Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Wykładowca z Iławy został sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Trochę „Dżemu” dla Martyny Wyżlic
Czy droga ekspresowa S5 na pewno przez Iławę?
Woźnicki rozmawia z kierowcami (październik)
Biblioteka. Audyt wykazał nieprawidłowości finansowe
Jak uczcić pamięć nienarodzonych dzieci?
Hartowanie niemowlaka jesienią: werandowanie
Dobre okno potrafi utrzymać ciepło
Kozak. Wygrał ze... skrzynką
Trwa modernizacja placu dworca kolejowego PKP
Woźnicki rozmawia z kierowcami (październik)
Perony. Iława gorsza od Malborka
PRZEJAZD DO LIKWIDACJI...?
Przesądy. Ciąża, poród, laktacja
Radny powiatu zatrzymany za jazdę po alkoholu
Marlena Cichocka w programie „MasterChef”
Woźnicki rozmawia z kierowcami (wrzesień)
Znaleźli czołg z II wojny światowej
Trzy metry po śmierć
Żuchowski o sytuacji w ratuszu: „Czy leci z nami pilot...?!”
Więcej...

CZYTAJ

2016-08-24

Żyliński: Nie jestem oderwany od rzeczywistości


Kadencja burmistrza Iławy ADAMA ŻYLIŃSKIEGO zbliża się do półmetka. Zebraliśmy więc najważniejsze kwestie społeczno-gospodarcze z prośbą o komentarz szefa miasta. Zapraszamy do lektury.

BARTOSZ GONZALEZ:
– Niedługo minie połowa pana kadencji. Czy może pan powiedzieć, co się udało zrobić przez te dwa lata?

ADAM ŻYLIŃSKI:
– Przede wszystkim zbudowaliśmy tak pożądany w mieście spokój. W takiej atmosferze mogliśmy przystąpić do przygotowania inwestycji. Kiedy przyszedłem do ratusza, nie było żadnych ważnych społecznie projektów, które moglibyśmy kontynuować. Dziś pracujemy nad dziesięcioma kluczowymi projektami, z których trzy są bardzo zaawansowane. Mam na myśli inwestycję w postaci odrestaurowania lasku przy stadionie miejskim, całkowitą przebudowę terenów przy ul. Jasielskiej z modernizacją hali poprzemysłowej na cele Warsztatów Terapii Zajęciowej ze znacznie poszerzonym programem. Kolejna inwestycja to sieć ścieżek rowerowych i bulwarów wzdłuż Iławki i jeziora Iławskiego.

– Myśli pan, że mieszkańcy to docenią?

– Przygotowujemy wiele innych inwestycji w mieście, które chcielibyśmy realizować przy pomocy zewnętrznego wsparcia. Zdaję sobie sprawę, że mieszkańcy oczekują szybkich zmian, natychmiastowej poprawy warunków życia. A my musimy zmierzyć się z potężną biurokracją, problemami własnościowymi, w tym z interesami działkowców. Będę bardzo się cieszył, jeśli wspomniane przeze mnie powyżej trzy inwestycje będą zakończone w tej kadencji.

– Czyli cały ratusz pracuje na trzy projekty?

– Pan żartuje! W tej chwili mamy na złożonym poziomie zaawansowania około sześćdziesiąt przedsięwzięć o charakterze inwestycyjnym. W historii Iławy nigdy nie sięgano takiej liczby. Realizujemy fontannę nad Małym Jeziorakiem, budujemy nowe chodniki i ulice, uzbrajamy tereny pod budownictwo mieszkaniowe i przemysłowe, modernizujemy cmentarz na ul. Ostródzkiej. Trudno wszystkie zadania w naszej rozmowie wyliczyć. Chociażby takie, jak miniośrodek zimowej i letniej rekreacji na ścianie lasu za osiedlem Podleśnym.


Jak wygląda bieda?


– Wielu iławian zarabia minimalną pensję. Czy rozumie pan tych, którzy muszą żyć za 1.200 zł miesięcznie?

