Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2008-05-13

„Rzeczpospolita” demaskuje zarobki iławskich lekarzy!


Lekarze zrezygnowali z pracy w szpitalu w proteście przeciw nowej dyrektor placówki, która walczyła z dysproporcjami w zarobkach. Niektórzy medycy dostawali nawet po 20 tys. zł miesięcznie.


Kiedy z iławskiego szpitala zwolnili się wszyscy lekarze, zawieszono działalność na oddziałach neurologii i pediatrii. W piątek ewakuowano dziewięciu chorych, których przewieziono do innych placówek. Wczoraj wojewoda warmińsko-mazurski zawiesił najważniejszy oddział – wewnętrzny.

Oficjalnie 45 lekarzy odeszło, bo domagali się zwolnienia Wiesławy Jastrząb – od września 2007 roku dyrektorki placówki w tym 30-tysięcznym mieście. – Szkalowała nas w mediach i na posiedzeniach rady powiatu – mówi Dagmara Omieczyńska-Nastaj, lekarka i nieformalna przywódczyni iławskich medyków.


DUŻO ZARABIALI, WIĘC ODCHODZĄ

Jastrząb na powiatowej sesji opowiedziała o zarobkach w szpitalu. Mówiła, że jest spora „grupa lekarzy, którzy zarabiają nieprzyzwoite pieniądze, nieprzyzwoite w stosunku do swych kolegów”. „To są poziomy kilkunastu tysięcy złotych do 20 tys. zł. Nas na to nie stać” – przyznała dyrektorka szpitala.

„Rzeczpospolita” dotarła do wydruków wynagrodzeń lekarzy za 2007 rok. Ośmioro zatrudnionych w tym szpitalu zarabiało miesięcznie od 10 do 20 tys. zł brutto. 28 dostawało ok. 8 tys. zł brutto. Pozostali zarabiali mniejsze kwoty.

Z naszych informacji wynika, że dyrektorka chciała to zmienić. – Postanowiła zlikwidować dysproporcje w zarobkach. Lekarze się postawili – opowiada jeden z pracowników starostwa.

Grupa najlepiej zarabiających miała przekonać do odejścia pozostałych lekarzy, sugerując, że nowy dyrektor mógłby dać im podwyżki. – Pracowałem w tym szpitalu kilka lat temu. Już wtedy sytuacja była chora. Nie może być przecież tak, że kilku lekarzy zarabia niebotyczne pieniądze. I to oni trzymają ten strajk w ręku – potwierdza lekarz, który prosi, by nie podawać jego nazwiska.

Elżbieta Gelert, p.o. dyrektora szpitala w Iławie: – Nie potwierdzam tych informacji ani im nie zaprzeczam. Widziałam wydruki wynagrodzeń. Muszę jednak dokładnie sprawdzić, skąd się one brały.

Grupa trzymająca szpital

Nowa dyrektor szpitala, która zamierzała obciąć wysokie pensje, będzie odwołana. Lekarze chcą wrócić do pracy.


Iława to 30 tys. miasteczko na Warmii i Mazurach. O tutejszym szpitalu zrobiło się głośno na początku maja. Wojewoda warmińsko-mazurski zawiesił najpierw działalność pediatrii i neurologii. Wczoraj taki sam los spotkał oddział wewnętrzny. – Niepewna jest też przyszłość ginekologii, ale mam nadzieję, że nie będziemy musieli jej zawieszać – mówi Elżbieta Gelert, p.o. dyrektora szpitala powiatowego.

Gelert ma ratować placówkę przed zamknięciem. 30 kwietnia z pracy zrezygnowali wszyscy lekarze.

Jako powód odejścia podali brak porozumienia z dyrektor Wiesławą Jastrząb. Ta pielęgniarka z dyplomem MBA od września zarządzała iławską placówką.

Jak ustaliła „Rz”, konflikt miał podłoże finansowe. Dyrektor chciała obniżyć wysokie zarobki części medyków. Jak twierdziła, „nieprzyzwoite” w stosunku do innych pracowników placówki.

„Rz” dotarła do dokumentów szpitala dotyczących wynagrodzeń. Według nich ośmioro lekarzy zarabiało od 10 tys. zł do 20 tys. zł brutto. – To właśnie oni stoją za strajkiem. Namówili młodszych kolegów, by wystąpili przeciwko dyrektor. Jastrząb po prostu źle się za to zabrała. Niepotrzebnie zaczęła publicznie oskarżać lekarzy, że wszyscy tak dużo zarabiają – komentuje znany w Iławie lekarz, który prosi, by nie ujawniać jego nazwiska.

