Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Kozak. Wygrał ze... skrzynką
Trwa modernizacja placu dworca kolejowego PKP
Perony. Iława gorsza od Malborka
PRZEJAZD DO LIKWIDACJI...?
Radny powiatu zatrzymany za jazdę po alkoholu
Marlena Cichocka w programie „MasterChef”
Znaleźli czołg z II wojny światowej
Trzy metry po śmierć
Żuchowski o sytuacji w ratuszu: „Czy leci z nami pilot...?!”
Terytorialsów siła z Iławy
Musimy zmienić podejście do zwierząt
Pikieta mieszkańców pod ratuszem
Mieszkamy w Berlinie, ale kochamy Iławę!
Rzecznik prasowy Tomasz Więcek robił w szpitalu co chciał?
Problem ze szczurami w kamienicy
Majątek burmistrza Iławy
W porzuconym aucie mieszkają bezdomni
NOWA SZEFOWA KULTURY: WARTO INWESTOWAĆ W SIEBIE
„Bolszewicy” atakują powiatowy Inkubator Technologiczny
Karta Praw Rodziny. Kopaczewski i Młotek na „nie”
Więcej...

CZYTAJ

2003-07-08

NASI WYGRALI TELETURNIEJ TVN „WE DWOJE”


Karolina i Mariusz z Iławy:
Wygrała prawdziwa miłość

Decyzja o tym, żeby spróbować swoich sił w teleturnieju „We dwoje” zapadła po obejrzeniu finału pierwszej edycji. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Zgłoszenie do programu, zaproszenia na dwa kolejne castingi, kilka miesięcy nagrań i w końcu upragniona wygrana i wesele. Wszystko dzięki temu, że kilka lat temu Karolinę i Mariusza połączyła prawdziwa miłość. I, wbrew plotkom krążącym po Iławie, o rozwodzie nie myślą.

23-letnia Karolina Kowalska i 27-letni Mariusz Korpalski poznali się sześć lat temu. Trochę czasu to zajęło, zanim Mariusz zaprosił Karolinę na pierwszą randkę. Nie bez znaczenia był również dzień, w którym Mariusz zadzwonił do Karoliny – 14 lutego. Święty Walenty, patron zakochanych, wziął ich pod swoją opiekę i prowadził przez kolejne dni życia. Aż do wielkiego finału telewizyjnego teleturnieju „We dwoje”. Teraz przed iławianami nowe, wspólne życie.

– Od pewnego czasu myśleliśmy z Mariuszem o ślubie – wyznaje Karolina. – Dzięki programowi „We dwoje” nasze marzenia spełniły się trochę szybciej. A o takim weselu, jakie nam wyprawiono w krakowskim „Wierzynku”, w normalnej sytuacji nie moglibyśmy nawet pomarzyć.

ROZWODU NIE BĘDZIE

– Co prawda po Iławie zaczęły krążyć plotki, że do teleturnieju zgłosiliśmy się tylko dla kasy, ale to nie prawda – dodaje Mariusz. – Gdybyśmy się nie kochali, a chcieli tylko zdobyć nagrody, jak sugerują niektórzy, na pewno wybralibyśmy inny teleturniej. Dementujemy wszelkie pogłoski o naszym rzekomym rozwodzie.

Teraz przed Karoliną i Mariuszem wspólne życie. Na razie poszukują mieszkanka do wynajęcia, a już wkrótce zaczną myśleć o budowie własnego domu. Oczywiście za wygrane pieniądze – a jest to całe 200 tysięcy złotych! Oprócz tego wygrali również samochód skoda superb i zagraniczną wycieczkę.

Jeszcze długo będą pamiętać o programie. Po finale są rozchwytywani przez media, zarówno te lokalne, jak i ogólnopolskie. Przez kilka najbliższych tygodni twarze sympatycznego małżeństwa znajdziemy w wielu kolorowych pismach.

– Jeszcze nie czujemy się zmęczeni tą całą sławą – śmieje się Karolina. – Tak naprawdę to bardzo przyjemne, kiedy ludzie rozpoznają nas na ulicy. Zawsze znajdujemy chwilkę, żeby dać autograf, porozmawiać czy pozować do zdjęcia.

– Zresztą z wyrazami sympatii spotykamy się od dawna – dodaje Mariusz. – Jeszcze podczas trwania programu zaczepiali nas ludzie i gratulowali pomysłu. Czasami szczególnie starsze osoby doradzały nam, żebyśmy wyeliminowali tą czy inną parę.

WIELU „PRZYJACIÓŁ”

Chociaż Karolina i Mariusz znajdują same plusy w reakcjach ludzi na ich udział w programie, nie wszystko jest takie kolorowe.

– Mamy nagle wielu „przyjaciół” – wyjawia Mariusz. – Ostatnio zaczepił mnie jakiś pan z zapytaniem, czy go pamiętam. Okazało się, że kiedyś się gdzieś spotkaliśmy, ale nawet nie zamieniliśmy ze sobą słowa.

Kiedy rozmawiamy o samym programie, nagraniach, oboje podkreślają jedno: był to przede wszystkim olbrzymi stres. I to właśnie emocje powodowały, że potrafili spalić proste zadanie.

– Przed kamerami lepiej ode mnie czuł się Mariusz – wyznaje Karolina. – Po pierwszych nagraniach zachowywał się jak profesjonalista. Kamery nie stanowiły dla niego żadnego problemu.

Sam Mariusz potwierdza słowa żony: – Jeśli ktoś zaproponowałby mi pracę w telewizji, to bardzo chętnie – deklaruje. – Ale pod warunkiem, że byłoby to dodatkowe zajęcie. Nie chciałbym rezygnować z obecnej pracy w ratuszu.

KATARZYNA KOZIKOWSKA

  2003-07-08  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126164680


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.