– Rozumiem doskonale. Sam pochodzę z obszaru dramatycznej biedy. Codzienna beznadzieja towarzyszyła mi od dzieciństwa. Dzisiaj wspominam to z rozrzewnieniem i sentymentem, ale jako dziecku nie było mi do śmiechu. Moja matka toczyła heroiczny bój o naszą teraźniejszość i przyszłość. Miałem 10 lat, kiedy zmarł mój ojciec. Mama musiała samotnie wychować czterech synów. Co znamienne, nigdy nie uznała za stosowne skorzystać z pomocy społecznej. Niestety, nigdy nie dowiedziała się, że dwóch synów zostało burmistrzami i posłami. Zmarła w 1989 roku. Myślę, że znam biedę nie gorzej niż wielu mieszkańców Iławy. Swoją ścieżkę zawodową rozpoczynałem jako robotnik pracujący w systemie akordowym. Za marne wynagrodzenie. Aż nadto poznałem prawdziwą prozę życia i trudno mnie posądzić, że jestem oderwany od rzeczywistości.

– Czy jednak rozumie pan rozgoryczenie młodych ludzi, którzy szukają pracy poza Iławą?

– Oczywiście! Jednak czy mam pójść do pracodawców i poprosić ich o podwyżki dla pracowników? Funkcjonujemy w określonej konfiguracji gospodarczej i nasza Iława niczym się w tej materii nie wyróżnia. Jedną z metod uatrakcyjnienia lokalnego rynku pracy jest ściąganie nowych zakładów pracy, wspieranie rozwoju budownictwa, pobudzenie szerokiego wachlarza usług. I tak się dzieje w Iławie. Przykładem jest budowany od podstaw zakład papierniczy Polmak.


Gotowi na reformę szkolnictwa?


– Nadchodzi reforma systemu edukacji. Rząd zapowiedział likwidację gimnazjów. Jest pan przygotowany na zmiany?

– Przyglądam się temu mocno podejrzliwie i bez entuzjazmu. Jako poseł byłem współtwórcą ustawy wprowadzającej 16 lat temu gimnazja. Tak samo byłem wielkim zwolennikiem posłania 6-latków do szkół. Liczba miejsc w przedszkolach byłaby wystarczająca, gdyby nie cofnięto reformy poprzedniego rządu. Przekreślono cztery lata przygotowań. Będę się przyglądał sytuacji w przedszkolach. Jeśli konieczne będzie zwiększenie liczby miejsc, bo na przykład odnotujemy wzrost urodzeń dzieci, ta liczba zostanie zwiększona. Jednak ten rok pozostanie rokiem chaosu.

– Czy w związku z likwidacją gimnazjów będą zwolnienia nauczycieli? Są takie opinie, że jedna z istniejących szkół podstawowych zostanie zlikwidowana.

– Zdecydowanie nie. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Miasto rozbudowało się w stronę osiedla Piastowskiego przy ul. Ostródzkiej, a sieć szkół jest nie do końca dopasowana do rozwoju miasta. Po jednej stronie torów mamy trzy szkoły ustawione w szeregu. Są to Gimnazjum nr 2, „czwórka” i „dwójka”. Natomiast po tej stronie mamy „trójkę” i Gimnazjum nr 1. Z tym, że tzw. „czerwona szkoła” musi obsługiwać rozrastające się osiedle Piastowskie. Myślę, że albo jeszcze ja, albo kolejny burmistrz nie uniknie decyzji, że trzeba budować nową szkołę na Piastowskim.

– Czyli nie będzie likwidacji, tylko trzeba myśleć o kolejnej szkole?

– Dla mnie to oczywiste. Warto wspomnieć, że w naszym budżecie dokładamy do iławskiej oświaty kilkadziesiąt milionów złotych ponad otrzymaną od państwa subwencję. Chcemy chronić kadrę nauczycielską i stale podnosić poziom nauczania naszych dzieci. A tak na marginesie nie wyobrażam sobie 50-letniego nauczyciela bez pracy. To jest dramat człowieka.

– Czy to oznacza, że chętniej zwolni pan nauczyciela młodszego niż starszego?

