Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2014-07-30

Zabił ojca, chciał i matkę


Urządził w domu rzeź. Z zimną krwią bestialsko zamordował ojca zadając mu około 20 ciosów nożem i ciężko ranił matkę. Trzy dni wcześniej mieszkańcy Szałkowa alarmowali Kuriera, że Łukasz D. jest niebezpieczny, a interweniujący policjanci nawet z nim nie porozmawiali.


Do zbrodni doszło w poniedziałek rano w podiławskim Szałkowie. O godz. 6 na policję zadzwoniła matka 31-letniego Łukasza D. prosząc o pomoc. Powiedziała, że syn zabił ojca nożem, a ją ranił.

Gdy przyjechali policjanci, Stanisław D. (64 l.) już nie żył. Przeprowadzona we wtorek sekcja zwłok wykazała, że wykrwawił się na skutek licznych ran ciętych i kłutych zadanych nożem. Na ciele ofiary naliczono ich około 20. Nieoficjalnie mówi się, że 64-latek miał też poderżnięte gardło. Matka zabójcy trafiła do iławskiego szpitala w stanie ciężkim, ale stabilnym.

Zabójca został zatrzymany na terenie Szałkowa godzinę po zgłoszeniu.


POTWIERDZIŁY SIĘ
OBAWY LUDZI

W piątek z naszą redakcją skontaktowali się mieszkańcy Szałkowa, którzy powiedzieli, że coraz bardziej obawiają się Łukasza D. 31-latek bez powodu z dużą siła uderzył w twarz wypoczywającego nad Jeziorakiem turystę. Rozciął mu policzek. Turysta wezwał policję.

– Przyjechali, zapisali coś w notatniku i odjechali – powiedziała nam osoba, która widziała całe zajście. – Jedna osoba od nas pojechała za radiowozem. Ten wariat spacerował po chodniku, jak zwykle zresztą, a patrol przejechał koło niego bez jakiejkolwiek reakcji. Nawet z nim nie porozmawiali. A dobrze wiedzieli, że to on, bo bywali w jego domu bardzo często. Mówiliśmy im, żeby coś z nim zrobili, bo dojdzie do tragedii.

W sprawie opisywanej interwencji skierowaliśmy do policji szereg pytań, jednak do momentu oddania Kuriera do druku na żadne nie otrzymaliśmy odpowiedzi – dlatego do tematu wrócimy.

Mieszkańcy Szałkowa powiedzieli nam też, że w ubiegłym tygodniu było więcej incydentów z udziałem zabójcy, ale nikt nie zdecydował się wezwać policji.

– Moja znajoma codziennie spaceruje z psem – opowiada sąsiad Łukasza D. – Chodzi drogą w kierunku Jażdżówek. Ostatnio wracając spotkała Łukasza na chodniku. Ponieważ się go bała, przeszła na drugą stronę drogi. On w tym czasie zrobił to samo. Gdy wystraszona z wróciła na chodnik, on znów poszedł w jej kierunku. Wtedy przerażona uciekła do domu polami.

D. wystraszył też pracowników miejscowej piekarni. Nocą wszedł na teren zakładu i został zauważony przez pracownicę, która powiadomiła o tym swojego brygadzistę. Gdy pomiędzy mężczyznami doszło do wymiany zdań, 31-latek wyciągnął nóż. Po chwili jednak odszedł.


NIE ZDĄŻYLI GO
UBEZWŁASNOWOLNIĆ

Rodzice zabójcy to emerytowani policjanci. Mają też drugiego syna pracującego w policji. Do Szałkowa przeprowadzili się około 10 lat temu. Sąsiedzi opisują ich jako spokojne i miłe małżeństwo.

Łukasz przez pewien czas mieszkał w Anglii. Mieszkańcy twierdzą, że miał tam problemy z narkotykami, co wpłynęło na jego zdrowie psychiczne. Gdy wrócił do Polski, z wyboru stał się bezdomnym. Często widywany był w Iławie, nocował po klatkach schodowych i piwnicach. Wreszcie trafił do szpitala na oddział psychiatryczny, a po wyjściu zamieszkał z rodzicami.

– Kiedyś bywał tu sporadycznie, ale jak tylko się pojawił, zawsze były z nim problemy – mówi kolejny sąsiad. – W ostatnich miesiącach policja bywała tu regularnie. I co z tego, skoro interwencje kończyły się na niczym.

Jego rodzice chodzili po wsi i radzili, że jak Łukasz tylko u kogoś się pojawi, należy natychmiast wezwać policję.

– Bali się go, w nocy nie mogli spać – dodaje sąsiadka. Bogusia (matka Łukasza - red.) mówiła, że długo czekała na jakieś dokumenty z Anglii. Była szczęśliwa, że wreszcie je dostała. W środę (dzień ukazania się tego wydania Kuriera - red.) miała złożyć do sądu wniosek o ubezwłasnowolnienie tego bandyty.


JEDNAK JEST
NIEBEZPIECZNY

Jak poinformował nas Grzegorz Motyka-Radłowski, zastępca prokuratora rejonowego w Iławie, we wtorek Łukaszowi D. przedstawiono dwa zarzuty.

– Są to zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – mówi prokurator. – Złożyliśmy już do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego oraz wyznaczenie dla niego adwokata z urzędu.

Zabójca to wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna. Z uwagi na to, że ciągle, pomimo aresztowania, wydawał się niebezpieczny, wtorkowe przesłuchanie z udziałem prokuratora odbyło się nie w prokuraturze, tylko w komendzie policji.

Przy tego typu przestępstwach śledczy najczęściej wysyłają podejrzanych na kilkutygodniowe obserwacje sądowo-psychiatryczne, aby potwierdzić, czy w chwili popełniania czynu byli poczytalni. W tym przypadku zapewne prędzej czy później też zapadnie taka decyzja. Do tematu wrócimy.

KRYSTIAN KNOBELZDORF




Łukasz D. ze względów bezpieczeństwa
nie został doprowadzony do prokuratury
– przesłuchano go w komendzie policji.




Szałkowo gmina Iława.
Dom, w którym doszło do zbrodni. Śledczy zabezpieczają
ślady przestępstwa. Ich pracę nadzorowali wicekomendant
iławskiej policji Waldemar Jackowski oraz Rafał Żubertowski,
naczelnik wydziału kryminalnego policji w Iławie.




Firma pogrzebowa zabiera ciało
zamordowanego Stanisława D. (64 l.)
w celu wykonania sekcji zwłok.



  2014-07-30  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129970398


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.