Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2015-02-11

Ukraiński oficer na leczeniu w Iławie


„Lepiej, żebyśmy my zginęli tutaj, niż za nami ma być wysadzona cała kolumna” – tak Ołeksandr Petrakiwski powiedział do swoich kolegów z małej 14-osobowej grupy prowadzącej zwiad przed przejazdem 1000-osobowej kolumny wojska ukraińskiego zbliżającej się do mostu na podejściu do miasta Ługańsk (Donbas). I sam został najciężej ranny w głowę, bo swój hełm oddał podwładnemu.

Ołeksandr Petrakiwski, choć ma zaledwie 26 lat, jest już majorem służb specjalnych. Po tym, jak został ranny, otrzymał Złotą Gwiazdę „Bohatera Ukrainy”, najwyższe odznaczenie honorowe. Odebrała je w imieniu syna matka Tatiana.

Major obecnie przebywa w Domu Seniora „Gołębi Dwór” w Kamieniu Małym pod Iławą. To tu pod okiem prof. Jana Talara ma odzyskać sprawność po obrażeniach odniesionych podczas walk z rosyjskimi terrorystami pod Ługańskiem.

BYLI DLA NIEGO
WSZYSTKIM...

Ołeksandr jako major ukraińskiego specnazu (służb specjalnych) objął dowództwo 14-osobowej grupy zwiadowczej żołnierzy. Jej celem było rozpoznanie terenu przed 1000-osobową kolumną swojego wojska kierującego się do bazy na lotnisku w Ługańsku.

– Przed dojechaniem do mostu grupa syna trafiła w zasadzkę wroga – mówi Petro Petrakiwski, ojciec Ołeksandra, z którym rozmawialiśmy przy łóżku syna. Rehabilitowany 26-latek jeszcze nie mówi. – Rozpoczął się nierówny bój. 14 osób wzięło na siebie ostrzał, aby bronić kolumnę z tyłu i zadało poważne straty przeciwnikowi. Aby przeżyć, chowali się do zamaskowanych dołów.

Podczas walki jednemu z żołnierzy odłamek uszkodził rzemień pod brodą, który trzymał hełm. Ołeksandr bez wahania oddał mu swój i wydał rozkazał założenia, pomimo sprzeciwu podkomendnego. Uratował życie kolegi, ale sam zapłacił za to dużą cenę...

Ostrzał trwał nadal, dopóki z odsieczą nie nadeszła będąca w tyle kolumna ukraińskiego wojska. Ostatecznie z oddziału Petrakiwskiego zginęły dwie osoby. Reszta została ciężko ranna. Sam major dostał w nieosłonięta głowę odłamkiem pocisku moździerzowego.

– Dla niego najważniejsze było, że udało mu się skoncentrować uwagę wroga wokół oddziału – kontynuuje jego ojciec. – Jeden z jego towarzyszy broni przekazał mi po wszystkim, że syn powiedział: „Lepiej żebyśmy wszyscy zginęli, niż ma być rozstrzelana cała kolumna”. Mimo, że miał najcięższe obrażenia, wyniósł z ognia ostrzału 11 rannych towarzyszy. Na stół operacyjny pozwolił położyć się jako ostatni z nich... Jego żołnierze byli dla niego wszystkim.

Z IZRAELA DO NAS

Pierwszą operację czaszki przeszedł w szpitalu polowym. Potem przewieziono go do stacjonarnego szpitala wojskowego w Charkowie. Gdy skontaktował się z rodzicami powiedział, że nic poważnego mu się nie stało, że przeszedł operację. Okazało się, że niezbędne są kolejne, bo w czaszce zostały metalowe odłamki.

Pewnego dnia sytuacja jego zdrowia nagle się pogorszyła.

– Doszło do zatrzymania akcji serca – opowiada ojciec. – Mimo reanimacji Saszko wpadł w śpiączkę. Był już na tamtym świecie. Jakimś cudem wrócił. Zorganizowaliśmy zbiórkę i gdy tylko się obudził, został przewieziony na 4-miesięczną rehabilitację do Izraela.

WYJDZIE O WŁASNYCH SIŁACH

Koszty leczenia w Izraelu były jednak astronomiczne, zaś szpitale i ośrodki rehabilitacji w zachodniej Ukrainie były przepełnione rannymi. Rodzina zdecydowała się szukać ratunku w sąsiedniej Polsce.

W internecie znalazła informacje o dokonaniach prof. Jana Talara, zwanego w naszym kraju „specjalistą od śpiączki”. Okazało się, że pochodzący z Bydgoszczy neurochirurg pracuje w „Gołębim Dworze” w Kamienieniu Małym, gdzie są idealne warunki do rehabilitacji. I tu 30 stycznia trafił młody major.

Ołeksander mozolnie odzyskuje świadomość, możliwość poruszania się i mowy. Major jest w ciężkim stanie i pod okiem prof. Talara przechodzi neurorehabilitację, polegającą na stymulacji mózgu poprzez stymulację ciała.

W tych trudnych chwilach towarzyszą mu rodzice. Żona z córeczką oraz siostra nie mogą się doczekać na jego powrót na Ukrainę, więc niebawem również przyjadą do Iławy.

– Poprawił się jego stan psychiczny – mówi prof. Talar. – Widzi i słyszy. Mrużeniem oka odpowiada na pytania. Robimy wszystko, co w naszej mocy. Nie przyjechał tutaj, aby skończyło się źle. Wyjdzie stąd o własnych siłach.

OLA KROTOWSKA





Z rodzinnego albumu.
Ołeksandr Petrakiwski z córeczką Anastasią






Desant to bułka z masłem dla specnazu.
Ołeksandr Petrakiwski uwielbia skoki ze spadochronem.






Major ukraińskiego specnazu Ołeksandr Petrakiwski
razem ze swoim pododdziałem zwiadowczym






Ojciec Petro opowiada z dumą o wyczynach
syna Ołeksandra. Emerytowany pułkownik
również ukraińskiego specnazu
wie, czym jest wojna.






Rehabilitacją majora zajmuje się prof. Jan Talar,
znany z wybudzania pacjentów ze śpiączki.






Major Ołeksandr Petrakiwski przechodzi
neurorehabilitację w Kamieniu Małym koło Iławy.




  2015-02-11  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129984437


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.