Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Uwaga kierowcy! Uwaga piesi!
Po 4 latach dopadli skoczka
Michał Młotek: Wyborcy postawili na młodych
Policjant nie wymigał się od winy za śmierć
Nowy burmistrz Kopaczewski: Ewolucja, nie rewolucja
Burmistrz Żyliński żegna się startem wielkiej inwestycji
Debata przedwyborcza Kopaczewski-Żyliński
Ruszył projekt budowy nowej szkoły
Pomnik na stadionie. Nowa tablica na 100-lecie
Tajemniczy list. Więcek atakuje, Ryszczuk odpiera
Nasza miss ruszyła na podbój świata
Nie narzekajmy, żyjemy w fajnym kraju
Zamknięte kioski RUCH-u szpecą miasto
Pijany policjant uciekał kolegom
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Miejskiej w Iławie
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Powiatu Iławskiego
Czy policja mataczyła w sprawie pijanego kolegi?
Kino poprawia dźwięk
Miejscowy folklor dworcowy
Tłum odprowadził mistrza Bogdana Olkowskiego
Więcej...

CZYTAJ

2004-04-26

Kosztowne wojaże burmistrza Iławy


Radni tropią nadużycia finansowe w ratuszu. Okazuje się, że burmistrz Jarosław Maśkiewicz inkasuje szokująco duże pieniądze w ramach delegacji służbowych, i do tego źle je rozlicza – takie wnioski wypływają z kontroli komisji rewizyjnej przy Radzie Miejskiej w Iławie. Rewizorzy odkryli zdumiewające rzeczy.

Komisja najpierw zestawiła ze sobą wydatki na delegacje w ujęciu rocznym, a następnie porównała je na przestrzeni ostatnich kilku lat. Zestawienie okazało się – najdelikatniej rzecz ujmując – bardzo wymowne i pouczające.

REKORD WYDATKÓW

Poprzednie władze ratusza na przykład w całym roku 2001 wydały na swoje rozjazdy łącznie 9.834 złotych. Jeszcze mniej wydano w roku 2002 (do końca października), bo kwota ta ukształtowała się na poziomie 6.334 zł.

Tymczasem nowy burmistrz Jarosław Maśkiewicz miał już zdecydowanie hojniejszą rękę do wypłacania pieniążków z publicznej kasy. Tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy po wyborach (listopad i grudzień 2002 roku) poszło na ten cel 2.587 zł! Cały rok 2002 zamknął się więc kwotą 8.921 zł.

Ale prawdziwe szaleństwo miało dopiero nadejść. Już na koniec marca, a więc zaledwie po trzech miesiącach 2003 roku, zostały przekroczone dotychczasowe średnie wydatki roczne na delegacje! A do końca roku 2003 nazbierało się tego do rekordowej kwoty 29.823 zł.

Ponad jedna trzecia z tej kwoty powędrowała do kieszeni burmistrza Jarosława Maśkiewicza (9.989 zł). Następnym rekordzistą okazał się sekretarz miasta Andrzej Dzieniszewski z wynikiem 3.610 zł. Na średnim poziomie uplasował się zastępca burmistrza Benedykt Dutka – 1.376 zł. Blado w tym towarzystwie wypadła skarbnik miasta Janina Okołowska ze swoimi delegacjami na łączną kwotę 517 zł.

Cała reszta urzędu, czyli 52 pełne etaty, musiała sobie jakoś radzić z zaledwie 48-procentową pulą o łącznej kwocie 14.331 zł. Ale to nie wszystko...

Nie można tu zapomnieć, że kierownictwo magistratu raczyło się również stałymi ryczałtami paliwowymi na prywatne samochody do przejazdów po terenie miasta. Sam burmistrz Maśkiewicz zainkasował w ubiegłym roku 2.108 zł, wiceburmistrz Dutka – 2.003 zł, a sekretarz Dzieniszewski – 1.664 zł. Do końca roku łącznie na ryczałty wydano w urzędzie 20.065 złotych.

Podsumujmy. Radni miejscy w budżecie 2003 roku na delegacje i ryczałty zatwierdzili burmistrzowi i jego pracownikom w urzędzie wydanie łącznej kwoty do 27 tys. zł. Jednak jak odkryła komisja rewizyjna, wykonanie zostało przekroczone o ponad połowę (54%), aż do kwoty 49.888 złotych!

ROBIWA CO CHCEWA

Oprócz szokująco przekroczonych kwot, komisja wykryła również wiele innych nieprawidłowości w wypłacaniu publicznych pieniędzy. Uchybienia te wymieniamy poniżej skrótowo.

* Niezgodne ze stanem faktycznym oznaczanie delegacji na listach obecności. Innymi słowy burmistrz Maśkiewicz ewidentnie łamał prawo. Przed udaniem się w delegację zajeżdżał wcześnie rano do urzędu i podpisywał listę obecności. Po co? Po to, żeby – zgodnie z przepisami rachunkowymi – księgowi nie potrącali mu ryczałtu za jazdy lokalne. Dzięki tej manipulacji burmistrz rozdwajał się w czasie i przestrzeni. Pobierał pieniądze za jednoczesny pobyt w dwóch miejscach – w delegacji np. do Warszawy, a jednocześnie niby pracował na terenie Iławy (poruszał się samochodem po mieście).

