Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
CZYTAJ
Opinie, felietony
Zdrowie
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka
FORUM

CZYTAJ
List otwarty ws. plebiscytu „Medialne Perły Samorządu”
Lekarze rodzinni postawili mur
Droga ekspresowa S5. Lubawa i Nowe Miasto wchodzą do gry
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Więcej...

CZYTAJ

2004-11-24

Trojaczki. Aż 20 pieluszek dziennie!


Hubert, Adaś i Wiktoria mają trzy tygodnie. Trojaczki z Iławy przyszły na świat 27 października w olsztyńskim szpitalu. Są zdrowe i silne. Choć maleństwa dokazują, młodzi rodzice z pomocą rodziny i przyjaciół dają sobie świetnie radę.

Trojaczki to pierwsze dzieci Anety i Zbyszka Czarzastych. To także pierwsze wnuki w obu rodzinach.

SZOK I SZCZĘŚCIE

W piątym tygodniu ciąży u Anety zaczęły się słabe, ale niepokojące krwawienia.

– Znalazłam się w szpitalu – mówi matka trojaczków. – Nie było to nic poważnego, ale lepiej dmuchać na zimne. Wtedy zrobiono mi pierwsze badanie USG. Lekarz powiedział, że będę matką bliźniąt. Ucieszyłam się, bo z mężem planowaliśmy mieć dwójkę dzieci.

Trzy tygodnie później, kiedy problem krwawienia przestał istnieć i Aneta opuszczała szpital, zrobiono jej kolejne badanie USG. Wtedy okazało się, że...

– ... jest jeszcze dodatkowy bonus! – żartuje Aneta. – Zaskoczyło mnie to badanie. Miała być dwójka, a jest trójka! Był to szok, ale szczęśliwy.

Pierwsi o tak znacznym powiększeniu rodziny dowiedzieli się rodzice Anety, którzy odbierali ją tego dnia ze szpitala. Potem mąż i jego rodzice, a następnie wszyscy, których znali.

RAZ, DWA, TRZY... SĄ

Od połowy sierpnia Aneta leżała w szpitalu w Olsztynie pod opieką tamtejszych ginekologów. Olsztyńscy lekarze uświadomili matkę, że dzieci z ciąży mnogiej przyjdą na świat znacznie szybciej. Tym krytycznym miał być 34. tydzień.

– Dzieci urodziły się w 35. tygodniu – opowiada Zbyszek. – Urodziły się całe i zdrowe. Chłopcy otrzymali 8 punktów Apgara, a Wiktoria o jeden mniej.

Poród rozpoczął się 27 października o godzinie 9:30. Jako pierwszy na świat przyszedł Hubert (ważył 2 kg), po minucie urodził się Adaś (ważył 1,8 kg), a po kolejnej minucie Weronika (ważyła 2,1 kg).

– Rodziły się co minutę – oblicza mama. – Miałam cesarskie cięcie z miejscowym znieczuleniem. Zaraz po operacji zobaczyłam po raz pierwszy swe pociechy. Były w inkubatorach ze względu na poród przed terminem. Wiktoria już po dwóch godzinach została z niego wyjęta. Chłopcy po dwóch dniach.

– Żona, jadąc na salę operacyjną, zadzwoniła do mnie – mówi Zbyszek. – Zabrałem swoich rodziców i od razu pojechaliśmy do Olsztyna. Maluchy były wtedy takie delikatne. Bałem się przez kilka pierwszych dni je dotykać, brać na ręce..., ale teraz już mam to za sobą. Dziś [niedziela 14 listopada – red.] po raz pierwszy będziemy je kąpać sami. Wcześniej odwiedzała nas położna, która pokazywała nam, jak to robić.

KTO MOŻE, TO POMOŻE

W opiece nad dziećmi pomagają wszyscy. Zanim Aneta przyjechała z Olsztyna z trójką bobasów, mąż na przyjęcie nowych członków rodziny przygotował całe mieszkanie.

