalno-oświatową
a nie kulturoznawstwo - a to różnica znaczna!
 znajomy
 Iława, Poniedziałek 12-08-2013

28770. 
Chce poruszyć temat organizacji cyrku koło dworca PKP [...].
Jakim prawem burmistrz Ptasznik wyraził zgodę na zamkniecie chodnika głównego prowadzącego do dworca po stronie szpitala? (jak i odwrotnie). Zagrodzony barierkami i ludzie musieli chodzić po jezdni przy drzewach lub przechodzić aż na drugą stronę!
Nie pomyślano w ratuszu, że najważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo mieszkańców i okolicznych kierowców.
 Arkadiusz
 Iława, Poniedziałek 12-08-2013

28769. 
Droga redakcjo Kuriera, jestem 24-letnią mieszkanką Iławy, ale przede wszystkim młodą mamą i chciałabym aby moje dziecko miało gdzie się bawić z rówieśnikami.
Mieszkam na ulicy Maczka, mamy tylko jeden plac - a w zasadzie jego pozostałości miedzy SP 4 a blokiem przy ul. Skłodowskiej. Plac jest stary, zardzewiały jest na nim tylko piaskownica i ślizgawka. Niedawno pojawiła się kaczuszka do bujania. Po ponad 20 latach pojawiła się tutaj tylko kaczuszka.
Kiedy ja byłam dzieckiem były jeszcze bujaczki, potem zastała jedna a na końcu zostały usunięte, bo "stwarzały zagrożenie". Dzieci bawią się na ulicach, nie maja się gdzie podziać ale to jest przecież niebezpieczne a na osiedlu jest dużo dzieci w bloku i w domkach. Starsze dzieci chodzą na inne place gdzie muszą przejść przez ulice, a te młodsze nie mają się gdzie bawić.
Uważam, że problem jest duży a plac stwarza zagrożenie. Ślizgawka jest zardzewiała a w piaskownicy siedzą jedynie okoliczne pijaczyny.
Nie ma tam warunków na jakąkolwiek zabawę.
 Natalia
 Iława, Poniedziałek 12-08-2013

28768. 
Odnośnie wpisu numer: 28767

Z tym syfem to przesada.
Ostatnio gościłem dwóch pielgrzymów, chwalili Susz za czystość. Porównywali do Bydgoszczy. [...]
 Gregor
 Susz, Poniedziałek 12-08-2013

28767. 
Odnośnie wpisu numer: 28763

...taaaak, alejka może czysta, ale syf nadal jest w Suszu.
Nowy operator śmieciowy wybrany przez pseudo-przetarg. Mieli 2 lata
na to. Cofną Susz do epoki niesegregowania śmieci, będziemy bulić za nie posegregowane śmieci najwyższą stawkę w województwie. I dzięki komu?
 segregator
 Susz, Poniedziałek 12-08-2013

28765. 
Odnośnie wpisu numer: 28757 28755

Chodzi o temat (...), gdzie pijany kierowca doprowadził do wypadku, w którym zginął mieszkaniec (...)
 papierowy kontynuator
 Iława, Niedziela 11-08-2013
Odp. 
Dziękujemy - przyjęte do realizacji.
 KURIERZY

redakcja@kurier-ilawski.pl
 Niedziela 11-08-2013

28764. 
O ostródzkim festiwalu Reggae trąbią na okrągło od pewnego czasu różne programy telewizyjne, portale internetowe, gazety nie tylko regionalne.
O iławskiej Złotej Tarce nigdzie ani mru-mru, tak jakby jej zupełnie nie było. Ciekawe dlaczego ?
P.S. Przepraszam, przed chwilą była z niej krótka migawka filmowa w telewizji regionalnej...
 iławianin [165]
 Iława, Niedziela 11-08-2013

28763. 
Odnośnie wpisu numer: 28719

Mała rzecz a cieszy.
Jakieś służby nie śpią, ktoś wykosił pobocza alejki nad jeziorem!
Chwasty metrowej wysokości już były uciążliwe dla spacerowiczów i zwiększyły bezpieczeństwo dla rowerzystów.
 użytkownik
 Susz, Niedziela 11-08-2013

28762. 
Odnośnie wpisu numer: 28735

To zostaje tylko sprawdzić jaką kwotą pan burmistrz przysponsorował wydanie owej książeczki (czytaj: ile wydał na promocję Iławy poprzez wydawnictwo historyczne "Fakty i Mity"?)
 wyborca
 Iława, Sobota 10-08-2013

28761. 
Odnośnie wpisu numer: 28758

A kto jest teraz szefem, wszystkich szefów SM?
 Joanna Majewska
 Trójmiasto, Sobota 10-08-2013

28760. 
Odnośnie wpisu numer: 28758

Jaki szef taka będzie straż. I jak tu nie popierać referendum w sprawie likwidacji straży pod takim zarządem.
Kolesiostwo w ratuszu kwitnie nie dopuszczając świeżej krwi do swego towarzystwa.
 Autochton

jureczekb2@o2.pl
 IŁAWA, Sobota 10-08-2013

28758. 
Wybór kobiety z administracji na szefa Staży Miejskiej - formacji bądź
co bądź paramilitarnej, kobiety nie mającej żadnego przeszkolenia militarnego, ani zaliczenia szkolenia dla funkcjonariuszy podobnych służb
- jest dla mnie dnem. Natomiast zainteresowania strażackie są dla mnie
nie do przyjęcia jako doświadczenie.

Jako człowiek służbowy, z wojskowym ja, nie widzę tam ludzi, którzy
nie są byłymi żołnierzami rezerwy. Dlatego też pytam, czy pozostali panowie, którzy kobicie w sukieneczce podlegli, zaliczyli jakąkolwiek służbę w Wojsku Polskim? Chyba że nie ma już wojska polskiego, to inna sprawa... ale jakieś szczątki armii podobno są.

O trafności wyboru świadczy też trafność komisji w osobach Anny Empel, sekretarza urzędu miasta w Iławie (co ona ma wspólnego z mundurem?), Ryszarda Ławrynowicza i skarbnik Ewy Moszczyńskiej. Oni się znają, ale być może nie na funkcjonowaniu formacji... strażników-ochotników.

No po prostu towarzycho z ratusza jaja sobie robi z wyborców. I tyle.
 Marszałek
 Iława, Piątek 09-08-2013

28757. 
Mam pytanie: czy radna Lejmanowicz z Kisielic, która wychowała oprychów bijących spokojnych spacerowiczów nie powinna odpowiedzieć na kilka pytań społeczeństwu, które ją wybrało:
1. Czy katechetka, nauczycielka i radna miejska nie czuje, że poniosła dotkliwą porażkę wychowawczą mając synów znanych w mieście jako drobne pijaczki i lumpy?
2. Czy prawda, że nachodziła w domu babcię chłopców pokrzywdzonych przez jej konusów i wymuszała odpuszczenie sprawy?
3. Czy w końcu jej nazwisko przestanie ludziom kojarzyć się z rozbojem i grandą w tym mieście?
 Bart.K
 Kisielice, Piątek 09-08-2013

28755. 
Odnośnie wpisu numer: 28749

Z taką lekką nieśmiałością chciałem powiedzieć, że brakuje mi w wydaniu papierowym Kuriera kontynuacji następujących tematów:
1. Nikola z Gorynia - nie wiadomo czy sprawca wypadku został skazany, czy wypuszczony na wolność?
2. Wypadek Jerzwałd-Siemiany. Nie wiemy co z pijanym kierowcą, czy siedzi czy hasa po wolności?
Może czytając Kuriera gdzieś mi umknęły te sprawy. Jeśli tak, to sorry za zamęt. Jeśli nie, to chętnie przeczytałbym co w sprawach dzieje się dalej.
 papierowy kontynuator
 Iława, Piątek 09-08-2013
Odp. 
Słuszna uwaga co do kontynuacji pkt. 1, zaś co do pkt. 2
to proszę uściślić - o jaki wypadek chodzi?
 KURIERZY

redakcja@kurier-ilawski.pl
 Iława, Piątek 09-08-2013

28754. 
Odnośnie wpisu numer: 28752

Zauważyłem dwa helikoptery, ale na płozie mają zamontowany jakiś
sprzęt pomiarowy. Często na trasie Susz-Iława je widać jak latają.
 troskliwy
 Susz, Piątek 09-08-2013