* Niezgodne ze stanem faktycznym comiesięczne, pisemne oświadczenia burmistrza Maśkiewicza składane przez niego do księgowości co do wykorzystania swojego ryczałtu na samochodowe jazdy lokalne (adekwatnie do sytuacji powyżej). Burmistrz najzwyczajniej kłamał, zupełnie się nie przejmując tym, iż takie postępowanie wywołuje powszechne zakłopotanie w środowisku urzędników ratusza i stawia również ich w złym świetle.

* Delegacje rozliczane były niezgodnie z poleceniem wyjazdu służbowego (wydanego przez przewodniczącego rady miejskiej Edwarda Bojko). Przewodniczący zleca np. wyjazd do Warszawy, a burmistrz Maśkiewicz oprócz stolicy samowolnie na tym samym dokumencie jedzie sobie jednocześnie np. do Olsztyna, Lubawy i Szałkowa.

* Brak pod drukiem delegacji udokumentowanych potwierdzeń przejazdu koleją PKP (biletów). Tymczasem powszechnie wiadomo, iż dzięki żonie Jarosław Maśkiewicz bardzo często korzysta z przywilejów PKP.

* Rozliczanie wyjazdów służbowych niezgodnych z funkcją burmistrza miasta. Najbardziej chodzi tu o skandaliczny wyjazd burmistrza (na koszt budżetu Iławy) na zjazd wyborczy SLD w Olsztynie w marcu 2003 roku, podczas którego obywatel Jarosław Maśkiewicz brał czynny udział jako... delegat partii! Podobnie rzecz dotyczy karygodnego pokrywania z kasy miasta wyjazdów Maśkiewicza na prywatne kursy dla członków rad nadzorczych spółek skarbu państwa.

* Burmistrz Maśkiewicz brał udział w prywatnych kursach dla członków rad nadzorczych spółek skarbu państwa, ze które zapłacił z kasy miasta. Np. w grudniu ubiegłego roku za takie dokształcanie się w celach prywatnych pana Maśkiewicza przelew na kwotę 2.650 zł z konta bankowego urzędu zatwierdzał sekretarz Andrzej Dzieniszewski.

* Druki delegacji wystawiane po terminie wyjazdu. Klasyczny proceder antydatowania dokumentów księgowych. Swawola niedopuszczalna nawet w prywatnej, jednoosobowej firmie.

GŁASKANIA NIE BĘDZIE

Komisja w składzie Jerzy Sochacki (przewodniczący), Marek Lewandowski, Ryszard Iliński, Eugeniusz Dembek i Andrzej Podlewski wezwała burmistrza do wyjaśnienia wszystkich zarzutów.

Maśkiewicz, po nieudanej próbie wyproszenia prasy z posiedzenia komisji (za pośrednictwem jej przewodniczącego), początkowo próbował zrzucać winę na sekretarkę, bo to „ona wypisuje delegacje”, a także na przewodniczącego rady Edwarda Bojko, który „przecież o wszystkim był informowany”. Przyparty do muru jednak właściwie nie zakwestionował żadnego zarzutu: – Jeśli taka jest wola komisji, to ja zastosuję się do wszystkich zaleceń.

Po zbadaniu 2003 roku komisja postanowiła rozszerzyć zakres kontroli gospodarki finansowej burmistrza o okres od początku jego kadencji – ze szczególnym uwzględnieniem delegacji, ryczałtów, kursów, a także zamówień z wolnej ręki.

– Głaskania nie będzie i na zaleceniach też się nie zakończy – podsumował radny-rewizor Marek Lewandowski. – Mamy tu naprawdę poważną sytuację.

JAROSŁAW SYNOWIEC


Jedna z wielu delegacji Jarosława Maśkiewicza. Tu cel podróży: zjazd wyborczy SLD w Olsztynie, gdzie Maśkiewicz wystąpił nie jako burmistrz, ale jako delegat partii! Mało tego: w rubryce po prawej stronie sam Maśkiewicz wpisał, że był nie tylko w Olsztynie, ale i dwa dni później w Lubawie. Nie potwierdzają tego pieczęcie instytucji docelowych. Za to obok znalazła się jeszcze pieczęć... Urzędu Gminy w Ostródzie! Efekt: Maśkiewicz przy pomocy jednego druku zainkasował gotówkę za trzy wyjazdy! Czy te podróże przyniosły korzyść miastu, czy tylko burmistrzowi – wie tylko on.


Nie będzie już in blanco

Mówi EDWARD BOJKO,
przewodniczący Rady Miejskiej w Iławie:

– W wielu środowiskach praktykuje się zasadę zaufania, że na kilku drukach delegacji z wyprzedzeniem stawia się pieczątki. Ważne, by na druku wpisane już było nazwisko delegowanego, bo celu wyjazdu nie można czasem przewidzieć z większym wyprzedzeniem. Tak było dotychczas w przypadku delegacji dla burmistrza Maśkiewicza. Za każdym razem pytałem jednak o cel podróży służbowej, ale nie zawsze taką informację uzyskiwałem. O wyjeździe na zjazd wyborczy SLD absolutnie nie wiedziałem. Jeśli był to wyjazd jako społecznika i delegata SLD i brał tam udział w głosowaniach, to już jest prywatna sprawa i nie można tego finansować ze środków publicznych miasta. Już nie podpisuję delegacji z wpisanym tylko nazwiskiem burmistrza, proszę o wpisanie celu podróży.


