Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
CZYTAJ
Opinie, felietony
Zdrowie
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka
FORUM

CZYTAJ
Lekarze rodzinni postawili mur
Droga ekspresowa S5. Lubawa i Nowe Miasto wchodzą do gry
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Więcej...

CZYTAJ

2010-01-13

„Podróż mam we krwi”, czyli Indie światłem malowane


Po wejściu z mroźnego chodnika przy ulicy Niepodległości w Iławie do Galerii na Wprost, już od progu otula gości ciepły zapach kadzideł i orientalna muzyka… Działo się tak w ostatni piątek z powodu otwarcia fotograficznej wystawy Alicji Zabłońskiej – „Indie światłem malowane”.


RADOSŁAW SAFIANOWSKI: – Powiedz coś o swoich korzeniach.

ALICJA ZABŁOŃSKA: – Pochodzę z Wałdyk w gminie Lubawa, ale od 20 lat mieszkam w Iławie. Tu wyszłam za Jacka, wspaniałego człowieka i fotografa, z którym prowadzę firmę Foto Centrum Zabłońscy.

– Myślałem, że Jacek jako miłośnik motocykli znalazł sobie żonę z bardziej odległych terenów…

– No bo poznaliśmy się daleko – w Rostoku w Niemczech! Pojechałam tam uczyć się niemieckiego jako lubawska licealistka, Jacek przyjechał z innej szkoły. Można powiedzieć, że od samego początku towarzyszył nam wątek podróżowania! (śmiech)

– Zatem najpierw były podróże, a dopiero potem fotografia. Skąd u ciebie pasja globtrotera?

– Podróżowałam zawsze, odkąd pamiętam. Pewnie odziedziczyłam gen podróżnika po tacie (Janie Grubalskim, który obecnie jest radnym powiatowym – red.). Ojciec często zabierał nas na różne wypady.

– A fotografia?

– Wynikła z prostej potrzeby uwieczniania tego, co widziałam podróżując. Najpierw były to nieporadne zdjęcia, ale bycie żoną znakomitego fotografa zrobiło swoje. Czerpałam pełnymi garściami z jego wiedzy.

– Robienie zdjęć także stało się twoją pasją?

– Od jakiegoś czasu tak, dlatego teraz pogłębiam swoją wiedze w zakresie fotografii artystycznej w Studium Fotografii Artystycznej w Gdańsku.

– Przed świętami do swojego profilu na internetowym komunikatorze dorzuciłaś w opisie motto, które brzmiało mniej więcej tak: „Nie zna życia ten, kto nie podróżuje”. To twoje życiowe credo?

– Można przyjąć, że tak. Moim zdaniem ten, kto nie podróżuje, stoi w miejscu, nie rozwija się. Nie zna innych kultur i nie ma odniesienia do tego, co ma u siebie w domu – z tego powodu często nie docenia tego, co posiada.

– Jakie kraje do tej pory zwiedziłaś?

– Sporo Europy wraz ze Skandynawią, trochę Afryki, Chiny oraz Indie. Niestety, dopóki nie zniosą wiz, nie wybiorę się do Stanów Zjednoczonych. Nie będę nikogo prosić o wizę, bo to upokarzające.

– Jakie plany na kolejną podróż?

– Planów brak. Wszystkie moje wyjazdy były mniej lub bardziej spontaniczne. Jest impuls, myśl, i jest wyjazd. Jeśli się coś dokładnie i długo planuje, to zazwyczaj niewiele z tego wychodzi.

– Zatem o jakich podróżach marzysz?

– Marzy mi się Nepal oraz jezioro Bajkał. Właśnie takie podróże są najciekawsze, a nie leżenie w znanym kurorcie przy hotelowym basenie.

– Kiedyś wrażenie na mnie zrobiły twoje opowieści o spontanicznych wypadach w Tatry…

– Nadal tak jeżdżę! Nocą wyjeżdżam pociągiem z Iławy, w dzień zdobywam wybrany szczyt i kolejnej nocy wracam do domu. Ostatnio weszłam na Orlą Perć i sama z siebie byłam dumna!

– Lubisz góry?

– To moja trzecia pasja.

– Co takiego w sobie mają?

– Mnie najbardziej urzeka w nich satysfakcja. Smak zwycięstwa po wejściu na szczyt, po kilkugodzinnej wspinaczce, jest wyjątkowy. A do tego te piękne widoki…

– Dlaczego więc swoją pierwszą w karierze wystawę poświęciłaś nie górom, ale Indiom?

– Bo Indie ze swoim bogactwem kolorów i tematyki są idealne na początek i… bardziej przystępne dla odbiorcy. Góry nie wszystkich fascynują – dla wielu osób to tylko twarde, zimne skały.

– Czy Indie na twoich fotografiach oraz Indie w rzeczywistości to ten sam kraj?

– Oj przyznam, że nie. Na miejscu poraziła mnie tam wszechobecna bieda oraz brud. Na ulicach nie ma koszy na śmieci, a nogi łóżek w naszym hotelu powsadzane były do puszek, żeby wpadały tam pełzające, nawet kilkucentymetrowe owady, które są tam wszechobecne.

– Czy „egzotycznemu fotografowi” łatwo zrobić zdjęcie tubylcowi?

– Trzeba z tubylcem nawiązać kontakt. Najlepiej zacząć od uśmiechu, potem spróbować zagadnąć i wówczas nie ma problemów ze zrobieniem zdjęcia, oczywiście bez żadnej zapłaty. Hindusi to bardzo przyjaźni, otwarci ludzie.

– Które zdjęcie jest tobie najbliższe?

– Małego chłopca. Zobaczyłam go, jak siedział spokojnie, zapewne przez cały dzień, przy mamie pracującej w fabryce dywanów.

– Mało kto wie, że nie macie w domu telewizji. Czy u rodziny żyjącej z obrazu to nie dziwne?!

– Nie, bo telewizja to tylko złodziej czasu. Nie ma czasu na rower, dzieci, męża, bo jest telewizor. My chcieliśmy tego uniknąć.

– Takie Indie na przykład można bezpiecznie obejrzeć w telewizji…

– Zgadza się, ale nie ma to, jak zobaczyć je samemu.




Artystka ALICJA ZABŁOŃSKA (trzecia od lewej)
wraz z rodziną na wernisażu swoich prac



Publiczność wernisażu ALICJI ZABŁOŃSKIEJ



To zdjęcie jest autorce szczególnie bliskie



  2010-01-13  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
130175412


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | CZYTAJ | Opinie, felietony | Zdrowie | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne | Ogłoszenia modułowe
Wyszukiwarka | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.