Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2004-05-02

Czas obietnic już minął. Referendum!


Rozmowa
z ANDRZEJEM BUKIEM,
pełnomocnikiem
komitetu referendalnego
w sprawie odwołania
burmistrza Iławy


– Co macie do Jarosława Maśkiewicza, że chcecie go odwołać z fotela burmistrza?

– Mówiąc wprost, jesteśmy bardzo rozczarowani osobą burmistrza. Półtora roku temu pan Maśkiewicz obejmując fotel burmistrza miał w ręku wszelkie atuty, by odnieść sukces. Miał spore poparcie społeczne, przewagę w Radzie Miejskiej, a ponadto jako pierwszy sprawował urząd według nowego ustroju samorządowego, czyli samodzielnie, bez zarządu miasta. Do tego SLD, ugrupowanie, z którego wywodzi się burmistrz (dziś Maśkiewicz jako członek partii jest zawieszony – przyp. red.), rządziło również w powiecie, województwie i kraju. Niestety, Jarosław Maśkiewicz te wszystkie atuty zmarnował, choć mógł je przekuć w sukces Iławy.

– Dlaczego tak się stało?

– Ze strony burmistrza widzimy zaniechanie pewnych działań na rzecz miasta albo podejmowanie decyzji nieakceptowanych nawet przez życzliwe mu ugrupowania. W efekcie burmistrz stracił poparcie w Radzie Miejskiej Iławy, a współpraca ze starostwem powiatowym też się rozsypała. Rada Miejska dała wyraz swojej dezaprobaty zmniejszając Jarosławowi Maśkiewiczowi pensję burmistrza i oficjalnie wezwała do podania się do dymisji w związku z wyrokiem karnym sądu w jego sprawie. To są fakty. Ponadto według nas burmistrz stracił poparcie, a co gorsza – zaufanie mieszkańców Iławy. Powstanie naszej grupy inicjatywnej jest zwieńczeniem narastania społecznego niezadowolenia.

– Jak doszło do powstania waszego komitetu?

– Stopniowo. Wszyscy z nas na spotkaniach towarzyskich rozmawiamy o sprawach miasta. Z czasem okazało się, że w Iławie jest potężna grupa mieszkańców niezadowolonych z rządów pana Maśkiewicza. Z tej grupy wybraliśmy 15 osób do naszego komitetu, którzy zajmą się organizacją referendum.

– Jest pan członkiem Platformy Obywatelskiej. Czy nie obawia się pan zarzutów o polityczny charakter referendum?

– Nie, ponieważ w komitecie są ludzie z wielu ugrupowań społecznych i politycznych w Iławie, zarówno z prawicy, jak też lewicy i centrum. Są wśród nas również członkowie związków zawodowych, prywatni przedsiębiorcy, członkowie organizacji wyznaniowych i innych biorących czynny udział w życiu społecznym Iławy. Nie występują oni jednak jako przedstawiciele tych organizacji, ale jako osoby prywatne zainteresowane życiem miasta. Ja sam, choć jestem w PO, nie mam żadnych ambicji kandydowania do władz w ratuszu. Nie chcę być burmistrzem! W komitecie występuję po prostu jako mieszkaniec, któremu zależy na tym, by władze mojego miasta dbały o interes społeczności, a nie tylko własny.

– No tak, ale Jarosław Maśkiewicz zarzuca wam jednak politykierstwo i chęć zniszczenia jego osoby. Co pan na to?

– Naszym celem jest organizacja referendum, w którym to nikt inny, tylko sami mieszkańcy wypowiedzą się, czy chcą, czy też nie chcą odwołania pana Maśkiewicza z funkcji burmistrza Iławy. Tu nie chodzi o żaden przewrót. Chcemy przeprowadzić to referendum w sposób kulturalny, bez obrażania czy pomawiania kogokolwiek. Nie damy się więc wciągnąć w pustą pyskówkę bez argumentów. Nie wzywamy do obalenia burmistrza dlatego, że go nie lubimy. Powody są bardzo konkretne.

– Jakie?