Tłumaczenia po czasie

Nie ma jednoznacznej oceny co do delegacji służbowych burmistrza. Radni twierdzą, że nadużycia były. Burmistrz z kolei utrzymuje, że miasto na nowym systemie podróży służbowych tylko zyskało, a uchybienia w rozliczaniu delegacji, o ile były, to nieznaczne.

Przypomnijmy. Czytelników Kuriera dwa tygodnie temu informowaliśmy, że komisja rewizyjna iławskiej rady zarzuciła burmistrzowi Jarosławowi Maśkiewiczowi nadużycia finansowe m.in. przy wykorzystywaniu i dokumentowaniu delegacji na podróże służbowe.

TERAZ NIE MA BUSA

Pomimo spotkania komisji z burmistrzem przed wydaniem oficjalnego protokołu pokontrolnego 24 marca tego roku (wówczas to burmistrz nieskutecznie próbował doprowadzić do usunięcia prasy z posiedzenia komisji), sprawa z dużą siłą wróciła w dyskusji 1 kwietnia na sesji Rady Miejskiej.

Już na samym początku burmistrz Maśkiewicz stwierdził, że nierzetelnością jest porównywanie delegacji z 2003 roku z latami poprzednimi, ponieważ w poprzedniej kadencji ratusz wykorzystywał służbowego busa: – Kwoty można porównać dopiero po dodaniu środków wydanych na delegacje, koszty utrzymania samochodu służbowego, koszty wynagrodzenia kierowcy, ubezpieczenia, remonty, paliwo, telefon komórkowy i inne – mówił. – Dopiero wtedy otrzymamy obiektywne wartości do porównania.

Jak dodał burmistrz, ratuszowy bus służy dziś oświacie, zastępując wysłużoną nysę. Według wyliczeń burmistrza z tytułu likwidacji tego służbowego auta ratusz zaoszczędził przynajmniej 30 tysięcy złotych. Maśkiewicz obiecał, że kilka dni po sesji przekaże komisji rewizyjnej stosowne wyliczenia.

ON BILETÓW ZAŁĄCZAĆ NIE MUSIAŁ

Burmistrz dodał też, że przepisy nie nakazują dołączania do delegacji biletów komunikacji publicznej. Brak takowych „dopiętych” do delegacji zarzuciła bowiem burmistrzowi komisja.

Ponadto burmistrz powiedział, że w PKP nie ma przejazdów bezpłatnych dla małżonków pracowników kolei: – A tak właśnie na mieście i wśród radnych próbuje się to komentować – zarzucił Maśkiewicz.

Jednak dla rodziny pracowników PKP są za to wysokie zniżki. Do tego także ustosunkował się radny Marek Lewandowski, członek komisji rewizyjnej: – Jest rozporządzenie, które mówi, że urzędnik samorządowy jest zobowiązany do korzystania z przysługującej mu ulgi bez względu na to, z jakiego tytułu ona mu przysługuje. Zostawiam to bez komentarza – powiedział Lewandowski.

– Pan mnie dalej nie rozumie. Już to wyjaśniałem. Zrobiliście burzę na cały rejon! – denerwował się Maśkiewicz.

Burmistrz przyniósł nawet na sesję foliową torebkę z biletami kolejowymi, które kupował na wyjazdy służbowe.

REZYGNACJA BURMISTRZA?

– Próbuje mi się tu imputować korzyści, a tymczasem mam 13 nierozliczonych delegacji! – skarżył się burmistrz. Dodał też, że czasem pełni honory jako burmistrz w dni wolne od pracy, więc zdarzają się delegacje w tych dniach. – Rozważam na spokojnie złożenie rezygnacji i jeżdżenie prywatnym samochodem do celów służbowych. W takiej atmosferze zarzutów i insynuacji dalej pracował nie będę! Panie Rygielski i Lewandowski! To wyście chodzili po mieście i mówiliście panu Humięckiemu, że oddajecie sprawę do prokuratury w sprawie rozliczania delegacji i diet! Tak powiedział mi w gabinecie!

Co zaś do pobrania delegacji za wyjazd na zjazd wyborczy SLD do Olsztyna burmistrz stwierdził, że wypisanie jej było „uczciwością i szczerością” z jego strony.

– Na zjazd zaproszeni byli wszyscy wójtowie i burmistrzowie. Ja tam byłem, owszem, i delegatem, i to jest prawda – zakończył Maśkiewicz. – I robi się z tego problem i burzę.

Ostatecznie radni w głosowaniu wyrazili zgodę na rozszerzenie przez komisję rewizyjną zakresu kontroli wydatków w ratuszu na podróże służbowe.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI
  2004-04-26  

Komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
120522322


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.