Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2006-05-31

Opinie czytelników


Oj, ciekawy jest Kurier. Nawet ludzi luźno związanych z Kościołem i religią bardzo zainteresowały wypowiedzi pastora Krzysztofa Kopacza. Uważam je za bardzo mądre i potrzebne ludziom, tym wierzącym i tym mniej religijnym. Tak w sferze powinności duszpasterskich księży różnego szczebla, jak i roli Kościoła i religii w życiu codziennym.


OJ CIEKAWIE BYŁO...

Cytuję: „Rolą duchowieństwa w obecnych czasach powinno być ogarnięcie wiernych opieką duszpasterską poprzez wysłuchanie, doradzenie”. A co spotyka ludzi w kościołach i to bardzo często? Wołanie o pieniądze na szczytne cele, straszenie mieczem i ogniem piekielnym, i to w stosunku do ludzi udręczonych codzienną wegetacją, borykających się z podstawowymi trudnościami egzystencji ziemskiej na tym łez padole! Mądre słowa pastora i trafnie dobrany rozmówca. Niczym światełko w tunelu.

W klimat poprzedniego tekstu wkomponował się swoim felietonem Leszek Olszewski, tak nieraz trudny do strawienia w swych wywodach. Cytuję: „Chce on (Kościół) rządzić, a do tego potrzeba mu ograniczonych w swym myśleniu mas, które będą się korzyć i pozwolą nad sobą”. Celny cytat Goethego i również pozostałe.

W rozmowach ze szczerze wierzącymi wynika, że ludzie nie są umysłowo ograniczeni i wszystko rozumieją, a ze znanych sobie powodów co niedziela idą na mszę, niekoniecznie dla księdza. Nasuwają się wnioski, że w Polsce, europejskiej ostoi katolicyzmu, niedługo będzie jak we Francji, gdzie jest jeden ksiądz na cztery parafie, dowożony przez wiernych, z Polakami w większości na mszach. Oczywiście w naszych parafiach trafiają się i dobre przykłady służby duchownych. W „Kurierze” często o nich pozytywnie pisano i tych ludzi znamy i szanujemy.

Wreszcie przemógł się Andrzej Kleina. Docenił „wysiłki” gospodarza Iławy, dręczonego przez sądy, prasę i opinię publiczną. Sprawiedliwie, po chrześcijańsku (zgodnie z poglądami nawróconego) podsumował jego wieloletnie starania o wydźwignięcie Iławy z wieloletniego marazmu. Współczuję wyalienowanemu burmistrzowi tak, jak Andrzej Kleina.

A młody pan Lisek kiedyś zacznie zachowywać się jak stary lis i coś dla Iławy załatwił. Pierwszy głos już dał, a to dopiero siedem miesięcy kadencji sejmu. Zresztą, co my, maluczcy z rejonów lubawsko-iławskich z Kazanicami włącznie, wiemy o wielkiej polityce.

Na koniec – napis na rysunku pod felietonem powinien chyba widnieć: „Wyszłem do prokuratury, nie wiem, kiedy wrucę”. Chyba, że sekretariat szefa czuwa.

Jarząbek
(person. do wiad. red.)


BRONIĘ KSIĘDZA LENARTA

W sprawie naszego księdza Kazimierza Lenarta z Biskupca chciałbym się również wypowiedzieć. Nie będę oskarżycielem naszego księdza, jak inni mieszkańcy mojej wsi, lecz raczej wystąpię w charakterze adwokata, co w zalewie oskarżeń będzie pewnym wyjątkiem.

Nasz proboszcz nie wyraził ochoty polemizowania z opinią rodziny K. oraz mieszkańców wsi Biskupiec, którzy na łamach Kuriera wyrażali swoje zdanie. Nasz ksiądz jest człowiekiem starej szkoły i wyznawcą pewnej dyscypliny, co przejawia się w jego dosyć szorstkiej powierzchowności. Nie jest to jednak człowiek bez serca, litości i współczucia, lecz przeciwnie posiada te cechy, ale nie wyraża ich na każdym kroku w stosunku do każdej osoby. Po prostu nie jest wylewny.