– Niebawem opublikujemy listę obywatelskich zarzutów wobec burmistrza Maśkiewicza. Podsumujemy, czego nie dokonał, a czego mógł dokonać i co, naszym zdaniem, zrobił z wielką szkodą dla Iławy. Postaramy się, by lista ta dotarła do każdego mieszkańca miasta. Póki co zbieramy podpisy popierające inicjatywę organizacji referendum. Już sam fakt jego organizacji będzie naszym pierwszym sukcesem.

– Ile musicie zebrać podpisów, by doszło do referendum?

– Około 2600. Mamy na to dwa miesiące, czyli musimy zdążyć do końca maja. Mogę już ocenić, że akcja przebiega dobrze.

– Jakie dane wpisuje się na tę listę poparcia?

– Imię, nazwisko, adres i numer PESEL.

– Co się będzie działo potem? No i kiedy znany będzie termin referendum?

– Listy z podpisami nie trafią do iławskiego ratusza, ale bezpośrednio do komisarza wyborczego w Elblągu, który podejmie decyzję o terminie przeprowadzenia referendum. Jedyne, czego chcielibyśmy uniknąć, to tego, by wypadło w czasie wakacji, kiedy część mieszkańców wyjeżdża z miasta i mogłyby być problemy z frekwencją.

– Właśnie: a kiedy referendum będzie ważne?

– Kiedy weźmie w nim udział 30 procent mieszkańców Iławy z 26 tysięcy uprawnionych do głosowania, czyli niecałe 8 tysięcy. Jeśli większość spośród głosujących opowie się za odwołaniem obecnego burmistrza, wówczas pan Maśkiewicz będzie musiał złożyć stanowisko i przeprowadzone zostaną nowe wybory burmistrza.

– Jakie jest zainteresowanie waszą inicjatywą?

– Zbieramy podpisy dopiero kilka dni, ale zainteresowanie jest spore. Wiele osób jeszcze nie wiedziało, że powstała taka inicjatywa, ponieważ dopiero zaczęliśmy to nagłaśniać. Z drugiej strony ludzie często sami zgłaszają się do nas z propozycją, by ich wpisać na listę popierającą rozpisanie referendum.

– Czy ludzie pójdą głosować? Nie boi się pan tego, że mieszkańcom po prostu nie będzie się chciało iść na referendum?

– Nasza inicjatywa powstała sama z siebie, spontanicznie, a nie na siłę, by kogoś obalać. Dlatego wydaje mi się, że wyborcy pójdą głosować. Chciałbym w tym momencie zaapelować zarówno do przeciwników, jak i do zwolenników sprawowania rządów przez pana Maśkiewicza: zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w referendum. Jeśli ktoś jest przeciw odwołaniu burmistrza, to także niech idzie na referendum, aby to czytelnie wyrazić i zagłosować przeciw odwołaniu. Głosowanie jest bardzo ważne, bo dotyczy najbliższej nam sprawy – interesu Iławy i jakości życia w naszym mieście. Dlatego liczę na dużą frekwencję. Myślę też, że to najbardziej panu Maśkiewiczowi powinno zależeć na wysokiej frekwencji w referendum, bo przy jego obecnej bardzo trudnej sytuacji społecznej, politycznej i prawnej powinien on dla swojego dobra, a także dla dobra miasta poddać się powszechnej weryfikacji mieszkańców.

– A co z kosztami referendum? Czy miasto stać na zmiany?

– Odpowiem pytaniem na pytanie: a czy obecne rządy pana Maśkiewicza nie przynoszą miastu strat? Czy nie należy tego przerwać? Dam przykład: w ciągu jednego roku z powodu bezprawnego zwolnienia z pracy kilku podwładnych burmistrza, kasa miasta straciła już 20 tysięcy złotych z racji odszkodowań, których wypłatę nakazał Sąd Pracy. Najświeższy przykład to sprawa z pieniędzmi na delegacje i paliwo – tu znowu burmistrz Maśkiewicz występuje w roli głównej. Albo równie świeża sprawa opłacania przez pana Maśkiewicza kursów dla własnych celów z kasy miasta. To są fakty. I co chwila wychodzą jakieś nowe nadużycia. Ciągłe balansowanie na granicy prawa skończyć się może dla pana Maśkiewicza fatalnie, ale to jest już jego prywatny problem, bo nam chodzi jedynie o to, żeby na tym wszystkim nie cierpiało miasto. Pozwalając panu Maśkiewiczowi rządzić w taki sposób tracimy dziś o wiele więcej, niż wynoszą koszty referendum.