28753. 
Odnośnie wpisu numer: 28739

Gdyby budowa Areny się nie opłacała to by nie było rozbudowy obiektu. Nowa hala wystawienniczo-targowa warta jest 80 mln zł z czego połowa sumy pochodzić będzie z UE.
Proszę zajrzeć na stronę http://www.arenaostroda.com/kalendarz i zobaczyć jakie imprezy są planowane jeszcze na ten rok. Prócz różnej maści targów jest również możliwość organizacji imprez sportowych z widownią sporo większą niż olsztyńska Urania.
Pozdrawiam.
 Laskowski
 Ostróda, Piątek 09-08-2013

28752. 
Nie wiem czy wiecie, ale do [...] przylatują zgrabne małe helikopterki. Koloru niebieskiego. Skonsumują piloci po kwaśnicy i dalej w powietrze.
Też nie miałem przy sobie aparatu fotograficznego.
 Swój
 Iława, Czwartek 08-08-2013

28750. 
W Piotrkowie lądował awaryjnie balon jednoosobowy, którym kierowała kobieta. Miała dużo szczęścia, przeleciała niecałe 0,5 metra nad liną energetyczną o napięciu 15 kV.
Przepraszam, że nie zrobiłem zdjęcia, ale ruszyłem na pomoc, bo odbijała się od ziemi i miała problemy z wylądowaniem, a mojemu koledze powaliła sporo zboża przy lądowaniu.
 troskliwy
 Susz, Czwartek 08-08-2013

28749. 
Proszę, niech redakcja naszego Kuriera przypatruje się uważnie sprawie
tych 5 młodzieniaszków L. z Kisielic.
Czy może znów sprawa będzie zamieciona pod dywan? - jak zapytała koleżanka mojej siostry ciotecznej.
 szeregowy
 Kisielice, Środa 07-08-2013

28748. 
"Energetyczne Centrum"

Panowie, ktorzy krazyli po Ilawie w sprawie pradu to firma "Centrum Energetyczne" z Radomia. Pan, ktory byl u mnie to P. Kasprzykowski. Oszukal mnie mowiac, ze musze podpisac umowe, bo Energa zmienia sprzedawce, a jak nie podpisze to beda problemy. Czuje sie oszukana. Zadzwonilam do Energa, ale oni o niczym nie wiedzieli.
 Ania
 Iława, Środa 07-08-2013

28747. 
Odnośnie wpisu numer: 28744

Kiedy moja mama domowe pranie zarządziła, taką nam tarkę urządziła,
że do dziś pamiętamy... Każdy z synów musiał mamie pomóc na tarce ciuchy prać.
Nie wiedziałem, że można tę robotę w takt raktime zaiwaniać...
 swój
 Iława, Środa 07-08-2013

28746. 
Odnośnie wpisu numer: 28743

... bo rządzi Iławą DUPA - mała, brzydka, ruda i krótko ścięta...
 znawca karierowiczek
 Iława, Środa 07-08-2013

28745. 
Odnośnie wpisu numer: 28743

Oprócz sprzedaży biletów z ICK kuleje również promocja! Ano chodzi o to, że plakatów w Iławie więcej niż mieszkańców, na galerii sztuki umieszczono ich chyba z pięć!!!
Po co, skoro i tak wszyscy wiedzą, że jest jeden z trzech festiwali. Te plakaty powinny być rozwiezione po innych miejscowościach! Qźwa to takie trudne do zorganizowania dla kogoś kto skończył kulturoznawstwo w Siedlcach?!
 express iławski
 Iława, Środa 07-08-2013

28744. 
Odnośnie wpisu numer: 28739

Tak, z pewnością tamta bije na łeb na szyje naszą Galerię Jeziorak - kosztami utrzymania.
Kilka razy w tygodniu wracając z pracy przejeżdżam koło niej zamkniętej na 4 spusty. Oświetlonej, z ochrona etc. Nie wiem kto jest właścicielem, ale na pewno w przeciwieństwie do naszej galerii nie przynosi mu ona dochodów.
A że właściciele białe kołnierzyki warszawskie. Tak, bo my tylko ponarzekać. A może tak się skrzyknąć i coś wspólnie zrobić, dla siebie zysk, a dla miasta sława?
 wiko
 Iława, Środa 07-08-2013

28743. 
Złota Tarka tuż tuż, a z biletami - klapa.
Postanowiłam dzisiaj kupić bilety na Złotą Tarkę. Na mieście wszędzie są plakaty reklamujące imprezę, podano nawet cenę biletów, ale informacji gdzie je kupić - już nie.
Idę więc do Informacji Turystycznej przy ratuszu. Miły pan poinformował mnie, że dzisiaj mogę kupić tylko w... empiku. Udaję się wobec tego do empiku. A tam - ekspedientka mówi, że mają kłopot w systemie i nie da rady wydrukować. No, jeszcze jeden bilet może by się udało, ale pięciu to już nie...
Nie dość, że imprez w Iławie jak na lekarstwo, to jeszcze organizacja tych, które są - jest do d...
 quite
 Iława, Środa 07-08-2013

28742. 
Odnośnie wpisu numer: 28736

Drogi Gonzalesie, teraz jak ma się dużo bożków zwanych pieniędzmi, to jak wiesz możesz w dzisiejszym świecie niemalże wszystko. Ja wierzę, że się taki stan za naszego życia skończy.
Dla mnie każdy z nas tu jest bratem i siostrą i każdego z was szanuję
nie ze względu na to, ile kto ma kasy, tylko za to, jaki kto jest. [...]
 ironiusz
 Iława, Środa 07-08-2013

28741. 
Odnośnie wpisu numer: 28736

Tak się zastanawiam jakie jest prawo, czy to zgodne z jego literą, że
np. dawny "Perkoz" w ogóle nie był ogrodzony, a dziś "Port 110" jest ogrodzony do samej wody.
Przykre, że zamiast kapitalizmu z ludzka twarzą mamy feudalizm i wodę tylko dla wybranych. Nie chodzi o ten kawałeczek jeziora, ale zasadę.
 Gonzalez
 Iława, Środa 07-08-2013

28740. 
Odnośnie wpisu numer: 28739

Ostróda zawsze była z przodu przed Iławą.
Trasa nr 7 najbardziej w tym pomaga. Większość dużych firm, które zatrudniają przedstawicieli handlowych na terenie Warmii i Mazur, to ludzie skąd? Z Ostródy! Bo łatwiej im wyjechać z miasta tą właśnie trasą. Jezioro położone - tak jak i u nas - w centrum miasta i widoczne z pociągu w Ostródzie tętni życiem. W Iławie mały Jeziorak brudny i pusty dla przejeżdżających przez miasto potencjalnych turystów. Nawet jedna łódka "pagajówka" nie pływa po nim, a dookoła nadbrzeża czuć zapach moczu lokalnych pijaków, zamiast perfum ładnych dziewczyn. Cisza i spokój, jakby ci, którzy tym kierują chcieli po robocie tam odpocząć, a nie zarobić.
Jadąc w sobotę lub niedzielę do Ostródy można spotkać full iławiaków gdzie? W Mc d...dzie, albo w knajpkach nad jeziorem przy przystani.
W Iławie pogrzebowo raczej od kilku lat już się zrobiło. W środku miasta amfiteatr bacznie obserwowany na monitoringu przez szefa Tomasza Woźniaka i jego ekipę - żeby tylko nikt nic nie ukradł i sprayem nie napisał np. "WŁADZA TO PAŁY".
Imprezy są takie sobie, 2 czy 3 festiwale zrobione "na siłę" bez pomysłu
z wielkim rozmachem jakby miały spowodować nagły zbiorowy orgazm mieszkańców. Powodują wymioty. W ICK na kulturze i rozrywce zna się tylko pseudo akustyk, który objechał wszystkie wioski grając wesela i dyskoteki. Pozostali będą tam tkwić do emerytury i próbować skleić coś na najbliższy rok z kalendarza poprzednich 5 lat.
Co dalej? Kto dalej?
 express iławski
 Iława, Wtorek 06-08-2013

28739. 
Z racji lokalnych pobudek patriotycznych, zawsze uznawałem, iż pod wieloma względami Iława jest daleko w przodzie w porównaniu z taką Ostródą.
Jednak po zaprezentowaniu mi "na żywo" predyspozycji Ostródy jako miasta turystyczno-przemysłowego, zmieniłem zdanie. Np. Arena, nowy obiekt u wyjazdu z Ostródy na Olsztyn, bije na łeb na szyję naszą prostą i brzydką Galerię, własność warszawskich białych kołnierzyków.
 obserwator
 http://www.arenaostroda.com/etap_II
 Iława, Poniedziałek 05-08-2013

28738. 
Odnośnie wpisu numer: 28736

Szanowny człowiek z Kwir zauważył poważny ogólnopolski problem dotyczący dostępu do linii brzegowej jeziornych i nawet rzecznych wód.

