Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Ruszył projekt budowy nowej szkoły
Pomnik na stadionie. Nowa tablica na 100-lecie
Tajemniczy list. Więcek atakuje, Ryszczuk odpiera
Nasza miss ruszyła na podbój świata
Nie narzekajmy, żyjemy w fajnym kraju
Zamknięte kioski RUCH-u szpecą miasto
Pijany policjant uciekał kolegom
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Miejskiej w Iławie
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Powiatu Iławskiego
Czy policja mataczyła w sprawie pijanego kolegi?
Kino poprawia dźwięk
Miejscowy folklor dworcowy
Tłum odprowadził mistrza Bogdana Olkowskiego
Rozłam w SLD z powodu poparcia na burmistrza
PiS kontra kameleony
Znowu dzikusy na „dzikiej” plaży
Piękna i silna laska z Iławy
Szpital. Leczenie metodą na milczenie
Radny z wyrokiem. Nic się nie stało?
Sędzia oskarży sędziów. Niewdzięczna fucha
Więcej...

CZYTAJ

2003-12-01

Futbol. Koniec napinania wątpliwych muskułów


Ostatnia kolejka rundy jesiennej 2003 okazała się pechowa dla drużyn powiatu iławskiego. W IV lidze w meczu na szczycie Jeziorak przegrał z Warmią i Mazurami Olsztyn. Porażki doznały również Ewingi Zalewo, natomiast Motor Lubawa zremisował u siebie z MKS Korsze. W lidze okręgowej honor powiatu uratowała Olimpia Kisielice, pokonując Wałaszę Pieniężno.

Warmia i Mazury Olsztyn – JEZIORAK IŁAWA 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 – Madej (73). Żółte kartki: Pietrasik (Jeziorak). JEZIORAK: Wasiewski, Płoski, Mozarczyk, Goszka, Pietrasik, Moszczyński (80, Wojewoda), Dymowski, Witkowski (70, Dembiński), Kalinowski, Drzystek, Figurski (60, Przytuła).

Zespół iławskiego Jezioraka wybrał się do Olsztyna na ostatni mecz rundy wiosennej z tamtejszą Warmią i Mazurami z zamiarem przywiezienia co najmniej jednego punktu. W poprzedniej kolejce olsztynianie pokonali lidera tabeli Sokół Ostróda, wobec tego zadawano sobie pytanie: Jak zagra wicelider? A trzeba powiedzieć, że zespół Wojciecha Tarnowskiego rozegrał dobre spotkanie.

Już w 1. min. iławianie przeprowadzili atak, po którym mogło być groźnie pod bramką OKP, ale zdecydowane wejście obrońców olsztyńskich zażegnało niebezpieczeństwo. Nastawieni na grę z kontry piłkarze Jezioraka nie dopuszczali olsztynian do zagrożenia pod bramką Wasiewskiego. W 13. min. po wyprowadzeniu szybkiej kontry Figurski mało zdecydowanie uderzył piłkę, która po zablokowaniu przez obrońców trafiła do Witkowskiego, a ten z 18 m posłał ją tuż obok słupka. W 22. min. Kalinowski w obrębie pola karnego gospodarzy odebrał piłkę jednemu z obrońców i z około 17 m strzelił zbyt słabo. Minutę później pierwszą groźną akcję przeprowadzili piłkarze Daniela Dylusia, kiedy to odbitą od iławskiej obrony piłkę z ponad 20 m uderzył Lech, lecz ta poszybowała nad poprzeczką. W 27. min. Gabrusewicz ograł z lewej strony defensywę gości, wrzucił piłkę w pole karne, lecz tam na szczęście zespołu iławskiego nie było nikogo, kto mógłby wykończyć tę akcję. Iławianie w dalszym ciągu grali z kontry i w 30. min. Figurski popisał się mocnym, lecz niecelnym uderzeniem piłki. Dwie minuty później było bardzo groźnie pod bramką Wasiewskiego. Na połowie boiska futbolówkę przejął Lech, który szybko zagrał ją do Misiury, ten następnie minął iławskiego bramkarza i strzelił do pustej bramki, lecz ofiarna interwencja Płoskiego uchroniła drużynę Jezioraka przed utratą bramki. W rewanżu ponownie iławianie zaatakowali. Tym razem Drzystek z prawej strony wpadł w pole karne, ale jego strzał był zbyt słaby, aby zaskoczyć Skibę.

