Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2007-01-31

Chcesz pomocy policji? Mów wyraźnie!


Wreszcie zaczęto głośno mówić o problemie dyskoteki Alex w Iławie. Już widać w niej zmiany na lepsze. Tylko urazu oka u pobitego Łukasza Balewskiego nie da się już cofnąć... A także jego żalu do policjantów, którzy jednak, zdaniem przełożonych, tej feralnej nocy zachowali się... poprawnie.


Przypomnijmy. Noc z soboty na niedzielę (23-24 grudnia 2006 roku). Łukasz Balewski (21 lat) z Krotoszyn (gm. Biskupiec) wraz z kolegami zostaje ciężko pobity prze grupę iławian w dyskotece Alex przy ul. Lubawskiej (obok stacji paliw Duet).

Przez 11 dni olsztyńscy lekarze walczą o wzrok Łukasza: odłamek szkła z rzuconego w niego kufla dziurawi mu oko. Na miejscu bijatyki, przed klubem, była policja, która zdaniem ofiar pobicia nie reagowała na przemoc, której była świadkiem.


OCZYSZCZAJĄCE POSTĘPOWANIE

Wraz z publikacją artykułu o obojętnych policjantach, komendant iławskiej policji zlecił przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Dziś już wiemy – zdaniem policji działali oni zgodnie z prawem i nie ma mowy o zaniedbaniach z ich strony.

– W zachowaniu policjantów nie dopatruję się żadnych nieprawidłowości – mówi Waldemar Jackowski, zastępca komendanta powiatowego w Iławie. – Chodzi tu o brak reakcji na zdarzenie, którego nie byli naocznymi świadkami i o którym nie zostali powiadomieni.


POJECHALI DO USZKODZONEGO AUTA

Tamtej nocy patrol policji faktycznie był pod Alexem. Około 3:15 pojechał na parking przed dyskoteką, bo chodziło o uszkodzony samochód.

– Ponieważ był naoczny świadek tego zdarzenia, policjanci udali się z nim na parking przy dyskotece Alex w celu zidentyfikowania sprawcy zniszczenia samochodu – mówi Jackowski.

Na miejscu policjanci obeszli teren dookoła dyskoteki: było czysto. Około 4:00 z klubu wyszło trzech młodych mężczyzn.

– Przeszli oni obok dwóch umundurowanych policjantów i stojącego radiowozu – mówi Jackowski. – Jeden z mężczyzn krzyknął: „panowie, pomóżcie, bo będą nas bić” lub „gonią nas”.

Żaden z nich, zdaniem policji, nie zatrzymał się jednak przy funkcjonariuszach. Wszyscy poszli w kierunku miasta. Wśród nich był Sławomir Ł. z Biskupca.

– Nie potrafił on wyjaśnić zachowania swojego i dwójki kolegów – mówi Jackowski. – Stwierdził jedynie, że nie wiedział wówczas o obrażeniach Łukasza B. Mężczyźni opuszczając dyskotekę, nie mieli nawet zamiaru informowania policjantów o tym, co się wcześniej wydarzyło. Gdyby czuli się zagrożeni i chcieli poinformować policjantów o tym, co się stało, to wystarczyłoby, żeby się zatrzymali przy stojącym patrolu.


PYTALI, A TAMCI NIE POWIEDZIELI...

Sławomir Ł. z kolegami uciekli z dyskoteki. Kilka minut po nich przed klub wyszła grupa pijanych młodych mężczyzn. Wszyscy krzyczeli coś do siebie nawzajem.

– Policjanci, podejrzewając, że mają oni pretensje do mężczyzn, którzy wyszli wcześniej, podeszli do tych osób i próbowali ustalić, co się stało – mówi Jackowski.

Niczego jednak się nie dowiedzieli. Nikt ani słowem nie wspomniał im o bójce w sali i ciężko rannym Łukaszu.


ŁUKASZ O POMOC NIE PROSIŁ

Koledzy Łukasza Balewskiego uciekli przed swoimi oprawcami do miasta. W międzyczasie on sam czekał na pogotowie: najpierw w środku dyskoteki, schowany na zapleczu, potem przed klubem.

– Po wyjściu z budynku Łukasz B. podszedł do stojącej grupy osób, w której byli policjanci i jego znajomy z Iławy – mówi Jackowski. – Przywitał się z nimi i zaczął opowiadać o okolicznościach zdarzenia, w których doznał urazu oka.

Tak o bójce dowiedzieli się policjanci.

– Łukasz B. podczas przesłuchania wyjaśnił, że on osobiście przed przyjazdem karetki nie zwracał się do policjantów ze skargą, że został pobity. Jego zdaniem policjanci powinni usłyszeć jego rozmowę z kolegą – dodaje Jackowski.

Z policjantami rozmawiały dwie stojące z Łukaszem dziewczyny. Prosiły mundurowych o pomoc w przemyciu oka Łukasza.

– Policjanci, znając już okoliczności doznania obrażeń i widząc nadjeżdżającą karetkę pogotowia, odmówili wykonania czynności, które, ich zdaniem, powinien przeprowadzić tylko lekarz – komentuje Jackowski.


INTERWENCJA PRZED POGOTOWIEM

Jeszcze na miejscu, przed klubem, lekarz pogotowia zaczął opatrywać Łukasza Balewskiego. Do stojącej karetki podeszli policjanci. Pytali o obrażenia chłopaka.

– Obsługa karetki odpowiedziała patrolowi, że obrażenia mężczyzny będą znane po oględzinach w szpitalu – mówi Jackowski.