Nieprzypadkowo poruszam problem rzek, jako że podobne zjawiska mają miejsce nad rzekami, szczególnie takimi jak Drwęca, Wkra, Pilica i inne. Rzek, których nurt meandruje wśród nieprzepastnej zieleni łąk i krzewiastych wierzb w szerokim pasie od ich koryta. Już tu usadawiają się siedliska, właściciele których w brutalny sposób starają szczelnie ogrodzić swoje posiadłości nad rzeką, by nikt nie miał dostępu do wody.

Pytasz człowieku, kto temu winien. Oczywiście, że gospodarz terenu, który winien był zmiarkować, czy i jak reguluje te kwestie polskie prawo i przepisy. Powinien on mieć wyobraźnię, w jaki sposób owe kruche prawo może być ominięte.

Oczywiście ktoś mi zaraz zacytuje przepisy itd itp, które tak, jak Polska długa i szeroka swoje, a realizacja swoje. Przykłady bliskie, to Linia brzegowa Jezioraka począwszy od Lipowego Dworu po ośrodek wypoczynkowy w Makowie. Cała ta linia praktycznie jest bez dostępu.

Inny przykład: małe jeziorko Kałdunek w Rudzienicach od strony drogi Julin-Rudzienice. Właściwie linia brzegowa wokół Kałdunka jest zajęta, niedostępna, gdyż ziemia wokół, zagospodarowywana, należy do nowych właścicieli. Dotąd były to pola uprawne i nikomu do głowy nie przyszło z gospodarzy, by zabronić dojścia miedzą polną do lustra wody.

Kolejnym przykładem "zagospodarowania" jest Jezioro Iławskie w miejscowości Dół. Od strony wsi jest po sprawie (totalny brak dostępu), nawet od strony Iławy po Nową Wieś rozpoczyna się nowa ekspansja.

W miejscowości Dół zatrzymali się, by zasięgnąć informacji, młodzi ludzie. Otóż oczekiwali, abym im wyjaśnił, czy wiem jak dostać się do linii brzegowej w celu połowienia ryb, dodając, iż podobny problem mają z Jeziorakiem od strony Szałkowa. Poradziłem, by porozmawiali z gospodarzami, którzy zamieszkują nad linią wody jeziora i może ich wpuszczą.

W Polsce dostęp do wody nawet pitnej staje się problemem społecznym
i hydrologicznym. Wody brakuje. Zaś dostęp do linii brzegowej to już, proszę Państwa, będzie problemem polityczny i może wywrócić system społeczny. Obecnie, nie wykluczam hasła, które porwie do kolejnych zmian w Polsce: "Brzegi wód dla każdego obywatela, nie tylko wybranej grupy". Nie można nazywać szarego człowieka, który zagospodarował działkę nad wodą (z reszty swego czasem grosza) burżujem. Absolutnie NIE! Ale, tak samo jak jeden obywatel ma prawo kupić działeczkę ziemi nad wodą dla rekreacji, też wedle tego prawa, drugi a nawet tysiące obywateli muszą mieć prawo dostępu bez łaski i o każdej porze do linii brzegowej wody w obrębie nawet prywatnej działki.

Wolność jednego człowieka nie może być stanowiona kosztem wolności i prawa drugiego człowieka. Niestety - owe podstawowe prawo ludzkie i obywatelskie jest w wielu wypadkach w Polsce łamane.
 Feliks Rochowicz
 Iława, Niedziela 04-08-2013

28737. 
Odnośnie wpisu numer: 28735

Jest wypożyczalnia rowerów [...] oraz w hali sportowo-widowiskowej przy siłowni.
[...] Pod koniec lipca byłem w Iławie i korzystałem [...].
 divi
 Gdańsk, Niedziela 04-08-2013

28736. 
Ja jestem zaskoczony przejście nad Jeziorakiem w Szałkowie nie ma dojścia do jeziora gdzie jest linia brzegowa, jest Wójt gdzie są geodeci ludzie to jest miejscowość turystyczna
 dzordz
 Kwiry, Niedziela 04-08-2013

28735. 
Odnośnie wpisu numer: 28734

Kolego, ta ratuszowa świta bynajmniej za tej kadencji nie wpadnie na nic mądrego. Będą w myśl propagandy wciskać nam kit, że Iława jest drugim Zakopanem, tak jak POlska Irlandią.
Ostatnio kiedy czerpałem uciechę na saunie iławskiego basenu, wszedł do niej młody człowiek, który pracuje przy przebudowie torów. Młodzieniec po krótkiej rozmowie oświadczył, że mieszka w okolicach Szczecina. Przyznał rację, że Iława jest bardzo pięknym miejscem a co go uderzyło to ogrom rowerowych ścieżek. Chłopak zaraz zadał mi pytanie, gdzie tu można rower wypożyczyć aby pośmigać ścieżkami w mieście i poza nim. Puściłem buraka i odparłem, że chyba w Iławie wypożyczalni jednośladów niestety nie ma. Młody wyraźnie posmutniał.
Do wypożyczalni sprzętu wodnego takiej z prawdziwego zdarzenia przydałaby się wypożyczalnia rowerów. Proste a jednocześnie takie trudne co?
Idąc dalej, czy nie można w Iławie organizować spływów kajakowych tak jak np na Krutyni? Można ale wystarczą chęci. Pan od promocji miasta teraz zajęty jest promocją ale własnej książki. Ot taką mamy rzeczywistość.
 bob budowniczy
 Iława, Niedziela 04-08-2013

28734. 
Panie burmistrzu Iławy, niech się Pan wreszcie obudzi w tym swoim różowym pałacyku! Niech pan przestanie opowiadać plotki, jakoby Iława była turystycznym miastem. Owszem jest pięknie położona (to akurat nie pańska zasługa), jest zadbana i w porównaniu z innymi miastami w naszym województwie posiada niezłą infrastrukturę. Ale z turystyką niewiele ma to wspólnego. Takie pustki w tym mieście latem, że nawet na międzynarodową listę "citaslow" się Iława nie załapie ( lista miast, w których z założenia życie toczy się wolniej i odwiedzane są przez mniejsze rzesze turystów szukających raczej spokoju niż zgiełku Mikołajek czy Łeby. Na tej liście znalazły się m.in. Reszel i Nowe Miasto Lubawskie).
A jest kilka patentów by za niewielkie pieniądze ściągnąć trochę ludzi nad Jeziorak. Jeden Panu zdradzę. Wystarczy zadzwonić do jednego z kolegów z branży, wójta czy burmistrza jednej z nadmorskich gmin i zwieźć kilka tirów nadbałtyckiego pięknego piaseczku do Iławy, oczywiście na plaże Jezioraka a nie pod ratusz. Ci znad morza ten piaseczek oddadzą Panu za darmu z pocałowaniem ręki. Do tego zakupić kilka koszy dla plażowiczów (te na śmiecie też by się przydały), ktoś by się zajął wynajmem leżaków, inny by lody sprzedawał a jeszcze inny wynajmował sprzęt wodny konkurujący z przestarzałymi jednostkami pływającymi MOS-u. Byliby turyści, byłyby i miejsca pracy.
I może znowu Iława nazywana by była jak przed wojną - Małym Sopotem.
Patentów jest więcej, niedrogich i banalnie prostych ale niech nad tym się już głowią Pańscy spece od marketingu czy promocji. Może przy kolejnej kawce spijanej w różowym pałacyku cuś tam wymyślom.
 Wyborca
 Iława, Sobota 03-08-2013

