Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
Kurier Zdrowia i Urody
Papierosy
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Stopka
Wyszukiwarka
FORUM

INFORMACJE
Znaleziono zwłoki kobiety
Dziecko zmarło w Dzień Dziecka
Pierwsza sesja i już podwyżka zarobków burmistrza
Molestowanie sprzed lat
Podwójna tragedia motocyklistów
20 lat Warmii i Mazur w Unii Europejskiej. Co nam się udało?
Koalicja ognia i wody
Zwycięzcy drugiej tury
Jak trwoga to do... piwnicy
Nie daj się oszukać!
Zbudują wojskowy radar radiolokacyjny
Pierwsza taka operacja
Do studzienki mógł wpaść człowiek!
Jakie komitety wystartują w wyborach?
Wilki rozszarpały psy domowe na oczach dziecka
Radna Ewa Jackowska: Czuję się oszukana!
Leczyła duszę i ciało. Anna Betley-Duda
Urodziła na klatce schodowej
Film „Na żelaznej drodze: 150 lat kolejowej Iławy”
Strajk w markecie Kaufland
Więcej...

Forum

35095. 
Szanowny Panie Burmistrzu Iławy.
Korzystając z Pańskiej obecności na forum, chciałbym zapytać o krążącą po ulicach Iławy wieść.
Zachorował prezes Iławskich Wodociągów.
Czy to prawda, że rozpętała się zakulisowa istna wojna o te stanowisko?
Bardzo proszę o odpowiedź.
 ktosik
 Iława, Wtorek 26-04-2016

35094. 
Odnośnie wpisu numer: 35084

Po przeczytaniu komentarza czcigodnego Burmistrza pomyślałam o biegu na 1500m/1 milę. Już wyjaśniam.
Biegacze mają do zaliczenia 4 okrążenia i przebieg większości wygląda podobnie. Pierwsze 2 okrążenia spokojne, w 3 zaczynają się przesunięcia, a 4 to pokazanie swoich mistrzowskich umiejętności. Mistrzowie bieg rozpoczynali zazwyczaj na końcowych miejscach. Zaczynali przesuwać się do przodu pod koniec 2 okrążenia, na 3 usadawiali się w czołówce i, w zależności od swoich predyspozycji, kończyli bieg długim albo krótkim finiszem. [...]
Jesteśmy w połowie drugiego roku obecnej kadencji. Burmistrz nareszcie, tak jak obiecywał, zaczyna dyskutować, informować co i dlaczego. Wyłania się obraz, że trzeci rok zacznie obfitować w różnego rodzaju inwestycje, na które oczywiście czekają wyborcy. Czwarty rok to już, jak wiemy, ręce w górę w triumfalnym geście.
Nie wiem ilu potencjalnych kandydatów chce się zmierzyć z mistrzem w następnych wyborach. Wiem tylko, że jak nie zaczną już trenować, nie pomyślą nad przyszłą taktyką, to przepadną z kretesem.
[...]
Przyznam się bez bicia, że chodzą za mną cały czas burmistrzowe "ramy kształtowania przestrzeni publicznej naszej Iławy". Co więc będzie z przestrzenią niepubliczną? Czy ona może obyć się bez ram i kto ją kształtuje?
Bardzo mnie się spodobała deklaracja, że czcigodny Burmistrz nie ma w zwyczaju odrzucania dorobku innych, jaki by on nie był.
 natasza_pegeerówka
 droczyn, Wtorek 26-04-2016

