Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2012-01-11

Piłkarze już nie chcą grać dla Iławy


Czarne chmury zawisły nad Klubem Piłkarskim JEZIORAK. Kolejni piłkarze odchodzą z iławskiej drużyny II-ligowej. Tym razem kontrakty rozwiązali: obrońca Dawid Kowalski oraz napastnik Wojciech Figurski – i to pomimo tego, że nie mają propozycji z innych klubów.


Przypominamy, że z piłkarskiego Jezioraka po rundzie jesiennej odeszli już Arkadiusz Kuciński, Bartosz Sulkowski, Łukasz Pietroń, Marcin Kalkowski i Dariusz Imbiorowicz.

Do tego grona w ostatni wtorek – dzień po pierwszym treningu, na który przyszło 13 zawodników (patrz str. 38) – dołączyli: prawy obrońca Dawid Kowalski i napastnik Wojciech Figurski.


WYPŁATY W KRATKĘ

– Powodem mojego odejścia z klubu są zaległości finansowe – mówi Kowalski. – Nie dostałem wypłaty za kilka miesięcy. Drugim powodem jest brak perspektywy rozwoju. Serce kazało mi zostać, rozum i życie kazało odejść. Mam nadzieję, że kiedyś wrócę do Jezioraka.

Figurski odszedł z tego samego powodu.

– W sierpniu założyłem rodzinę – opowiada piłkarz. – Gdy w lipcu podpisywałem kontrakt, umawiałem się z władzami klubu, że będę dostawał terminowo wynagrodzenie. Ale jeśli na sześć miesięcy dostaje się trzy wypłaty, to chyba umowa nie została dotrzymana? Nie dość, że w Jezioraku zarabiamy małe pieniądze, to jeszcze dostajemy je z opóźnieniem. Miałem po dziurki w nosie tłumaczenia, że klub ma problemy finansowe. Dla dobra swojej rodziny musiałem odejść.

Kowalski i Figurski chcą grać dalej, dlatego szukają sobie nowych klubów.

– Szkoda, ale z niewolnika nie ma pracownika – komentuje odejścia piłkarzy Kazimierz Paluszewski, prezesa Jezioraka.

Nie zaprzecza, że powodem kurczenie się kadry są zaległości finansowe.

– Zaległości są różne u różnych piłkarzy, ale nie są horrendalne – twierdzi prezes. – Żal mi tylko, że odchodzą nasi wychowankowie. Bardziej szkoda Dawida, bo Wojtek odchodził z klubu i wracał kilkakrotnie.


JUNIORAK

Kibice zastanawiają się, czy niedługo nie będzie trzeba zmienić nazwy drużyny z Jeziorak na Juniorak, bo dziury w zespole łatane będą zawodnikami z zespołu juniorów.

– W skład drużyny wejdą nasi młodsi wychowankowie. Będą mieli możliwość rozwoju – potwierdza Paluszewski. – Naszym celem na wiosnę nie jest awans. Wystarczy, że się utrzymamy.

Iławę obiegła informacja, że do składu wejdzie Sebastian Zajączkowski, obecnie piłkarz GKS Wikielec, syn Piotra Zajączkowskiego, trenera Jezioraka.

– Chcemy, żeby Sebastian u nas grał, bo to wśród młodego pokolenia, jeden z lepszych rozgrywających w województwie – mówi Paluszewski. – Grał w Huraganie Morąg, a teraz w Wikielcu. Jego ojciec jednak nie jest do końca pewien, czy chce, by syn grał w drużynie, którą trenuje.

O komentarz poprosiliśmy również trenera, który sam na zakończenie rundy jesiennej stwierdził, że Dawid Kowalski będzie wiosną filarem zespołu.

– Dawid jest wychowankiem Jezioraka i wiązałem z nim plany – potwierdza Zajączkowski. – Mimo młodego wieku jest doświadczonym piłkarzem. To ofensywny obrońca, ale chciałem popracować z nim nad defensywą.

Zajączkowski potwierdza, że rozważa przyjęcie do składu swojego syna.

– To niewdzięczna rola być trenerem własnego dziecka – mówi. – Będę nieustannie spotykał się z krytyką, a mój syn będzie obserwowany. Jeśli Sebastian wejdzie do składu, to nie dlatego, że jest moim synem. Chciałbym, by wniósł coś dobrego do gry.

Dotarła do nas także informacja, że odejście z drużyny rozważa sam Remigiusz Sobociński, kapitan zespołu.

– Dałem klubowi dwa tygodnie na poukładanie spraw – mówi piłkarz, który przed kilkoma laty grał jeszcze w ekstraklasie. – Do tego momentu nie mogę powiedzieć nic więcej.


INICJATYWA KIBICÓW

Kibice Jezioraka bacznie obserwują kolejne odejścia piłkarzy. Martwi ich sytuacja w klubie, dlatego chcą wziąć w swoje ręce promowanie klubu. W tym celu zaprosili władze miasta oraz przedstawicieli klubu na spotkanie. Jego celem ma być opracowanie dalszej strategii działania.

Jednym z pomysłów na promowanie klubu ma być zorganizowanie konkursu na Miss Jezioraka.

NATALIA ŻURALSKA

Napastnik Wojciech Figurski odszedł z Jezioraka Iława



Obrońca Dawid Kowalski również zrezygnował z gry w iławskim klubie


Kazimierz Paluszewski, prezes Jezioraka: – Z niewolnika nie ma pracownika



Piotr Zajaczkowski być może będzie trenerem własnego syna Sebastiana

  2012-01-11  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117221768


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.