Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Kierowca bez mandatu za ucieczkę
Ząbrowo wymaga uwagi
Fabryka POL-MAK zabiera głos
Trujące chmury nad miastem
CZŁOWIEK ROKU 2017. Oto nominacje!
A siódmego dnia odpocznij od zakupów
Miał być raj, a jest wojna!
Jakub Chiżyński. Wspomnienie
Więcej...

CZYTAJ

2004-09-16

Listy...



DAJTA SE CHŁOPY
SPOKÓJ Z TYM PISANIEM

Mój list chciałbym skierować szczególnie do pana Zygmunta Wyszyńskiego. Drogi panie Zygmuncie! Zwracam się do pana z apelem po raz któryś z kolei. Przestań chłopie się męczyć i na siłę pisać dla samego pisania. Otóż to, co ukazuje się ostatnio w pańskim wykonaniu, jest taką miernotą i jest tak żałosne, że szkoda miejsca na to w tej gazecie.

Czy pański mózg aż tak bardzo się zestarzał, iż nie zauważa pan, że pisze w kółko to samo? I najgorsze: powtarza się pan z regularnością miesiączki. Radzę przejrzeć wcześniejsze numery „Kuriera Iławskiego”, to się pan sam przekona.

Dziwię się redakcji, iż nie dostrzega tego zjawiska. Chyba, że naczelny redaktor Jarosław Synowiec przymyka oko na WASZE pisanie. Piszę WASZE, bo mam tu na myśli zarówno pańskie „dzieła”, jak i też panów Tadeusza Listkowskiego oraz Andrzeja Kleiny. Domyślam się, iż służycie panowie jako mięso armatnie w walce Kurier – Ratusz. Tylko że to mięso jest już, delikatnie mówiąc, z lekka nadpsute i przestarzałe.

Wiem, że wkładam kij w mrowisko, ale myślę, że jako długoletni czytelnik „Kuriera Iławskiego” mam takie prawo. Niejeden już raz zadawałem sobie pytanie, co mnie do tej gazety tak ciągnie, że regularnie tydzień w tydzień ją kupuję. I nie potrafię na to pytanie znaleźć odpowiedzi.

Krzysztof Zięba


MIŁE PANIE Z MAKOWA!

Za Waszym pośrednictwem, szanowny „Kurierze”, chcielibyśmy bardzo gorąco i serdecznie podziękować Paniom pracującym w sklepie GS w Makowie. Panie te są bardzo miłe, uprzejme, zawsze uśmiechnięte, umiejące doradzić. Ponadto sklep ten jest bardzo dobrze zaopatrzony, bogaty w różnego rodzaju asortyment. Miło nam było robić w nim zakupy. Bardzo chcielibyśmy się w przyszłym roku z nimi spotkać. Z poważaniem:

Wczasowicze z Łodzi


PERFIDIA WŁADZ SUSZA

Pod koniec lat 80-tych została wykupiona przez Urząd Miasta i Gminy w Suszu nasza ziemia, położona przy dzisiejszej ulicy Willowej w bardzo atrakcyjnym miejscu. Był to wykup pod przymusem. Pieniądze, które wtedy otrzymaliśmy, nie miały żadnej materialnej wartości, gdyż szalała wtedy hiperinflacja, a sklepy były puste.

Ziemia nasza, zgodnie z umową wykupu, miała być przeznaczona wyłącznie pod budownictwo wysokie, wielorodzinne. Zgodnie z ówczesnymi planami gospodarowania przestrzennego, w tym miejscu miało powstać osiedle mieszkaniowe. Nie mieliśmy żadnego wyboru, grożono nam bowiem różnymi konsekwencjami administracyjnymi.

Po wykupie za ten bezcen ziemia ta długo leżała odłogiem. Po kilku latach nagle okazało się, że po kolejnych wyborach samorządowych plany zagospodarowania zostały zmienione, a siłą odebraną nam ziemię rozparcelowano na małe działki budowlane, a następnie sprzedano przez miasto za duże pieniądze. Oczywiście chętnych nie brakowało, gdyż ziemia ta stanowiła najbardziej atrakcyjny, położony blisko centrum miasta teren budowlany. Domy jednorodzinne zaczęły rosnąć tam jak grzyby po deszczu.

Jasne się stało, że Urząd Miasta bogaci się naszym kosztem. Czekaliśmy cierpliwie latami, licząc na to, że w związku z zaistniałą sytuacją zostanie nam przyznane odszkodowanie. Mamy czworo dorosłych dzieci, a nadal mieszkamy w starym domu. Wnuki pozakładały swoje rodziny, a my nie mogliśmy im w żaden sposób pomóc.

W obecnej sytuacji jesteśmy przekonani, że doszło do wielkiego nadużycia ze strony urzędu w Suszu. Zostaliśmy perfidnie wykorzystani. Na zmianie planów zagospodarowania pewne osoby zrobiły interes. W naszej ocenie jest to zwykła kradzież ziemi, którą ojciec kupił porośniętą gęstymi ostami i ciężką pracą doprowadził do stanu używalności.

Nie zaproponowano nam żadnej rekompensaty, żadnej działki, choćby niewielkiej pod domek dla nas – choć dom, w którym mieszkamy, jest jednym w najstarszych w tym poniemieckim mieście i co pewien czas wymaga remontów. Pozbawieni naszych gruntów, przynoszących dość duży dodatkowy dochód dla urzędu, na starość popadliśmy w długi, a nasze dzieci osiedliły się w dużych miastach i na stare lata nie ma kto się nami zaopiekować.

Chcemy, żeby Urząd Miasta w Suszu przypomniał sobie o wyrządzonej nam krzywdzie. I w sposób satysfakcjonujący obie strony załatwiły tę bulwersującą sprawę. Zależy nam tylko na zwykłej, ludzkiej uczciwości.

Kazimiera i Bronisław Dembek
Susz, 1 września 2004 roku


  2004-09-16  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
116349061


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.