Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
CZŁOWIEK ROKU 2019. Głosujemy!
Uwaga początkujący przedsiębiorcy!
Więcej...

CZYTAJ

2004-08-19

Owocowa mafia


Drobne 4 złote jałmużny po raz kolejny przywołały dyskusję na temat ulicznego handlu. Tajemnicą poliszynela jest, że większość chodnikowych stoisk z owocami w Iławie należy do dużych handlarzy, którzy tonami przywożą towar z grudziądzkiej giełdy. Mało tego: ci więksi nie pozwalają mniejszym, pojedynczym sprzedawcom na obniżanie cen. A wszyscy, bez względu na obrót, płacą te same stawki za prawo do ulicznego handlu.

Iława latem jest bardzo atrakcyjnym rynkiem dla chodnikowych sprzedawców truskawek, jagód czy czereśni. Przy ładnej pogodzie ruch pieszych mocno się wzmaga, a prócz iławian sporo jest też przyjezdnych.

Nic dziwnego, że walka o tak duży rynek zaostrza apetyty sprzedawców na jeszcze większe zyski. Przy okazji „zaostrza się” też konkurencja... W ostatnim czasie z naszą redakcją skontaktowali się dwaj handlowcy wystawiający na sprzedaż swoje owoce wprost na iławskich chodnikach.

4 ZŁOTE PONIŻENIA

Do naszej redakcji przyszła kobieta z wiadrem. Była mocno podenerwowana: – Utargowałam dziś 8 złotych – zaczęła mówić Edwarda Cieślik, mieszkanka gminy wiejskiej Iława. – Przyszedł do mnie inkasent i zażądał 4 złotych placowego. Codziennie płacę jeszcze 6 złotych za autobus z Gardzienia i z powrotem.

Jak mówi kobieta, placowe inkasentowi jednak zapłaciła. Pełna goryczy postanowiła jednak pójść ze swoim żalem do burmistrza. Tam spotkało ją kolejne zaskoczenie.

– Chciałam się widzieć z burmistrzem – opowiada dalej Edwarda Cieślik. – Pani sekretarka poszła zapytać zastępcę burmistrza. Gdy wróciła, powiedziała, że burmistrz jest zajęty, ale daje mi za jej pośrednictwem te 4 złote placowego. Aż się we mnie zagotowało! Nie jestem jakąś prostytutką, by dawać mi jałmużnę. Przed wyjściem stamtąd powiedziałam, że opiszę to wszystko w „Kurierze”.

Kiedy chwilę później chcieliśmy się skontaktować z Benedyktem Dutką, zastępcą burmistrza Iławy, okazało się, że jest zajęty. Za kilka minut do naszej redakcji zadzwonił telefon z sekretariatu burmistrza. Przy słuchawce był Jerzy Humięcki, iławski radny.

– To ja dałem tej pani 4 złote – powiedział radny. – Byłem w tym czasie u pana burmistrza Dutki. W tym czasie przyszła sekretarka i powiedziała, że jest tutaj pani, która chce rozmawiać z burmistrzem, bo ma pretensje, że pobrano od niej 4 złote placowego za handel pod ratuszem. Burmistrz był zajęty, więc powiedziałem do sekretarki: „Skoro ta pani ma pretensję i jest biedna, to proszę jej oddać te pieniądze” i wyciągnąłem z kieszeni 4 złote. I tyle. Ta pani mnie nie widziała, więc mogła pomyśleć, że to pieniądze od burmistrza.

Tak więc ze spontanicznej chęci – jak przypuszczamy – pomocy, zrobiło się odczucie poniżenia i mała afera.

DUŻY CZY mały – WSIO RYBA

Edwarda Cieślik opowiedziała nam nie tylko o tym zdarzeniu. Przedstawiła też, jaką ma sytuację w domu: chora córka, czekająca na operację w szpitalu i codzienne zbieranie jagód w lesie wraz z dziećmi i mężem, by jakoś związać koniec z końcem. Każdego ranka Cieślikowa z jagodami jedzie do Iławy. „Rozstawia się” na chodniku obok ratusza. Litr sprzedaje po cztery złote.

– Chcę uczciwie pracować – deklaruje mieszkanka Gardzienia. – Ale jak tu handlować, kiedy zarówno ja z tymi jagodami, jak i ten, który dziennie przewala pół tony czereśni, płacimy tyle samo, po 4 złote, placowego?! Dla mnie 4 złote to trzy bochenki chleba...