Konflikt z rodziną K. trwa nie od śmierci Pawła K. lecz od kilku lat. Rodzina ta od lat mieszka w budynku tuż przy murze okalającym kościół, co powinno być wielkim ułatwieniem dla śmiertelnie chorego, który mógłby kogokolwiek poprosić o sprowadzenie księdza, gdyby tylko miał taką ochotę. Również nikt z rodziny nie uczynił tego kroku. A nasz ksiądz na pewno nie odmówiłby odwiedzenia chorego i wykonania sakramentów.

Nie można uszczęśliwiać ludzi na siłę. W religii rzymsko-katolickiej obowiązują przykazania, których należy przestrzegać, jeśli jest się katolikiem. Jeżeli ich się nie przestrzega to katolikiem się nie jest. Nie jest się wierzącym w połowie czy w jakiejś tam części. Nie można wykonywać tylko tych religijnych obowiązków, które nam są wygodne, lecz trzeba robić wszystko co religia nakazuje i wtedy można spodziewać się nagrody. Nawrócić się można i w godzinę śmierci, czego Paweł K. nie uczynił, bo widocznie nie chciał. Jak zatem ma postąpić ksiądz? Uważam, że postąpił słusznie, a sędzią jego nie będziemy my, lecz Pan Bóg. Będzie on również sądził Pawła K. i to nie według grzechów jego, ale według swojego miłosierdzia.

Nie chcę się podpisać pod tym listem, aby nie być posądzony o stronniczość, ja po prostu tak uważam. Pozdrawiam redakcję Kuriera. Bardzo lubię czytać wasz tygodnik.

czytelnik


SZANOWNY PANIE POŚLE!

„Homines plus in alieno nagatio videre quam in suo” (Seneka). Ten list piszę z powodu zamieszczenia na łamach Kuriera Pana listu szkalującego naszego burmistrza, pana magistra Jarosława Maśkiewicza.

Przede wszystkim żałuję bardzo, że na Pana głosowałem w czasie wyborów do sejmu. Przecież wtedy Pan umiał kupować sobie zwolenników sponsorowaniem, biesiadami na Pana koszt i obiecywankami. Sam brałem udział w takiej biesiadzie. Wtedy sądziłem, że Pan jako poseł będzie zajmował się w naszym mieście Iławie ludźmi biednymi, bezrobotnymi, inwestycjami i innymi sprawami społecznymi.

Tymczasem Pan jako poseł zajmuje się nie tym co trzeba, tylko wdziewa Pan na swoje barki togę sędziego i osądza Pan naszego burmistrza, nie czekając na koniec sprawy. A czy pan wie, że tacy ludzie jak Lepper mają już 3 wyroki i dziś rządzą Polską?

Jeżeli Pan zna się na tych sprawach, chociaż nie ma Pan wykształcenia prawniczego ani wyższego, to niech Pan zajrzy do konstytucji i poszuka takiego paragrafu, że burmistrza można odwołać legalnie przez referendum. Bo my jego wybraliśmy i my mamy prawo jego odwołać, a nie Pan.

My, jako obywatele, szanujemy naszego burmistrza, bo bardzo już zrobił dużo w czasie swojej kadencji. Miasto jest czyste w pełnej zieleni, powstało bardzo dużo nowych chodników, rond i innych. To jest człowiek na właściwym miejscu. Ma wykształcenie wyższe, jest bardzo inteligentny i dostępny dla każdego obywatela. Pięknie się prezentuje, ma piękną postawę i umie się znaleźć w każdej sytuacji. Ma masę wrogów wśród ludzi, a raczej garstki niedouczonych, którzy ryją i szukają stanowisk dla siebie. Najlepszym przykładem takiej głupoty ludzkiej jest chociażby fakt niezatwierdzenia budżetu za rok 2005 pomimo wniosku komisji rewizyjnej, występującej w przedmiotowej sprawie o udzielenie absolutorium. Była to złośliwość grona radnych nastawionych na „nie”.