– Znajomi, koledzy z pracy, koleżanki, rodzina... wszyscy nam pomogli – wylicza szczęśliwy tata. – Dostaliśmy trzy łóżeczka, ubranka, wanienkę, chodziki oraz różne potrzebne rzeczy dla niemowlaków. Kto tylko mógł, pomagał i pomaga. Jedyne, co kupiliśmy, to nosidełka, w których trzeba było przewieźć dzieci z Olsztyna do domu. Nie była to łatwa podróż, ale udało się. Smyki spały całą drogę.

Teraz przed rodzicami jeszcze wybór wózka. Niestety nie będzie to wózek dla trojaczków, ale typowa dwójka i jedynka.

– Za pomocą internetu mam kontakt z matkami trojaczków z całej Polski – wyjaśnia mama. – Te kobiety dodają mi otuchy. Mam wiele pytań odnośnie radzenia sobie z trójką naraz. Każda z kobiet mówi jednak to samo. Najgorsze są pierwsze dwa lata. Wszystko przed nami zatem.

PIELUCHY I MLEKO
IDĄ JAK WODA

Dziennie maluchy zużywają około 20 pieluszek jednorazowych. Kto silniejszy w matematyce i zna ceny pampersów, już sobie pomnożył, pododawał no i wyszła mu pewnie całkiem pokaźna sumka.

– W ciągu czterech dni zużyliśmy ponad 60 pieluszek – liczy tato. – Nie jest to obiecujące finansowo. Mleko, które dzieci dostają, też nie jest tanie.

Tu ukłony do naszych czytelników. Szukamy sponsora na pieluszki i mleko dla tej wspaniałej trójki. Kto chce pomóc młodym rodzicom, proszony jest o kontakt z naszą redakcją.

Najgorsze jest to, że Aneta ma tylko umowę o pracę do stycznia, potem nie wiadomo, co ją spotka.

– Umowę z bankiem, w którym pracuję, mam tylko do końca stycznia – ze smutkiem dodaje Aneta. – Nie wiem, co będzie dalej. Jednak teraz martwię się o to, co będzie w nocy, czy dzieci spokojnie ją prześpią i czy nam pozwolą zdrzemnąć się choć dwie godzinki. Tyle mamy czasu dla siebie każdego dnia. Budzą się bowiem co dwie godziny. I w dzień, i w nocy.

Zbyszek jest nauczycielem wychowania fizycznego, tak jak jego mama, i dba o sportowego ducha uczniów w iławskim gimnazjum nr 1.

TO NIE KONIEC?!

W rodzinie ojca Anety zdarzały się ciąże mnogie. Jej tato nie jest bliźniakiem, ale ma aż... 3 bliźniacze pary w swym rodzeństwie.

– Dopiero gdy lekarz powiedział mi, że jest to ciąża trojacza, zaczęłam łączyć fakty. Bliźniaki zdarzały się u nas co drugie pokolenie. Ale jak pomyślę, że babcia urodziła aż trzy pary bliźniąt..., to robi się niewesoło – śmieje się młoda mama.

Jak na razie, jest nad kim pracować i co robić. 26 tygodni urlopu macierzyńskiego z pewnością Aneta spędzi nad kołyskami swych maluchów. Teraz spisuje każde uwagi znajomych. Notuje nazwy leków, mazideł i nazwiska pediatrów, bo już czas, by dokonać wyboru dla całej trójki.

Rodzicom życzymy powodzenia i spokoju. Dziadkom, by od czasu do czasu wyręczyli mamę i tatę. A wszystkim tym, którzy pomogli skompletować wyprawkę dla Huberta, Adasia i Wiktorii w imieniu rodziców, serdecznie dziękujemy.

JOANNA MAJEWSKA


  2004-11-24  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130814505


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | CZYTAJ | Opinie, felietony | Zdrowie | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.