28733. 
Odnośnie wpisu numer: 28729

A czego ty sie spodziewałeś?
Heh, to jest Polska true live.
 ironiusz
 Iława, Piątek 02-08-2013

28732. 
Odnośnie wpisu numer: 28729

Kolego, wypłata dla pracownika - tzw. najniższa krajowa to 1.180 zł.
Koszty związane z zatrudnieniem pracownika - zus i podatek - to dla pracodawcy kwota 1.930 zł.
Nikt nikogo nie oszukuje, tym bardziej w Urzędzie Pracy.
 express iławski
 Iława, Piątek 02-08-2013

28731. 
Odnośnie wpisu numer: 2868728690

Szanowni Państwo, w sprawie dyskusji o ewentualnej rozbiórce zabytkowego budynku administracyjnego dawnej rzeźni przy ulicy Dąbrowskiego należy powiedzieć najważniejsze.
Budynek został w 2008 wpisany do rejestru zabytków nieruchomych przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie, co oznacza, że nie można wydać decyzji pozwalającej na jego rozbiórkę. Budynek na trwałe wpisał się w krajobraz tego miasta (na szczęście).
I warto pamiętać, że organy administracji publicznej (tak rządowej jak i samorządowej) są zobowiązane do ochrony zabytków, zaś ich właściciele do opieki nad nimi (art. 4 i 5 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami).
Celem wszelkich działań powinna być dbałość o zabytki, by zachować je dla przyszłych pokoleń.
Pozdrawiam wszystkich iławskich miłośników zabytkowej architektury.
 Katarzyna Rutkowska
 Iława, Czwartek 01-08-2013

28729. 
Przeglądałem oferty urzędu pracy w Iławie. Proszę zwrócić uwagę na ofertę dotyczącą sprzedaży e-papierosów (OfPr/13/1148). Pełny etat za 1200 zł brutto. Mnie się wydawało, że 1600 zł to najniższa krajowa.
 xgrzesio
 Iława, Środa 31-07-2013

28728. 
Kaziu kochany- królu złoty!

Proponuję nowe otwarcie w powołaniu trenera pierwszego zespołu. Prosze o odwagę i postawienie na młode pokolenie trenerów, szczególnie zaś rozważenie kandydatury - wedle mego rozeznania - Tomka Wojewody.

Tenże trener swym postępowaniem i postawą zaslużył na szczególne uznanie ze względu, może nie bagaż doswiadczeń, ale wolę rozwoju zawodowego, by postawić go na pozycji pierwszego trenera piłkarzy iławskich.

W tej materii, Tomek dorobił się pewnego rodzaju posłuchu i autorytu wśrod młodzieży piłkarskiej. Niech Kazimierz da mu szansę, a wydaje mi się, iz nie będzie żałował podjetej decyzji.

Nie zdajecie sobie sprawy, jak tego rodzaju decyzja personalna, odnowic może ducha wśród piłkarzy i nas szarych zwykłych kibicow.

Kazimierzu kochany! Odważ się i przekonaj Zarząd IKS do podjęcia decyzji. Dajcie szansę byłym wychowankom IKS w wskrzeszeniu wielkości iławskiej drużyny piłkarskiej.
 Feliks Rochowicz
 Iława, Środa 31-07-2013

28727. 
Na co czekają pełniący obowiązki włodarzy naszego powiatu z remontem drogi Susz-Iława? Czyżby na jesienne słoty? A może na pierwsze mrozy? Mam dość jeżdżenia w trosce o swoje zdrowie i życie! (przez Kisielice)
 suszak
 Susz, Środa 31-07-2013

28726. 
Odnośnie wpisu numer: 28723

Panie Skorpionie! Spróbuję Panu uprzejmie wyjaśnić genezę ówczesnego ulokowana w jednym miejscu porozrzucanych po wszystkich iławskich wodach szpecących brzegi budowli.

Otóż w okresie PRL-u, na przestrzeni kilku dziesięcioleci, poprzydzielano wielu iławskim mieszkańcom miejsca na budowę hangarów. Każdy hangar wymagał oddzielnego podejścia ponieważ bardzo różny charakter miały podpisane bezterminowo umowy z ich użytkownikami. Całość problemu była jednak zjawiskiem fatalnym z punktu widzenia estetyki miasta.

Pozycja władz miasta, w tej konkretnej sprawie, była wówczas bardzo krucha. Prowadzone rozmowy wymagały taktu, empatii i wzajemnych ustępstw. Ostatecznie wynegocjowaliśmy usunięcie wszystkich hangarów, oferując w zamian wskazanie miejsca nad rzeką Iławką
- na zasadzie jednego skupiska, z powtarzającym się modułem.

I byliśmy bardzo szczęśliwi, że tak to się zakończyło, chociaż w kilku przypadkach nie uzyskaliśmy porozumienia i wpadliśmy w korkociąg przewlekłych procesów sądowych. Warunkiem porozumienia było to, że każdy z użytkowników buduje swój nowy hangar na własny koszt według bliźniaczego projektu uzgodnionego wcześniej ze środowiskiem hangarowców.

Ja, w odróżnieniu od Pana, traktuję hangarową historię sprzed 20 lat
jako przykład modelowej współpracy na linii władza -> mieszkańcy.
Tak właśnie buduje się społeczeństwo obywatelskie.

Co do technologii, to przypominam Panu, że odnosimy się do sytuacji sprzed dwóch dekad. Wobec technologicznego skoku cywilizacyjnego, jaki się w naszym kraju w ostatnich latach dokonał, porównywanie roku 1993 z 2013 jest dużym nadużyciem.

Oczywiście, dzisiaj ucywilizowanie rzeki Iławki niesie nowe wyzwania i warto wspólnie z użytkownikami tych hangarów (w jednym miejscu zgromadzonych) zastanowić się jak podnieść estetyczne standardy samych budowli i najbliższego ich otoczenia. Zapewniam jednak Pana, że bardzo źle by wróżyło takim rozmowom wysyłanie komunikatu, że najlepiej te obiekty... spalić.

I dziękuję Panu, że w rozmowie ze mną zrezygnował Pan z retoryki "kolesiowskiej". Zawsze to jakiś postęp...
 Adam Żyliński
 Iława, Środa 31-07-2013

28725. 
Odnośnie wpisu numer: 28719

"Mała", czy ty nie wiesz, że właśnie są wakacje, a w wakacje nasz "pan i władca Susza" WYPOCZYWA! Nabiera sił przed jesienną nudą, wszak do sylwestra i karnawału to będzie musiał się przemęczyć parę depresyjnych miesięcy.
Dlatego nie powoduj jego złego samopoczucia, bo tak w istocie musisz wiedzieć, że "pan i władca Susza" zajmuje się strategią długoterminową rozwoju miasta i gminy, i nie mogą go angażować takie błahostki o których "Mała" piszesz.
Poza tym nie bądź zawiedziona naszym księciem z ratusza, co najwyżej to wina tych urzędasów (jego dworu), bo jestem pewna, że oni kryją przed nim jak lud ma źle, a on sam przecież nie może tego wiedzieć, bo plażuje w innych miejscach, szczególnie nad Jeziorakiem, a i dzieci jego i wnuki w Suszu już nie zamieszkują.
 Jollanta
 Bronowo, Środa 31-07-2013

28724. 
TRAGICZNY POWRÓT NA JACHT

63-letni turysta wchodząc z pomostu na pokład łodzi poślizgnął się,
wpadł do wody i utonął. Szczegóły w papierowym wydaniu Kuriera.
 Natalia Żuralska
 KURIER IŁAWSKI, Środa 31-07-2013

28723. 
Odnośnie wpisu numer: 28722

Panie pośle, [...] jeśli Panu rozmowa o perspektywach sprawę rozwiąże
to proszę mi powiedzieć, dlaczego - patrząc z perspektywy lat ponad 80. ówcześni iławianie potrafili budować zgrabne, lekkie i wpisane w pejzaż hangary z dwuspadowymi dachami? (nie mając wtedy dostępu do takich technologii, materiałów oraz planistów, jakich miał Pan ponad pół wieku
po nich).
A jeśli chodzi o malowanie tych szkaradek, to nie ma takiej farby, która
by ich szpetotę zgniło-czarną pokryła. Najlepiej to wszystko spalić i zostawić co najwyżej jedno albo dwa z przeznaczeniem na szalety.
 Skorpion
 Iława, Wtorek 30-07-2013