– Przede wszystkim każdy dyrektor samodzielnie decyduje o zatrudnieniu nauczycieli. Ze swojej strony zrobię wszystko, by zwolnień w szkołach było jak najmniej. Jeśli będziemy musieli, to podzielimy pracę w szkołach tak, by jak najwięcej nauczycieli dziś pracujących miało zajęcie. Rozważamy nawet zmniejszenie liczby uczniów w klasach.


Rządowe mieszkania do wynajęcia?


– Jak działa program socjalny 500 plus, czy rząd płynnie przekazuje pieniądze?

– Nie mam sygnałów, że są jakieś problemy. Przyglądam się temu programowi z zaciekawieniem. Myślę, że jedną z przyczyn klęski Platformy Obywatelskiej było to, że zapomniano o programach społecznych. Nie każdy ma predyspozycje do tego, by być skutecznym biznesmenem. Dla takich ludzi potrzebne są konkretne rozwiązania, w tym programy wsparcia rodzin czy też program mieszkaniowy. Nie mam jednoznacznego poglądu na program PiS. Z zainteresowaniem oczekujemy na start programu „mieszkanie plus”. Likwidator tzw. „ziemniaczanki” wystąpił do nas, na polecenie rządu, o zamianę gruntów. W zamian za teren pod budownictwo wielorodzinne, „ziemniaczanka” odda miastu atrakcyjne działki turystyczne nad jeziorem Iławskim. Jeśli program ruszy, w Iławie powstanie kilka bloków z rządowymi mieszkaniami do wynajęcia.

– Pozostańmy przy budownictwie mieszkaniowym. Czy uaktywni pan ITBS?

– Rok 2016 jest rekordowy pod względem inwestycji realizowanych przez prywatnych deweloperów. Po raz pierwszy w ciągu jednego roku powstanie w Iławie 11 bloków wielorodzinnych. W przyszłym roku rozpoczniemy realizację wielkiego projektu rewitalizacji ul. Jasielskiej. Powstanie tam również nowy blok TBS dla co najmniej 24 rodzin. W kolejnych latach planujemy zbudować tam kolejny blok. To plan, który zależy od możliwości budżetu i dostępności kredytów.


Czy dym zniknie z osiedli?


– Przy okazji budownictwa jednorodzinnego zawsze pojawia się problem ogrzewania. Za chwilę rozpocznie się sezon grzewczy i wróci problem zadymienia osiedli domków jednorodzinnych.

– Niestety, znaleźliśmy się w pozycji petenta wobec przedsiębiorstwa Energetyka Cieplna. W moim przekonaniu prywatyzacja EC była błędem. Ciepło, podobnie jak wodociągi i kanalizacja, nie powinno być prywatyzowane. Mamy związane ręce. Każdy właściciel nieruchomości podpisuje umowę na dostawę ciepła bezpośrednio z Energetyką Cieplną. Miasto nie ma możliwości interwencji w ceny czy wymuszania podłączania kolejnych domów jednorodzinnych. Decyzja o rozwoju sieci cieplnej leży po stronie właścicieli budynków i prywatnej firmy. Ale ze względu na zdrowie iławian zawsze reagujemy na sygnały o spalaniu śmieci w piecach nie tylko domów jednorodzinnych.


Straż Miejska do likwidacji


– No właśnie, czy chce pan zlikwidować straż miejską? Kto będzie kontrolował piece w tym sezonie?

– Decyzję o likwidacji straży miejskiej, zgodnie z ustawą, musieliby podjąć radni. Niewykluczone, że złożę taki wniosek. Nic jeszcze nie jest przesądzone. Jednak skłaniam się ku temu, by powoli, z ludzką twarzą zamknąć ten rozdział.

– Jeszcze niedawno nic nie zapowiadało końca straży.