Druga odsłona spotkania zaczęła się od ataków olsztynian, które były rozbijane przez dobrze grającą linię defensywną gości. W 48. min. Drzystek popisał się swoją szybkością, zostawił za sobą obrońców, lecz jego zbyt słabe dośrodkowanie padło łupem bramkarza OKP. Mniej więcej od 55. min. gospodarze zaczęli poczynać sobie coraz śmielej i w 58. min. wyprowadzili kontrę, po której zbyt egoistycznie zachował się Zimowski, a piłka po jego strzale poszybowała wysoko nad bramką. Po 20 min. optycznej przewagi zespołu olsztyńskiego powoli do głosu zaczęli dochodzić iławianie, jednak w 73. min. to gospodarze wyszli z kolejną kontrą. Dwóch najmłodszych na boisku graczy tak zakręciło obroną Jezioraka, że po ładnym strzale Madeja gospodarze cieszyli się z filmowej bramki. Po utracie gola iławianie podkręcili tempo i rzucili się do odrabiania strat, lecz dobrze broniący się gospodarze wybijali piłkę daleko od własnej bramki.

Ostatnie spotkanie w rundzie jesiennej było bardzo ciekawym widowiskiem sportowym. Kibice olsztyńscy zobaczyli kawałek dobrej piłki w wykonaniu obu zespołów. Szkoda, że iławianie stracili punkty, bo chyba najbardziej sprawiedliwym wynikiem w tym meczu byłby remis. Historia lubi się powtarzać, ponieważ w ubiegłym sezonie Jeziorak przegrał w Olsztynie również 1:0.

Teraz nastąpi kilkumiesięczna i chyba zasłużona przerwa w rozgrywkach. Na pewno w niektórych zespołach nastąpią kadrowe zmiany. Sytuacja w tabeli już teraz zapowiada bardzo ciekawą wiosnę.

MOTOR LUBAWA – MKS Korsze 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 – Dembski (5), 1:1 – Chwedorowicz (75). MOTOR: Lewandowski, Ciesielski, Radomski, Olejniczak, Zglenicki, Dembski, Kowalkowski, Michałowski, Jędrychowski, Krauze, Karkut (Karbowski).

Zespół lubawskiego Motoru rozegrał na własnym boisku bardzo ważny mecz – o tak zwane „sześć” punktów. Spotkanie rozpoczęło się po myśli lubawian, bo już w 5. min. Zglenicki po indywidualnej akcji idealnie zagrał do Dembskiego, a ten płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Radości kibiców nie było końca, tym bardziej, że lubawianie w dalszym ciągu byli zespołem zdecydowanie lepszym. Bardzo dobry mecz rozegrał Jędrychowski, który był motorem napędowym wszystkich akcji gospodarzy oraz największym zagrożeniem dla bramki Korsz. Cóż z tego, skoro jego wysiłki nie szły w parze z grą pozostałych zawodników, którzy wyraźnie odstawali od niego. W pierwszej połowie ta jedyna bramka to całe osiągnięcie lubawian. Początek drugich 45 min. nie zapowiadał tego, żeby podopieczni Jerzego Budziłka mogli w tym spotkaniu stracić jakieś punkty, ale z minuty na minutę widać było, że goście zaczynają sobie radzić coraz śmielej, a w szeregi gospodarzy wdarła się nerwowość i bezsilność. Drużyna lubawska wyglądała tak, jakby swój zapas sił wyczerpała już w pierwszych 45 min. W 75. min. zabawa z piłką miejscowych obrońców w obrębie pola karnego lubawskiego Motoru skończyła się utratą bramki. Jeden z piłkarzy z Korsz przejął futbolówkę i bez namysłu umieścił ją w bramce Lewandowskiego. W 85. min. gospodarze strzelili drugiego gola, kiedy to odbitą od poprzeczki piłkę głową do bramki skierował Olejniczak, ale sędziowie uznali, iż zawodnik ten znajdował się na pozycji spalonej.

Reasumując to spotkanie, szkoda straconych punktów, bo uzyskany remis można uznać za porażkę. Na pewno w przerwie zimowej działacze lubawscy będą mieli o czym myśleć, jeżeli wiosną ma się poprawić sytuacja tego zespołu.

Płomień Biała Piska – EWINGI ZALEWO 3:2 (1:1)

Bramki: 1:0 – Siedlecki (7), 1:1 – Wierzba (32), 2:1 – Sieruta (55), 3:1 – Siedlecki (58), 3:2 – Wierzba (68). EWINGI: Wieliczko, Lisiak (57, W. Michlewicz), Józefowski, Sowa, Krawczewicz, Baran, Wernicki, Wierzba, Mieldziuk, Jakubczyk, Nowak (70, Pergola).