28722. 
Odnośnie wpisu numer: 28721

Panie Skorpionie, z dzisiejszej perspektywy bardzo łatwo wygłosić powierzchowną i krzywdzącą opinię na temat hangarów ulokowanych
w jednym miejscu nad Iławką, lecz 20 lat temu wyglądało to zupełnie inaczej.
Porozrzucane po całej rzece Iławce, po Małym i Dużym Jezioraku rozwalające się rudery, będące w posiadaniu przeważnie starszych iławian, były wówczas nie lada problemem. Wszelkie próby rozmów
z posiadaczami hangarów wywoływały ostre, graniczące z histerią protesty. To, co udało nam się wspólnie osiągnąć, to był społeczny kompromis.
Dzisiaj wystarczy od czasu do czasu wybagrować ten fragment rzeki (przy pomocy miasta) i wymusić porządek w bezpośrednim otoczeniu hangarów (z pomalowaniem jednym kolorem całego kompleksu). Wielu ówczesnych, szczęśliwych posiadaczy miejsca pod hangar już nie żyje, innych mocno już naruszył ząb czasu. Wszyscy byli w tamtym czasie starsi ode mnie o 20-30, i więcej lat. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie dzisiaj żadnego nazwiska.
Jak się domyślam, nazwał Pan użytkowników hangarów nad Iławką moimi "kolesiami", by mi złośliwie dowalić. Ja do tego typu uszczypliwości dawno już przywykłem. Tylko po co obrażać Bogu ducha winnych tamtych ludzi?
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 30-07-2013

28721. 
Odnośnie wpisu numer: 28692

Panie pośle, przede wszystkim należy zburzyć albo spalić te szkaradki nad rzeką Iławką, które Pan "przesiedleńcom" znad Małego Jezioraka i swoim kolesiom zafundował.
Bo nie dość, że zohydzają swym kolorem i kształtem krajobraz, to poprzez doprowadzone do nich przekopy wyhamowują nurt rzeki, powodując jej zarastanie i gnicie wodorostów.
 Skorpion
 Iława, Wtorek 30-07-2013

28720. 
Odnośnie wpisu numer: 28717

Na obu iławskich alejkach spacerowo-rowerowych – czyli nad rzeką Iławką oraz nad Dużym Jeziorkiem – brakuje jeszcze jednej niezbyt wielkiej, ale newralgicznej inwestycji – mianowicie: jakiejkolwiek (ups!) ubikacji.
Pisałem o tym problemie na tymże forum już w ubiegłym roku. Piękne alejki zachęcają do długich spacerów lub wypraw rowerowych, lecz natura ma swe prawa i niekiedy spacerowicze, a szczególnie spacerowiczki, rozglądają się z niepokojem za pewnym ustronnym miejscem.
O ile dla facetów nie jest wielkim, choć denerwującym problemem, by skoczyć w krzewy i zarośla by spełnić choć swą potrzebę małą, o tyle
dla wędrujących tym uroczym szlakiem uroczych Pań jest to już dość poważna, dokuczliwa sytuacja, która przeszkadza w spokojnym podziwianiu okolicznych okoliczności przyrody. Osoby starsze obu płci też odczuwają ten drażliwy problem.
Wystarczyłoby więc ustawić na alejkach kilka kolorowych budek Toy. Jednak należałoby dbać o ich czystość, by po kilku dniach użytkowania nie przypominały przedproży piekieł, jak to się często dzieje z innymi podobnymi budkami.
A może szanowna redakcja Kuriera także poruszy ten problem w swym papierowym wydaniu? A nuż jakiś ważny urzędnik z ratusza przeczyta o tym męczącym licznych spacerowiczów problemie i ulituje się nad ich napęczniałymi organami cielesnymi? Oby… Wszak spacerowiczów urzędnicy się nie boją, ale gazet to już i owszem…
 iławianin [165]
 http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Zaniedbane-sciezki-na...
 Iława, Wtorek 30-07-2013

28719. 
Odnośnie wpisu numer: 28689

Proszę o interwencje w tej sprawie Kuriera.
Jestem matką dwójki małych dzieci i często teraz w letnie dni (po pracy) przychodzę do plażę w Suszu, by maluchy trochę poczuły lata. Dzieciaki moje nie siusiają w wodzie, tylko biegną do mnie na brzeg i krzyczą, że
chcą do toalety. A TU KLOPS! Wyremontowane toalety są zamknięte, i to
już od początku wakacji!
Zapewne [urzędnikom] nie chce się wysłać personelu do posprzątania - po co, lepiej posiedzieć i ponarzekać i plotki rozsiewać! Jak to się ciężko pracuje!
Susz - miasto turystyczne. Centrum żeglarskie i kompleks plażowy miał powstać. Pytam się dla kogo? Aby budynki stałe puste, zamknięte i nie było by komu nimi zarządzać jak CSIR-em...?!
Wcześniej można było sprzęt wypożyczyć, popływać po Jeziorze Suskim, był ratownik. Teraz na nic nie ma pieniędzy, bo długi za triathlon należny spłacić i nie ma komu.
 mała
 Susz, Wtorek 30-07-2013

28718. 
Węgry robią swoje.
Budapeszt spłaca pożyczki przed terminem i wyrzuca przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). I co, można...? Oczywiście, że można.
W jednym z rozporządzeń stolica zabrania samorządom m.in. zaciągania kredytów w bankach, w których decydujący głos ma kapitał zagraniczny (reguła „51”).
Jaka jest „reakcja międzynarodowa”? Z Brukseli, Strasburga i Frankfurtu lecą otwartym tekstem wyzwiska, z których te o „faszyzmie” należą do najlżejszych.
Premier Orban spokojnie rzeczowo odpowiada dziennikarzom zachodnim:
„Jestem Węgrem i moim obowiązkiem są sprawy najpierw węgierskie”.
 anty-bolszewik
 Iława, Poniedziałek 29-07-2013

28717. 
Mimo wielokrotnych artykułów na forum i w wersji papierowej Kuriera
nt. oświetlenia nowo powstałej alejki od mostu przy ul. Dąbrowskiego
przez hotel Tiffi do dzikiej plaży uprzejmie informuję, że dziś, 29 lipca
2013 roku o godzinie 22:00 wspomniana alejka była całkowicie ciemna!
Tłumy spacerowiczów, turystów, rolkarzy, rowerzystów, a tu ciemno!
Wstyd, wstyd, wstyd.
Czy nie można zrobić z tym wreszcie porządku? Czy jest to za trudne
dla Burmistrza Miasta Iławy, lub też dla Wydziału Bieżącego Utrzymania? Ludzi w hotelu pełno, parking zastawiony samochodami z rejestracjami
od Krakowa po Szczecin, przez Łódź i Warszawę, i wszyscy tak samo zdumieni tymi ciemnościami.
Proszę Was kurierzy o interwencję w Ratuszu, bo spalimy się wszyscy jako iławianie ze wstydu przed rzeszą turystów [...].

http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Zaniedbane-sciezki-nad-brzegami/3750
 Kazet
 Iława, Poniedziałek 29-07-2013

28715. 
Bardzo spodobała mi się dyskusja na forum wywołana przez felieton Leszka Olszewskiego nt. architektury. Rzeczowa, bez agresji i bardzo pouczająca wymiana poglądów.
I o to chodzi!
Dla mnie publiczna dyskusja o "iławskich klimatach" jest wartością samą
w sobie.
Nawet nie pomyślałem wcześniej, że problem pojedynczego budynku może wywołać tyle pozytywnych emocji. To o nas, iławianach, świadczy jak najlepiej. Nie musimy wyrażać swoich ocen zgodnym chórem. Gdyby tak miało być, powiałoby nudą.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów, którzy zechcieli się
w tej konkretnej kwestii wypowiedzieć. Dzięki Wam mam bardzo interesujący materiał do przemyśleń...
 Adam Żyliński
 Iława, Niedziela 28-07-2013

