Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Wykładowca z Iławy został sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Trochę „Dżemu” dla Martyny Wyżlic
Czy droga ekspresowa S5 na pewno przez Iławę?
Woźnicki rozmawia z kierowcami (październik)
Biblioteka. Audyt wykazał nieprawidłowości finansowe
Jak uczcić pamięć nienarodzonych dzieci?
Hartowanie niemowlaka jesienią: werandowanie
Dobre okno potrafi utrzymać ciepło
Kozak. Wygrał ze... skrzynką
Trwa modernizacja placu dworca kolejowego PKP
Woźnicki rozmawia z kierowcami (październik)
Perony. Iława gorsza od Malborka
PRZEJAZD DO LIKWIDACJI...?
Przesądy. Ciąża, poród, laktacja
Radny powiatu zatrzymany za jazdę po alkoholu
Marlena Cichocka w programie „MasterChef”
Woźnicki rozmawia z kierowcami (wrzesień)
Znaleźli czołg z II wojny światowej
Trzy metry po śmierć
Żuchowski o sytuacji w ratuszu: „Czy leci z nami pilot...?!”
Więcej...

CZYTAJ

2010-12-01

GRAND HOTEL TIFFI: kłopot z płatnościami na budowie


Podwykonawcy i ich ludzie, którzy od września pracują dla generalnego wykonawcy budowy GRAND HOTELU TIFFI, zeszli z budowy, bo jak mówią nie dostali zapłaty za pracę. Kierownik budowy zaprzecza, jednocześnie twierdzi, że robotnicy powinni wykonać poprawki na budowie.


Daniel Chmielewski
wraz z bratem Rafałem prowadzą w Taborach koło Starego Dzierzgonia firmę Dan-Rafbud, która od lipca do listopada pracowała na budowie hotelu Tiffi w Iławie – jako podwykonawca podwykonawcy.

– Zatrudniła nas iławska firma, ale we wrześniu zakończyła współpracę z głównym wykonawcą – mówi Daniel Chmielewski. – Do tej pory nie udało nam się odzyskać zaległości od iławskiej firmy, a to kilkanaście tysięcy złotych. Potem główny wykonawca hotelu, firma Bau und Technik (BuT) spod Warszawy, miał nóż na gardle, bo czas gonił, a robotników z iławskiej firmy już nie miał, więc zatrudnił nas.


Z UMOWĄ, ALE PO TERMINIE

Pierwsza wypłata z BuT przyszła przed czasem, ale szybko zaczęły się schody... Jak mówi Robert Beć, właściciel firmy Budrob z Myślic (pow. sztumski), która także wykonywała na budowie hotelu prace jako podwykonawca BuT, zaczęło się ucinanie godzin liczonych do wypłaty.

– Rzekomo za źle wykonaną pracę – relacjonuje Beć. – I za jakieś płyty do szalunku, które podobno nasi pracownicy pozabierali.

Chmielewski podpisał z BuT umowę, która obowiązywała do 30 października. Jednak jego ludzie pracowali i później. Jak mówią, kierownik budowy nigdy nie miał czasu podpisać z przedłużenia umowy.

– W końcu kierownik zadzwonił do mnie i powiedział, że moi ludzie nie są nic warci i za październik w ogóle nie zapłaci – mówi Chmielewski. – Jeśli tak uważał, to czemu do tej pory moi ludzie mu pasowali i podpisywał im listy godzin?

– Teraz, gdy brat się upomina, by jego ludzie nie pracowali w deszczu przy maszynach, bo prąd ich kopie, to już nie są warci? A jak którego prąd zabije, kto za to odpowie? Daniel – wtrąca Rafał Chmielewski.


PECHOWA IŁAWA

Wreszcie Chmielewski 23 listopada zabrał ludzi z budowy. Jak mówią obaj podwykonawcy – Dan-Rafbud i Budrob – BuT jest im winien w sumie około 100 tysięcy zł.

– Daliśmy naszym pracownikom wypłaty, ale my zostaliśmy z niczym – mówi Daniel. – Konta mamy poblokowane. Z czego żyć, z czego dalej ludzi opłacać?

– Ta Iława jest jakaś pechowa – dodaje jego brat. – Najpierw były problemy z płatnościami na basenie, teraz tu.


MAJĄ POPŁACONE

Ireneusz Marcinkowski, kierownik budowy z BuT, zaprzecza słowom podwykonawców.

– Mają popłacone w terminie. Zgodnie z umową jest 30 dni na płatność za poprzedni miesiąc – twierdzi. – Zaliczki dostawali nawet wcześniej.

Czemu zatem Chmielewski i Beć twierdzą, ze nie dostali pieniędzy?

– O to ich proszę zapytać – odpowiada kierownik. – Mają gorące głowy. Być może zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej za szkalowanie. Nie powiedzieli pani pewnie, że są zobowiązani do rozliczenia się z pracy, którą wykonali i mają do zrobienia poprawki!

SŁABA JAKOŚĆ

Kierownik z BuT twierdzi, że na początku był zadowolony z pracowników Chmielewskiego, ale potem wielu z tych najlepszych odeszło. Chwali też sobie fach samego pana Daniela.

– Gdy zakończyliśmy współpracę z iławska firmą, zaczęliśmy współpracę z nimi, bo byli dobrymi pracownikami. Dopóki Daniel tu z nimi pracował, wszystko szło dobrze – mówi Marcinkowski. – Ale zostali najgorsi ludzie, którzy bez dozoru tylko się snuli po budowie. Gdy dawałem im zadania, nie były wykonywane. Miarka się przebrała.

Chmielewski przyznaje, że z powodu choroby trzech jego pracowników odeszło z budowy.

– A ja nie mogłem tam siedzieć i robić. Musiałem zamiast tego walczyć o pieniądze najpierw z iławską firmą, a potem z Bau und Technik – twierdzi Chmielewski. – A na budowie prace nadzorował mój kierownik.


PIENIĘDZY CIĄGLE NIE MA

Chmielewski zjawił się w naszej redakcji ponownie 30 listopada. Stwierdził, że mija właśnie termin zapłaty za październik, a Marcinkowski nie podpisał mu faktury.

– Powiedział, że musi obniżyć stawki – mówi. – Nie zgodziliśmy się.

Właściciel Dan-Rafbudu twierdzi, że Marcinkowski kazał im sporządzić sprawozdanie z wykonanych prac.

– Do tej pory robił to sam, a my podpisywaliśmy – mówi. – Teraz nie mamy nawet danych, by takie zestawienie zrobić.

JUSTYNA JASKÓLSKA



Daniel Chmielewski, Robert Beć i Rafał Chmielewski
(od lewej w pierwszym rzędzie) to właściciele firm,
które na zlecenie generalnego wykonawcy pracują przy
powstającym hotelu Tiffi. W drugim rzędzie
budowlańcy z Zalewa

  2010-12-01  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
126498928


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.