Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2010-02-24

Sąsiedzi zakładu stolarskiego walczą o ciszę i czystość


Wdzierająca się do pomieszczeń sadza, przenikliwy hałas, a nawet... wyrzucane na posesję resztki kanapek – tak wyglądają codzienne problemy jednej z rodzin mieszkającej w pobliżu zakładu Mistra w Nowej Wsi. Choć sytuacja trwa od kilku lat, poszkodowani mieszkańcy całą sprawę zgłosili do naszej redakcji dopiero kilka tygodni temu. – Przelała się czara goryczy – mówią.


Skarżąca się na fabrykę rodzina Suskich w Nowej Wsi mieszka od trzynastu lat. W cichą i spokojną wówczas okolicę przenieśli się ze względu na niepełnosprawne dziecko, którego choroba wymaga przebywania w ciszy, z dala od miejskiego zgiełku. Nowy dom początkowo idealnie spełniał swoją rolę. Do czasu, gdy kilka lat później na sąsiedniej działce zaczęła się wznosić fabryka.


PRODUKCJA HAŁASU I PYŁU?

– Mówiono nam, że w naszym sąsiedztwie będzie budowana hala magazynowo-wystawowa – mówi Zygmunt Suski. – Jako że nie chcieliśmy wojny z sąsiadami, nie protestowaliśmy przeciwko tej budowie.

Z czasem jednak budynek przekształcił się w halę produkcyjną. I właśnie ta sprawa stała się zarzewiem konfliktu pomiędzy Mistrą a sąsiadami.

– Fabryka jest bardzo głośna. Czasem hałas jest tak silny, że uniemożliwia nocny sen! – twierdzą poszkodowani. – Można zapomnieć o jakichkolwiek pracach w ogrodzie, bo po prostu nie da się tam wytrzymać.

Zdaniem Suskich produkcji towarzyszy także obfite wydzielanie dymu, a sadza osiada na ich posesji. Ten czynnik szczególnie daje się we znaki żonie Suskiego, która jest alergiczką.

– Palą tam płytami pilśniowymi – twierdzą zdenerwowani sąsiedzi. – Czasem tu tyle dymu, że oddychać się nie da, a na śniegu doskonale widać, że pyłu jest dużo.

Gdy sytuacja stała się trudna do zniesienia, sąsiedzi podjęli bardziej zdecydowane kroki. O interwencję poprosili między innymi Wojewódzki Inspektorat Sanitarny, który, jak mówią, wymierzył właścicielowi Mistry karę.


NORM NIE PRZEKRACZAM

Stanisław Michalewski, właściciel Mistry, zapewnia, że zakład stanął w 1998 roku zgodnie z wszelkimi pozwoleniami. Uważa też, że sąsiedzi przesadzają ze skargami na hałas.

– Jak mógłbym szkodzić sam sobie i swojej rodzinie? – pyta szef Mistry, który postawił w sąsiedztwie zakładu dom. – Państwo Suscy są jedynymi sąsiadami, którzy się skarżą. Nie czuję się winny ani odpowiedzialny. Zgodnie z zaleceniami założyłem ekran wyciszający – tylko od strony Suskich. Zmieniłem, już bez nakazów, maszyny na znacznie mniej głośne. Poza tym przestawiono je tak, by znajdowały się jak najdalej od drzwi hali.

Trzeba przyznać, że na nasze życzenie włączono wszystkie maszyny w zakładzie i ich hałas nie był dotkliwy. Jednak trudno określić, czy nawet niewielkie „buczenie” maszyn nie jest uciążliwe przez kilka godzin, a szczególnie wieczorem. My w zakładzie przebywaliśmy kilkadziesiąt minut.

Michalewski zaprzecza, by kiedykolwiek wymierzono mu kary za przekroczenie norm hałasu lub łamanie przepisów. W dniu wizyty oprowadzał nas po zakładzie, by pokazać, że dokłada wszelkich starań, dbając o prawidłowe opalanie w piecach.

– Mamy jedne z nowocześniejszych pieców – zapewnia. – Używamy trocin do opalania. Nieprawdą są zarzuty sąsiadów, że w piecach spalamy płyty meblowe, bo to jest zakazane. Wszystko jest utylizowane zgodnie z normami. Kontrolerzy nigdy nie stwierdzili u mnie zaniedbań w tej materii. Kominy często są czyszczone. Może właśnie podczas tego procesu zdarza się, że z komina pójdzie dym, ale to rzadkość.

Latem właściciel planuje instalację dodatkowych filtrów między piecami a kominami.


KONTROLE POLICJI
I OCHRONY ŚRODOWISKA

Zakład Michalewskiego odwiedzany był przez dzielnicowego, gdyż Suscy również policję powiadamiali o swoich kłopotach.

– Policjant rozmawiał z właścicielem, sprawdzał również piece – informuje Sławomir Nojman, oficer prasowy iławskiej policji. – Wiemy, że przeprowadzane były kontrole i że nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Sąsiedzi po jakimś czasie powiedzieli dzielnicowemu, że sprawa jest już załatwiona. Ale oczywiście w razie czego będziemy interweniować.

W kłopotach z Mistrą powiadomiony został również Urząd Gminy Iława.

– Ostatnią interwencję w tej sprawie odnotowaliśmy 2 lub 3 lata temu – mówi Andrzej Brach z urzędu. – Po interwencji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska nie mamy już kompetencji, by interweniować. Sprawę przejęli kontrolerzy.

Michalewski potwierdza, że na wniosek Suskich odwiedzali zakład kontrolerzy z WIOŚ. W dniu, kiedy byliśmy w zakładzie, miała się odbyć kolejna kontrola.

– W wyniku telefonicznej interwencji państwa Suskich rozpoczęliśmy kontrolę w zakładzie Mistra pod kątem przestrzegania przepisów i decyzji w zakresie ochrony środowiska – poinformowała nas Krystyna Wątroba, szefowa elbląskiej delegatury WIOŚ. – Wszelkich informacji o kontroli udzielimy po jej zakończeniu i przedstawieniu ustaleń przez inspektora.

Do tematu wrócimy.

SEBASTIAN FILIP
JUSTYNA JASKÓLSKA




Z prawej dom Suskich w Nowej Wsi. Płot od strony
zakładu Mistra to ekran izolujący dom od hałasu. Zdaniem Zygmunta Suskiego ta ochrona jednak na niewiele się zdaje



Państwo Suscy twierdzą, że z kominów Mistry wznosi się pył, który dobrze widać na śniegu



– Kłęby dymu unoszą się codziennie z kominów – mówi sąsiad Mistry. – Przenieśliśmy się z dala od miasta dla spokoju, tymczasem w sąsiedztwie mamy fabrykę, o której nie mieliśmy pojęcia, że powstanie



Stanisław Michalewski, właściciel Mistry kupił nowe,
cichsze maszyny i przestawił jej z dala od drzwi



Szef zakładu pokazał nam nowe piece,
w których opałem są trociny


  2010-02-24  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129980818


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.