28713. 
W obrębie plaży, choć z nazwy jest "dzika", wcale nie musi być dziko. Rzeczywistość przeczy temu, ale kiedy tylko dwa koszyki betonowe na śmieci w miejscu najbardziej w Iławie uczęszczanym zainstalowano, to musi być dziko.
 obserwer
 Iława, Niedziela 28-07-2013

28712. 
Odnośnie wpisu numer: 28708

Uprzejmie zwracam uwagę tym, którzy o architekturę iławską spory
wiodą "czy staroć zburzyć, czy nie" - by wzięli przykład z mrówek,
domy których od tysiąca lat z tej samej formy i materiału.
 Marszałek
 Iława, Sobota 27-07-2013

28709. 
[...] Jak to jest możliwe, że "Taboo Club" otwiera lokal gastronomiczny
bez odbioru sanepidu. [...] Może Kurier się tym zajmie.
 pracownik Piotra
 Iława, Sobota 27-07-2013

28708. 
Odnośnie wpisu numer: 28705

Masz chyba rację Angelo w kwestii architektury nowego Hotelu Grand z pięcioma gwiazdkami [...].
Odnośnie architektury hotelu, od niejednego gościa z zachodu słyszałem słowa krytyczne raczej, jak na pięć gwiazdek. Owszem to jest hotel, ale
jak na obiekt tego typu, to ze światową referencją on nie jest. Ten hotel jest typowym składakiem, który można szybko rozebrać, a nie w tym rzecz.
Hotel ze światowymi ambicjami musi być wytworny, architektonicznie
nie do podrobienia, jedyny w sobie i jedyny w tej kategorii. Ten hotelik iławski należy do hotelików jakich setki i tysiące. [...]
 obserwator
 Iława, Sobota 27-07-2013

28707. 
Odnośnie wpisu numer: 28704 28703

Iława to bardzo drogie miasto, jakby była wielką metropolią. Najdroższa jest GALERIA.
Potem miejsce, gdzie zwyczajowo spodziewać by się można najniżśzych
cen - iławskie TARGOWISKO - ceny mogłyby być niższe, bo z pierwszej ręki, jednak są porażające. Przebijają cenami w iławskich spożywczakach ze SPOŁEM, GS, a nawet prywatnych.
Bywają i tacy "kupcy". Oto przykład. Na RYNKU w Iławie niektórzy z bożej łaski handlarze potrafią ceny zmieniać, jak to nazywam, reaktywnie do sytuacji. Oto stoisz w kolejce za pomidorami np. cena 4 zł, a kiedy zbliżysz się i kupujesz, może okazać się, że zostanie podwyższona do 5,50 zł. Natomiast, kiedy nie ma kolejeczki, cena potrafi spaść. Cena rośnie lub spada "w locie", zgodnie z reakcją na popyt. Takich cudów, jak na iławskim rynku, to w życiu nie doznałem.
Tekst "Iławianina 165" w sprawie restauracji naszych starych pięknych przemysłowo-wojskowych byłych obiektów należy poważnie wziąć pod uwagę.
 obserwator [46]
 Iława, Sobota 27-07-2013

28706. 
Odnośnie wpisu numer: 28692

Panie pośle, burzyć tego budynku nie należy.
Być może psuje otwarcie widokowe z ronda na nowy hotel, ale to już wina projektantów, że nie uwzględnili budynku w kompozycji przestrzeni. Działka z otoczeniem jest miejska i warto raczej zastanowić się, jak wykorzystać wnętrza tego obiektu niż jedną nieodpowiedzialną decyzją go wyburzyć.
Niewątpliwie żądania służb konserwatorskich są czasami niewydarzone i oderwane od rzeczywistości, ale tym bardziej samorządowcy powinni zatroszczyć się sami o sposób wykorzystania tych nader skromnych resztek dziedzictwa architektonicznego, które nam pozostały.
 sen
 Iława, Sobota 27-07-2013

28705. 
Odnośnie wpisu numer: 28701

Odnośnie reportażu Pana Leszka Olszewskiego pt. "Iławski katalog widoków do wymiany".
Autor tego artykułu dość się zagalopował. Umieścił zdjęcia budynków, które jego zdaniem trzeba zburzyć - zaznaczam "jego zdaniem" (na szczęście nie jest ono kluczowe). Ów Pan jest raczej niedoinformowany historycznie i chce zburzyć obiekty historyczne, których niestety jest w Iławie jak na lekarstwo, dzięki naszym pseudo-wybawcom zza wschodniej granicy.
Otóż te zabytki trzeba restaurować i pielęgnować a nie burzyć! Iława może być nowoczesna, ale nie do granic absurdu! Odbudowane zabytki są dziedzictwem miasta i ukazają jego historię. W takim razie teraz ja podam moją listę budynków do wyburzenia:

- wszystkie relikty prl-owskie, bo straszą i przypominają szarzyzne tamtejszej rzeczywistości np. stare kwadratowe rudery po sklepach lub jakichś GS-ach, do tego zaliczam tez tak zwane"stare miasto", a jakie ono stare? Stare mogłoby być, gdyby były tam zabytki przedwojenne, a stoją prl-owskie bohomazy! stare zdjęcia nie kłamią

- slums z ulicy Jasielskiej powinien być wyburzony, bo nie dość, że straszy i grozi zawaleniem to w nocy zwykle w tej okolicy nie jeden w morde dostał, jest niebezpiecznie,

- hotel Tiffi, bo wygląda jak post-prl-owski prostokątny bohomaz, którym Pan reporter tak sie zachwyca! 5-gwiazdkowy hotel powinien wyglądać jak pałac! (napisał, że wjazd do tego hotelu jest jak z "amerykańskich pałaców", zaznaczam: w Ameryce nigdy nie było pałaców jak i zamków! Te są tylko na starym kontynencie! Kiedy my budowaliśmy pałace i zamki, w Ameryce Indianie biegali z dzidami i na oczy nie widzieli białego człowieka).

Podsumowując: wyburzajmy tylko nic nie wnoszące do kultury budynki, a zabytki przed- czy powojenne remontujmy, bo te w porównaniu z prl-em odznaczały się kunsztem, z jakim wcześniej budowali a nie z przygnębiającą szarzyzną i straszącym chłodem, który bił z tych kwadratowych budynków, żeby nie przypominały scenerii z Silent Hill, Walking Dead, albo innego opuszczonego miasta rodem z filmu "Żywe Trupy"!
 Angela, lat 36
 Iława, Sobota 27-07-2013

28704. 
Odnośnie wpisu numer: 28701

Do tego wykazu budynków wartych odrestaurowania dodałbym jeszcze ciekawe pod względem architektonicznym, lecz niestety niszczejące dawne wojskowe magazyny aprowizacyjne zbudowane z czerwonej cegły, a znajdujące się przy ul. Wyszyńskiego naprzeciw targowiska miejskiego.

Bardzo ciekawym i wręcz prawie monumentalnym obiektem jest zapomniana wieża ciśnień za torami w rejonie lokomotywowni. Kiedyś nawet proponowałem, by w iławskich wieżach ciśnień zainstalować wystawy dotyczące historii Iławy, które by były wspaniałymi uzupełnieniami lekcji historii regionalnej realizowanych w iławskich szkołach. Można by także w wieżach tych urządzić punkty widokowe na ciekawą panoramę miasta i jego okolic. Tym bardziej byłoby wskazane odpowiednie wykorzystanie owych wież, gdyż upadła już chyba niestety idea zainstalowania iławskiego muzeum miejskiego w dawnej i niestety także niszczejącej siedzibie biura parafialnego przy czerwonym kościele na Starym Mieście.

Niepokój miłośników historii naszego miasta muszą także budzić pojawiające się od czasu do czasu plany sprzedaży terenu dawnego IZNS deweloperom, którzy chcieliby zapewne w tym miejscu, leżącym w pobliżu centrum miasta, zbudować jakieś nowe osiedle mieszkaniowe z nowymi dużymi sklepami. Pomysł ciekawy, ale wolnego miejsca na takie inwestycje jest w obrębie naszego miasta jeszcze wiele – np. chociażby w rejonie Osiedla Piastowskiego, obok obwodnicy wschodniej.