35093. 
Odnośnie wpisu numer: 35085

Ja pierniczę, ty pierniczysz, on, ona pierniczy.
Schizofrenik czy idiota żyjący w dwóch równoległych rzeczywistościach?
[...]
Panie Tomaszu, usiłuje Pan wmówić iławianom, że ma Pan głowę pełną pomysłów a tymczasem nie może Pan dojść do ładu z umiejscowieniem własnej osoby w czasie i przestrzeni (Iława, Gibraltar). Może zanim Pan zabierze się za porządkowanie przestrzeni publicznej warto uporządkować własne życie?
Dorosły facet blisko czterdziestki; osoba, która bardzo chce być w Iławie rozpoznawalna, kandydujący na stanowisko burmistrza, zachęcający do czytania swoich "programów" na blogach, na których oprócz "wizji" Iławy można wyczytać o kąpielach w stroju Adama na niebiańskich plażach oraz o problemach finansowych - sorry, ale albo jest niepoważny albo brakuje mu piątej klepki.
Normalnie nie pozwoliłbym sobie na taki wpis, ale skoro Pan tak bardzo się prosi o powrót do rzeczywistości - pomogę!
 ktosik
 Iława, Wtorek 26-04-2016

35092. 
Odnośnie wpisu numer: 35091

To jest nic innego, Panie Burmistrzu, jak tylko radosna twórczość chęci oraz niechęci pańskich adwersarzy.
Pomysł kontynuacji ścieżki spacerowo-rowerowej od mostu koło starego młyna do jeziora Dół jest fenomenalny.
Cudowne zanurzenie się w krajobraz zielonej natury nad rzeką Iławką oraz jeziorami Iławskim i dalej Dół - należeć będzie do odlotowych doznań estetycznych i duchowych.
 Marszałek
 Iława, Wtorek 26-04-2016

35091. 
Odnośnie wpisu numer: 35087

W kwestii Starego Miasta wypowiadałem się już parokrotnie.
Ten fragment miasta wymaga rozwiązań systemowych - w konsekwencji wielomilionowych nakładów zarówno ze strony miasta, jak i Spółdzielni Mieszkaniowej.
Miałem już przyjemność rozmawiać z prezesem SM, który nie wykluczył wspólnego przedsięwzięcia na rzecz Starego Miasta, co dobrze rokuje na przyszłość. Nasza współpraca sprowadzałaby się do tego, że spółdzielcy nadaliby inny charakter budynkom mieszkalnym (skośne dachy, elewacja stylizowana na ciąg kamieniczek). My natomiast urządzilibyśmy przestrzeń przed budynkami.
Wszystko to jednak melodia przyszłości. Musimy tę inwestycję na kilka lat przesunąć w czasie. Powodów jest kilka.
Po pierwsze.
Krótko przed wyborami dokonano tam wymiany nawierzchni, która swoje powinna tam "odleżeć". Nie wyobrażam sobie byśmy mieli w najbliższych latach świeżo położone fragmenty zrywać.
Po drugie.
Po rozeznaniu możliwości pozyskiwania środków europejskich na najróżniejsze zadania, okazało się, że byłoby nam niezwykle trudno powalczyć o zewnętrzne wsparcie akurat do tego rodzaju przedsięwzięcia.
Po trzecie wreszcie.
W kilku punktach miasta uruchamiamy inne bardzo poważne zadania i musimy mierzyć siły na zamiary.
Reasumując. Stare Miasto na radykalną odmianę musi jeszcze poczekać.
 Adam Źyliński
 Iława, Wtorek 26-04-2016

35090. 
Odnośnie wpisu numer: 35084

Do uprzejmego zainteresowania Nataszy Peegerówki.
Wedle relacji moich współpracowników, na Galerię Jazzową brakowało już środków. Miasto, kierowane przez poprzednią ekipę, osiągało wówczas apogeum swojego zadłużenia, a trzeba było dokończyć obsługę finansową innych rozgrzebanych inwestycji.
Do kwestii skali odwagi mojego poprzednika Włodzimierza Ptasznika nie wypada mi się odnosić.
W pierwotnym kształcie budżetu 2016 roku, w ramach kształtowania przestrzeni publicznej naszej Iławy, od początku widniały pozycje pod tytułem "Galeria Jazzowa" i "skwer z fontanną przy ul. Królowej Jadwigi". Przy obu pozycjach widniały niewielkie kwoty, które pozwoliły nam ogłosić przetargi w rozłożeniu na dwa lata. Termin zakończenia przewidujemy na letni sezon roku przyszłego. Będziemy też starali się pozyskać na te przedsięwzięcia zewnętrzne wsparcie.
Dlaczego sięgnąłem po te projekty? Bo się bardzo dobrze wpisują w znacznie szerszą koncepcję modernizacji miasta, a ja nie mam zwyczaju odrzucać dorobku innych (i wydanych już całkiem sporych kwot na dokumentację) tylko dlatego, że ja tego nie wymyśliłem...
 Adam Źyliński
 Iława, Wtorek 26-04-2016

