Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
CZŁOWIEK ROKU 2019. Głosujemy!
Uwaga początkujący przedsiębiorcy!
Radni Iławy spierają się o patrona roku 2020
Poradnik. Malowanie ścian i sufitów
O przyszłości kulejącego targowiska miejskiego w Iławie
Internet. Oszuści coraz bardziej cwani
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Molestowany przez księdza żąda odszkodowania od biskupa
Przyroda. Leśne pomniki chronione
Przedsiębiorcy czują się skrzywdzeni podwyżkami podatków
Gmina wiejska Iława. Bezpieczny plan wydatków na 2020 rok
Miasto Iława. Lotnicza majówka wykreślona z budżetu
Kocioł gazowy alternatywą dla „kopciucha”
Więcej...

CZYTAJ

2004-12-15

Boże uchowaj od takiego zięcia! – 2.


Prokurator, po tym jak Dawid O. pobił rodziców swej ukochanej, zakazał mu zbliżać się do nich bliżej niż na sto metrów. Dwa tygodnie po całym zajściu Dawid O. opowiedział nam swoją wersję wydarzeń. Matka dziewczyny Dawida do dziś ma siniaki. Znów powracamy do tego zdarzenia, które coraz bardziej staje się zagmatwane.

Przypomnijmy. Tydzień temu 21-letniemu Dawidowi O. z Iławy prokurator przedstawił zarzuty m.in. używania przemocy i groźby karalnej wobec małżeństwa Żulewskich z Dziarn oraz prowadzenia auta po pijanemu. Za wszystkie te występki grozi mu kara do 3 lat więzienia. Prócz tego Dawid ma zakaz zbliżania się do Żulewskich. Jeśli go złamie, od razu idzie za kratki.

TO MOJA WINA

Dawid od ponad 4 lat jest z Kamilą Żulewską. Niedługo mają się pobrać.

– Mieszkam u Dawida od dawna – mówi Kamila. – Zawsze, gdy kończył pracę, przyjeżdżał po mnie do moich rodziców do Dziarn i razem jechaliśmy do niego do Iławy.

Tego wieczora było tak samo. Dawid wszedł po cichu do mieszkania państwa Żulewskich, obudził Kamilę i mieli jechać: – Nie wszedłem z drzwiami do środka, jak podała gazecie policja – opowiada swoją historię Dawid O., który nie zgodził się na publikację swojego wizerunku i nazwiska – Do dziś drzwi stoją w futrynie, tak jak stały. Nie wszedłem też do domu Kamili przed 23:00, ale po 21:00.

– To moja wina – dodaje Kamila. – Wszystko przeze mnie. Tego dnia wypiłam sobie z mamą. Wcześniej powiedziałam Dawidowi, że chyba jestem w ciąży.

– Wściekłem się, gdy zobaczyłem ją pijaną – opowiada Dawid. – Krzyknąłem na nią. Jak może pić, jeśli wie, że jest w ciąży?! Wtedy obudziła się matka Kamili i doskoczyła do mnie. Była pijana. Odepchnąłem ją. Uderzyła o coś, ale potem wstała i znów do mnie doskoczyła. Kamila zaraz potem wybiegła z domu.

Wrzaski obudziły ojca Kamili.

WZIĘLI SIĘ ZA ŁBY

– Ojciec Kamili też był pijany – mówi Dawid.

– On rzadko kiedy jest trzeźwy – wtrąca Kamila. – Potrafi przez dwa tygodnie pić i nie wychodzić z łóżka. Wtedy miał taki maraton.

Starszy mężczyzna wdał się w kłótnię z chłopakiem. Potem, jak mówi Dawid, znaleźli się na dworze. Tego, jak doszło do bójki między nim a ojcem Kamili, nie pamięta.

– Wiem, że biłem się z nim. Nawet nie wiem, jakim cudem znaleźliśmy się na dworze – Dawid stara się odtworzyć wydarzenia. – Gdy biłem się z ojcem Kamili, jej matka naskakiwała na mnie od tyłu i biła, gdzie popadło. Odepchnąłem ją. Uderzyłem też raz z otwartej dłoni. Chcę wyrwać Kamilę z tego domu, by żyła normalnie, a nie tylko od butelki do butelki. Nie chcę, by była taka, jak oni.

TYLKO TRZYMAŁEM KÓŁKO

– Nie wiem, co się działo w domu – tłumaczy dziewczyna. – Wyszłam, gdy tylko Dawid zaczął się bić z ojcem. Czekałam pod warsztatem, gdzie pracuje Dawid. Przyjechał tam po jakimś czasie. Miał w schowku w samochodzie ćwiartkę wódki. Wypił to. Był strasznie zdenerwowany.

Młodzi poszli potem na górę warsztatu. Zjedli tam kolację. Dziewczyna chciała jechać już do Iławy, ale chłopak kategorycznie odmawiał, bo wiedział, że jest pod wpływem alkoholu.

