Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2003-05-14

BURMISTRZ M. JEST OSKARŻONY


O nadużycie władzy i fałszerstwo dokumentów oskarżyła burmistrza Iławy tutejsza Prokuratura Rejonowa. Czy Jarosław M. – wspólnie z podległymi mu urzędnikami, a także znanym lubawskim biznesmenem – wyłudził znaczną dotację na miejską inwestycję, która powstała tylko na papierze? O winie przesądzi werdykt sądu. Według prokuratury do przestępstwa miało dojść w latach 1998-99, gdy Jarosław M. był jeszcze burmistrzem Lubawy.

Akt oskarżenia przeciwko burmistrzowi Jarosławowi M. (SLD) przesłano w poniedziałek 5 maja 2003 roku do iławskiego sądu rejonowego. O co oskarżono samorządowca? Prokurator zarzuca mu przekroczenie uprawnień, poświadczenie nieprawdy w dokumentach i oszustwo kredytowe.

Poszło o tzw. dotację celową, jaką lubawski magistrat otrzymał przed pięcioma laty od wojewody olsztyńskiego. Kwota 100 tys. zł miała być wykorzystana na budowę chodników, ulicy i parkingów oraz przebudowę sieci energetycznej na osiedlu Rzepnikowskiego w Lubawie. Rok później miejscy urzędnicy rozliczyli się z wykorzystania tych pieniędzy – do wojewody wpłynęły wszystkie dokumenty rozliczające rzekomo zakończoną budowę.

– W rzeczywistości prac jednak nie wykonano, bo na osiedlu przebudowano jedynie linię energetyczną z naziemnej na podziemną – mówi Tomasz Rek, prokurator rejonowy w Iławie. – Chodniki i ulica nie powstały do dziś.

Sprawa zapewne nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie sprzeczka w urzędniczej „rodzinie” zakończona bezzasadnym zwolnieniem dyscyplinarnym niepokornego i nie umiejącego trzymać język za zębami pracownika, Mariana B. To dzięki niemu sprawa wyszła na jaw w połowie 2002 roku, kiedy mimo wszystko odważył się złożyć doniesienie do prokuratury.

Z ustaleń prokuratury wynika, że fikcyjne inwestycje w Lubawie zatwierdzili... urzędnicy wojewódzcy. Jak to możliwe?

Gdy na odbiór fikcyjnej inwestycji przyjechała kontrola wojewody, lubawscy samorządowcy postawili tablice z nazwą ulicy (która miała powstać) na wybudowanej już dawno niewielkiej osiedlowej uliczce, którą pokazali kontrolerom.

– Gdy miała przyjechać kontrola z województwa, lubawscy urzędnicy pod osłoną nocy pozamieniali tablice z nazwą niezabudowanej ulicy Chrobrego na niewielką obok, ale odpowiednio już wykończoną osiedlową uliczkę Królowej Jadwigi – mówi pragnący zachować anonimowość pracownik lubawskiego magistratu. – Dla niewtajemniczonego oka droga była. Kontrola odjechała więc zadowolona.

Byłemu burmistrzowi Lubawy Jarosławowi M. grozi kara do pięciu lat więzienia. Wraz z nim na sądowej ławie oskarżonych zasiądą trzy inne osoby: Wiesław P., kierownik wydziału inwestycyjnego (dziś, podobnie jak burmistrz M., pracuje w iławskim ratuszu), Marian B. oraz Tadeusz M., znany w Lubawie przedsiębiorca, który wystawiał rachunki za budowę ulicy. Wszyscy mają odpowiadać z wolnej stopy.

Jarosław M. wygrał ubiegłoroczne wybory na burmistrza Iławy, startując z listy SLD-UP. Mimo przedstawienia mu aktu oskarżenia wcale nie zamierza zrezygnować ze stanowiska w Iławie: – Nie przyznaję się do winy i nie chcę o tym rozmawiać. Bez komentarzy – stwierdził w poniedziałek.

Walery Piskunowicz, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie: – Burmistrz traci stanowisko jedynie wtedy, kiedy zostanie skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne. Może też sam zrzec się mandatu. Mieszkańcy mogą odwołać go w referendum dopiero po roku od objęcia przez niego tego stanowiska.

Cała sprawa wydostała się do prasy w lutym tego roku. Wtedy burmistrz M. natychmiast zwołał konferencję prasową w ratuszu, podczas której odczytał z kartki krótkie, lakoniczne oświadczenie. Absolutnie nie chciał natomiast odpowiadać na pytania dziennikarzy. Zarzekał się, że jest niewinny: „W żaden sposób i nigdy nie naruszyłem prawa”.

Prokuratura Rejonowa w Iławie jest całkowicie innego zdania.

Dla „Nowego Kuriera Iławskiego”:
KRZYSZTOF OLSZEWSKI
Gazeta Wyborcza Olsztyn

  2003-05-14  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117173256


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.