Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2003-08-08

PRZED PROCESEM BURMISTRZ PODAROWAŁ ZAJAZD


Co wspólnego ze sprawą zasiadającego na ławie oskarżonych burmistrza Iławy Jarosława M. (SLD) ma zajazd „Wielka Żuława” przy ulicy Ostródzkiej? Tuż po tym, gdy było już pewne, że akt oskarżenia przeciwko burmistrzowi wpłynie do sądu, Jarosław M. poszedł na rękę lokalnemu przedsiębiorcy Lechowi Wróblowi i zmienił warunki sprzedaży gospody. Nabywca jest bliskim kuzynem sędzi Ewy Toczydłowskiej, która miała prowadzić tę sprawę.

Przypomnijmy. Zajazd „Wielka Żuława” przedsiębiorca Lech Wróbel nabył w przetargu od iławskiego Urzędu Miasta trzy lata temu, gdy negocjował jeszcze z poprzednim zarządem i ówczesnym burmistrzem Adamem Żylińskim. Kwotę 500 tysięcy złotych miał uiścić w czterech ratach do 2005 roku. Umowa stanowiła jednak precyzyjnie, że akt notarialny miał zostać podpisany dopiero po wpłaceniu do kasy miasta ostatniej należnej złotówki.

Lech Wróbel jednak nie płacił. Wobec tego w styczniu tego roku radni po emocjonującej dyskusji na sesji upoważnili burmistrza Jarosława M. do natychmiastowego rozwiązania umowy z przedsiębiorcą. Zdecydowano się na opcję zerową. Zajazd razem z ziemią miał wrócić do miasta, a należności Lecha Wróbla wobec magistratu miały ulec automatycznemu umorzeniu. Niestety, skończyło się jedynie na wymianie pism, bo przedsiębiorca absolutnie nie zgodził się na takie rozwiązanie.

Nieoczekiwanie sprawa nabrała tempa w maju, albowiem ni stąd, ni zowąd Jarosław M. postanowił jednak – zupełnie ignorując wolę Rady Miejskiej – daleko pójść na rękę biznesmenowi i całkowicie zmienił warunki sprzedaży zajazdu. Zgodnie z sugestiami przedsiębiorcy rozłożył mu spłatę rat aż do 2009 roku. Zdaniem badających tę sprawę członków komisji rewizyjnej, nie tylko ten fakt świadczyć ma o przekroczeniu uprawnień przez burmistrza, albowiem – ich zdaniem – na dokładkę Jarosław M. podarował nabywcy także ponad 123 tys. złotych (ekwiwalent dotacji netto).

Komisja rewizyjna przy Radzie Miejskiej w Iławie kontrowersyjną decyzją burmistrza zainteresowała się po tym, gdy w przygotowywanych z wyprzedzeniem projektach uchwał znalazł się projekt uchwały... – uwaga! – odwołującej poprzednią uchwałę z 23 stycznia w sprawie zajazdu „Wielka Żuława”.

Radny Marek Lewandowski potwierdza nasze przypuszczenia: – Innymi słowy najpierw samowolnie wykonano konkretne kroki i podejmowano bezprawne decyzje, np. podpisanie aktu notarialnego, a dopiero po tym szukano dla nich pokrycia w postaci uchwały przegłosowanej przez Radę Miejską. Dla mnie jest to jeden wielki skandal!

Członek komisji rewizyjnej i radny SLD Marcin Woźniak twierdzi, że w sprawę jest zamieszany nawet przewodniczący rady Edward Bojko, który miał zainicjować cały schemat „wyjścia z patowej sytuacji” (udało nam się ustalić, że Bojko z Wróblem spotykają się np. na grze w brydża). Woźniak jest zbulwersowany zwłaszcza tym, że Bojko, jako szef rady – a więc jako przecież organ nadzorujący pracę burmistrza – odważył się brać udział w tego rodzaju negocjacjach pomiędzy burmistrzem a przedsiębiorcą.

