Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Kierowca bez mandatu za ucieczkę
Ząbrowo wymaga uwagi
Fabryka POL-MAK zabiera głos
Więcej...

CZYTAJ

2016-06-01

Błaganie o przyjazd karetki


Do redakcji Kuriera zgłosiła się Bożena Puszcz z Zalewa, która w piątek wieczorem usiłowała wezwać karetkę ze szpitala w Iławie. Kobieta i jej cierpiący syn przeżyli koszmar. Pomoc wysłano do nich dopiero przy czwartym zgłoszeniu. W ostatnim momencie.

– Przyjechał do mnie w odwiedziny syn. Po obiedzie zaczął boleć go żołądek. Wieczorem położył się spać, ale nie mógł zasnąć z bólu, który się nasilał – mówi Bożena Puszcz. – Syn był cały zlany potem i miał problemy z oddychaniem, więc zadzwoniłam po pogotowie.

Kiedy kobieta poinformowała dyspozytorkę o objawach u 27-latka, ta zaleciła, by pani Bożena samodzielnie przywiozła go do szpitala.

– To był piątek, godzina około 23. Ciężko było znaleźć kogoś, kto pojechałby do szpitala. Nie mam samochodu – tłumaczy matka pacjenta.

Kobieta za radą dyspozytorki zadzwoniła do ambulatorium nocnego przy szpitalu, ale tam również odmówiono wysłania karetki. Zalewianka ponownie zatelefonowała więc na numer alarmowy pogotowia i znowu odmówiono jej pomocy.

– Mówili, że to nie małe dziecko, więc trzeba przyjechać samemu. Tłumaczyłam, że stan syna się pogarsza, a ja naprawdę nie mam jak go zawieźć do szpitala. Błagałam o pomoc, bo widziałam, że to naprawdę coś poważnego – mówi kobieta.

DO CZTERECH RAZY SZTUKA

Dopiero czwarty telefon około kwadransa po północy spowodował, że do 27-latka została wysłana karetka.

– Przyjechali i podali mi kroplówkę. Dostałem też leki przeciwbólowe, ale nic nie pomagało, więc zabrali mnie do szpitala – mówi Sławomir Puszcz.

Na miejscu wykonano pacjentowi prześwietlenie. Okazało się, że miał wrzód, który uszkodził żołądek. Konieczna była natychmiastowa operacja.

– Mówili, że wrzód nie pękł, ale zrobił mi dziurę w żołądku. Mam żal, że karetka nie przyjechała od razu. To był ból nie do zniesienia. Tak silny, że mało co pamiętam z tego wieczora – mówi pacjent. – Lekarz, który ze mną rozmawiał w szpitalu, mówił, że sytuacja zagrażała życiu i dziwił się, że dyspozytor nie wysłał karetki od razu.

Pan Sławomir na oddziale chirurgii ogólnej przebywał do wtorku. W otrzymanym wypisie wyczytał, że wrzód jednak pękł.

– Pogotowie przyjechało w ostatnim momencie. Mało brakowało, a byłoby za późno – mówi mężczyzna. – Najgorsze jest to, że karetka pogotowia w Zalewie stacjonuje najdalej pół kilometra od mojego rodzinnego domu. Czy nie mogli przyjechać od razu i sprawdzić, czy nie dzieje się coś poważnego? Przecież to tylko kawałek. A oni tłumaczyli, że ból brzucha to nie zawał, więc karetka nie przyjedzie...

To pytanie zadaliśmy rzecznikowi iławskiego szpitala Tomaszowi Więckowi. Czekamy na odpowiedź, o której niezwłocznie poinformujemy czytelników.

CO MOŻE ZROBIĆ PACJENT?

Skontaktowaliśmy się również z rzecznikiem prasowym Warmińsko-Mazurskiego Oddziału NFZ w Olsztynie, by dowiedzieć się, czy istnieją jakieś wytyczne, którymi dyspozytor pogotowia kieruje się przy wysyłaniu zespołu medycznego do pacjenta lub informowaniu go o konieczności samodzielnego przyjazdu w celu uzyskania pomocy.

– O konieczności wysłania karetki decyduje dyspozytor na podstawie przeprowadzonego wywiadu. Decyzja taka jest zawsze poparta przesłankami medycznymi – mówi Magdalena Mil, rzecznik NFZ w Olsztynie. – Jeżeli pacjent uważa, iż personel medyczny popełnił błąd w procesie leczenia, postępuje sprzecznie z zasadami etyki zawodowej lub nie wykonuje usług medycznych z zachowaniem należytej staranności i zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, instytucją kompetentną do rozpatrzenia sprawy jest Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Izby Lekarskiej.

Pacjent ma prawo także zgłosić swoje uwagi pisemnie bezpośrednio do dyrekcji szpitala oraz Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie (bezpłatna ogólnopolska infolinia 800-190-590, czynna od poniedziałku do piątku w godz. 9-21).

KATARZYNA POKOJSKA





Zalewo. Bożena Puszcz
usiłowała wezwać karetkę
do cierpiącego syna.
Udało się dopiero
za czwartym razem.





Iława. Dyspozytor dopiero po czwartym telefonie kobiety
wysłał do pacjenta karetkę pogotowia.
Po dotarciu do szpitala od razu konieczna była operacja.




BIURO RZECZNIKA
dla województwa warmińsko-mazurskiego
telefon: (89) 539-19-29 wew. 44
adres e-mail: a.patkowska@hipokrates.org





Czytaj następny artykuł w tej sprawie:
Komu karetka, komu oddział

  2016-06-01  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
116868685


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.