35089. 
Odnośnie wpisu numer: 35081

Panie Piotrze, jutro mam spotkanie ze wszystkimi prezesami iławskich ogrodów działkowych. W przypadku części ogrodów nawarstwiło się sporo bieżących, ale i nieco ważniejszych problemów, które w transparentny, systemowy sposób musimy wspólnie rozwiązać.

Dotyczy to przede wszystkim dwóch ogrodów - "Truskawka" (w dolinie rzeki Iławki na rozwidlenie jeziora Iławskiego oraz ogrodów "Nad Iławką" (za zakładami drobiarskimi). Wchodzimy tam z poważnymi inwestycjami miejskimi. Czekają nas intensywne negocjacje z zarządami tych ogrodów i pojedynczymi działkowcami.

Inaczej wygląda sytuacja z 9 działkami położonymi w sąsiedztwie starego młyna przy ul. Kościuszki. Nie mają one statusu Rodzinnych Ogrodów Działkowych. A tam będziemy kontynuować bieg ciągów rowerowych i pieszych prowadzących z centrum nad Jezioro Dół.

Spotkanie z prezesami ogrodów pozwoli nam zinwentaryzować liczbę tzw. wolnych działek, możliwych do zaproponowania działkowcom, którzy stracą swe dotychczasowe działki. Część z tych działkowców jest "na prawie", lecz pozostali, niestety, uprawiają swe poletka od lat w sposób niesformalizowany na miejskim gruncie, zresztą zupełnie nieświadomie w ramach funkcjonujących tam ogrodów. Tak jest w przypadku "Truskawki".

W sąsiedztwie starego młyna jest jeszcze inna sytuacja. Bo tam nie ma nawet formalnej organizacji ogrodowej. Nie chcę krzywdzić kogokolwiek i mam potężny dylemat jak ten problem kompromisowo rozwiązać. Ale od miejskich inwestycji w tym rejonie nie ma odwrotu.

W tym roku rozstrzygniemy o metodzie jaką należy przyjąć wobec tych trzech ogrodowych siedlisk. Proszę zatem o trochę cierpliwości...
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 26-04-2016

35088. 
Pan Bartosz Gonzales niech uprzejmie posłucha. Wczytawszy się w Pański felieton pt. "Starówka polem politycznego sporu", pragnę dać mu bardzo krotką recenzję.
Każda społeczność ma setki swoich kłopotów, jakie ją trapią nieustannie.
Jako i w pamiętnym serialu "Na kłopoty Bednarski", tako i u nas zawsze ktoś z rajców miejskich jest plastrem miodu na nasze. Był Pan Dembek, potem Pani Zakrzewska, obecnie zaś od supełków i kłopotów rozwiązywania jest szanowna Pani Ewa Jackowska.

http://www.kurier-ilawski.pl/opinie/Gonzalez-Starowka-polem-politycznego-sporu/4717
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 25-04-2016

35087. 
Odnośnie wpisu numer: 35075

Panie Burmistrzu, bardzo ładnie wygląda wizualizacja projektu skweru.
Czy są może jakieś plany przewidujące nadanie ciekawszego charakteru naszemu "Staremu Miastu"...? Czy jest to w ogóle możliwe ze względu na koszty i relacje własnościowe? (spółdzielnia mieszkaniowa).
 obywatel2
 Iława, Poniedziałek 25-04-2016

35085. 
Odnośnie wpisu numer: 35075

Panie Burmistrzu. Doskonale Pan wie, że nie rozmawiamy o gustach muzycznych. Nie poddawałem krytyce festiwalu "Złota Tarka" (do którego mam nota bene spory sentyment), ani jazzu jako takiego, a jedynie sensowność budowania wizerunku Iławy w oparciu o bardzo odległy i mało popularny w Polsce gatunek muzyczny.