– Nie chciałem, by się coś stało – mówi Dawid. – Zamknąłem warsztat i usiedliśmy w aucie. Kamila była tylko w piżamie, więc włączyłem silnik, by nagrzać. Wtedy przyjechała policja. Ja tylko siedziałem i trzymałem kółko. Nie miałem zamiaru jechać.

Ktoś wezwał policję. Prawdopodobnie brat Kamili, który wrócił do rodzinnego domu po 22:00 z pracy.

Matka Kamili trafiła na trzy dni do szpitala. Miała poważne rany na całym ciele.

NIE MAM PAZNOKCI

– Mama wyglądała strasznie – opisuje dziewczyna. – Byłam w szpitalu. Wystraszyłam się. Przecież jak wychodziłam tamtej nocy z domu, to nie miała żadnych ran na twarzy!

Pan Żulewski ma głęboko podrapaną całą twarz.

– Jak ja mogłem go tak podrapać – mówi Dawid, pokazując swe obgryzione paznokcie. – Czym niby go tak podrapałem?! Oni sami się potem pobili, jak my już wyszliśmy.

– Bywało tak czasem w domu – przypomina Kamila. – Rodzice bili się. Szczególnie wtedy, gdy wcześniej był alkohol.

PRZEPROSIŁ PRZYSZŁĄ TEŚCIOWĄ

Dawid na 48 godzin został zatrzymany na policji. Gdy wyszedł, od razu poszedł z Kamilą do szpitala do jej matki. Kupił kwiaty i przeprosił przyszłą teściową. Liczył też na to, że kobieta wycofa oskarżenie. Dziewczyna także rozmawiała z matką i przekonywała ją, by wycofała sprawę.

– Nie wiem, czemu tego nie zrobili – mówi Kamila. – Mama nie kryje w sobie żadnej złości i urazy do nas. A tata? On w ogóle może nie pamiętać tamtego wieczora, jeśli pił bez przerwy ponad tydzień. Wszyscy złożyli na policji takie zeznania, jakie chcieli. Dawid jest czasem porywczy, ale nie pobiłby mojej mamy. Tam musiało wydarzyć się jeszcze coś, jak już oboje wyszliśmy.

TO SPOKOJNA RODZINA

– Jej rodzice są spokojnymi ludźmi – mówi z kolei sołtys Dziarn, który niechętnie wypowiada się na ten temat. – A to, że chłop czasem wypije, to normalne. Matka dbała o Kamilę zawsze. Z tego, co udało jej się zarobić, uzbierała na malucha dla niej. Nic złego na tych ludzi nie powiem.

Po krótkim spotkaniu z sołtysem pukam do drzwi Żulewskich. Otwiera spracowana kobieta, na twarzy której widać jeszcze gojące się siniaki.

KŁAMIE, BY SIĘ WYBRONIĆ

– Ja jestem pijaczką?! – nerwowo reaguje na moje pytanie Bogusława Żulewska, matka Kamili. – Robię, co mogę, by moim dzieciom żyło się godnie. Córka ukończyła szkołę krawiecką. Potem już nie chciała się uczyć. Od kiedy poznała Dawida, jest nieznośna. Dałam jej na prawo jazdy, kupiłam malucha, a oni wyśmiali mnie. Samochód stoi więc pod domem.

W pokoju jest Marcin, brat Kamili, który już na samo imię Dawid reaguje nerwowo.

– Jak rodzice mogli się pobić? – mówi brat. – Gdy wszedłem do domu, matka leżała w jednym pokoju, a ojciec cały we krwi w kuchni! Tu na drzwiach jest jeszcze ślad, jak kopnął w nie nogą. Kłamie teraz, by się wybronić. Przyszedł już wtedy do nas pijany.

– Chciałam uchronić przed nim córkę – mówi matka. – On skończył tylko podstawówkę, nigdzie nie pracuje. Kiedyś zabrał ją gdzieś na 2 miesiące. Nie wiedziałam, co się z nią działo. To przy nim zaczęła pić piwo. Ona jest przez niego zastraszona. Już nieraz napadał na nasz dom. Ja nie piję alkoholu, syn też nie. Mąż czasem wypije, ale nigdy nie jest agresywny.

Matka, jak opuszczałam ich dom, rozpłakała się: – Niedługo święta. Chciałabym, by nasza Kamila byłą razem z nami przy stole, ale czy on jej na to pozwoli? – kończy kobieta.

Kamila i Dawid nie zgodzili się na zdjęcie. Twierdzą, że są niewinni, ale twarzy nie pokazali.

JOANNA MAJEWSKA



Bogusława Żulewska. To do niej
zakaz zbliżania się ma Dawid O.

  2004-12-15  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
128198299


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.