Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Burmistrz Żyliński żegna się startem wielkiej inwestycji
Ruszył projekt budowy nowej szkoły
Pomnik na stadionie. Nowa tablica na 100-lecie
Tajemniczy list. Więcek atakuje, Ryszczuk odpiera
Nasza miss ruszyła na podbój świata
Nie narzekajmy, żyjemy w fajnym kraju
Zamknięte kioski RUCH-u szpecą miasto
Pijany policjant uciekał kolegom
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Miejskiej w Iławie
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Powiatu Iławskiego
Czy policja mataczyła w sprawie pijanego kolegi?
Kino poprawia dźwięk
Miejscowy folklor dworcowy
Tłum odprowadził mistrza Bogdana Olkowskiego
Rozłam w SLD z powodu poparcia na burmistrza
PiS kontra kameleony
Znowu dzikusy na „dzikiej” plaży
Piękna i silna laska z Iławy
Szpital. Leczenie metodą na milczenie
Radny z wyrokiem. Nic się nie stało?
Więcej...

CZYTAJ

2003-08-07

Burmistrzu wyzdrowiej i walcz!


LESZEK OLSZEWSKI

Burmistrz Iławy – Jarosław M. – obiektywnie trzeba przyznać, osiągnął chyba większą sławę przez prawie rok swego urzędowania, niż jego poprzednik Adam Ż. przez lat kilkanaście. Abstrahując nawet od okresu, kiedy ten ostatni został posłem, ale i wtedy prasa, radio i telewizja nie obdarzały go tak obficie swoim zainteresowaniem jak tego, kto po nim objął rządy w tym niegdyś prężnym i pełnym entuzjazmu mieście! Teraz Iława pod względem prężności przypomina zdezelowaną sprężynę od taniego długopisu, entuzjazmu zaś w niej tyle, co aromatu w środku owadobójczym...

Uwierzcie mi lub nie, ale jestem człowiekiem, którego o wiele łatwiej ująć niż zrazić. Oczywiście jak każdy odczuwam w większości przypadków sympatię lub antypatię do kogoś, mniejsze lub większe ciepło lub chłód i temu podobne hiperbole stanowe. Najgorzej gdy ktoś zaczyna mnie śmieszyć, bądź irytować – tu generalnie mam tzw. czuja wyprzedzającego, czyli pierwszy kontakt praktycznie nigdy mnie nie myli. Czasem starczy zdjęcie, zasłyszana wypowiedź, replika na nią – jest tych czujek od groma i trochę!

I wcale nie zmierzam tym wyostrzonym akapitem do kolejnej części pastwienia się medialnego nad panem M., bo naprawdę pomału te wszystkie artykuły na jego temat (moje, to niewielki ich wycinek), zarzuty, wręcz czasem żarty i brak jakichkolwiek reakcji drugiej strony stają się żenujące – taka jest prawda. Grochem o ścianę chyba z większym powodzeniem przyszłoby tłuc, może nadszedł czas redefinicji przysłowia z udziałem „betonowego Jarosława”? Chociaż nie – nie wierzę, by mogło to po nim tak spływać jak woda niegazowana po kaczce, czego zdaje się mamy na dniach dowód.

Może wiecie, a jak nie – to zaraz się dowiecie, że na koniec lipca chyba najważniejszą sprawą w kalendarzu czcigodnego burmistrza pięknej Iławy, jest termin pierwszej rozprawy sądowej, gdzie ma on pełnić rolę człowieka, któremu prokuratura rejonowa postawiła kilka zarzutów karnych z pogranicza pospolitego kłamstwa, złodziejstwa i hochsztaplerstwa etc. Nie jeden zarzut, a dokładnie aż trzy (to nie żaden szampon!). Sytuacja tu ma się trochę jak ta z aferą Rywina. Słowem nie ma jeszcze formalnie winnych i niewinnych, ale każdy i tak wie o co chodzi i co w trawie piszczy!

FBI dawno już stwierdziła, bazując na wieloletnich doświadczeniach śledczych, że poznać człowieka, po tym jak się tłumaczy, gdy mu się cokolwiek zarzuca, np. mi zarzućcie, że zmieniam słupki z nazwami ulic np. na Lipowym Dworze, a każę wam puknąć się w czoło, albo dmuchnąć w alkomaty. Pan burmistrz M. jednak w identycznej sytuacji tego nie zalecał, tylko zarumienił się, fuknął m.in. na „Nowy Kurier” i zniknął w swoim własnym świecie urzędniczo-domowym. Symptomatyczne, nieprawdaż?