Tu nie zachodzi spór o wyższość dredów i jamajskiego luzu nad jazzową elegancję, a o sens inwestowania kolejnych publicznych pieniędzy w coś co z Iławą nie miało, nie ma i nie wygląda na to, że mieć będzie wiele wspólnego. "Złota Tarka" może i powinna zostać w kalendarzu iławskich imprez, ale po 20 latach musimy sobie szczerze powiedzieć, że to nie jest brand na miarę ostródzkiego "Reggae Festival", mrągowskiego "Picinic Country" czy nawet giżyckich szant. I takowym stać się nie może ze względu na swoją specyfikę. Pisząc najprościej jak można: na jazzie Iława nie zarobi nic ponad zwiększone utargi z barów w pobliżu sceny w czasie trzech festiwalowych dni. Proszę wybaczyć, ale mam większe ambicje, bo wierzę, że potencjał Iławy jest daleko większy.

Opiera Pan swoje tezy apropo mojej skromnej osoby na fałszywych przesłankach. Nie mieszkam i nigdy nie mieszkałem na Gibraltarze, a jedynie tam pracowałem. Dla mnie punktem odniesienia dla Iławy są zdecydowanie bardziej miasta po stronie hiszpańskiej, w których spędziłem sporo czasu. Mam od dłuższego czasu upatrzonego kandydata na miasto partnerskie dla Iławy, niemal 70-tysięczną, czystą, nowoczesną i świetnie zagospodarowaną Esteponę. Miasto, co prawda bez wielkich festiwali, ale opierające lwią część swojej gospodarki na turystyce. Ale to tylko dygresja.

Wróćmy jednak do samej galerii. Czyli, jeśli dobrze Pana rozumiem, to będzie "Galeria Jazzowa" bez jazzu. Lubię absurdy, ale wtedy kiedy choć są trochę śmieszne, ale to zabawne nie jest. Odkurza Pan stary projekt, nieaktualny w gruncie rzeczy, ale biurokratyczna machina musi ruszyć z miejsca. Serwuje Pan iławianom "misia" nie ze słomy co prawda, a z betonu i szkła. Równie niepraktycznego, pozbawionego treści i sensu.

Powiem brutalnie szczerze co ja widzę. Na pierwotnej wizualizacji było chociaż widać 7 figur muzyków (jazzowych jak mniemam). Jako że o nich nawet Pan nie wspomniał domyślam się, że ostateczny kształt galerii to będzie po prostu półkolisty wybrukowany kostką betonową skwerek z kilkoma szklanymi gablotami. Te kruche miejskie mebelki będą tak bardzo podświetlane, że ludzie spontanicznie będą się wokół nich gromadzić, organizować happeningi, dyskutować o wydarzeniach kulturalnych, a po prawdzie powstanie przestrzeń nie tylko przeciętna i nudna, ale i wyjątkowo łatwo podatna na wandalizm.

Wybaczy Pan Panie Adamie, ale to są jakieś kpiny. Funduje Pan Iławie absolutnie banalną tandetę, nadając jej na dodatek fałszywy tytuł. Łatwo się robi fontanny, skwerki na miejskich gruntach. Szybko się pisze pod to projekty. Trudniej wziąć się za Stare Miasto czy Śródmieście - za szeroką koncepcję rewitalizacji Iławy. Czy to nie rynek Starego Miasta winien być miejscem, gdzie - że zacytuję za Panem: "Będzie tam można również organizować koncerty i występy gromadzące mniejszą niż w amfiteatrze liczbę publiczności, trwające krócej, zbliżone bardziej do teatru ulicznego, happeningu. W tym obszarze ma to być miejsce sprzyjające kontaktom społecznym, wymianie myśli, poszerzające możliwości wzajemnej komunikacji tym, którzy zechcą wystąpić z tymi, którzy zechcą słuchać", co...?

