Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2013-11-20

Wyjaśniamy pochodzenie słowa „jo”


Do naszej redakcji zadzwonił czytelnik z prośbą o wyjaśnienie, skąd naszej mowie znalazło się popularne, ale obco brzmiące słowo „jo”. Jak się okazuje, pochodzi ono z niemieckiego i upowszechniło się na terenach po zaborze pruskim.


Na północy Polski słowo „jo” używane jest na Kaszubach, Pomorzu, Kujawach oraz Warmii i Mazurach. Na południu można je spotkać w mowie Ślązaków. W województwie mazowieckim osoby, które stosują w mowie wyraz „jo”, określane są żartobliwie „jojkami”. Nasz czytelnik był ciekawy, skąd pochodzi słowo „jo” i dlaczego stosowane jest powszechnie akurat w naszym regionie – szczególnie w powiecie nowomiejskim.

– Wyraz „jo” jest germanizmem, zaciągniętym z niemieckiego „ja”, oznaczającym „tak” – wyjaśnia Marzena Gapska, dyrektor gimnazjum w Bielicach i nauczyciel języka polskiego w tej szkole. – W polskiej mowie oznacza więc głównie „tak” oraz potwierdzenie czy akceptację czegoś. Nasze polskie „jo” wymawia się podobnie, jak niemieckie „ja”. Słowo to szczególnie rozpowszechniło się na terenach po zaborze pruskim.

Wyjaśnienia dyrektor Gapskiej potwierdza dr Andrzej Korecki z wydziału oświaty, kultury i promocji w starostwie nowomiejskim, który twierdzi, że „jo” to nic więcej, jak spolszczenie niemieckiego „ja”. Korecki dodaje, że Kaszubi, którzy uważają słowo „jo” za własne, również zaciągnęli je z niemieckiego.

ALEKSANDRA MALINOWSKA



Dyrektor bielickiego gimnazjum Marzena Gapska
oraz Andrzej Korecki z wydziału oświaty w starostwie
wyjaśniają, że słowo „jo” to germanizm, oznaczający „tak”

  2013-11-20  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130004041


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.