W związku z tym symptomem, inteligentnie postawiona kwestia zasadza się moim zdaniem teraz na jednym – czy i jak uda się posądzanemu o te świństwa umknąć odpowiedzialności za czyny popełnione, bo niestety znane są przypadki zabawy w kotka i myszkę z wymiarem sprawiedliwości! A taką szansę trudno przeoczyć! Jeśli komuś brakuje dowodów – wspomnijmy Leppera, który nieodmiennie ma w d... cały tutejszy system prawny i stan ten podtrzymuje z miesiąca na miesiąc. Bowiem sposobów uchylenia się od odpowiedzialności (albo w najgorszym wypadku opóźniania postępowania sądowego w swojej sprawie) jest naprawdę bez liku, a to już dla średnio nawet rozgarniętego adwokata popularna woda, na nie mniej popularny młyn! A jeszcze jak młyn ma z czego płacić, to odpłatnej wody na pewno nie zabraknie!

Nie chcę tu niczego insynuować, ale wszystko powoli zaczyna mi się układać jakoś w konsekwentną całość, aż za konsekwentną w swej średnio zawoalowanej warstwie logistycznej. Dobrze poinformowane zazwyczaj źródła donoszą nam bowiem, że na tydzień przed wezwaniem przed sąd, biedny Jarosław Ciemiężony zapadł na ultra-nagłą dolegliwość w piersi i zdecydował się w związku z powyższym na poleżenie w szpitalu, nawet olsztyńskim na czas dni „x plus-minus kilkanaście”! Jak to serce wyczuło kiedy zacząć szwankować – w tak kryzysowym momencie swych dziejów, ale jednocześnie w momencie najbardziej potrzebnym jego posiadaczowi...?

Jednak ten nie do przewidzenia niefart Jarosława M. był już od kilku miesięcy tematem spekulacji ludzi z branży prawniczej, którzy z wyjątkowej miary intuicją wyczuli – już około wiosny tego roku – ewentualny pechowy scenariusz wypadków, który ziścił się z podziwu godną konsekwencją! Cud goni tu cud, zwróćcie więc życzliwą uwagę w jak naznaczonym przez bóstwa miejscu przyszło wam na co dzień egzystować i kupować rano pieczywo pod mleko w kartonie i jakiś tani serek, bądź dżem z czarnej porzeczki – nie wiem czy czegoś nie pominąłem?

Chociaż, żeby nie być posądzonym o cynizm, zakładam też „optymistycznie”, że Jego M.-inencja mogła słabować w tym terminie całkowicie przypadkowo i obiektywnie – system nerwowy – załóżmy ma wszystkiego dość i wysłał do serca telegram „zluzujmy trochę, bo po nas!”. Nie dziwi mnie w tak postawionym kontekście sam fakt znerwicowania organicznego naszego bohatera, ale przyznajmy jasno od razu, że delirium owo nie spadło na przypadkowego człowieka na ciężkim urzędzie – Stolicę Prawości, Uczciwości, Arkę Etyki i Cnót Wszelakich, np. z przepracowania – a dosięgło personę, której „sława” bierze się jakby z biegunowych przeciwieństw wymienionych cech pozytywnych – gdyż to fakt bezdyskusyjny.

Na koniec jednakże chciałbym wlać w sterane i znękane serce byłego burmistrza Jarosław M. trochę ciepłego wywaru. Nikomu chyba bardziej, jak panu i ludziom, którzy jemu zaufali nie zależy na tym, by sprawa karna z pańskim udziałem udowodniła niezbicie, że padł pan ofiarą oszczerstw ludzi zawistnych, którzy łgali z nudów w materiale dowodowym zbieranym przez prokuraturę. Narażając się tym samym na kary więzienia – pewno też z nudów, albo przesilenia pogodowego w czasie, gdy składali obciążające pana, cholernie poważne i konkretne zeznania.

Bo jeśli z tymi sprawami nie ma pan absolutnie nic wspólnego, to wiele osób może pana nie trawić jako sąsiada, burmistrza, człowieka, ale nigdy nie przylgnie do pana łata oszusta, łapówkarza czy hochsztaplera, a to coś raczej warte stoczenia walki sądowej. Nie wiem jak pan, ale ja – mając tak radosną perspektywę pokazania swojej niewinności i umaczania innych w zgotowanym sobie błocie – raczej ozdrowiałbym na szpitalnym łożu i stawił się na nawet w pidżamie na sprawie, niż pakowałbym się w chorobę w tak dobijającej przeciwne panu hieny i szakale chwili. Przepraszam oczywiście za idiotyzm, że chorobą da się sterować, ale sami wiecie, że nie jest to niemożliwe... Osobliwie zasobnie uposażonym.

Mija „porodowe dziewięć miesięcy” nowo wybranego burmistrza w tak pięknym mieście, jakim jest Iława. Abstrahując od czegokolwiek tu poruszonego, wyjdźcie na ulicę i zobaczcie do czegokolwiek pozytywnego to doprowadziło? W ramach akcji antystresowej polecam dowolny bar piwny... Zaszkodzić nie może!

LESZEK OLSZEWSKI

  2003-08-07  

Komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na FORUM
Wróć   Góra strony
119940056


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.