Czuję się szalenie rozczarowany. Biorąc nawet pod uwagę, że wiele punktów programów wyborczych z natury jest na wyrost, spodziewałem się, że weźmie się Pan poważnie za choć jeden z wielkich poruszanych przez Pana tematów. Proszę być pewnym, że dołożę wszelkich sił, żeby przypominać mieszkańcom naszego miasta, że w tej kadencji powinna zacząć się budowa Parku Tematycznego i tworzenie Technikum Mechatronicznego. Nic mnie tak nie wkurza jak obietnice bez pokrycia.

Na zakończenie. Niech da Pan już spokój z tym Gibraltarem. Ani słowem się do niego nie odniosłem w swoim ostatnim wpisie. Iława jedyne co ma z nim wspólnego to liczbę mieszkańców. To bardzo inspirujące miejsce, ale nie może być dla Iławy punktem odniesienia – zbyt się od niej różni.

I jeszcze jedno. Od dwóch miesięcy jestem z powrotem w Iławie z planem pozostania tu na dłużej. To chyba wystarczająca przesłanka, żeby wypowiadać się na forum...
 Tomasz Kiejstut Dąbrowski
 Iława - Hiszpania, Niedziela 24-04-2016

35084. 
Odnośnie wpisu numer: 35075

Nareszcie się doczekałam - i myślę, że nie tylko ja - na głos wielce czcigodnego Burmistrza Iławy Adama Żylińskiego i na dodatek w tak ciekawym temacie jak zagospodarowanie i kształtowanie iławskiej przestrzeni publicznej. [...]
Ciekawa sprawa wielce, bo przed wyborami pisał przyszły włodarz o pomysłach, które wcieli w życie, a tutaj - otwieramy szafę i znajdujemy zapomniany pomysł. Ciekawa jestem, dlaczego ten pomysł nie został wcielony w życie za poprzedniego Burmistrza Ptasznika? Za kosztowny?
Czy ten projekt był ujęty w planie budżetu na 2016 roku? [...]
 natasza_pegeerówka
 droczyn, Niedziela 24-04-2016

35083. 
Co się kryje za tym, że obaj pierwsi komendanci w Policji Powiatowej w Iławie tylko pełnią obowiązki komendanta i zastępcy...? No bo powołano kolejnego kom. Rafała Żubertowskiego jako p.o. zastępcy komendanta powiatowego policji w Iławie.
Tego jeszcze u nas nie przerabiano.
 Marszałek
 Iława, Niedziela 24-04-2016

35082. 
Odnośnie wpisu numer: 35076

Niestety, ale w Iławie wciąż jeszcze funkcjonuje grupa osób, którym jest wyjątkowo nie po drodze i nie po myśli to, co Pan inicjuje oraz realizuje. Większość jest na szczęście poza Radą, ale są to ludzie wyjątkowo groźni i nieobliczalni. [...]
 Marszałek
 Iława, Niedziela 24-04-2016

35081. 
Odnośnie wpisu numer: 35076

Panie Burmistrzu.
Co się stanie z działkami za młynem? [przy ul. Kościuszki].
Czy one są ujęte w planach nowych działek na które jest zaplanowane z budżetu 25 tys. złotych? Czy dostaną propozycje nowych lokalizacji?
 Piotr, lat 57
 Iława, Sobota 23-04-2016

35079. 
Odnośnie wpisu numer: 35067

Panie Dąbrowski!
Jakich my tu mamy Słowian skoro to dawne pruskie tereny?
Ostatni Prusowie wytrzebieni zostali bodaj w XVI wieku jak np. Indianie w Ameryce, więc chyba nie na miejscu byłoby tworzyć tu osady słowiańskie, bo nas pierwszy lepszy historyk wyśmieje. [...]
 matka Polka
 Ilawa, Sobota 23-04-2016

