Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
CZŁOWIEK ROKU 2019. Głosujemy!
Uwaga początkujący przedsiębiorcy!
Radni Iławy spierają się o patrona roku 2020
Poradnik. Malowanie ścian i sufitów
O przyszłości kulejącego targowiska miejskiego w Iławie
Internet. Oszuści coraz bardziej cwani
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Molestowany przez księdza żąda odszkodowania od biskupa
Przyroda. Leśne pomniki chronione
Przedsiębiorcy czują się skrzywdzeni podwyżkami podatków
Gmina wiejska Iława. Bezpieczny plan wydatków na 2020 rok
Miasto Iława. Lotnicza majówka wykreślona z budżetu
Kocioł gazowy alternatywą dla „kopciucha”
Więcej...

CZYTAJ

2005-01-12

Biedne to miasto...


Andrzej Kleina: Lotem sokoła

Talmud powiada: „Biedna to kraina, której lekarz jest chory, a okulista jednooki”. A Rabbi Jehuda dodaje: „Biedne to miasto, gdzie burmistrz chroniczny rządzi, niewybujałe możliwości intelektualne jednocześnie posiadając”.

Biedne to miasto, gdzie do czterech polskich, a więc także miejskich plag głównych – wiosny, lata, jesieni i zimy – dochodzi brak cienia dowcipu, czy też myśli. Biedne to miasto, gdy burmistrzem, narcyzm własny i megalomania kierują...

Chociaż nie zazdroszczę mu posady! Rano wstawaj i wypucowany na wzór biznesmena, czerwoną resentymentalną koszulę wdziawszy, leć do roboty w garniturze. Trzyczęściowym! Z kamizelką! Kuloodporną! Na miejscu – w Lubawie! – wyprodukowaną. Trza swój biznes lokalny przecież popierać. Bo przygadają! Zaraz potem spotkanie. Robocze! Wewnątrz zakładu! Pod eskortą pana Stasia i Maćka. Trzeba przecież ustalić, co w danym dniu robić, żeby się nie narobić. Panowie próbują nie tylko swoje ugrać, ale także burmistrza oduczyć manier sekretarza miejskiej organizacji partyjnej. Wszak trza by drugą kadencję zaliczyć. W sposób bardziej cywilizowany...

A w ogóle to burmistrz Lubawy Edmund Standara lekko nie ma. Przez cały rok gonitwa. A to dzieciom cukierki trzeba rozdać, do emerytów nie wypada nie zajrzeć, wędkarzy słodkowodnych uhonorować (może by burmistrz Maśkiewicz wzór powielił i Zygę Wyszyńskiego nagrodził?...), a i wstęgę gdzie niegdzie – rzadko co prawda – przeciąć. A ile też się naużerać trzeba z radnymi nim na ludzi się ich wychowa? I problemy z zamówieniami publicznymi niemałe, a i sport praktyczny trza co nieco wzmocnić. Stu takich piłkarzy plus ich rodziny i znajomi, to z pięćset (no, może trzysta...) głosów wyborczych. A w ogóle to praca, praca i jeszcze raz praca. I ta ciągła czujność. Żeby jakiegoś haka wrogowie nie znaleźli. I ciężko jest ciągle się tak w gazecie uśmiechać, kiedy uśmiechu Krzysia Hołka się nie posiada. Ba, żeby to wszystko! Jeszcze robota kierowcy żony własnej, stresująca nad wyraz, bo to przecież zakupy trzeba zrobić...

Wszystko to nic jednak z tym, co Lech Wałęsa przeżywał. Marek Ryszard Groński tak opisywał: „Rano wyciągaj jednego syna z komisariatu. W południe załatwiaj drugiemu awans w UOP-ie, chociaż studiuje zaocznie (nikt go na studiach na oczy nie widział). Wieczorem oglądaj popisy córki baletnicy w Teatrze Wielkim. W nocy konferencja z panem Mnietkiem. Szarówka, czyli msza odprawiana przez księdza Cybulę. A potem śniadanie: owsianka i Falandysz. I to ma być życie?”.

Gdyby nie to, że zabrzmiałoby to jak nekrolog, powiedziałbym, że lubawski sport stracił coś znaczącego i niezwykłego wraz z odejściem Józka Blanka do magistratu nowomiejskiego. Umawiałem się z Józkiem na rozmowę szczerze partyjną wręcz, na początku stycznia. Nie zdążyłem! Będę musiał do Nowego Miasta dotrzeć (dotarłem! – str. 3). Pamiętaj Józek! Nie daruję ci tej nocy, tfuuu... rozmowy!

