Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2003-06-04

DLA KOGO WYSPA?


Tym razem polski inwestor chce kupić od miasta wyspę Wielka Żuława, by urządzić na niej pola golfowe. Zwolennicy sprzedaży twierdzą, że pola przyciągną do miasta inne inwestycje. Przeciwnicy zaś zachodzą w głowę, że nabywca oferuje za pand 80-hektarową wyspę śmiesznie niską cenę.

– Jest polski inwestor zainteresowany kupnem naszej wyspy Wielka Żuława – informuje burmistrz Iławy Jarosław Maśkiewicz. Na ten temat dyskutowali w ubiegłym tygodniu radni na posiedzeniach komisji.

W ubiegły wtorek burmistrz otrzymał też pisemny list intencyjny ze wstępną ofertą kupna: – Postawiłem warunek, że początkowo inwestor otrzyma do wyspy prawo wieczystego użytkowania. Zostało to przyjęte.

Wieczyste użytkowanie zostanie zamienione na pełne prawo własności dopiero po zakończeniu inwestycji, która ma kosztować około 20 milionów złotych i zostać zakończona do 2006 roku. W jej efekcie na Wielkiej Żuławie powstać mają pola golfowe z niewielkim hotelikiem dla gości. Pracę na wyspie ma znaleźć około 25 osób.


ILE ZA WYSPĘ?

Inwestor w towarzystwie władz miasta obejrzał już Wielką Żuławę osobiście. Teraz oferuje miastu za grunty na wyspie 4,5 miliona złotych. Stawia jednak ostre warunki.

Transakcja będzie jednak mogła dojść do skutku dopiero wtedy, gdy miasto zobowiąże się na swój koszt wybudować most ze stałego lądu na wyspę oraz doprowadzić do niej wodę, kanalizację i być może gaz.

Sam most kosztować ma prawie połowę kwoty, jaką miasto otrzymałoby ze sprzedaży wyspy – 2,17 mln zł.

– Robiłem już wstępne rozeznanie co do kosztów budowy mostu o szerokości 4 i długości 300 metrów, na 12-metrowych palach. Cena wyniosłaby niecałe dwa miliony dwieście tysięcy – mówi burmistrz Maśkiewicz. Być może inwestor dopłaci do tej budowy. – Pod uwagę jest też brana wersja szerszego mostu, by można było na niego wjechać samochodem. Wszystko zależy od preferencji ekskluzywnych gości, którzy będą osobami wymagającymi i przyzwyczajonymi do luksusów.


CZY TO SIĘ OPŁACI?

Na spotkaniu komisji budżetu i finansów radny Marek Lewandowski zwrócił uwagę na cenę wyspy. Pomimo tego, że łączna kwota 4,5 miliona za Wielką Żuławę wydaje się duża, to w przeliczeniu na ary wychodzi śmiesznie mało.

– Wyspa ma ponad 80 hektarów powierzchni. Cena za ar to jakieś 500 złotych, tymczasem ar ziemi nad brzegiem Jezioraka kosztuje dziś 10 tysięcy! Gdyby ta cena była w euro, to może bym się zastanawiał. Gdyby jeszcze ten inwestor zapłacił za ziemię 5 tysięcy za ar, ale nie 500 złotych! Tym bardziej, że miasto potrzebuje środków. To są jednak moje wstępne przemyślenia, na dziś – stwierdził radny Lewandowski i dalej nie szczędził krytyki. – To nie jest żaden inwestor. W Olsztynie inwestor za ziemię pod stadion leśny daje 10 milionów od razu, a to zaledwie koło dobrego hektara ziemi. Myślę, że trzeba dalej negocjować, ale i pamiętać, że każdy szuka okazji do zrobienia dobrego interesu. A zatrudnienie dla ludzi to będzie tylko na tych siedem miesięcy, jak jest sezon i trzeba kosić trawę.