35078. 
Odnośnie wpisu numer: 35076

Panie Burmistrzu, bardzo się cieszę czytając te słowa.
Podczas rozmów odnośnie działek "Jeziorak" nakreślę sytuację.
 Aleksander Krygier, lat 40
 Iława, Piątek 22-04-2016

35077. 
Odnośnie wpisu numer: 35073

Panie spacerowiczu!
Oczywiście, że zajmę się tą sprawą.
W przyszłym tygodniu przyjrzę się tym banerom reklamowym.
 Anna Zakrzewska, radna Rady Miejskiej w Iławie
 Iława, Piątek 22-04-2016

35076. 
Odnośnie wpisu numer: 35072

Panie Aleksandrze, kilka dni temu miałem wielki zaszczyt uczestniczyć w zgromadzeniu działkowców "Jeziorak" przy ulicy Kajki. Odpowiadałem na różne pytania.
Nie zabrakło również tego o zmianie planu i zainteresowaniu hotelu Tiffi zakupem terenu po rzeczonych ogrodach.
W trakcie tego publicznego spotkania, wobec kilkudziesięcioosobowego audytorium starałem się spokojnie wyjaśnić absurdalność tej uporczywie powtarzanej plotki.
Zatem tu, na forum, odpowiem bardzo krótko.
To wierutna BZDURA.
Bzdura zupełnie odrealniona w polskim systemie prawnym.
Pozycję działkowców, zajmujących tereny o uregulowanych stosunkach własnościowych, chroni specjalnie dla tego środowiska napisana ustawa.
A ewentualne wywłaszczanie działek może nastąpić tylko w ściśle określonych przypadkach, do których na pewno nie należy ekspansja deweloperów, czy też gestorów hotelowych.
Będę bardzo Panu wdzięczny, gdyby tę mało gustowną plotkę rozgniatał Pan w zarodku.
 Adam Żyliński
 Iława, Piątek 22-04-2016

35075. 
Odnośnie wpisu numer: 35067

Panie Tomaszu, wielce szanowny. Przeczytałem Pański wpis i znalazłem się w sporym kłopocie... Nie chcę prowadzić polemiki na temat przewagi muzyki reggae nad jazzem tradycyjnym. Byłaby to rozmowa kompletnie nie na temat. Odnosi się Pan do budowy "Galerii Jazzowej" na skwerze przy ratuszu, tymczasem zdecydowaną część przemyśleń przeznacza na rzecz krytyki "Złotej Tarki". Nie odbieram Panu prawa do eksponowania muzycznych upodobań. Nic mi do tego, wszak o gustach się nie dyskutuje. Poważną słabością Pańskiego wywodu jest zupełnie coś innego.

Bardzo obszernie odnosi się Pan do kwestii, która... nie ma miejsca. Pana emocje jestem w stanie zrozumieć. Mieszka Pan w Gibraltarze. Zachodnia krawędź Europy, tysiące kilometrów od Iławy. Nie musi Pan wiedzieć co dzieje się na komisjach czy sesjach miejskiej rady oraz codziennie w pokojach urzędników. Dlatego, na przyszłość, zachęcam Pana do większej ostrożności w ferowaniu tak arbitralnych ocen. Pańskie uwagi na temat wydarzeń w Iławie bywają interesujące i niech tak pozostanie. Po co tracić tyle intelektualnej pary na sprawy sztucznie nadmuchane...?

Wróćmy do "Galerii Jazzowej", która w nazwie ma przymiotnik muzyczny, wywołujący tyle nieporozumień.