Kiedy wpadł do mnie Stachu, po oczach widziałem, że oberwę: – Z kim ty rozmawiasz, człowieku?” – warknął. – Normalny czytelnik, chce czytać o normalnych ludziach. Człowiek normalny przecież zawsze i wszędzie zbliża się do przeciętnej. A ty rozmawiasz z ludźmi nieprzeciętnymi. To normalnego czytelnika wkurza... Ilu ludzi wiersze pisze?

Ponieważ głos Stacha, jest głosem ludu dla mnie, nawet jeśli jest to głos ludu warczącego, pomyślałem, że w takiej sytuacji muszę ustalić, kim jest człowiek normalny. Bo rzeczywiście w oczach statystyka człowiek normalny zbliża się do przeciętnej. Chociaż... Co ja będę ustalał. Na pewno człowiekiem normalnym jest burmistrz Edmund Standara. Burmistrz iławski Jarosław Maśkiewicz też! I ci inni z okolicy... Bo czy odbiegających od normy przeciętności ludzie by wybrali? Patent więc mam prosty. Będę gadał z prostymi, normalnymi burmistrzami. To i normalny czytelnik się nie wkurzy. Bo o tych z pogranicza błędu statystycznego zabiegać nie będę. Od lubawskiego EDMUNDA I CHRONICZNEGO zacznę. Czy będzie mógł mi odmówić? Na ojca się powołam, który mnie uczył. Prac ręcznych w „gamaji” (liceum).

Ale! Gały niebieskie wybałuszyłem obficie, kiedy w „Głosie Lubawskim” zapoznałem się na dwóch stronach z osiągnięciami burmistrza Edmunda. Powiada – techniką wicie, rozumicie – że fundusze strukturalne dla was pozyskałem. Zaplecze kuchenne też w szkolnictwie zlikwidowałem. Zabieg ten pozwolił znacznie ograniczyć koszty utrzymania miejskich placówek. Domyślacie się dlaczego? Wszak nauczyciel najedzony, to nauczyciel ospały. A uczniowie? Kto będzie się uczniami przejmował, niech w domu żywią ich.

Ponieważ miejsca tym razem nie starczy na omówienie całości osiągnięć burmistrza, przyrzekam solennie, że w najbliższym czasie do nich powrócę. Albo i nie powrócę, biorąc przykład z naczelnego „Głosu”, który wielokrotnie obiecywał „do tematu wrócimy”, nie wracając nigdy.

Jakieś 15 lat temu przeczytałem, iż sformułowanie „wyjść z kryzysu” popularne w Polsce od zawsze, relegować należy, czyli po polsku mówiąc – usunąć z języka potocznego i urzędowego. Później następowało tłumaczenie dlaczego! Wniosek był jednoznaczny. Kryzysy w Polsce tak się zakorzeniły, czy raczej z Polską zaprzyjaźniły, że w myśl prawdy ogólnej, kto w nie wszedł, wyjść nijak nie może. Wówczas sądziłem, że to pesymizm i abnegacja, czy jakaś inna obu półkul mózgowych masturbacja. Dzisiaj sądzę, że gość był genialny. Doświadczenie ostatnich lat uczy, że z kryzysu wyjść nie można bezwzględnie. Nawet wizjoner taki niemały, mesjasz polskiej ekonomii jak profesor Kołodko, nie dał przecież rady...

Czy przeto burmistrz lubawski jest w stanie uporządkować kryzys miejskich finansów, którą to schedę ciężką przejął po poprzedniku? Życzę mu tego bardzo! Dowodem wprost jednak na to, że pomysłu żadnego nie ma, jest artykuł sponsorowany w „Głosie Lubawskim”. Tylko dlaczego podatnik lubawski musi płacić za taki komunistyczny wygłup? Propagandę sukcesu! Obrażającą lubawiaków inteligencję! Dlaczego musimy płacić za tekst będący de facto rozpoczęciem oficjalnym kampanii wyborczej? Prywatnej kampanii za pieniądze podatnika! W sytuacji zaciskania pasa!

Czy da radę burmistrz chroniczny sportowy kompleks za 10 mln w Lubawie pobudować, kiedy nie potrafi (mimo obiecywanych oszczędności finansowych) basenu aktualnego wodą za 20 tysięcy złotych napełnić? Tak sport i rekreację kochając? Przeznaczając część tych pieniędzy, niestety, na swoją kampanię wyborczą...

Biedne to miasto, gdy burmistrzem narcyzm i megalomania kierują, oj biedne... Biedne to miasto, w którym lekarz jest chory, a okulista jednooki... Biedne to miasto, w którym zapędzeni ludzie, a jednocześnie zaczadzeni w śnie chocholim budzą się na jedno oko podczas wyborów i próbują utrafić z wybraniem. Wybraniem takich różnych burmistrzów chronicznych. Organizacyjnie apatycznych i intelektualnie anemicznych...

Com napisał, napisałem...

Andrzej Kleina

  2005-01-12  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
128198344


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.