Radny Woźniak dodaje, że już na najbliższej sesji we wrześniu przyjdzie czas na szczerą dyskusję przy otwartej kurtynie: – Teraz rozumiem dlaczego my, jako radni, dowiadujemy się o wielu sprawach dopiero na samym końcu, a czasem tylko z prasy. Ja osobiście, jako radny SLD, czuję się oszukany przez burmistrza i przewodniczącego rady. Z tego powodu, a także z uwagi na postawę kilku innych radnych rządzącej miastem koalicji SLD-IR, już dziś, bez oglądania się na kolegów, postanowiłem wycofać swoje poparcie dla burmistrza Jarosława M. oraz dla części klubu „Iławianie Razem”. Od dziś pozostaję tylko niezależnym radnym SLD. Albo coś się zmieni w iławskim ratuszu, albo ja całkowicie stracę wiarę w moc sprawczą lokalnej demokracji.

Według przewodniczącego komisji rewizyjnej Jerzego Sochackiego, zachodzi uzasadniona obawa o to, że miasto mogło stracić na tej transakcji nawet do kilkuset tysięcy złotych: – Teraz niech tę sprawę wezmą fachowcy z Olsztyna i Elbląga. I niech wydadzą niezależny werdykt. Jeśli nasze obawy potwierdzą się, to jako miasto, jako Iława stracimy wszyscy.

Komisja rewizyjna sporządziła wniosek o skierowanie sprawy do rzecznika dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Olsztynie, a także do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu. Zanim wniosek będzie „uruchomiony”, musi najpierw zostać przegłosowany przez całą radę na najbliższej sesji.

Radca prawny urzędu Edward Sochacki przed komisją rewizyjną wyraził się jasno: – Burmistrz powinien najpierw poinformować o wszystkim Radę Miejską, a na sporządzenie zupełnie nowego aktu notarialnego powinna być zgoda i wiedza również radcy prawnego. W mojej ocenie nowy akt notarialny jest niekorzystny dla interesu miasta.

Radny z komisji rewizyjnej Eugeniusz Dembek nie kryje oburzenia całą tą sytuacją: – Ja jestem prosty, ale uczciwy facet. Dla mnie dwa plus dwa musi się równać cztery. A w tej sprawie wszystko jest tak pokręcone, że to przestało mi się w pewnym momencie podobać. I nikt mnie nie przerobi w tym temacie, na sesji będę głosował za tym, żeby sprawę skontrolowała wyższa instancja.

Jak ustaliliśmy, zmiana warunków sprzedaży zajazdu „Wielka Żuława” zbiegła się w czasie z aktem oskarżenia, jaki iławska prokuratura skierowała wobec burmistrza do iławskiego sądu na początku maja br.

Przypomnijmy. Burmistrz Jarosław M. ma odpowiadać przed sądem za aż trzy przekroczenia prawa: 1. nadużycie władzy; 2. fałszowanie dokumentów; 3. oszustwo kredytowe – czego miał się dopuścić jeszcze jako burmistrz Lubawy. Zmienił wówczas przeznaczenie dotacji w wysokości 100 tys. złotych, którą otrzymał od wojewody olsztyńskiego. Pieniądze miały być wykorzystane na budowę chodników, dywanika asfaltowego, parkingów i przebudowę sieci energetycznej na osiedlu Rzepnikowskiego w Lubawie. W rzeczywistości prac jednak nie wykonano.

Odbiór nieistniejącej inwestycji przypominał czarną komedię: komisja z Olsztyna została kompletnie wprowadzona w błąd, gdyż burmistrz Jarosław M. przy pomocy swoich podwładnych nakazał pozamieniać (pod osłoną nocy) tabliczki z nazwami ulic, a następnie wywiózł tam kontrolerów, by w ten sposób komisja ujrzała zrobioną już wcześniej zupełnie inną ulicę.