Kiedy obejmowałem funkcję burmistrza, poprosiłem wydział inwestycji o wyjęcie z szaf i prezentację koncepcji oraz projektów opracowanych na rzecz różnych przedsięwzięć - tych sprzed lat, dawno nieaktualnych; i tych najnowszych, które posiadają zezwolenia na budowę. Chciałem w ten sposób wyrobić sobie pogląd co warte jest reaktywowania poprzez wyrwanie z zapomnienia, a co potrzebuje niemal natychmiastowego uruchomienia celem uratowania ciągle aktualnej, pełnowartościowej dokumentacji. W tej drugiej grupie znalazła się "Galeria Jazzowa".

Ponieważ jednym z wielu zadań inwestycyjnych w Iławie musi pozostać kształtowanie przestrzeni publicznej miasta, by budować iławską odmienność, szczególny klimat przynależny tylko grodowi nad Jeziorakiem. A "Galeria Jazzowa" - obok placu z fontanną dla dzieci przy ul. Królowej Jadwigi, skweru Żeromskiego przed liceum, fosy przy czerwonym kościele oraz (w dalszej kolejności) Starego Miasta - znakomicie w tworzenie takiego nastroju się wpisywała.

Po gorących dyskusjach usunęliśmy z zamysłu budowy "Galerii Jazzowej" jeden, za to bardzo istotny szczegół. Zrezygnowaliśmy z profilowania tego obiektu przesłaniem jazzowym - uznając, że formuła Galerii musi pozostać dużo bardziej pojemna. Ponieważ jednak w roboczym tytule projektu funkcjonowała nazwa "Galeria Jazzowa", zmienić tego już nam nie było wolno. Tak musiało pozostać, by chronić formalną ważność dokumentacji. Tak musimy zapisywać to przedsięwzięcie również w budżecie. Ale to tylko nazwa. Wielokrotnie tłumaczyłem ten problem na posiedzeniach komisji, rady, na spotkaniach z lokalnymi mediami...

Aby zadziałać na wyobraźnię nie tylko Pana, Panie Tomaszu, ale również wielu innych forumowiczów, zacytuję fragment pisemnego opisu tego projektu:

"Koncepcja programowa skweru Galeria Jazzowa zakłada zorganizowanie publiczne dostępnej przestrzeni o szczególnym znaczeniu dla miasta, która będzie mogła stanowić jego rozpoznawalną ikonę, stopniowo nasyconą treściami eksponowanymi w sposób stały i stanowiącą miejsce ekspozycji czasowych i oprawę okolicznościowych wydarzeń. Ekspozycję zamienną przewidziano w gablotach tworzących parawan od strony ul. Niepodległości. Dziesięć tafli szklanych doświetlanych z góry może być miejscem ekspozycji plakatów, zdjęć, posterów związanych z imprezami muzycznymi, kulturalnymi, okolicznościowymi, rocznicowymi lub promocją miasta i regionu. W okresie poza ekspozycjami przez szyby od strony ul. Niepodległości będzie widoczny wytrawiony w szkle napis IŁAWA".

Zapewne dręczy Pana pytanie, Panie Tomaszu, po co to wszystko? Oddaję ponownie głos autorowi projektu:

"W niecce galerii będą się mogły odbywać różnego rodzaju specjalne wydarzenia, otwarcia obchodów, imprez, festiwali, symboliczne powitania. Będzie tam można również organizować koncerty i występy gromadzące mniejszą niż w amfiteatrze liczbę publiczności, trwające krócej, zbliżone bardziej do teatru ulicznego, happeningu. W tym obszarze ma to być miejsce sprzyjające kontaktom społecznym, wymianie myśli, poszerzające możliwości wzajemnej komunikacji tym, którzy zechcą wystąpić z tymi, którzy zechcą słuchać. Otwarcie widokowe galerii na ul. Niepodległości będzie sprzyjać udziałowi w tych wydarzeniach szerszej publiczności".

Nie chcę tworzyć tym wpisem niestrawnego tasiemca, ale aż się prosi, by naświetlić Panu pozostałe projekty nawiązujące do kształtowania iławskiej przestrzeni publicznej. Może będzie ku temu jeszcze okazja.