– Na początku lat 90-tych wraz z ówczesnym zarządem miasta stworzyłem Straż Miejską w Iławie. Było to nasze wielkie marzenie o policji miejskiej na wzór krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Za oceanem policja, zależnie od szczebla samorządu, odpowiada za różne sprawy. Jest policja miejska, stanowa, jest też FBI. Niestety po dwudziestu paru latach straż miejska w całej Polsce podryfowała w zupełnie innym kierunku. W tych dywagacjach jedno jest pewne, po straży miejskiej nie powstanie czarna dziura. Nadal będzie obsługiwany i rozwijany monitoring miejski, będą kontrolowane piece, likwidowane dzikie wysypiska śmieci i wiele innych zadań o charakterze komunalnym. Z powodzeniem można to robić z poziomu cywilnego urzędnika. Straż miejska niepotrzebnie dostała uprawnienia, ingerowała w ruch drogowy. Spotkało się to ze złym odbiorem społecznym. Przez te dwie dekady gdzieś bezpowrotnie przepadło kluczowe przesłanie funkcjonowania gminnych straży.


Jak się ma demokracja w radzie?


– Czy w samorządzie jest miejsce na politykę?

– Zależy jak rozumiemy politykę. W samorządzie nie ma miejsca na partyjniactwo. Nie można wykonywać zaleceń towarzyszy partyjnych, którzy sami często są poza samorządem. Natomiast polityka jako zderzenie koncepcji i dyskusja zawsze jest pożądana w samorządzie.

– Panuje opinia, że tej dyskusji w obecnej radzie miasta nie ma. Spotkałem się z głosami, że nie znosi pan sprzeciwu.

– W roku 1990 przyszedłem do samorządu jako nieśmiały, młody człowiek. Kiedy zostałem po raz pierwszy burmistrzem, trzęsącym się głosem czytałem z kartki swoje pierwsze wystąpienia. Nie ośmielałem się podnosić wzroku na uczestników miejskich sesji. Minęło prawie 27 lat i dziś zarzuca mi się, że budzę popłoch wśród radnych. Tymczasem ja uwielbiam dyskusję i wsłuchuję się uważnie w argumenty moich adwersarzy. Nie czuję się przegrany intelektualnie, jeśli ktoś mnie przekona, że ma rację. Natomiast nie zgadzam się na wykonywanie partyjnych poleceń w samorządzie. Jeśli ktoś głosuje tak a nie inaczej, bo tak mu polecili partyjni koledzy, to nie mamy o czym rozmawiać. Na początku kadencji nie podpisałem żadnej umowy koalicyjnej. Nie powstał klub poparcia burmistrza. Jestem sam i 21 partnerów, z którymi rozmawiam o pomysłach na miasto.


Eksmisje do kontenerów


– Pozostańmy przy głosowaniach. Przeforsował pan sprawę kontenerów socjalnych dla lokatorów, którzy nie płacą czynszu za mieszkania komunalne. Na jakim etapie jest ten projekt?

– Analizujemy teren, gdzie staną kontenery. Są one obecnie wyposażane przez producenta i niedługo każdy mieszkaniec będzie mógł je zobaczyć w Iławie. Myślę, że sformułowanie „kontener mieszkalny” ma bardzo negatywne skojarzenia. Tymczasem jest to w pełni wyposażone mieszkanie, do którego trafią ci, którzy nie potrafią żyć w społeczeństwie, stając się często prawdziwym koszmarem dla swoich sąsiadów.

– Zapewnia pan, że nie będą to rodziny z dziećmi?

– Nie ma mowy o tym, by trafiły tam dzieci. Każdy z nas zna takie osoby, które znajdują pieniądze na alkohol, ale nie płacą czynszu i kompletnie dewastują komunalne mieszkanie będące własnością nas wszystkich.

– Lokatorzy mieszkań komunalnych skarżą się na wysoki czynsz. Być może niektórych po prostu nie stać na jego zapłacenie?

– Każda sytuacja rozpatrywana jest indywidualnie. Jednak pamiętajmy o tym, że obecne zadłużenie ITBS jest pośrednio pokrywane przez tych, którzy płacą czynsz. Z jednej strony mamy mieszkańców, którzy po otrzymaniu emerytury czy renty płacą czynsz często kosztem lekarstw, rezygnując z wielu przyjemności. Z drugiej strony są ci, którzy pieniądze od razu wydają na alkohol. Wysokość czynszu wynika również z tego, że część mieszkańców nie płaci, a bilans ITBS-u musi się jakoś zamykać. Czy to jest uczciwe? Dlatego w przyszłym roku chcemy kupić siedem kolejnych kontenerów.