– Do sfinalizowania umowy jeszcze długa droga – uspokajał burmistrz Maśkiewicz. – Bez decyzji rady żadne decyzje nie zostaną podjęte.

– Na którejś z sesji radny Kozielski powiedział, że pole golfowe w Naterkach pod Olsztynem ponoć ledwo przędzie – zauważył z kolei radny Jerzy Sochacki. – Więc oddać całą wyspę właśnie pod pole golfowe, to bym się wahał.

W podobnym tonie wypowiadał się też radny Ryszard Kabat z komisji rozwoju miasta: – Miasto samo musiałoby przy tym zainwestować duże pieniądze w most i infrastrukturę, myślę że jakieś 4 miliony. W efekcie jeszcze do tego dołożymy – mówił radny Kabat. – No i działania tego inwestora mogą być pozorne, a potem trudno mu będzie tę ziemię odebrać.

Nie brakuje jednak i zwolenników transakcji.

– Takie pole otworzy nam drogę na całą Europę. Golfiarze to bardzo bogaci i wybredni ludzie. Jeśli polubią to miejsce, to nie da się ich stąd przepędzić. Na swoje ulubione pole mogą jechać nawet tysiące kilometrów – przekonywał na posiedzeniu komisji rozwoju miasta jej przewodniczący Jerzy Humięcki. – Jeśli powstanie na wyspie pole golfowe, będzie to ewenement na skalę europejską. Łatwiej wtedy będzie zainteresować Iławą innych inwestorów.

– Sam hotel do nas nie przyjdzie, a takie pole będzie skutecznym magnesem. Już są pewne symptomy zachęty – wtórował przewodniczącemu komisji wiceburmistrz Benedykt Dutka. – A interesy miasta tak trzeba zabezpieczyć, żeby mucha nie siadała.


WIARYGODNY KUPIEC?

– Inwestor jest bardzo wiarygodny. Gwarantuje rozpoczęcie robót już na wiosnę – zapewnia wiceburmistrz Dutka. – Ponadto być może na budowę infrastruktury na wyspie uda nam się pozyskać środki unijne.

Władze miasta nie chciały jednak jeszcze zdradzać, kim jest ów „wiarygodny” inwestor zainteresowany wyspą.

Drogą nieoficjalną jednak ustaliliśmy, że ofertę kupna wyspy złożył burmistrzowi Arkadiusz Muś, prezes zarządu firmy Press-Glas spod Częstochowy, która jest największym polskim producentem szyb zespolonych między innymi do stolarki okiennej i drzwiowej. W tegorocznym rankingu największych polskich przedsiębiorstw, opracowanym przez „Gazetę Bankową”, firma ta zajęła 390. miejsce. Nie wiadomo czy ta firma ma coś wspólnego z turystyką.

– Pan prezes przebywa aktualnie za granicą – usłyszeliśmy od sekretarki, kiedy zadzwoniliśmy do Press-Glasu. I znowu drogą nieoficjalną dowiedzieliśmy się, że prezes Muś wyjechał do Hiszpanii właśnie po to, by... pograć w golfa.

Kuluarowa fama niesie również, że prezes Muś jest dobrym znajomym, a nawet kolegą radnego Jerzego Humięckiego, przewodniczącego komisji rozwoju miasta. Ten ostatni jednak temu zaprzecza. Faktem jest jednak, że firmy wymienionych panów kooperują ze sobą.

– Jesteśmy tylko kontrahentami. Zresztą w szyby Press-Glasu zaopatruje się wielu producentów z północnej Polski – mówi przewodniczący Humięcki, którego firma zajmuje się produkcją między innymi okien. – Muszę dodać, że jest to bardzo wiarygodny kontrahent. To, co powie, to zrobi. Zna Iławę już od dłuższego czasu i to miasto bardzo mu się podoba. Sam też namawiałem go do inwestowania u nas.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI

  2003-06-04  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117173268


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.