Przed 5:00 lekarz, który zajął się Łukaszem w szpitalu, zgłosił policji, że uszkodzenie oka jest ciężkie i ranny natychmiast będzie przetransportowany do olsztyńskiego szpitala.

Do akcji przystąpiła dochodzeniówka. W klubie, gdzie impreza miała się ku końcowi, zarówno właścicielka lokalu, jak i jego obsługa stwierdzili, że żadnego pobicia nie było. W poniedziałek, 25 grudnia, brat Łukasza, Marcin Balewski, złożył w iławskiej komendzie zawiadomienie o ciężkim pobiciu jego brata. Tego samego dnia policjanci zatrzymali dwóch z kilku mężczyzn, którzy go pobili.


MOGLI WYKAZAĆ INICJATYWĘ

O komentarz wyników postępowania poprosiliśmy samych zainteresowanych.

– Mimo wszystko uważam, że patrol policji mógł zainterweniować – mówi Łukasz Balewski. – Wiem, że nie mogli zapobiec temu, co się stało. W tej kwestii nie mam do nich żalu. Jednak wiem, że będąc na miejscu i wiedząc o tym, że dziura w moim oku to wynik pobicia, mogli reagować. Byli przecież świadkowie, sprawcy nie zdążyli się oddalić. Poza tym wiedziałem, kto mnie pobił. U góry na sali tanecznej było przecież potłuczone szkło, byli ludzie, którzy wszystko widzieli. Wystarczyło, żeby policjanci wykazali inicjatywę. Wiedzieli o przestępstwie. Wiem o tym, bo przeczytano mi ich zeznania. Dobry policjant nie czekałby na rozkaz, zgodnie z etyką nie pozostałby obojętny, chyba że dla policji liczy się tylko fakt zgłoszony…

Brat Łukasza, Marcin, nie kryje oburzenia.

– Wynik tego postępowania jest nie do przyjęcia – mówi. – Zresztą, szkoda słów...

Ze Sławomirem Ł. nie udało nam się skontaktować.


DYSKOTEKA NA CENZUROWANYM

Na polecenie komendanta Jackowskiego policja zebrała informacje na temat wszystkich odnotowanych incydentów w klubie Alex. Jak się okazuje, nie tylko pobicia są tam na porządku dziennym. Plagę stanowią kradzieże i niszczenie mienia. Stosowne pismo w tej sprawie otrzymał burmistrz Iławy. Nad dyskoteką Alex zawisło widmo odebrania koncesji na sprzedaż alkoholu. W praktyce oznacza to „śmierć” klubu.

– Uruchomiliśmy już stosowne procedury odnośnie odebrania właścicielowi dyskoteki Alex koncesji na sprzedaż alkoholu – mówi burmistrz Włodzimierz Ptasznik. – Właściciel lokalu otrzyma od nas pismo, na które powinien odpowiedzieć w ciągu dwóch tygodni. Trzeba mu dać szansę obrony. Możliwe, że ma on jakieś rozwiązania na poprawę bezpieczeństwa w lokalu i jego okolicy.

Okazuje się, że najwięcej zdarzeń miało miejsce przed samym klubem. W tych miejscach ochrona nie reagowała.


ZMIANY NA LEPSZE?

Od kilku tygodni w Alexie pracuje nowa, profesjonalna ochrona. Przede wszystkim nie można wyjść bez powodu z lokalu. Żeby wejść ponownie, trzeba wykupić bilet. Skończyły się też czasy, kiedy z butelkami czy kuflami można było chodzić po sali. Pijemy tylko przy barze lub lożach.

– Zatrudniłam nową, profesjonalną ochronę – mówi właścicielka dyskoteki Alex. – Poprzedni pracownicy nie sprawdzili się. Wiadomo, miejscowi to i więcej znajomych mieli. To z tym piwko, z tym setkę wypili. Był poważny problem z noszeniem przez nich jednakowych strojów. Nasza współpraca nie układała się najlepiej.

Jak było z porządkiem na sali?

– To, że do dyskoteki przychodziło dużo znajomych poprzednich ochroniarzy, oznaczało, że mieli oni po części „szczególne traktowanie”. Być może stąd te bójki – zastanawia się szefowa. – Jednak u nas nie było aż tak tragicznie. Większość awantur rozgrywała się na zewnątrz. W środku był w miarę porządek.


JUŻ ZAWSZE BĘDZIE INACZEJ

Łukasz Balewski miał marzenia. Chciał być zawodowym żołnierzem, pasjonuje się też samochodami. Przez 11 dni w Olsztynie walczono o jego wzrok. W kilka godzin po pobiciu przeszedł operację oka.

– Szkło wbiło się w rogówkę – mówi Łukasz. – Lekarze mówią, że to cud, że widzę.

Mimo wszystko uszkodzone oko już nigdy nie pozostanie sprawne. U Łukasza stwierdzono stały ubytek na zdrowiu. Praca w mundurze pozostanie już tylko marzeniem, a nawet praca mechanika stoi pod wielkim znakiem zapytania.

– Lekarze powiedzieli, że do końca życia nie mogę nic dźwigać – mówi Łukasz. – Możliwe, że czekają mnie kolejne zabiegi. Po urazie wewnątrz oka doszło do powikłań.

Łukasz był na badaniach w katowickiej klinice okulistycznej.

– Trzeba jeszcze miesiąc zaczekać, dać oku się wygoić – mówi Łukasz. – Potem kolejne badania, może zabiegi.

Chłopak wie, że jego życie nie będzie już takie samo.

MONIKA SMOLIŃSKA




Łukasz Balewski tuż po wyjściu z olsztyńskiego szpitala.
Jego oko już nigdy nie odzyska pełnej sprawności.

  2007-01-31  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129971043


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.