Grozi za to do pięciu lat więzienia. Burmistrz Jarosław M. wie, że gra toczy się o wysoką stawkę. Sąd przy ogłaszaniu wyroku może mu bowiem zakazać sprawowania jakichkolwiek funkcji publicznych.

Tymczasem orzekać w sprawie Jarosława M. będzie przewodnicząca wydziału karnego Ewa Toczydłowska, która jest blisko spokrewniona z Lechem Wróblem.

Sędzia Ewa Toczydłowska potwierdziła nam, że tenże przedsiębiorca jest jej ciotecznym bratem. Stwierdziła jednak, że nic nie wie o transakcji Lecha Wróbla i oskarżonego burmistrza Iławy: – Czy w tej sytuacji powinnam prowadzić tę sprawę? Muszę się poważnie zastanowić – powiedziała Toczydłowska, dodając równocześnie, że o jej wyłączenie mogą wnioskować strony procesu, a więc także oskarżająca burmistrza prokurator Elżbieta Tomaszewska.

– Pierwszy raz słyszę o tych nowych faktach związanych z oskarżeniem Jarosława M. – powiedział nam Tomasz Rek, szef Prokuratury Rejonowej w Iławie. – Musimy się zastanowić, co z tym dalej zrobić.

Jarosław M. jak zawsze nie chciał rozmawiać w tej sprawie. Zażądał pytań wyłącznie na piśmie, na które – jak zastrzegł – odpowiedziałby dopiero po powrocie ze zwolnienia lekarskiego. Jednak, pomimo dziwnie nagłej choroby i zwolnienia, był kilkukrotnie widziany w ratuszu.

Według pragnących zachować anonimowość urzędników ratusza z bliskiego otoczenia burmistrza, sprawiał wrażenie jak najbardziej człowieka zdrowego i rześkiego.

Tymczasem jak nas poinformował szef prokuratury rejonowej Tomasz Rek, rewelacje i doniesienia prasowe na temat nieprawidłowości przy sprzedaży zajazdu przez Jarosława M. stały się kolejnym obiektem zainteresowania prokuratorów: – Podjąłem już decyzję z urzędu o wszczęciu postępowania sprawdzającego.

SPRAWA DLA PROKURATORA

Rozmowa z Andrzejem Podlewskim, radnym iławskiej rady miejskiej i członkiem komisji rewizyjnej.

– Skąd radni dowiedzieli się o podpisanie przez burmistrza niezwykle korzystnej dla prywatnego przedsiębiorcy umowy dotyczącej zajazdu „Wielka Żuława”?

ANDRZEJ PODLEWSKI: – Nasza komisja badając dokumenty stwierdziła, że burmistrz podjął niekorzystną dla miasta decyzję finansową. Nie wiemy czym się kierował. Czekamy na pisemną odpowiedź burmistrza. Iława na sprzedaży tego obiektu innemu przedsiębiorcy, który zapłaciłby od razu za budynek, na pewno by skorzystała.

– Czy pana zdaniem wpływ na działania burmistrza mogły mieć koligacje rodzinne właściciela zajazdu i sędziego, przed którym stanie Jarosław M.?

– Jestem w szoku. Po raz pierwszy słyszę od tym od pana. Najbardziej zaskakujące jest to, że wiedzą o tym dziennikarze, a radni z komisji rewizyjnej nie. To rzuca zupełnie nowe światło na sprawę, którą moim zdaniem powinna zająć się prokuratura. Komisja rewizyjna raczej tego nie rozstrzygnie, choć na pewno będziemy o tym rozmawiać. Trzeba przyznać, że zestawienie dat dotyczących aktu oskarżenia i korzystnej dla przedsiębiorcy decyzji jest co najmniej zastanawiające.

KRZYSZTOF OLSZEWSKI – „Gazeta Wyborcza”
JAROSŁAW SYNOWIEC – „Nowy Kurier Iławski”

  2003-08-08  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117175668


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.