Pozdrawiam Pana, Panie Tomaszu, bardzo serdecznie i wzdycham jak pięknie musi być zagospodarowana przestrzeń publiczna w Gibraltarze...
A Pan dobrze przecież wie, jak ważna jest w każdym mieście urokliwa odmienność.
 Adam Żyliński
 Iława, Piątek 22-04-2016

35074. 
Pan Leszek Olszewski w swoim prześwietnym felietonie, nie do końca skumał intencje suskich włodarzy.
Plakat "Susz stolicą polskiego triatlonu" w zderzeniu z rzeczywistością jest jak najbardziej aktualny, bo przecież:

1. konkurencja pływanie - tylko najbardziej zahartowani w boju, po ulewnych deszczach poradzą sobie na chodnikach ulic Piastowskiej, Iławskiej i i innych.
2. konkurencja rower - proszę spróbować przejechać rowerem po wspomnianych chodnikach!
3. konkurencja bieg - i tutaj dopiero można wykazać się mistrzostwem.
Zimą, podczas mrozów popatrzeć, jak ludzie udający się na cmentarz pokazują swoje ekwilibrystyczne umiejętności. Zresztą nie tylko tam, bo na Prabuckiej, początku Iławskiej. Pobudowano przepiękny i przestronny parking przy cmentarzu, na którym można zobaczyć samochody podczas 1 Listopada!

Jest fajnie i będzie jeszcze fajniej, bo wycwanieni durnie wiedzą jak postępować z wyborcami.
Byłem ostatnio w Suszu prawie dwa tygodnie i napiszę z przykrością, że nie żal mi ludzi, bo chyba sami tego chcą. Z ulgą wróciłem do mojego "kochanego" Gdańska :(
 Jerzy 35
 Gdańsk, Piątek 22-04-2016

35073. 
Odnośnie wpisu numer: 35070

Czy radna Zakrzewska mogłaby interweniować w sprawie 2 szmacianych reklam przy dzikiej plaży, a dokładniej jednej na budynku Ekomariny, a drugiej przed tym budynkiem?
Wstydem i hańbą jest, żeby taką okolicę szpecić banerami, a do tego na miejskim budynku! Treść banera jest komercyjna - promuje organizację urodzin przez prywatny podmiot.
Proszę o interwencję.
 spacerowicz
 Iława, Piątek 22-04-2016

35072. 
Będzie głosowanie w Radzie Miasta ws. zmian w budżecie miasta Iławy:

[...]
50 000 zł – wycena miejskich działek
25 000 zł – zorganizowanie nowych ogrodów działkowych
[...]

Mam nadzieję, że pojawiające się tu i ówdzie plotki o likwidacji ogrodów działkowych "Jeziorak" przy ulicy Kajki powodowane sprzedażą terenu dla hotelu Tiffi są tylko plotką.
W ratuszu jest wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego - pytanie: co jest w tym wniosku?
[...] Plotkę można łatwo zdemontować pisząc, że ogrody działkowe są niezagrożone, ale tego z niewyjaśnionych powodów nikt nie chce zrobić.
 Aleksander Krygier, lat 40
 Iława, Piątek 22-04-2016

Fatal error: Call to undefined function autolink() in /guestbook.php on line 1288

35071. 
Odnośnie wpisu numer: 35054

(k)RAJ dla MAFII

Telewizja TVP1 zjawiła się w Rodzonem. Lokalni transportowcy i rolnicy opowiedzieli przed kamerami o niesprawiedliwości, jaka ich dotknęła. Muszą zapłacić podatek, który… już raz zapłacili, a przynajmniej mieli takie przeświadczenie.
Czytaj więcej w bieżącym wydaniu Kuriera na stronach 2 i 3.

Podczas programu nowy wiceminister finansów Wiesław Jasiński (PiS) zapowiedział, że przyjrzy się pracy urzędników z Urzędu Skarbowego w Iławie (00:22:45).