O strajk zapytaliśmy jednego z medyków, który zarabiał w Iławie ponad 10 tys. zł brutto.

– Na temat zarobków nie będę się wypowiadał. I proszę nie publikować moich danych ani ile zarabiam. Nam chodziło tylko o złe zarządzanie placówką przez panią dyrektor – zaznacza.

Robert Zbysław był w szpitalu kierownikiem pracowni tomografii komputerowej, 30 kwietnia odszedł z pracy. Mieszka na osiedlu domków jednorodzinnych w Iławie. W domu nie ma luksusów. – Czy widzi pan, że ja zarabiam 20 tys. zł miesięcznie? Chcieliśmy tylko, by dyrektor, która nas pomawia i szkaluje, odeszła z pracy. Tylko tyle. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że zawieszą oddziały – opowiada.

Kiedy mówimy o liście płac, do której dotarła „Rz”, Zbysław nie dowierza: – To są na pewno pensje z dyżurami. Nie wierzę, by moi koledzy tyle zarabiali.

Marek Polański, członek zarządu powiatu w Iławie: – Pani dyrektor Jastrząb zaczęła robić porządki w płacach w szpitalu. Zabrała premie zadaniowe, np. lekarz ordynator dostawał 100 proc. takiej premii. A jeśli się komuś zabiera część pensji, to trudno, by nie był zły. Ale pani Jastrząb przygotowała też program naprawy szpitala – zakładał on systematyczne podwyżki dla lekarzy. Do 2012 roku lekarz z drugim stopniem specjalizacji zarabiałby trzy średnie krajowe. Tylko że lekarze chcieli, by wszystko zostało po staremu.

Wiesława Jastrząb zachorowała w trakcie negocjacji z nowymi lekarzami. W starostwie podjęto uchwałę o jej odwołaniu. Wczoraj zbuntowani lekarze przesłali do starosty pismo, w którym deklarują gotowość powrotu do pracy. Na tych samych warunkach, jakie mieli przed odejściem.

MARIUSZ KOWALEWSKI
zdjęcia: Jakub Dobrzyński
„Rzeczpospolita”


Komentarz: Piotr Gabryel


Pochwal się, lekarzu, tym, co masz w garażu!


Gdy publicznie miotane pod adresem lekarzy groźby w stylu: „pokaż, lekarzu, co masz w garażu”, zostaną zastąpione pełnymi sympatii zachętami w rodzaju: „pochwal się, lekarzu, tym, co masz w garażu”, będzie można uznać, że reforma systemu ochrony zdrowia zmierza we właściwym kierunku.

Legalnie zarabiane i opodatkowywane pieniądze – jak w przypadku przedstawicieli tych grup zawodowych, które od lat działają w warunkach w pełni wolnego rynku – będą wówczas jedną z ważnych miar prawdziwej wartości danego lekarza. Duże pieniądze będą wskazywać, że mamy do czynienia z bardzo dobrym lekarzem, średnie – z dobrym lekarzem, małe zaś – z kiepskim. A najsłabsi pozostaną bez pracy.

Niestety, na razie nie ma o tym mowy. Trwający od kilkunastu lat chocholi taniec wokół niezbędnych zmian w służbie zdrowia wciąż prowadzi raczej do konkluzji, że ta reforma ma być przeprowadzona głównie po to, aby zadowolić lekarzy i pielęgniarki, a nie pacjentów. Opisany dziś przez dziennikarza „Rzeczpospolitej” przypadek szpitala w Iławie, którego pacjenci zostali niedawno ewakuowani z powodu protestu personelu medycznego, jest tego zjawiska znakomitym, czyli fatalnym, przykładem.

Lekarze chcą bardzo dużo zarabiać w swoim szpitalu, i to koniecznie bez odwoływania się do mechanizmów rynkowych, które pomogłyby wycenić ich faktyczne umiejętności. W dodatku chcą móc świadczyć swe usługi jednocześnie w kilku – często przecież konkurencyjnych – firmach medycznych, także we własnych gabinetach. Domagają się zatem przywilejów, których nie mają pracownicy w innych branżach.

Lekarzu, lecz się sam! – mówi stara maksyma. Nowa powinna brzmieć: lekarzu, nie lecz się sam! Jeśli nie uda nam się w porę doprowadzić do tej zmiany, to dyktujący kształt nowego systemu ochrony zdrowia medycy urządzą się tak, jak będą chcieli. A przy okazji urządzą też nas – tak, że popamiętamy na całe życie.

Piotr Gabryel
zastępca redaktora naczelnego
„Rzeczpospolitej”


  2008-05-13  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130008014


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.