Podopieczni trenera Lecha Strembskiego, mając w swoim składzie najlepszego strzelca rozgrywek jesiennych – Wierzbę, na pewno liczyli na umiejętności snajperskie swojego zawodnika i przywiezienie z dalekiej podróży jakiegoś dorobku punktowego. Po bardzo wyrównanym spotkaniu jednak o lepszą bramkę okazali się gospodarze. Już w 7. minucie zalewska obrona zaspała przy wykonywaniu rzutu rożnego i Siedlecki głową pokonał Wieliczko. Nie zrażeni utratą bramki goście prowadzili otwartą grę, stwarzając kilka groźnych sytuacji, ale żaden z piłkarzy Ewingów nie potrafił umieścić piłki w bramce gospodarzy. Dopiero w 32. min. po rzucie karnym wykonywanym z dobitką przez Wierzbę zespół z Zalewa zdobył wyrównującego gola. W 55. min. na strzał z 17 m zdecydował się Sieruta i piłka po raz drugi zatrzepotała w siatce. Po kolejnych trzech minutach na listę strzelców wpisał się ponownie Siedlecki. Goście chcąc odrobić straty jeszcze z większym animuszem zaatakowali rywali, ale Wierzba i Krawczewicz nie wykorzystali dogodnych sytuacji do zmiany wyniku. W 62. min. po rozegraniu piłki pomiędzy Jakubczykiem i Wierzbą ten ostatni celnym uderzeniem głową zdobył drugą i jak się później okazało, ostatnią bramkę dla Zalewa, ustalając tym samym wynik meczu.

Grunwald Frygnowo – CZARNI RUDZIENICE 3:1 (1:0)

Bramka: 1:0 – Królikowski (11), 2:0 – Makowski (65), 2:1 - Zybowski (75), 3:1 – Kaszela (85). CZARNI: Gierko, Sosnowski, Mazur, Trzaska (Czubiński), Kostkowski, Zybowski, Rzeźnikiewicz, G. Zieliński, Chodowiec, Jobczyk, Zdrojewski (Celanowicz).

Na ostatni mecz rundy jesiennej beniaminek ligi okręgowej Czarni Rudzienice wybrał się do Frygnowa. W planie rudzienickiego zespołu było przywiezienie chociaż jednego punktu. Od pierwszych minut spotkania można było zauważyć, że obie drużyny łatwo skóry nie sprzedadzą i walka będzie trwać od pierwszego do ostatniego gwizdka. Już w 11. min. gospodarze strzelili pierwszą bramkę, kiedy to Królikowski pokonał Gierko. Po chwili mogła paść druga bramka, ale bramkarz Czarnych wybronił rzut karny. W 36. min. groźnie zaatakowali goście i gdyby Jobczyk bardziej zdecydowanie uderzył piłkę, mogło paść wyrównanie. W drugiej części meczu podopieczni Leszka Dudkiewicza zagrali bardziej odważnie, lecz bramki strzelali gospodarze. W 65. min. po rzucie rożnym wyżej od obrońców Czarnych wyskoczył Makowski i głową pokonał Gierko. Piłkarze z Rudzienic, mimo utraty gola, w dalszym ciągu atakowali, pragnąc zdobyć kontaktowego gola. Udało im się to w 75. min., gdy po dobrze wykonanym rzucie wolnym przez Chodowca piłkę do siatki skierował Zybowski. W 85. min. goście zastawili pułapkę ofsajdową, lecz wyjście Kaszeli zakończyło się trzecim golem dla gospodarzy.

LZS WIKIELEC – MGKS Tolkmicko 0:0

WIKIELEC: R. Otręba, Pałyga, Kaczyński (Małkiewicz), Korpalski, Zalewski (Partyga), Maśka, Zadrożyński, Harmaciński, Kochański, Sadowski.

Przy zimowej pogodzie przyszło rywalizować o ligowe punkty drużynie Wikielca z sąsiadem z tabeli MGKS Tolkmicko. Zespół gości prowadzony przez byłego szkoleniowca Polonii Elbląg Adama Fedoruka w tym spotkaniu prezentowała się korzystniej niż gospodarze. Szybka i kombinacyjna gra gości doprowadzała do powstawania groźnych sytuacji pod bramką Otręby. Już w pierwszym kwadransie spotkania bramkarz gospodarzy dwukrotnie swoimi interwencjami uratował drużynę przed utratą bramki. Jedyną groźną akcję w pierwszej połowie zawodnicy Wikielca przeprowadzili w 37. min., kiedy to strzał Maśki z 4 m został zablokowany przez obrońców Tolkmicka. Od 42. min. gospodarze grali w osłabieniu, ponieważ sędzia usunął z boiska Harmacińskiego za faul na przeciwniku. W drugiej połowie goście nie zwalniali tempa i dyktowali warunki gry na boisku. W tym dniu bardzo dobrze dysponowany bramkarz Wikielca Robert Otręba nie dał się zaskoczyć i tym samym uratował remis dla swojego zespołu.