My, jako społeczeństwo miasta Iławy, potępiamy haniebne szlakowanie naszego burmistrza. Panie pośle, jeżeli Pan ma konkretne dane, że pan magister Maśkiewicz wziął z kasy 200 tys. złotych i włożył do swojej kieszeni, to wtedy będę miał inne zdanie o sprawie.

Panie Pośle, niech Pan uczyni gest w stosunku do ludzi bezrobotnych, do kobiet, które wychowują troje dzieci za 430 złotych miesięcznie i przekaże ze swojej 15-tysięcznej pensji poselskiej chociaż kilka tysięcy miesięcznie dla głodujących w Iławie i okolicy.

Jest taki łacińskie przysłowie „Tempora mutantur et nos mutamur in illi”. Podpisuję ten list rozgoryczony Pana postępowaniem. Emeryt i kombatant:

inż. Jan Szajkowski


PROSTY OBYWATEL ANDRZEJ KLEINA
DO INŻYNIERA JANA SZAJKOWSKIEGO

Et hoc quidem peior res est, quod auctoritatem habemus senum, vitia puerrorum tantum sed infantum: illi levia, hi falsa formidant, nos utraque. Zważywszy, iż list mój charakter ma nad wyraz otwarty, ośmielam się podać też wersję polskojęzyczną, zakładając bowiem fakt ten prozaicznie niezbyt skomplikowany, iż pewna część czytelników nie zna tak doskonale jak Pan języka Lucjusza Anneusza Seneki.

Tak więc Seneka powiada: „Najgorsze dla nas jest właśnie to, że wykazujemy starczą powagę, a dziecięce wady, i to nie tylko dziecięce, ale wręcz niemowlęce”.

Panie inżynierze! Ma Pan niezbywalne prawo do fascynacji osobą burmistrza Jarosława Maśkiewicza. Ma Pan prawo twierdzić, iż „to człowiek na właściwym miejscu”. Ma Pan prawo twierdzić, iż Maśkiewicz „jest bardzo inteligentny” (ale już nie to, że jest „dostępny dla każdego obywatela”, bo nie zapytał Pan każdego o to). Ma Pan tym bardziej prawo twierdzić, że Maśkiewicz „pięknie się prezentuje, ma piękna postawę i umie się znaleźć w każdej sytuacji”. Takie są Pana subiektywne oceny własne. I ma Pan do tego święte prawo!

Tylko – na miły Bóg! – kto i kiedy dał Panu prawo wypowiadania się w roli adwokata każdego z 35 tysięcy mieszkańców Iławy tymi słowy: „My, jako obywatele, szanujemy naszego burmistrza, bo bardzo już dużo zrobił w czasie swojej kadencji”. Proszę odpowiedzieć, kto mówi te słowa i kto tak twierdzi? (oprócz Pana).

„My”, no więc kto konkretnie? Pan i kto jeszcze? W czyim imieniu Pan występuje? Kto Pana upoważnił z tych 35 tysięcy mieszkańców Iławy? Konkretnie proszę. Czy hipotetyczny Jan Kowalski z ulicy Niepodległości albo Zbigniew Wiśniewski z ulicy 1 Maja upoważniali Pana do tego, żeby Pan zabierał głos w ich imieniu?

Powiada Pan: „My, jako społeczeństwo miasta Iławy, potępiamy haniebne szkalowanie naszego burmistrza”. Jest Pan raptem jedną 35-tysięczną częścią Iławy. Dlaczego więc i na jakiej podstawie uzurpuje Pan sobie prawo do występowania w imieniu całego społeczeństwa Iławy?

Popełnia Pan grzech pychy, a w tym wieku więcej skromności naprawdę nie zawadzi. W każdym zresztą wieku...

Seneka powiada też (łacinę już pominę dla wartkości wywodu): „Wśród różnych wad ludzkości jest i taka: zaćmienie umysłu, to znaczy: nie tylko konieczność błądzenia, lecz także miłość błędu” – czego zarówno Panu, jak i sobie nie życzę...

prosty obywatel
Andrzej Kleina

  2006-05-31  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129958932


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.