Umorzenia podatków dla biznesu


– Miasto potrzebuje pieniędzy, a jednak umarza pan podatki biznesmenom.

– Umarzam podatki z różnych powodów, np. w sytuacjach losowych. Niektóre wnioski to efekt wyroków sądowych, które zobowiązują miasto do takich działań. Jednocześnie liczy się każde miejsce pracy. Jeśli miasto może pomóc przedsiębiorcom uratować lub utworzyć miejsca pracy, umarzając podatki, to takie decyzje podejmuję. Jest to element wsparcia dla przedsiębiorców, pewna premia za inwestycje na terenie miasta. Przypominam przy tym, że każda taka decyzja jest obłożona stosem dokumentów udowadniających określony stan rzeczy.


Kłótnia w politycznej rodzinie?


– Patrząc na historię samorządu w Iławie, można powiedzieć, że jest pan twórcą karier osób, które dziś pełnią różne funkcje. Tym bardziej niezrozumiały jest konflikt między ratuszem a starostwem. Jest to przecież kłótnia, w pewnym sensie, w rodzinie.

– Może inaczej, z 27 lat współczesnego samorządu, przez powiedzmy 16 miałem większy lub mniejszy wpływ na sprawy w mieście. Można mnie nie lubić, zarzucać mi, że nic nie zrobiłem i nie robię dla Iławy, ale tak po prostu jest. Znam niemal każdy kawałek naszego miasta. Wiele inwestycji realizowałem jako burmistrz, inne inspirowałem jako członek władz wojewódzkich, jeszcze inne wspierałem jako poseł. Możemy godzinami rozmawiać o kulisach zdecydowanej większości iławskich inwestycji na przestrzeni wszystkich tych lat. Przeżywam obecnie pewną przygodę psychologiczną. Pamiętam zachowanie różnych osób pięć, dziesięć czy piętnaście lat temu. Może pewnych ludzi kiedyś pociągnąłem za sobą, może komuś pomogłem. Moje życie zatacza krąg, moi przyjaciele stają się moimi wrogami, a wrogowie przyjaciółmi. Nic nowego. Zapewne czeka mnie jeszcze niejedna personalna niespodzianka. A o konflikcie ze starostwem nic mi nie wiadomo.

– Czyli nie jest pan pamiętliwy?

– Nie! Gdybym nosił w sobie urazy, to musiałbym się zamknąć w pustelniczej celi. Skupiam się na tym, co jest dzisiaj. Mam nadzieję na dobrą współpracę z każdym.

– Trudno mi uwierzyć w pańskie słowa. Pierwszy przykład z brzegu. Jest taki pogląd, że blokuje pan budowę mariny w okolicy skweru Stefana Żeromskiego. Według władz powiatu powinno tam być przedłużenie ich portu śródlądowego.

– Nie przypominam sobie żadnej formalnej inicjatywy ze strony starostwa w tej sprawie. Tymczasem to my ogłosiliśmy konkurs na zagospodarowanie tego fragmentu Iławy. Pracujemy intensywnie dla dobra mieszkańców i szkoda nam czasu na pogadanki jak u cioci na imieninach. Zatem wszystko, co jeszcze usłyszy pan w materii nie tylko zagospodarowania skweru Żeromskiego, ale na temat wielu innych obszarów współpracy miasta z powiatem, proszę traktować w kategoriach bezmyślnie powtarzanej plotki i bezwartościowych spekulacji.






Burmistrz Iławy ADAM ŻYLIŃSKI:
– Aż nadto poznałem prawdziwą prozę życia i trudno mnie posądzić, że jestem oderwany od rzeczywistości.






Iława. Kontenery socjalne niebawem
pojawią się przy ul. Kolejowej.






Iława. Siedziba STRAŻY MIEJSKIEJ na tyłach ratusza.
Nad jednostką wisi coraz bardziej realne widmo likwidacji.





  2016-08-24  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126478735


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.