GKS IŁAWA – Warmiak Łukta 0:0

IŁAWA: Bieg, K. Józefowicz (G. Józefowicz), Ł. Lasch, Goryński, Łukowski, Janiszewski, Dembiński, Konopna, Górecki (Cholewiński), Kuchnik, Gżegżółka (Nakonieczny).

Sporą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze GKS Iława, którzy na własnym boisku bezbramkowo zremisowali z Warmiakiem Łukta. Od pierwszych minut spotkania trwała walka na całej szerokości i długości boiska. Goście nie potrafili w żaden sposób stworzyć sytuacji do zdobycia bramki, chociaż w drugiej połowie zarysowała się ich nieznaczna przewaga. Ambicja i wola walki to główne atuty iławskiego zespołu w tym meczu. Przy odrobinie szczęścia iławianie mogli zebrać komplet punktów, gdyby w 45. min. Goryński z najbliższej odległości celnie uderzył piłkę głową, a w 90. min. Kuchnik, wychodząc sam na sam z bramkarzem, nie został nieprzepisowo zatrzymany. Nareszcie drużyna GKS Iława mogła zagrać prawie w optymalnym składzie, a to dzięki ich prezesowi Marianowi Szkamelskiemu, który osobiście dowoził zawodników z miejsca pracy. Na pewno wynik remisowy tego spotkania jest niespodzianką ostatniej kolejki rozgrywek.

OLIMPIA KISIELICE – Wałsza Pieniężno 4:1 (2:0)

Bramki: 1:0 – Mądry (2), 2:0 – Miller (7), 3:0 – Kazała (48), 4:0 – Spodniewski (53), 4:1 – Kochański (58).

Piłkarze Olimpii Kisielice w ostatnim meczu rundy jesiennej urządzili sobie ostre strzelanie, zdobywając z Wałszą Pieniężno cztery bramki. Gole te padały seriami, ponieważ pierwszą bramkę zdobył Mądry w 2. min, a drugą Miller w 7. min. Po przerwie ponownie w odstępie pięciu minut padły kolejne dwa gole dla zespołu Kisielice. Honorowe trafienie dla Wałszy zaliczył w 58. min. Kochański.

BOGDAN NEROWSKI

Pozostałe wyniki IV ligi:
Mrągovia Mrągowo – Sokół Ostróda 1:1
Błękitni Orneta – Start Działdowo 0:2
Orlęta Reszel - Polonia Pasłęk 2:0
Polonia Lidzbark Warmiński – Warmia Olsztyn 0:2
Granica Kętrzyn – Tęcza Biskupiec 7:0
Mazur Ełk – Huragan Morąg 4:1

TABELA IV LIGI

01. Sokół Ostróda - 39
02. Mazur Ełk -37
03. JEZIORAK IŁAWA - 36
04. WiM Olsztyn - 35
05. Polonia Pasłęk - 34
06. Granica Kętrzyn - 29
07. Start Działdowo - 27
08. Orlęta Reszel - 27
09. Mrągovia Mrągowo - 26
10. Huragan Morąg - 24
11. EWINGI ZALEWO - 23
12. Tęcza Biskupiec - 17
13. MKS Korsze - 15
14. Płomień Znicz - 13
15. MOTOR LUBAWA - 13
16. Błękitni Orneta - 12
17. Warmia Olsztyn - 12
18. Polonia Lidzbark - 04

Pozostałe wyniki ligi okręgowej:
Syrena Młynary – Zamek Kurzętnik 1:1
Iskra Narzym – Start Nidzica 1:1
Drwęca Samborowo – Tęcza Miłomłyn 1:2
Olimpia Olsztynek – Zatoka Braniewo 1:1


TABELA V LIGI (OKRĘGÓWKI)

01. Warmiak Łukta - 34
02. ZAMEK KURZĘTNIK - 33
03. Start Nidzica - 30
04. Zatoka Braniewo - 27
05. MGKS Tolkmicko - 25
06. LZS WIKIELEC - 23
07. OLIMPIA KISIELICE - 22
08. Tęcza Miłomłyn - 20
09. CZARNI RUDZIENICE - 19
10. Iskra Narzym - 19
11. Drwęca Samborowo - 17
12. Olimpia Olsztynek - 16
13. Wałsza Pieniężno - 15
14. Grunwald Frygnowo - 14
15. GKS IŁAWA - 12
16. Syrena Młynary - 09

  2003-12-01  

Komentowanie zostało wyłączone
(tymczasowo)
Wróć   Góra strony
119785798


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.