– Czy wierzy pan w powodzenie przedsięwzięcia?

– Gdybym nie wierzył, nie działałbym w tym komitecie! Mam nadzieję, że już sama organizacja referendum będzie poważnym ostrzeżeniem dla burmistrza, że tak dalej Iławą rządzić nie można.

Rozmawiał:
RADOSŁAW SAFIANOWSKI

ANDRZEJ BUK CZEKA NA TELEFONY od wszystkich, którym sprawy miasta Iławy leżą na sercu. Jeśli chcesz złożyć swój podpis pod obywatelską inicjatywą przeprowadzenia referendum w celu odwołania Jarosława Maśkiewicza z funkcji burmistrza Iławy lub też aktywnie pomóc w akcji zbierania podpisów, dzwoń: 0-601 082-961.

GRUPA INICJATYWNA:
Andrzej Buk
Leszek Jankowski
Ferdynand Bieszczad
Jan Szurma
Ewa Jankowska
Elżbieta Zawłocka
Katarzyna Olszewska
Jerzy Ewertowski
Zygmunt Marciniak
Marzanna Kazimierczak-Dudnik
Julian Prejs
Jerzy Kalinowski
Edward Ronowski
Arkadiusz Karpiński
Krzysztof Kaźmierski


Oświadczenie ADAMA ŻYLIŃSKIEGO,
byłego burmistrza Iławy:

Od przegranych wyborów w listopadzie 2002 roku starannie unikałem publicznych wypowiedzi na temat mojego następcy i sytuacji w mieście Iławie. Od prawie dwóch lat staram się cierpliwie znosić wszelkiego rodzaju szykany i pomówienia, jakimi co chwila częstuje mnie pan Jarosław Maśkiewicz. Obojętnie, czy jest to – w iście stalinowskim stylu – złożone kolejne doniesienie do prokuratury lub na zmianę do Regionalnej Izby Obrachunkowej, czy też wygłoszona teza na własnej rozprawie sądowej o spisku politycznym z moim udziałem.

Wszystkim nieszczęściom pana Maśkiewicza winna jest niby poprzednia władza, która rzekomo nie potrafi pogodzić się z przegranymi wyborami. Nie wiem, na jakiej podstawie pan burmistrz buduje tego typu „rewelacje”, ale wiem na pewno, że ostatnio przybrały one rozmiary już paranoicznej obsesji i daleko przekroczyły granice śmieszności.

Oto mamy kolejny kwiatek w postaci inicjatywy obywatelskiej na rzecz odwołania pana burmistrza w drodze referendum. Oczywiście reakcja pana Maśkiewicza na okoliczność tego zdarzenia jest taka sama: „Za wszystkim stoi przegrana władza z lat poprzednich”.

Doszedłem do wniosku, że miarka się przebrała. Dalej milczeć nie mogę. Pragnę zatem oświadczyć, że jestem najwierniejszym kibicem Jarosława Maśkiewicza. Dlaczego?

Moja porażka wyborcza akurat z człowiekiem takiego formatu, w połączeniu z jego osiągnięciami w pracy samorządowej – to dla mnie największa nagroda, jaka mogła mnie spotkać po 12 latach służby publicznej na rzecz Iławy.

I właśnie z tego powodu jestem zdecydowanym przeciwnikiem skrócenia kadencji burmistrza Jarosława Maśkiewicza, ale – jak widać – mieszkańcy Iławy nie mają tyle dystansu co ja i chcą podjąć własną decyzję: w referendum.

Jarosław Maśkiewicz może być absolutnie spokojny. Z mojej strony nic mu nie grozi. Z referendum nie mam nic wspólnego.

ADAM ŻYLIŃSKI

Od redakcji:
O pisemną opinię na temat projektu referendum
poprosiliśmy oczywiście również obecnie urzędującego
burmistrza Jarosława Maśkiewicza. Jednak burmistrz
z tej możliwości nie zechciał skorzystać.


  2004-05-02  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117211732


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.