I tu dochodzimy do sedna: pani Edwarda nie poszła do burmistrza po jałmużnę, ale porozmawiać o równouprawnieniu handlowców. Niestety, nie udało jej się porozmawiać z władzą miasta. Udało się za to nam – spytaliśmy osobę najbardziej kompetentną.

– Opłata targowa nie zależy od wartości utargu, ale od sposobu sprzedaży, zależnie, czy jest to na przykład sprzedaż z ręki, straganu czy pojazdu – tłumaczy skarbnik miasta Janina Okołowska. – Takie jest prawo uchwalone przez radę.

Skarbnik odesłała nas do stosownych uchwał Rady Miejskiej w Iławie, które skrótowo omawiamy w ramce obok.

MAFIJNY TELEFON

Anonimowy rozmówca, który zadzwonił do redakcji „Kuriera”, zwrócił naszą uwagę na jeszcze poważniejszy problem.

– To nie jest tak, że na chodnikach stoją tylko drobni sprzedawcy. Miasto jest opanowane przez kilku dużych handlarzy, którzy przywożą owoce z giełdy w Grudziądzu, zatrudniają na czarno ludzi, stawiają ich na chodniku i w ten sposób sprzedają całe tony – powiedział nam anonimowy mężczyzna, podający się za drobnego sprzedawcę-działkowca. – Ci hurtownicy chodzą po innych stoiskach wypatrując, czy któryś z mniejszych sprzedawców nie obniżył ceny o złotówkę. Gdy tak jest, to padają groźby, nawet pod adresem sprzedających dzieci!

Czyżby więc w tym biznesie na terenie Iławy pojawiło się coś na kształt mafii? Co można poradzić zastraszanym handlowcom? Tu pomóc może policja.

– Jeśli ktoś używa wobec nas groźby bezprawnej, zapowiadając spowodowanie czynu karalnego, jak choćby pobicie, to powinniśmy zgłosić to policji. Przestępstwa te ścigamy z urzędu – instruuje Janusz Skuzjus, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Iławie. – Takie zgłoszenia nie mogą być jednak anonimowe. Trzeba podać swoje dane i o ile to możliwe także personalia grożącej nam osoby.

Dziś na ulicach Iławy handlować mogą i duzi, i mali.

– Z tej sytuacji trzeba wyciągnąć wnioski. Rada powinna zmienić swoją uchwałę – uważa sekretarz miasta Andrzej Dzieniszewski. – Intencją uchwały o ustaleniu miejsc do prowadzenia handlu w mieście było danie możliwości dorabiania emerytom, rencistom i drobnym działkowcom poprzez sprzedaż owoców ze swoich ogródków. Tymczasem zrobił się z tego duży biznes. I na dziś robione jest to w majestacie prawa. Trzeba będzie na przyszły rok pomyśleć, jak to zmienić. Dziś intencja uchwały została wypaczona poprzez niedoprecyzowanie. Czy ta sytuacja zostanie zmieniona, to już zadanie dla rady.

Czy radni albo burmistrz odczują potrzebę zmian – zobaczymy najwcześniej jesienią. Jak co roku, chodnikowy handel skończy się 1 września. Na chodnikach w tym roku spodziewać się możemy jeszcze wiśni (handel śliwkami jest zabroniony; dlaczego? – czytaj poniżej).

RADOSŁAW SAFIANOWSKI



– Jak tu handlować,
kiedy zarówno ja
z tymi jagodami,
jak i ten, który
dziennie przewala
pół tony czereśni,
płacimy tyle samo,
po 4 złote, placowego?!
– mówi
Edwarda Cieślik,
która z iławskiego
ratusza wyszła
z 4 złotymi
„zapomogi”.

CO WOLNO I ZA ILE

Od 1 czerwca do 1 września na wszystkich chodnikach Iławy można sprzedawać wiśnie, czereśnie, truskawki, maliny, jagody, porzeczki i agrest. Uwaga! Pomimo naszych publikacji w poprzednich latach, rada nie wprowadziła do spisu „chodnikowych” owoców śliwek! Zgodnie z uchwałą chodnikowe stoisko nie może tamować ruchu pieszych. Najniższa dzienna stawka opłaty targowej (dotyczącej chodników i targowiska) wynosi 4 złote – przy sprzedaży z ręki lub kosza towarów własnej produkcji, takich jak sery, jaja, masło oraz małej ilości warzyw, jagód, kwiatów i owoców. Sprzedaż z auta osobowego to 16 zł, a z przyczepy campingowej to już koszt 24 zł dziennie. Najdrożej wyniesie nas opłata za sprzedaż z samochodu o ładowności powyżej 1,5 tony – 41 zł dziennie.

  2004-08-19  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
128983134


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.