Liczne budynki gospodarcze i biurowe leżące na terenie dawnego IZNS-u także pochodzą jeszcze z okresu przedwojennego, gdy pełniły funkcje koszarowe. One też winny, podobnie jak i inne nieliczne już stare, lecz warte odrestaurowania, obiekty iławskie, podlegać opiece konserwatorskiej i być w odpowiedni sposób wykorzystywane jako przykład dziedzictwa kulturowego i gospodarczego. Bowiem troska o obiekty zbudowane niegdyś przez dawne pokolenia może świadczyć jak najlepiej o współczesnych mieszkańcach miasta i jego gospodarzach…

Bo czymże w końcu Iława może się pochwalić przed turystami, na których tak nam zależy? Sam Jeziorak to chyba zbyt mało...

Właśnie takie odnowione i odpowiednio wykorzystane obiekty są dziś w wielu miastach dodatkowym magnesem na turystów. A mamy w Iławie przykłady, że dawne obiekty można pięknie odnowić. Mam na myśli odrestaurowany dawny spichlerz na ul. Sobieskiego nad brzegiem Małego Jezioraka oraz dawną izbę skarbową na ul. Kościuszki. Szkoda tylko, że te odnowione kunsztownie obiekty stoją do dziś w dużym stopniu puste upodabniając się do ładnej, lecz niestety pustej i martwej wydmuszki...
 iławianin [165]
 Iława, Piątek 26-07-2013

28703. 
Odnośnie wpisu numer: 28695

Nie tylko uniwerek gdański jest w Trójmieście.
Co do chleba, czy metra mieszkania, to ceny porównywalne, tak jak
za wynajem lokali... - oczywiście nie mówiąc tu o głównych arteriach Trójmiasta.
Życie jest tańsze... o wiele tańsze. Żyję tu każdego dnia od lat i widzę!
Oto przykład. Czynsz plus woda w mieszkaniu należącym do iławskiej spółdzielni "Praca" to ok. 550 zł za 62 m2. Ja za taki sam metraż płacę w Trójmieście 285 zł (ogrzewanie gazowe + woda + fundusz remontowy + miejsce parkingowe + ogródek + pan ogrodnik + światło na dziedzińcu + konserwacja bramy wjazdowej + śmieci i ścieki). Czy taniej? Tak! Czy miałam dopłatę za okres zimowy? Oczywiście, że miałam... 5 zł i 14 gr.
Nie dorabiam prezesa i ciepłowni, jak w Iławie, która ma monopol na ogrzewanie miasta ze swoimi tzw. opłatami stałymi od opłat i opłaty od opłat stałych itp itd.
Przyjeżdżając do Iławy, gdzie konkurencji zero, w spożywce czy nawet tekstyliach widzę WIELKĄ różnicę, bo jest drożej. Ale za to znacznie taniej w godzinówce. Kelner w Yellow ma zaledwie max 5/h, a w takim Sopocie w porównywalnej knajpie 9/h, i to też taki zaraz po iławskiej szkole hotelarskiej :) Za pokój zapłaci 700 zł i zostaje mu jeszcze 1.300
- 1.500 na szaleństwa. A po roku, jak będzie awansował to godzinówka skoczy na 12 zł. Może też zatrudnić się np.na recepcji salonu SPA lub w jakimś firmowym biurowcu z 15 piętrami :) i też zarobi za godzinę 8-10 zł. Wszystkie stawki są netto.
Gastronomia. W Trójmieście zjem 2-daniowy smaczny lunch za 17-30 zł, a w Iławie... w tej samej cenie.
Najważniejsze jest to, że tu możesz pracować w kilku firmach i mieć zawsze dodatkową pensję... W Iławie, nie masz nawet tej pierwszej!
Ale nie to było meritum wpisu, tylko to, że Iława umiera. Że pusta, smutna, szara. Kolorowy jedynie ratusz i papugi jakie tam siedzą, co w pióra obrastają.
Oby wreszcie znalazł się ktoś z jajami, co ruszy tę Iławę... Bo ani taki hotel nowy, ani bulwar nad rzeką nie wykarmią tłumu ludzi, których zatrudniają z pośredniaka za stażowe (państwowe, czyli za nasze podatki) i po 5 miesiącach na bruk i "kolejnych na staż"!
 Joanna May Majewska
 Trójmiasto, Piątek 26-07-2013

28702. 
Zapraszamy do Ostródy na Ogólnopolski Festiwal Muzyki Tanecznej!
Dwa dni - piątek i sobota - prawdziwej zabawy dla fanów muzyki dance. Zapraszamy do "czerwonych koszar", gdzie wieczorami rządzić będzie disco polo.
Jeśli chcesz usłyszeć na żywo takie hity muzyki tanecznej, jak np.
"Ona tańczy dla mnie", "Jesteś szalona", "Najarana Anka" czy "Czarny śnieg", to nie może ciebie tutaj zabraknąć!
 promotor
 Ostróda, Piątek 26-07-2013

28701. 
Odnośnie wpisu numer: 28692

Ja bym jeszcze z dwa takie hotele Tiffi postawił...
A tak na poważnie - w Iławie wielu rzeczy brakuje. W Iławie jest wiele budynków do odrestaurowania.

1. Kamienice wzdłuż ulicy Kościuszki.
2. Wieża ciśnień na Osiedlu Podleśnym. To, że przez tyle lat nic z tym nie zrobiono, to jest jedno wielkie nieporozumienie.
3. Stare Miasto. Tu to już w ogóle zachodzę w głowę dlaczego nikt nic nie robi, by ta część nie szpeciła miasta.
4. Nie wiem jak z tą wieżą obok dworca PKP. O ile pamiętam tam też nic nikt nie zrobił.
5. Stary Młyn przy ulicy Kościuszki.

Nie wymagam dużo, bo co tu od tej władzy wymagać. Wystarczyłoby się zająć odrestaurowaniem starego młyna, no i strategicznym miejscem - Starym Miastem. Nie trzeba byłoby robić wszystkiego tego na raz, wystarczyłoby rozłożyć inwestycje w czasie. Nie wspomnę już o parku
dla skejtów, deskorolkarzy, heh [...]. Wydaje mi się, że nie byłaby to inwestycja z kategorii niewykonalnych.
A mam pytanko do osób znających trochę historie Iławy. Czy w Iławie browar był przed wojną prężnie działającą fabryką czy była to fabryczka o zasięgu tylko lokalnym?
 ironiusz, lat 36
 Iława, Piątek 26-07-2013

28699. 
Odnośnie wpisu numer: 28691

Słowo odnośnie komina na terenie dawnych zakładów drobiarskich.
Ten komin nie był przedwojenny. On był wybudowany od podstaw w roku dopiero 1969.
A komin przedwojenny owszem, ale został dawno wyburzony ze względu na liczne przestrzeliny po pociskach, ponieważ był integralną częścią kotłowni i nie zapewniał odpowiedniego ciągu.
 autochton
 Iława, Piątek 26-07-2013

28698. 
Odnośnie wpisu numer: 28692

Uważam, że temat straszących nas pseudo-zabytków w centrum miasta Iławy jest zbędny.
Stary biurowiec drobiarskich wygląda po prostu jak świnia z siodłem.
Tu nowy hotel, a u wjazdu - rozpadająca się rudera z różowej brudnej cegły. I co z tego, że jest to cegła zabytkowa?! Zabytki i owszem, jeżeli mają wpływ na tożsamość miasta, ewentualnie rozbiórka jest droższa od postawienia nowego.
Na takich straszących budynkach nie można powiesić klimatyzatora, który w 2013 to podstawa w biurze czy sklepie.
Drewniana budka z frytkami w centrum miasta to już w ogóle przegięcie. Syf, brud, stare wykładziny, solniczki zrobione ze słoików, a otwory gwoździem! Ludzie! No kto na to pozwala? Tam nawet nie ma bieżącej wody i kibla. To chyba już należy do sanepidu a nie do konserwatora zabytków.
Stawiajmy nasze miasto Iławę na nogi, budujmy nowe funkcjonalne i przyszłościowe budynki. Pewne pokolenie i styl odchodzi niestety do lamusa. Jeśli ktoś tego nie czuje, ten nie wie, że żyje...
 express iławski
 Iława, Piątek 26-07-2013

28697. 
Odnośnie wpisu numer: 28692

Jak burzyć to burzyć, ale coś w tym miejscu postawić! Dlaczego Pan konserwator wojewódzki czepia się tej budowli?

