Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2008-01-09

Chirurdzy złożyli wypowiedzenia


Od nowego roku weszło w Polsce w życie unijne prawo, zgodnie z którym został skrócony czas pracy lekarza. Czy zmianę odczują pacjenci? – o to miedzy innymi zapytaliśmy dyrektor iławskiego szpitala WIESŁAWĘ JASTRZĄB.


Radosław Safianowski: – Czy w związku z nowymi przepisami na temat czasu pracy lekarzy istnieje ryzyko pogorszenia się opieki nad pacjentami iławskiego szpitala?

Wiesława Jastrząb: – Nowe przepisy skróciły tygodniową normę czasu pracy z 40 do przeciętnie 37,55 godzin na tydzień w 5-dniowym tygodniu pracy. Liczba personelu lekarskiego w obecnej chwili jest niewystarczająca do zapewnienia optymalnego zabezpieczenia opieki lekarskiej. Lekarze mogą wyrazić chęć pracy w wydłużonym czasie, ale za dodatkowym wynagrodzeniem.

– Jak wysokim?

– Żądania lekarzy sięgają obecnie 1,75 średniej krajowej dla lekarza stażysty, dwóch średnich dla lekarza z pierwszym stopniem specjalizacji i trzech średnich dla specjalisty. W naszym szpitalu byłby to wydatek około 6 milionów złotych miesięcznie. Dla porównania: obecnie na wszystkie wynagrodzenia wydajemy około 1,3 miliona złotych. Taki wzrost płac lekarzy jest więc na dziś niemożliwy do osiągnięcia. Może z czasem, gdy zwiększy się poziom finansowania świadczeń, znajdą się takie pieniądze, ale obecne roszczenia lekarzy mogłyby doprowadzić szpital do upadłości w przeciągu pół roku.

– Co więc będzie z kadrą medyczną szpitala?

– Szukamy różnych rozwiązań, ale jeśli nasz zespół nie zgodzi się na kompromis, to nie obejdzie się bez zaproszenia do współpracy nowych lekarzy. Na dziś układanie dyżurów w oddziałach odbywa się z dnia na dzień. Prowadzimy rozmowy z kancelarią prawną z Olsztyna, która reprezentuje lekarzy zatrudnionych w naszym szpitalu. To szalenie utrudnia postępy w negocjacjach. Robimy jednak wszystko, by nie ucierpieli na tym pacjenci.

– Czy nowe harmonogramy pracy lekarzy w placówce są już ustalone?

– Lekarze otrzymali cztery propozycje rozkładów grafików pracy. Niestety każdy z nich łączy się ze zmianą dotychczasowych przyzwyczajeń, ale pozwala na zabezpieczenie opieki lekarskiej w oddziałach. Nie chcę wprowadzać nowych rozwiązań bez konsultacji, dlatego oczekuję propozycji od nich samych. Jak dotąd otrzymuję tylko jedną odpowiedź, że nic się nie da zrobić bez dodatkowych pieniędzy. Tylko ja pytam: skąd mam je wziąć? Sytuacja jest trudna w większości szpitali w Polsce, więc trzeba poczekać na rozwiązania systemowe.

– Lekarze jakich specjalności złożyli wypowiedzenia z pracy w iławskim szpitalu? Jest już głośno o odejściu chirurgów.

– Zgadza się, w najgorszej sytuacji jest oddział chirurgii ogólnej, gdzie wszyscy lekarze złożyli wypowiedzenia. Próbujemy znaleźć płaszczyznę porozumienia. Jeśli się uda, to wrócą do pracy, jeśli nie – poszukamy nowych. Rozpoczęliśmy już takie działania. W pozostałych oddziałach lekarze czekają na rozwój wypadków. Nie wiadomo co zrobią, bo między nami a nimi stoi kancelaria prawna. To przykra sytuacja, ale właśnie taką strategię wobec mnie obrali lekarze.

– Czy w związku z nowymi przepisami na temat czasu pracy zwiększą się wydatki na wynagrodzenia dla personelu medycznego szpitala – nie tylko lekarzy, ale także pielęgniarek?

– Niestety wydatki się zwiększą. Nawet zachowując dotychczasowy poziom wynagradzania, miesięcznie za dyżury będziemy wypłacać około 50 tysięcy złotych więcej. Sprawa ta dotyczy jednak tylko lekarzy. Pielęgniarki od dawna pracują w takim systemie, ale za dużo mniejsze wynagrodzenia.

– Jak pani zdaniem wygląda dziś atmosfera wśród personelu medycznego szpitala?

– Atmosfera jest bardzo napięta, a podgrzewają ją sami lekarze, strasząc odejściem z pracy. Do tej pory nie otrzymałam z ich strony żadnej konstruktywnej propozycji rozwiązania tej sytuacji. Każdą moją odrzucają. To droga donikąd. W najbliższym czasie spotkam się z przedstawicielami związków zawodowych reprezentujących wszystkie grupy zawodowe, bowiem szpital to nie tylko lekarze, ale zespół ludzi współpracujący dla dobra pacjenta, którego prawa pomija się w tych rozmowach.

– Jak wyglądają pani kontakty z lekarzami?

– Spotykamy się często i dyskutujemy, ale jak na razie nie ma konsensusu. Mam nadzieję, że złe emocje w końcu opadną i wróci zdrowy rozsądek. Nie można przecież podcinać gałęzi, na której się siedzi. Pracownicy medyczni są specyficzną grupą zawodową z uwagi na charakter ich pracy. Nie należy jednak zapominać o pacjencie.

– Nie cichnie dyskusja o tym, czy szpital rzeczywiście ma milionowe zadłużenie. Jedni twierdzą, że ma, inni, że jest „nad kreską”. Co mówią liczby?

– Szpital w 2006 roku zanotował stratę w wysokości 2.282.388,60 zł, którą pokryto kapitałem zapasowym. W momencie objęcie przez mnie stanowiska we wrześniu, strata za 8 miesięcy 2007 roku wyniosła 2.062.471,44 zł, przy zobowiązaniach na poziomie 2.628.843,25 zł. Nie mamy jeszcze pełnego wyniku za rok 2007, będzie gotowy pod koniec lutego. Strata oczywiście nie oznacza wydatku szpitala, wynika z zasad finansowania, ciąży na niej koszt amortyzacji, ale i tak nie można pozwolić, by narastała w takim tempie. W skali 2007 roku planowano ją na poziomie około 3 mln zł, zdecydowanie powyżej amortyzacji. Trudno zatem się dziwić, że od początku mojej pracy w Iławie rozpoczęłam działania, by to negatywne tempo narastania straty zahamować. I tak się stało: zwiększyliśmy przychody, zredukowaliśmy koszty i koniec roku rysuje się bardziej optymistycznie.

notował:
RADOSŁAW SAFIANOWSKI

  2008-01-09  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129973830


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.