Mówi Pan poseł o hangarach, po których dziś hala widowiskowa stoi.
A pamięta Pan ten pożar? Byłem świadkiem, lecz nie wznieciłem tego pożaru... Godzina ognia i pozamiatane.

W ferworze remontów nie należy też oszaleć, by starych cmentarzy z kośćmi nie likwidować, a co gorsze, nie usypywać nimi skarp, jak podczas renowacji stadionu iławskiego w latach siedemdziesiątych.

Dlaczego Szwajcar podczas remontu w centrum miasta ulicy, wielkie drzewo przesadził i do dziś ma się ono dobrze. U nas w Polsce to nie do pomyślenia. W Rudzienicach np. nawet dwa dęby 200-letnie z działki po przeciwnej stronie szkoły wycięto i nikomu włos z głowy nie spadł. Niech Pan sprawdzi na własne oczy.

Kosztowny remont Iławy został przeprowadzony bez głowy i żądnego opamiętania, zadłużając miasto na skraj bankructwa, ale po czasie wszyscy są "za", podpisują się i cieszą jak dzieci. Jednak zapominamy, kto rozpalił ogień tego przedsięwzięcia, kto załatwiał na górze dotacje, ile kosztowało to zdrowia.

Ktoś wspominał o zagospodarowaniu wieży ciśnień na Podleśnym, inny ktoś o restauracji młyna wodnego i przystosowaniu na muzeum. Mówiło się o kamieniczce naprzeciwko uczelni. Zatem kolejne roboty i koszty przed nami. Tyle że są to kolejne wydatki, które słabiutko wpływają na kreatywność lokalnej gospodarki. One nie są motorami, lecz generują ogromne koszty. One nie napędzają, a tworzą tylko dobre wrażenie.
Pozostaną nam tylko kolejne ogromne długi i... brak paliwa w baku.
Dosyć! Tak nie można gospodarować.

Panie pośle kochany, ja wiem, że oni zerwali się z łańcucha i szaleją udając, że sami mają jakiś pomysł, ale musi ich Pan powstrzymać.
Naprawdę - za chwilę nie będzie do czego wracać w Iławie...
 Feliks Rochowicz
 Iława, Piątek 26-07-2013

28695. 
Odnośnie wpisu numer: 28682

Koleżanko, po części przyznaję Ci rację. Nie ma w Iławie żadnych perspektyw dla młodych. Gdzie człowiek nie zapuka to oferują marną najniższą krajową a przyszły pracownik z wdzięczności po sygnetach swego dobrodzieja powinien całować. Ta gangrena dotyczy nie tylko naszego miasteczka ale wielu miast i pewnie nie prędko się ta sytuacja zmieni.

Piszesz o prestiżowych uczelniach i liceach. Tu się z Tobą nie zgadzam. Fakt, uniwerek gdański czy tamtejsza polibuda a nasz Włodkowic, to przepaść jeśli chodzi o jakość kształcenia. Ale jeśli słuchacz będzie matołem to nawet uniwerek jagielloński z niego nie zrobi Einsteina, a nie wierzę, że każdy student jest mega-wypasionym mózgiem i prymusem.

Jakość kształcenia uczelni to jedno ale to od studenta zależy ile z tego weźmie dla siebie. Szkoła nie zrobi z niego wypas fachowca gotowego do pracy w wielkich przedsiębiorstwach i korporacjach. Tu kłania się praktyka a niedoświadczony absolwent napakowany wiedzą z książek jest nic warty na rynku pracy.

I nie wierzę, że zaraz po szkole absolwencik dostaje na dzień dobry w pracy pensję rzędu 4 tysięcy złotych. Niech dostanie nawet 3 tysiące, ale jakie są koszty utrzymania w, dajmy na to, Gdańsku - a jakie w Iławie. Jakie są ceny mieszkań w trójmieście a jakie u nas. I proszę Cię nie uświadamiaj mnie i nie wyliczaj ile kosztuje bochenek chleba w Gdańsku a ile u nas i tak samo jeśli chodzi o metr kwadratowy mieszkania - tu akurat jestem na czasie.

Młodzi nie tylko uciekają z Iławy gdzie pieprz rośnie, młodzi uciekają z POlski, z kraju zalegalizowanego bezprawia, z kraju szczucia, układów i układzików, z kraju gdzie nie mają szansy na godne i spokojne życie, z kraju równych i równiejszych, z kraju na pozór demokratycznego. To właśnie jest żałosne i żenujące.

Ten stan rzeczy będzie taki dopóki przy ulicy Wiejskiej w poselskich ławach będą przez kolejne dziesięciolecia zasiadały wciąż te same znane nam mordy.
 bob budowniczy
 Iława, Czwartek 25-07-2013

28694. 
Odnośnie wpisu numer: 28689

Byłem ostatnio świadkiem jak kobieta w ciąży z małym dzieckiem szukała toalety na plaży, było już po godz. 18 - a toalety na plaży zamknięte, ośrodek zdrowia zamknięty, w hali sportowej toalety zamknięte na klucz, który można dostać w sekretariacie albo w bibliotece (dodam: sekretariat czynny do 15, biblioteka do 17).
W Suszu turysta czy plażowicz nie ma gdzie skorzystać z toalety gdy przymusi go potrzeba. Ciekawe jak radzą sobie archeolodzy, którzy kopią w parku. Może biegają o urzędu?
 plażowicz
 Susz, Czwartek 25-07-2013

28693. 
Odnośnie wpisu numer: 28691

Mimo iż stary budynek "gryzie się" z nowoczesnym hotelem, ja również bym go pozostawiła.
Niewiele pozostało nam z przedwojennej architektury w naszej Iławie, zdecydowanie za mało. Szkoda, bo piękno tego miasta można oglądać jedynie na fotografiach.
Obecny ład przestrzenny to tak naprawdę... bezład. Pomieszanie stylów
a do tego - ogromne zaniedbania, które co i rusz wyciąga jak z rękawa
Pan felietonista Leszek Olszewski.
 iławianka 53
 Iława, Czwartek 25-07-2013

28692. 
Odnośnie wpisu numer: 28691

Drogi Panie Feliksie!
Nic na to nie poradzę, że noszę w sobie mroczną naturę burzyciela. Przez 12 lat burmistrzowskiej posługi w Iławie nie wahałem się ani przez chwilę, kiedy inspirowałem wraz z moją ekipą zmiany jakościowe wokół Małego Jezioraka. To wcale nie było łatwe i przyjemne. Kto dziś pamięta zakłady tartaczne u szczytu tego akwenu? Albo straszące wyglądem magazyny w miejscu dzisiejszej hali sportowej i amfiteatru? O walących się rzędach hangarów nawet nie wspomnę...
Nie próbuję przywoływać awantur i napastliwości jaką zaserwowali nam mieszkańcy ul. Sikorskiego, kiedy (bodajże 18 lat temu) moje służby miejskie przedstawiły koncepcję zagospodarowania brzegów Dużego Jezioraka. Podobnie, choć w znacznie łagodniejszej wersji, działo się z mieszkańcami znad rzeki Iławki. Życie pokazało, że warto było. Kiedy nadszedł ku temu właściwy czas, miasto Iława stało się piękne i funkcjonalne.
Szkoda tylko, że tak bezmyślnie spiętrzono inwestycje, doprowadzając do katastrofalnego stanu miejskich finansów. I wielki żal, że zabrakło aktualnie rządzącym pomysłów i determinacji, by naszą Iławę wypełnić odpowiednią treścią.
To jednak temat na zupełnie oddzielne opowiadanie...

PS. Oczywiście, szanowny Panie Feliksie, z pełną sympatią dla Pańskich wnikliwych i interesujących obserwacji iławskiej codzienności, pozostaję przy swojej opinii: dawny budynek biurowy zakładów drobiarskich koniecznie wyburzyć!
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 25-07-2013


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 63 64 65 ... 125 126 127 128 129 130 131 132 133 ... 240 241 242 ... 353 354 355 następna ] z 355



129640256


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.